Złota jesień rządowych doradców

Złota jesień rządowych doradców

Również większość czołowych pozarządowych ekspertów broniących OFE była lub jest związana z sektorem finansowym, czerpiącym zyski z nowego systemu emerytalnego. Dane, ujawnione przez portal TVP, rzucają nowe światło na trwający konflikt między ministrem finansów, Jackiem Rostowskim, a zespołem ekspertów pracującym pod kierownictwem Michała Boniego.

Po tym, jak rząd przedstawił zarys propozycji zmian w systemie emerytalnym, trwa spór o rolę OFE i to, czy lepiej potrafią one zarządzać pieniędzmi Polaków niż Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak dotąd stanowisko premiera i jego otoczenia było mało zrozumiałe. Jeśli OFE się nie sprawdziły, dlaczego nie proponuje się ich likwidacji? Jeśli się sprawdziły, dlaczego ingerować w dotychczasowe zasady ich funkcjonowania? – pyta tvp.info. Fakt, że istotny wpływ na najbliższe decyzje rządu będą mieć ludzie od lat związani z funduszami emerytalnymi, rodzi pytania o konflikt dobra obywateli i interesów finansjery.

Od 2008 r. w radzie nadzorczej ING PTE SA zasiada główny twórca nowego systemu emerytalnego i jeden z jego czołowych obrońców, Marek Góra. Na początku reformy emerytalnej do rady nadzorczej PTE Nationale Nederlanden SA należał inny autor reformy, Jerzy Hausner. Bezpośredni związek z OFE ma współtwórczyni nowego systemu emerytalnego, Ewa Lewicka-Banaszak. Od 2002 r. jest ona prezeską Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, która zrzesza 12 spośród 14 towarzystw emerytalnych działających na rynku. Aż do dwóch rad nadzorczych PTE należał największy zwolennik OFE w obecnym rządzie, Michał Boni. Działał on w nich od początku reformy, czyli od 1999 r. W latach 1999–2003 był członkiem rady nadzorczej PTE Warta SA, a w latach 2004–2006 – PTE Aviva SA. Również obecny minister finansów, Jacek Rostowski pracował w sektorze bankowym, w latach 2004–2007 będąc doradcą zarządu Pekao SA.

Nie można nie wspomnieć o szefie Rady, Janie Krzysztofie Bieleckim, który w latach 2003–2010 był prezesem zarządu Banku Pekao SA. Członkiem rady nadzorczej Aegon PTE SA wciąż jest inny przedstawiciel Rady, jeden z najpopularniejszych komentatorów ekonomicznych i zarazem obrońców OFE, Witold Orłowski. Kolejny członek Rady, Bogusław Grabowski w latach 2004–2006 był prezesem zarządu Skarbiec Emerytura SA.

Istotne role w instytucjach zaangażowanych w nowy system emerytalny pełnili lub pełnią również inni doradcy premiera: Andrzej Klesyk, Dariusz Filar, Mateusz Morawiecki, Aleksandra Wiktorow, Jacek Wiśniewski, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Rządowy projekt nowej ustawy emerytalnej właśnie trafia do konsultacji społecznych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Obywatel związkowiec

Obywatel związkowiec

Był związany z lewym jej skrzydłem – redagował podziemną prasę, współtworzył odrodzoną w 1987 r. Polską Partię Socjalistyczną. W wolnej Polsce stał się jednym z liderów bojowego związku zawodowego „Konfederacja Pracy”, jest też sekretarzem prasowym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i członkiem władz PPS.

Wywiad z Grzegorzem Ilką – będącym dla nas wzorem zaangażowanego związkowca – przeczytać można tutaj.

