Dwugłos w sprawie Poldanoru

Dwugłos w sprawie Poldanoru

Sześć lat temu poinformowaliśmy naszych czytelników, za „Rzeczpospolitą”, że duńska państwowa agenda wsparła finansowo przedsięwzięcia gospodarcze na terenie naszego kraju, które nie spełniały norm ochrony środowiska. Pod koniec roku otrzymaliśmy pismo, które w niezmienionej postaci publikujemy poniżej:

* * *
Przechlewo, 21 grudnia 2010

Sz. P.
Redakcja „Obywatela”
Michał Sobczyk
Redaktor Naczelny portalu Obywatel.org.pl
ul. Więckowskiego 33/127
90-734 Łódź

Sprostowanie artykułu pt. „Świńska sprawa” opublikowanego na stronie Obywatel.org.pl dotyczącego firmy Poldanor SA

W związku z artykułem pt. „Świńska sprawa”, pragnę odnieść się do kilku kwestii poruszanych w nim poruszonych:

1. Działający za pieniądze duńskiego budżetu Fundusz Inwestycyjny w Europie Środkowo-Wschodniej wspierał finansowo (kredyty i wykup akcji) m.in. działającą w Polsce duńską firmę Poldanor.

Duński Fundusz IO Fonden, powołany przez rząd duński i działający jako instytucja samozarządzająca, był na zasadach komercyjnych akcjonariuszem Poldanoru do roku 2000. Akcje Poldanoru będące w posiadaniu Funduszu IO Fonden zostały od tegoż Funduszu odkupione już 5 lat temu przez głównego akcjonariusza, Polen Invest A/S. Transakcja odbyła się na zasadach komercyjnych. Spółka Poldanor nie otrzymała i nie otrzymuje żadnych dotacji ze strony duńskiego rządu.

2. Poldanor stosuje w swoich hodowlach trzody takie rozwiązania, które są już dawno nielegalne w Danii. Duńska telewizja ujawniła, że firma Poldanor przechowuje gnojowicę z ferm w otwartych, ogromnych zbiornikach. Takie rozwiązania będą od przyszłego roku niezgodne z nowymi polskimi przepisami. Ale z przepisami duńskimi jest to niezgodne od 18 lat. Była szefowa duńskiego funduszu przyznaje, że wiele rozwiązań z Poldanoru nie jest zgodnych z duńskim prawodawstwem, ale fundusz nie ma już udziałów w tej spółce, lecz jedynie w jej siostrzanej firmie Prime Food, zajmującej się ubojem zwierząt hodowlanych.

Powołujecie się Państwo na filmowy materiał telewizyjny sprzed pięciu lat, który zawierał przekłamania, nieprawdziwe informacje oraz zmanipulowane oceny. To, że Poldanor prowadził i prowadzi działalność w zgodzie z przepisami, zostało wielokrotnie i jednoznacznie potwierdzone przez niezależne kontrole przeprowadzone w Spółce, zarówno przez duńskie i polskie instytucje.

3. Opozycyjne partie w duńskim parlamencie domagają się od rządu wyjaśnień ws. działalności funduszu. My natomiast cieszymy się, że Duńczycy reagują, gdy ich własny biznes robi za ich publiczne pieniądze świństwa w innym kraju. Jeszcze bardziej cieszylibyśmy się, gdyby polski rząd potrafił obronić obywateli Polski przed takimi inwestycjami. Nie dlatego, że nie lubimy Duńczyków – przeciwnie, lubimy ich bardzo, ale z podatków utrzymujemy polskie władze i polską telewizję, dlatego chcemy, aby to one ujawniały takie sprawy i potrafiły powstrzymać działania szkodliwe dla środowiska naturalnego.

W okolicach, gdzie Poldanor prowadzi swoją działalność, środowisko naturalne jest na bieżąco monitorowane zarówno przez państwowe służby ochrony środowiska (WIOŚ) jak i przez samą Spółkę. Wyniki tego monitoringu pokazują, że nie ma mowy o przekroczeniu norm w związku z zanieczyszczeniami pochodzącymi z rolnictwa. Proponuję także zapoznać się z raportami Polskiej Inspekcji Ochrony Środowiska, z których jednoznacznie wynika, że na obszarach, na których działa Poldanor, środowisko naturalne jest w bardzo dobrym stanie; nie tylko nie pogarsza się jego jakość, ale w niektórych parametrach nastąpiła znacząca poprawa. Dodatkowo informujemy, że Poldanor w ciągu 16 lat swojej działalności został wielokrotnie wyróżniony za działania zgodne z prawem i służące ochronie środowiska naturalnego, w tym od trzech lat Spółka otrzymuje co roku tytuł „Przedsiębiorstwo Fair Play”, a w tym roku Poldanor otrzymał wyróżnienie „Panteon Polskiej Ekologii”.

