Energetyczne uzależnienie

Energetyczne uzależnienie

W piśmie skierowanym do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przez Zrzeszenie Związków Zawodowych Energetyków czytamy: Po dojściu do zaplanowanego przejęcia Enea S.A. przez EDF, nowo powstała struktura kapitałowa pozwalałaby, niezależnie od konkurentów i kontrahentów, na dyktowanie warunków sprzedaży i ustalanie ceny energii na obszarze jednej czwartej Polski. Zapłaciliby za to wszyscy odbiorcy, jako definiowani konsumenci. Ma to szczególny wydźwięk w obliczu planowanego przez URE uwolnienia cen energii dla gospodarstw domowych.

Związkowcy porównują planowane przejęcie Enei przez EDF do przejęcia przez PGE grupy Energa, które poskutkowało istotnym ograniczeniem konkurencji. Konsekwencją koncentracji byłoby pełne uzależnienie odbiorców od sprzedawcy, tj. grupy EDF dysponującej po transakcji dostępem do rynku w sytuacji dzisiejszej nadwyżki generacji nad odbiorem – argumentują w dalszej części autorzy listu. Jest to poważne zagrożenie dla struktury rynku, w istotnym stopniu ograniczające odbiorcom energii elektrycznej możliwość wyboru dostawcy.

Planowana transakcja ma charakter konsolidacji pionowej, ponieważ kontrola nad Enea S.A. (2,2 mln klientów, obrót hurtowy i detaliczny oraz sieci dystrybucyjne) zostałaby przejęta przez koncern dysponujący w Polsce znaczącymi mocami wytwórczymi. Obecnie przedsiębiorstwa kontrolowane kapitałowo przez EDF nie dysponują w Polsce ani rynkiem detalicznym, ani sieciami dystrybucyjnymi, a większość energii wytwarzanej przez firmę sprzedawana jest poza jej grupą kapitałową. Jeżeli francuska spółka przejęłaby koncern Enea, zniwelowałoby to dysproporcje pomiędzy potrzebami a wielkością produkcji energii, i w efekcie większość wytwarzanego prądu mogłaby być sprzedawana wewnątrz własnej grupy. EDF uzyskałaby dzięki takiemu przejęciu niezależność od innych uczestników rynku, co pozwoliłoby w dużym stopniu pozarynkowo kształtować wysokość cen. Negatywne zmiany na rynku nie mogłyby zostać zniwelowane aktem władczym państwa, ponieważ EDF jest firmą zagraniczną (co warto dodać – państwową).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Waluta przeciwkryzysowa

Waluta przeciwkryzysowa

Alternatywną walutę na lokalny rynek wprowadzili dwaj mieszkańcy 3,5-tysięcznego miasteczka – Joshua Freeman oraz Dan Rosenberg. Jeden papierowy kupon wart jest 12 dolarów, co oznacza, że stanowi on ekwiwalent jednej godziny pracy. Można nim płacić wyłącznie za lokalne produkty i usługi. Autorzy pomysłu wierzą, że dzięki temu np. jeśli komuś zepsuje się samochód, pójdzie naprawić go do lokalnego warsztatu, a nie do pobliskiej korporacyjnej stacji diagnostycznej. Ożywi to lokalną, podupadającą gospodarkę, a miejscowa społeczność silniej się zintegruje, zagęszczając sieć wzajemnych powiązań.

Podobny projekt, o nazwie BerkShares, funkcjonuje w Massachusetts.

Bez-radni pracownicy

Bez-radni pracownicy

W Sejmie trwa ostatni etap prac nad ustawą o nadzorze właścicielskim nad spółkami Skarbu Państwa. Oburzenie związkowców wywołał zapis o uchyleniu regulacji obligujących przedsiębiorstwa państwowe do umieszczania w radach nadzorczych reprezentantów pracowników, aby mieli oni choć minimalny wpływ na zarządzanie.

Nie dziwi olbrzymie poparcie dla projektu ze strony pracodawców, którzy dotychczasowe prawo uznawali za przestarzałe i nieżyciowe. Kolejny krok w komercjalizacji państwowych przedsiębiorstw zbliża zasady nadzoru nad spółkami Skarbu Państwa do tych obowiązujących w prywatnych spółkach prawa handlowego.

Projekt ustawy trafił już do ostatnich konsultacji i w ciągu dwóch tygodni zostanie przyjęty przez Komisję Skarbu Państwa. „Solidarność” zapowiada protesty.

Złota jesień rządowych doradców

Złota jesień rządowych doradców

Również większość czołowych pozarządowych ekspertów broniących OFE była lub jest związana z sektorem finansowym, czerpiącym zyski z nowego systemu emerytalnego. Dane, ujawnione przez portal TVP, rzucają nowe światło na trwający konflikt między ministrem finansów, Jackiem Rostowskim, a zespołem ekspertów pracującym pod kierownictwem Michała Boniego.

Po tym, jak rząd przedstawił zarys propozycji zmian w systemie emerytalnym, trwa spór o rolę OFE i to, czy lepiej potrafią one zarządzać pieniędzmi Polaków niż Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak dotąd stanowisko premiera i jego otoczenia było mało zrozumiałe. Jeśli OFE się nie sprawdziły, dlaczego nie proponuje się ich likwidacji? Jeśli się sprawdziły, dlaczego ingerować w dotychczasowe zasady ich funkcjonowania? – pyta tvp.info. Fakt, że istotny wpływ na najbliższe decyzje rządu będą mieć ludzie od lat związani z funduszami emerytalnymi, rodzi pytania o konflikt dobra obywateli i interesów finansjery.

Od 2008 r. w radzie nadzorczej ING PTE SA zasiada główny twórca nowego systemu emerytalnego i jeden z jego czołowych obrońców, Marek Góra. Na początku reformy emerytalnej do rady nadzorczej PTE Nationale Nederlanden SA należał inny autor reformy, Jerzy Hausner. Bezpośredni związek z OFE ma współtwórczyni nowego systemu emerytalnego, Ewa Lewicka-Banaszak. Od 2002 r. jest ona prezeską Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, która zrzesza 12 spośród 14 towarzystw emerytalnych działających na rynku. Aż do dwóch rad nadzorczych PTE należał największy zwolennik OFE w obecnym rządzie, Michał Boni. Działał on w nich od początku reformy, czyli od 1999 r. W latach 1999–2003 był członkiem rady nadzorczej PTE Warta SA, a w latach 2004–2006 – PTE Aviva SA. Również obecny minister finansów, Jacek Rostowski pracował w sektorze bankowym, w latach 2004–2007 będąc doradcą zarządu Pekao SA.

Nie można nie wspomnieć o szefie Rady, Janie Krzysztofie Bieleckim, który w latach 2003–2010 był prezesem zarządu Banku Pekao SA. Członkiem rady nadzorczej Aegon PTE SA wciąż jest inny przedstawiciel Rady, jeden z najpopularniejszych komentatorów ekonomicznych i zarazem obrońców OFE, Witold Orłowski. Kolejny członek Rady, Bogusław Grabowski w latach 2004–2006 był prezesem zarządu Skarbiec Emerytura SA.

Istotne role w instytucjach zaangażowanych w nowy system emerytalny pełnili lub pełnią również inni doradcy premiera: Andrzej Klesyk, Dariusz Filar, Mateusz Morawiecki, Aleksandra Wiktorow, Jacek Wiśniewski, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Rządowy projekt nowej ustawy emerytalnej właśnie trafia do konsultacji społecznych.