Znów śledzą działaczy „Solidarności”

Znów śledzą działaczy „Solidarności”

Nie odpuszczę. W poniedziałek 21 lutego będę w Warszawie i poruszę ten temat w rozmowie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Poproszę, by zainteresował się śledztwem prowadzonym przez bydgoską prokuraturę – zapowiedział w Bydgoszczy Piotr Duda podczas spotkania z członkami tamtejszej „Solidarności”.

Od kilku miesięcy w spółce Miejskie Wodociągi i Kanalizacja trwa spół zbiorowy. – Negocjacje szły ciężko. Pracodawca nie chciał, żeby związkowcy patrzyli mu na ręce. Zlecił agencji ochrony śledzenie Ewy Kozaneckiej, przewodniczącej zakładowej „Solidarności” – relacjonuje Sebastian Gawronek, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Bydgoskiego.

Nieoficjalnie wiadomo, że na śledzenie z kasy miejskiej spółki wydano kilka tysięcy złotych. Fakt śledzenia potwierdziła policja. Agencja ochrony nie miała prawdopodobnie koncesji na usługi detektywistyczne. Sprawa trafiła do prokuratury.

Przewodniczący „Solidarności” jest zbulwersowany szykanowaniem Ewy Kozaneckiej. – To przypomina czasy PRL-u. Ale wtedy esbecy kryli się, byli bardziej dyskretni. Dziś niektórzy pracodawcy zwalczają „Solidarność” w biały dzień – komentuje Piotr Duda.

Szef związku podczas wizyty w Bydgoszczy spotkał się też z członkami Zarządu Regionu i szefami komisji zakładowych. Odwiedził też firmę PESA. – To jeden z największych pracodawców w mieście. Firma przetrwała trudne czasy również dzięki wyrzeczeniom załogi i odpowiedzialnej postawie zakładowej „Solidarności” – podkreśla Sebastian Gawronek.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Studenci nagłośnią, co trzeba

Studenci nagłośnią, co trzeba

4 lutego br. Sejm przegłosował nowelizację ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, autorstwa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wprowadza ona m.in. odpłatność za podjęcie drugiego kierunku studiów, likwidację stypendium naukowego, a także limit możliwych etatów kadry naukowej bez zwiększenia jej wynagrodzenia.

W związku z tym Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie organizuje w największych akademickich miastach Polski protest – dodatkowe informacje na ten temat oraz dane kontaktowe dla zainteresowanych włączeniem się w akcję znaleźć można tutaj.

Stanowisko DZS ws. planowanej reformy przeczytać można pod tym adresem.
_____

Tekst z nr 52, poświęcony „międzynarodówce studenckiej”, przeczytać można tutaj.

Zdążyć przed piłą

Zdążyć przed piłą

Greenpeace rozpoczął patrole leśne w Puszczy Białowieskiej. Ekolodzy wraz z naukowcami będą oznaczać ostoje naturalnego lasu, w których nie powinna być prowadzona wycinka drzew. Patrole będą też zbierać aktualne informacje na temat stanu tych miejsc. Zebrane dane posłużą m.in. opracowaniu mapy, która ma ułatwić leśnikom ominięcie cennych obszarów.

Wstrzymanie wycinki w najcenniejszych częściach Puszczy wielokrotnie obiecywał minister Andrzej Kraszewski, a według naszych informacji wyrąb naturalnych drzewostanów trwa za zgodą wiceministra Zaleskiego, który odpowiada za ochronę przyrody. Dłużej czekać nie możemy i nie będziemy. Nie chcemy, aby za chwilę okazało się, że już nie ma czego chronić, bo minister Kraszewski nie zapanował nad swoim resortem – mówi Robert Cyglicki, dyrektor polskiego Greenpeace.

W ub. czwartek Greenpeace, wraz z innymi ekologicznymi organizacjami pozarządowymi oraz naukowcami, skierował do Ministra Środowiska list otwarty, w którym apeluje o powstrzymanie wycinki we wskazanych, najcenniejszych fragmentach Puszczy oraz wprowadzenie zakazu tzw. cięć sanitarnych ponadstuletnich drzew, które nie zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Ministerstwo jak do tej pory nie ustosunkowało się do tego apelu.

Tereny, o których mowa, to przede wszystkim miejsca nie przekształcone przez człowieka, gdzie zachował się naturalny charakter tego unikalnego lasu. To właśnie poprzez rozszerzanie się gatunków fauny i flory z takich miejsc, Puszcza ma szansę odrodzić się w przyszłości. Jeśli ulegną zniszczeniu, dalsza jej ochrona będzie niemożliwa.

Puszcza Białowieska jest naszą Wielką Rafą Koralową. Jest najbogatszym lądowym systemem biologicznym w Europie. Nie ma drugiego takiego lasu na Starym Kontynencie. To niesłychane bogactwo, które należy za wszelką cenę ochronić. Puszcza jest też ważnym laboratorium dla naukowców. Służy nauce podobnie jak urządzenia typu teleskop Hubble’a czy Wielki Zderzacz Hadronów pod Genewą. Wartość badawcza Puszczy Białowieskiej jest podobna, z jedną różnicą. Te urządzenia w wypadku zniszczenia można zastąpić. Choć kosztuje to miliardy, jest jednak możliwe. Puszczy nie da się kupić czy zrekonstruować. Dla nauki jest bezcenna. I jeszcze jedno. Powinniśmy być dumni z naszego kraju, a nie się go wstydzić. Jeśli byśmy zniszczyli coś tak unikalnego zamiast objąć to ochroną, pozostanie nam tylko wstyd – mówi prof. Tomasz Wesołowski, biolog lasu, kierownik Zakładu Ekologii Ptaków Uniwersytetu Wrocławskiego, wieloletni badacz Puszczy Białowieskiej.

_____

Przedruk za stroną Greenpeace

Związkowcy przeciw samorządom

Związkowcy przeciw samorządom

Związek Nauczycielstwa Polskiego uważa, że obniży to jakość kształcenia oraz że niekorzystnie wpłynie na społeczną i kulturalną sferę życia mieszkańców małych miejscowości. Zdaniem prezesa organizacji, Sławomira Broniarza, istnieje pilna potrzeba zmian w prawie oświatowym prowadzących do wzmocnienia roli organu nadzoru pedagogicznego w zakresie kształtowania sieci szkolnej, w tym przywrócenia obowiązku uzyskania jego pozytywnej opinii przy likwidacji szkół. Obecnie kuratorzy oświaty nie mogą skutecznie zapobiec likwidacjom, których jedyną motywacją są przyczyny ekonomiczne, natomiast nadzór wojewodów ogranicza się do kwestii proceduralnych. – W ten sposób rachunek ekonomiczny „wygrywa” z interesem społecznym – konkluduje szef ZNP.

Związkowcy podkreślają, że w bardzo wielu przypadkach samorządy przyjmują uchwały o likwidacji bądź przekazaniu szkoły z naruszeniem obowiązującego prawa lub wbrew żywotnemu interesowi lokalnej społeczności, nie zważając na protesty rodziców czy kadry pedagogicznej.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej Grzegorz Żurawski pytany o kwestię zamykania szkół powiedział, że są to indywidualne decyzje samorządów, które tworzą sieć szkół na swoim terenie zgodnie ze swoją polityką oświatową.