Bardzo proszę o całkowite usunięcie artykułu lub zamieszczenie sprostowania nieprawdziwych informacji dot. działalności firmy Poldanor na łamach portalu Obywatel.org.pl terminie przewidzianym w ustawie o prawie prasowym.

Z poważaniem,
Grzegorz Brodziak
Prezes Poldanor S.A.

* * *

Komentarz eksperta – poniżej.

—–
To zaskakujące, iż spółka Poldanor w swoim „sprostowaniu” odcina się od faktu otrzymywania milionowych dotacji od podatników. Sytuację tę opisują słowa na temat dotacji dla Poldanoru rzeczniczki duńskiej Partii Socjaldemokratycznej, Pernille Blach Ahnsen: To, że Fundusz z jednej strony wyprowadza miejsca pracy dla Duńczyków do Polski, a z drugiej strony doprowadza tam do katastrofy ekologicznej, oznacza jedno – dobre intencje Funduszu utonęły w lagunach zwierzęcych odpadów. Z kolei w „sprostowaniu” z nieznanych powodów zupełnie zapomina się o otrzymywanych przez Poldanor płatnościach obszarowych, których duża część pochodzi także od polskich podatników. W tym kontekście stwierdzenie, że Poldanor nie otrzymuje żadnych dotacji ze strony duńskiego rządu dla kogoś, kto zna mechanizm Wspólnej Polityki Rolnej nie jest prawdziwe. Dlaczego? Ponieważ budżet WPR nie bierze się znikąd – rząd duński co roku wpłaca składkę do UE, która stanowi część wypłat obszarowych wypłacanych Poldanorowi.

Z kolei jeżeli w swym filmie dokumentalnym „Królestwo świń na wschodzie” Duńska Telewizja Państwowa DR 1 kłamała, podawała nieprawdziwe informacje oraz manipulowała ocenami, to doprawdy trudno zrozumieć, dlaczego Poldanor dotychczas milczał i nie wystąpił na drogę sądową w celu sprostowania takich nieprawdziwych informacji?

Dalej, mimo że Poldanor proponuje nam zapoznanie się z raportami Polskiej Inspekcji Ochrony Środowiska, nie możemy tego zrobić, ponieważ taka instytucja w Polsce nie istnieje. Zapoznaliśmy się natomiast z raportami Najwyższej Izby Kontroli, która nie zostawia suchej nitki na wielu nierzetelnie wydawanych fermom Pozwoleniach Zintegrowanych. Oto co czytamy w dokumentach NIK na temat zlokalizowanej na terenie otuliny Drawieńskiego Parku Narodowego Fermy Trzody Chlewnej w Chomętowie – „Poldanor” S.A.:

– dla fermy w Chomętowie przyjęto przeciętną zawartość azotu w gnojowicy z badań przeprowadzonych w 12 fermach [Poldanoru], mimo iż gnojowica pobrana z tej fermy zawierała 151% średniej zawartości azotu dla tych prób; – pozwolenie na prowadzenie instalacji w fermie w Chomętowie zostało wydane, pomimo że będąca użytkownikiem obiektu Spółka „Poldanor” S.A. nie przedstawiła pozytywnie zaopiniowanego planu nawożenia. Było to w ocenie NIK działanie nierzetelne i niezgodne z koncepcją pozwolenia zintegrowanego, jako pozwolenia obejmującego całość oddziaływań danej instalacji na środowisko, bowiem zakres badań powinien obejmować wszelkiego rodzaju emisje mogące szkodliwie oddziaływać na środowisko, w tym niewątpliwie powinien obejmować kwestię zagospodarowania płynnego nawozu naturalnego.

Warto tu przypomnieć, że sprawa fermy Poldanoru w Chomętowie w woj. zachodniopomorskim – tego kuriozum w skali europejskiej: przemysłowej fermy świń o wielotysięcznej obsadzie zwierząt karmionych modyfikowaną genetycznie soją, działającej w strefie ochronnej parku narodowego – ciągnie się już od kilkunastu lat. W tym roku minie też dziesięć lat od chwili, gdy w dniu 5 września 2001 r. list protestacyjny w sprawie tej fermy do Premiera Jerzego Buzka (obecnego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego) podpisało czterdzieści światowych i polskich organizacji ekologicznych.

