Filary przekrętu

Filary przekrętu

Mowa o książce prof. Mitchella A. Orensteina z Johns Hopkins University, która ukazała się w 2008 r. w wydawnictwie słynnego Uniwersytetu Princeton. Zastanawiając się nad rzeczywistymi przyczynami ustanowienia obowiązkowego filaru emerytalnego, Orenstein wskazuje, że międzynarodowe instytucje finansowe i korporacje wielonarodowe, zajmujące się zarządzaniem prywatnymi funduszami emerytalnymi, bardzo się interesowały stworzeniem w różnych krajach dużej puli oszczędności z przymusowo pobieranych środków publicznych. Doświadczenia reformy chilijskiej pokazały, że zarządzanie tymi pieniędzmi może stanowić atrakcyjne źródło zysków dla wielkich międzynarodowych firm ubezpieczeniowych i banków. Od 1994 r. Bank Światowy bardzo się zaangażował w promowanie tego rodzaju reformy – pisze autorka recenzji „Privatizing Pensions”.

Całość tego interesującego tekstu przeczytać można tutaj.

_____

O patologiach polskiej reformy emerytalnej pisaliśmy wiele razy – ostatnio w nr 1/2011.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Chcą złamać Pakt o przedsiębiorstwie państwowym

Chcą złamać Pakt o przedsiębiorstwie państwowym

Podczas prac w sejmowej komisji skarbu nad projektem ustawy posłowie utrzymali zapisy, zgodnie z którymi załoga straci prawo do reprezentacji w składzie rady nadzorczej czy zarządu sprywatyzowanej firmy. – To złamanie zawartych wcześniej umów. Taki nadzór był zagwarantowany w przyjętym przez rząd i partnerów społecznych w 1993 roku Pakcie o przedsiębiorstwie państwowym. Ta umowa miała m.in. na celu włączenie załóg w proces prywatyzacji, zyskanie aprobaty dla zmian właścicielskich. Dziś władza jednostronnie chce zerwać to porozumienie – mówi Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Zdaniem „Solidarności” odebranie załodze prawa do powoływania swoich przedstawicieli do zarządów i rad nadzorczych komercjalizowanych przedsiębiorstw to działanie sprzeczne z rozwiązaniami unijnymi. Grozi załamaniem w Polsce systemu partycypacji pracowniczej. – Założenie, że załoga ma kontrolę w zarządzaniu przedsiębiorstwem dzięki instytucji rad pracowników jest błędne – mówi członek Komisji Krajowej Dominik Kolorz, który przysłuchiwał się obradom sejmowej komisji skarbu. – Rady pracowników działają w zaledwie co dziesiątej firmie, ich uprawnienia są niewielkie i w dodatku lekceważone przez pracodawców – uważa Kolorz.

NSZZ „Solidarność” jest też przeciwny powołaniu Komitetu Nominacyjnego, który decydowałby o obsadzie władz kluczowych spółek Skarbu Państwa. – Obawiamy się, że głównym kryterium decydującym o tej obsadzie będzie przynależność polityczna lub towarzyskie znajomości. To kolejna zmiana służąca upolitycznieniu gospodarki – mówi Dominik Kolorz.

Związek nie zgadza się też na przeniesienie nadzoru nad firmami z kluczowych sektorów gospodarki (m.in. górnictwa, transportu czy łączności) do Ministerstwa Skarbu Państwa. – Grozi to łamaniem zawartych wcześniej umów społecznych i doprowadzi w konsekwencji do pozbawionej kontroli prywatyzacji – uważa Henryk Nakonieczny.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Do przemyślenia przez weekend

Do przemyślenia przez weekend

Na zachętę, zacytujmy jeden ze szczególnie przytomnych fragmentów: Pomyślmy na przykład, kto wyraźniej zwrócił uwagę na problem wsi popegeerowskich: Lepper czy lewicowa Krytyka Polityczna? Odpowiedź jest według mnie jasna i niekorzystna dla KP. Mała, niebyt spójna i pozbawiona wsparcia elit partia dużo lepiej wskazała na biedę i niedostatek wsi niż jakiekolwiek „organizacje metapolityczne”.

Tekst przeczytać można tutaj.

Nie pozwolą

Nie pozwolą

W liście do p.o. prezesa PKP SA Marii Wasiak kolejowi związkowcy napisali, że jeżeli działania w sprawie prywatyzacji PKP Cargo w takiej formie będą kontynuowane, to zakończy się to ogłoszeniem strajku na całej sieci PKP. Kolejowe związki zawodowe zagroziły strajkiem generalnym także w przypadku, jeśli nie zostaną spełnione ich postulaty dotyczące prywatyzacji spółki PNI (Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury). Chodzi o wpisanie do umowy prywatyzacyjnej określonych gwarancji pracowniczych.

Rzecznik Grupy PKP zaznaczył, że spółka odbiera stanowisko związków jako odmowę kontynuowania rozmów, mimo iż – jak powiedział – proces prywatyzacji zarówno w Przedsiębiorstwie Napraw Infrastruktury, jak i w PKP Cargo jeszcze nie wszedł w decydującą fazę. – Naszym zdaniem taka radykalizacja stanowiska związków zawodowych jest niczym nie uzasadniona i może przynieść bardzo szkodliwe skutki dla środowisk pracowniczych obu spółek – zaznaczył rzecznik.

List, skierowany także do wiadomości ministra infrastruktury, podpisali m.in. związkowcy z Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP, Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, Krajowej Sekcji Kolejarzy „Solidarność ’80” i Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność”.