„Solidarność”: najniższa cena wcale nie najkorzystniejsza

„Solidarność”: najniższa cena wcale nie najkorzystniejsza

Komisja Europejska rozważa zmianę unijnego prawa dotyczącego zamówień publicznych. Powstałą w tym celu Zieloną Księgę w sprawie zamówień publicznych opiniują polscy partnerzy społeczni. Dokument identyfikuje szereg obszarów, które powinny być zreformowane w celu jak najbardziej efektywnego wykorzystania środków publicznych. 

NSZZ „Solidarność” w opinii przesłanej do departamentu UE i Współpracy Europejskiej Urzędu Zamówień Publicznych podkreśla potrzebę zwrócenia uwagi na kwestie społeczne w zamówieniach publicznych. Zmiany w prawie zamówień publicznych kierunkowe na uwzględnienie aspektów środowiskowych i społecznych wciąż niewystarczająco w naszej ocenie adresują problematykę społeczną, będącą istotną częścią strategii i polityki zrównoważonego rozwoju – czytamy w dokumencie.

Zdaniem „Solidarności” publiczne instytucje w przetargach mogłyby domagać się spełnienia określonych warunków dotyczących czasu pracy, warunków pracy i wynagrodzenia, obejmujących cały łańcuch podwykonawców. W kryteriach realizacji zamówienia mogłyby znaleźć się klauzule uwzględniające warunki pracy osób zaangażowanych w realizację umowy, np. obowiązek umów o pracę czy terminowych wypłat wynagrodzeń. – Oferent nieprzestrzegający tych podstawowych wymogów nie może traktowany być tak samo, jak ten postępujący zgodnie z prawem – mówi Joanna Szymonek, ekspert NSZZ „Solidarność” ds. społecznej odpowiedzialności biznesu.

Związkowcy zwracają również uwagę na potrzebę wyeliminowania z przetargów kryterium najniższej ceny. W zdecydowanej większości przypadków „najkorzystniejsza cena” interpretowana jest jako cena najniższa, co prowadzi do obniżania standardów pracy i płacy, a w wielu przypadkach może nawet zagrażać bezpieczeństwu pracy.

W Polsce prawo o zamówieniach publicznych nie reguluje w sposób szczególny kwestii społecznych, zwłaszcza tych odnoszących się do warunków pracy osób zatrudnionych przez wykonawców bądź podwykonawców realizujących zamówienia udzielane przez władze publiczne. Teoretycznie do przestrzegania prawa przez podwykonawców zobowiązują istniejące już przepisy np. Kodeks pracy. W praktyce wygląda to różnie. Na przykład publiczne instytucje kierując się kryterium najniższej ceny utrwalają patologie, jakie funkcjonują w sektorze ochrony, gdzie nagminnie obchodzone są przepisy o czasie pracy. „Solidarność” od wielu miesięcy apeluje do szefów urzędów centralnych o zmianę tej sytuacji. Temu służy m. in. akcja „Naciśnij Urzędnika” (www.nacisnijurzednika.pl).

Podobnie sytuacja wygląda na budowach, gdzie drastyczne obniżanie kosztów może prowadzić np. do obniżania standardów i warunków pracy oraz łamania przepisów bhp. Z pozoru niska cena może prowadzić do dumpingu społecznego i w rezultacie stanowić wysoki koszt społeczny – mówi Joanna Szymonek.

Dodatkowe informacje: Joanna Szymonek, ekspert NSZZ „Solidarność” ds. społecznej odpowiedzialności biznesu, tel. 501 606 327.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Ciekawy tekst o społecznej odpowiedzialności biznesu przeczytać można będzie w „Nowym Obywatelu” nr 2/2011.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Znikające szkoły

Znikające szkoły

Tylko w Małopolsce i na Podkarpaciu zamkniętych ma zostać ponad 20 placówek. Myślę, że w całej Polsce zniknie ponad 100 – potwierdza poseł Marek Łatas z sejmowej komisji edukacji. Samorządowcy mają czas do końca miesiąca, by przesłać do kuratoriów listy szkół, które miałyby zostać zamknięte. Wcześniej radni musieli prosić kontrolujących oświatę urzędników o zgodę na likwidację szkoły, obecnie jednak ciąży na nich wyłącznie obowiązek informacyjny.