Inspekcja pracy prześwietli, kogo trzeba

Inspekcja pracy prześwietli, kogo trzeba

Na pierwsze czytanie w Sejmie czeka, przygotowany przez sejmową Komisję ds. Kontroli Państwowej, projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Nowe przepisy rozszerzają krąg podmiotów, które podlegać mogą kontroli Państwowej Inspekcji Pracy o jednostki i instytucje, które nie prowadzą działalności gospodarczej i które z formalnego punktu widzenia nie są pracodawcami, tzn. nie zatrudniają nikogo na podstawie umowy o pracę. Obecnie pod kątem legalności zatrudnienia PIP może sprawdzać tylko pracodawców lub przedsiębiorców, którzy formalnie nie zatrudniają pracowników, ale na rzecz których jest świadczona praca przez osoby fizyczne, np. zleceniobiorców lub samozatrudnionych.

Nowelizacja ustawy doprecyzowuje również przepisy dotyczące kontroli podmiotów świadczących usługi pośrednictwa pracy, doradztwa personalnego, poradnictwa zawodowego. Po jej wprowadzeniu inspektorzy będą mieć możliwość sprawdzenia, czy dana agencja przestrzega przepisów ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, oraz czy jest ona wpisana do rejestru agencji zatrudnienia. Dzięki temu możliwe będzie także sprawdzenie tych, które nie powierzają pracy osobom fizycznym i są prowadzone przez przedsiębiorców np. w formie jednoosobowej działalności gospodarczej.

Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 30 dni od ogłoszenia.

Kosztem kolei

Kosztem kolei

Według opinii rządu PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządca infrastruktury, nie radzą sobie z inwestycjami, co może doprowadzić do utraty unijnej kasy. W Ministerstwie Infrastruktury najsłabiej oceniane są zeszłoroczne dokonania spółki, w dużym stopniu odpowiedzialnej za grudniowy bałagan na kolei. Anna Siejda, dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych, jednostki nadzorującej kolejowe modernizacje za środki z unijnych funduszy, informuje że z powodu kłopotów z przygotowaniem projektów do końca 2010 r. PKP PLK podpisały zaledwie cztery umowy infrastrukturalne na dofinansowanie z UE. W roku ubiegłym zamiast zapowiadanych 4,8 mld zł Polskie Linie Kolejowe na inwestycje wydały zaledwie ok. 3 mld zł.

W Ministerstwie Infrastruktury trwa gorączkowa analiza harmonogramów inwestycji na kolei zaplanowanych do 2015 r. Według ustaleń DGP, kandydatami do usunięcia z listy planowanych inwestycji są te modernizacje, których realizacja może się przeciągnąć na rok 2014. Wtedy zabraknie czasu na ich rozliczenie, a to grozi przepadnięciem unijnej dotacji. Problem dotyczy modernizacji linii kolejowej z Warszawy do Radomia, przebudowy fragmentu trasy ze stolicy do Poznania, remontów stacji kolejowych wzdłuż trasy z Siedlec do Terespola, pierwszego etapu modernizacji linii z Warszawy do Białegostoku oraz modernizacji torowiska między Poznaniem a Szczecinem. Rezygnacja z tych projektów oznacza dla rządu duże oszczędności – w sumie blisko 7 mld zł unijnych środków.

Żeby te pieniądze nie przepadły, rząd chce zmiany inwestycyjnych priorytetów Unii i przesunięcia dotacji z kolei na drogi. Dyplomatyczna ofensywa ma zostać przeprowadzona podczas wyjazdowej sesji Komisji Europejskiej w Warszawie, która jest zaplanowana pod koniec lutego. Jeśli zakończy się powodzeniem, do programu budowy dróg może wrócić 37-km trasa ekspresowa S3 z Gorzowa do Międzyrzecza oraz łącznie 191 km drogi S7 z Gdańska do Warszawy i dalej na południe. Wysoce prawdopodobne jest także wybudowanie ponad 53 km trasy S17 ze stolicy do Lublina oraz drogi wylotowej z Warszawy w kierunku Krakowa i Katowic.

Eksperci branży kolejowej wskazują, że odebranie środków na inwestycje kolejowe to przykład braku konsekwencji rządu. Kolej najpierw pozostawia się samą sobie, a potem wiesza na niej psy. Dopuszczenie do wycięcia inwestycji za kilka miliardów to porażka obecnego rządu – twierdzi Jakub Majewski.