Marek Kryda

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Obywatelskie lektury obowiązkowe

Obywatelskie lektury obowiązkowe

Na zestaw składają się wybory pism trzech wybitnych polskich społeczników: Edwarda Abramowskiego, Jana Gwalberta PawlikowskiegoRomualda Mielczarskiego. Do pakietu, który kosztuje zaledwie 61 zł, dodajemy jeden z archiwalnych numerów pisma (do wyboru spośród numerów 46-50) gratis!

Przypominamy także o innej, „kalendarzowej” ofercie, która również trwa jedynie do końca lutego.

Ustawa o rehabilitacji do Trybunału

Ustawa o rehabilitacji do Trybunału

Komisja Krajowa jednogłośnie podjęła decyzję o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją niektórych zapisów ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. „Solidarność” kwestionuje przede wszystkim wydłużenie normy czasu pracy dla pracowników z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności do 8 godzin na dobę oraz 40 godzin tygodniowo.

W przygotowanym wniosku związkowcy przekonują, że wprowadzone ustawą przepisy naruszają zasady zawarte w Konstytucji RP, a szczególnie: zasadę zaufania do państwa i  bezpieczeństwa prawnego, zasadę poprawnej legislacji oraz zasadę szczególnego wsparcia osób niepełnosprawnych.

Zdaniem autorów wniosku, podczas procesu legislacyjnego nie przedstawiono żadnych argumentów uzasadniających wydłużenie normy czasu pracy osobom niepełnosprawnym.  Skrócona norma czasu pracy stanowi element systemu rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych. Wprowadzane zmiany prowadzą do częściowego demontażu tego systemu – uważa Ewa Kędzior, pełnomocnik Komisji Krajowej ds. osób niepełnosprawnych.

Związkowcy obawiają się, że pod wpływem nacisku pracodawcy, który nie ma interesu ekonomicznego w skracaniu normy czasu pracy, w obawie o utratę pracy osoby niepełnosprawne będą rezygnowały z możliwości pracy według skłóconej normy czasu pracy – nawet jeśli skrócenie dobowej normy czasu pracy będzie wskazane ze względu na ich stan zdrowia.

Skarżona przez NSZZ „Solidarność” ustawa od początku budziła duże kontrowersje. Jednym z celów wprowadzonych w ustawie zmian miała być poprawa sytuacji finansowej Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Jak przekonują związkowcy, ustawodawca nigdzie nie wykazał, w jaki sposób wydłużenie normy czasu pracy osób niepełnosprawnych miałoby przyczynić się do zwiększenia przychodów PFRON czy też do zapewnienia środków publicznych na realizację zadań przewidzianych w ustawie o rehabilitacji. W kontekście założonych celów ustawy rozwiązanie w postaci wydłużenia normy czasu pracy osób niepełnosprawnych […] jest nielogiczne, niekonsekwentne i nie przyczyni się do realizacji założonych celów ustawy. Nieadekwatność rozwiązań normatywnych w stosunku do zakładanych celów potwierdza zarzut naruszenia zasad przyzwoitej legislacji – czytamy we wniosku przygotowanym przez NSZZ „Solidarność”.

(Informacja prasowa)
_____

Ciekawą rozmowę na temat zmian w przepisach regulujących zatrudnianie osób niepełnosprawnych znaleźć można tutaj.

W Hondurasie potrafią

W Hondurasie potrafią

W Hondurasie postanowiono udowodnić, że lokalna produkcja i wykorzystanie biopaliw, oparta o szerokie partnerstwo różnorodnych podmiotów i dopełniona wprowadzeniem miejscowej waluty, może być ważnym impulsem dla rozwoju ekonomicznego niezamożnych społeczności – zaczyna swój tekst Michał Sobczyk. O szczegółach projektu Gota Verde doczytać możecie pobierając wspomnianą publikację (plik .pdf).

Opracowanie powstało w ramach projektu Zielona Inicjatywa Gospodarcza.

_____

Tekst poświęcony prospołecznym i antyspołecznym sposobom produkcji i wykorzystania biopaliw przeczytać można w „Obywatelu” nr 44.