Przed wyborami kandydaci na radnych zapewniali, że zrobią wszystko, by szkoły utrzymać, teraz skupiają się na szukaniu oszczędności w samorządowych finansach – nie w tym miejscu, gdzie trzeba. – Na wsiach i w małych miasteczkach szkoła to nie tylko miejsce, gdzie odbywają się zajęcia z języka polskiego i geografii. To jedyne miejsce, gdzie można wypożyczyć książkę w bibliotece, albo skorzystać z Internetu – wylicza poseł Łatas.

O tym, które szkoły znikną, będzie wiadomo ostatecznie w marcu, jednak już teraz rodzice zapowiadają protesty w obronie placówek.

Tak się to musiało skończyć

Tak się to musiało skończyć

Samozwańcza republika okazała się państwem w pełni opanowanym przez zorganizowane grupy przestępcze i uzależnionym od międzynarodowej pomocy. Z politycznego punktu widzenia poza mafią kosowską jedyną stroną, która w jakimś sensie zyskała na niepodległości Kosowa są Stany Zjednoczone, które dzięki wspieraniu ludności albańskiej mają możliwość budowania baz wojskowych na Bałkanach. Może się jednak okazać, biorąc pod uwagę silną obecność i rosnące wpływy fundamentalistycznych islamistów […], że Ameryka – podobnie jak to zrobiła 30 lat temu w Afganistanie z talibami – ponownie wyhoduje sobie żmiję na własnym łonie – czytamy w tekście, który zwięźle podsumowuje tło i konsekwencje konfliktu o Kosowo.

Przy okazji zachęcamy do odświeżenia sobie wywiadu z prof. Markiem Waldenbergiem o „bałkańskiej tragedii” („Obywatel” nr 38), oraz stanowiska naszej redakcji ws. Kosowa.

Prokurator generalny pomoże „Solidarności”

Prokurator generalny pomoże „Solidarności”

Prokurator generalny zapowiedział, że na bieżąco będzie informowany o przebiegu postępowań w tych sprawach. Chce czuwać nad ich przebiegiem. Poinformowałem go o konkretnych przypadkach: zwolnieniu założycieli komisji zakładowej „Solidarności” w gorzowskim Teleskopie, śledzeniu przez pracodawcę przewodniczącej związku w bydgoskich Miejskich Wodociągach czy zwolnieniach za działalność związkową w starachowickiej Gerdzie. To nie wszystkie przykłady naruszeń praw związkowych. Ich liczba w ostatnich miesiącach szybko rośnie – mówi Piotr Duda.

Prokurator generalny zapowiedział również, że podczas swoich wizyt w prokuraturach rejonowych czy spotkań z podległymi mu prokuratorami będzie ich uczulał, by prowadzone przez nich dochodzenia związane z naruszeniami praw pracowniczych czy szykanowaniem związkowców miały swoje zakończenie w sądach. – By nie dochodziło do sytuacji, w których takie sprawy były szybko umarzane. To przecież zachęta dla kolejnych tego typu zachowań – mówi Piotr Duda.

Do rozmów doszło z inicjatywy Piotra Dudy. Propozycja spotkania była efektem coraz częstszych w ostatnich miesiącach przypadków naruszeń praw pracowniczych i związkowych. O łamaniu praw związkowych w firmach sponsorujących polski futbol Piotr Duda za 2 tygodnie rozmawiać będzie z szefem UEFA Michelem Platinim. Związek rozważa też przeprowadzenie kampanii medialnej nagłaśniającej przypadki łamania praw pracowniczych i związkowych. „Solidarność” podjęła też współpracę z Państwową Inspekcją Pracy, innymi związkami zawodowymi oraz organizacjami pracodawców w celu zwalczenia zjawiska niewypłacania wynagrodzeń.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”