Szkoła to nie przedsiębiorstwo

Szkoła to nie przedsiębiorstwo

Od marca ub.r. dyskusja na temat Karty Nauczyciela toczy się w zespole opiniodawczo-doradczym ds. statusu zawodowego nauczycieli, powołanym przez minister edukacji Katarzynę Hall. Celem tego zespołu (określonym w zarządzeniu MEN) ma być prowadzenie dialogu z partnerami, dla których istotny jest status zawodowy nauczyciela. Zadaniem zespołu jest przygotowanie, do końca czerwca 2011 r., propozycji założeń dokumentu określającego status zawodowy dydaktyków.

Jednak zdaniem ZNP dyskusja ta nie wynika z troski o właściwe usytuowanie prawne nauczyciela, jako zawodu zaufania społecznego. Jak mówił na konferencji prasowej szef związku Sławomir Broniarz, większość dotychczas zgłaszanych postulatów zmian w Karcie podyktowana jest chęcią oszczędności. – Szkoła to nie jest przedsiębiorstwo, nie można patrzeć na nią tylko przez pryzmat kosztów i zysku – podkreślał prezes.

W liście skierowanym przez ZNP do wszystkich klubów poselskich czytamy: Jesteśmy zgodni co do tego, że należy Kartę dostosowywać do zmieniających się warunków, jednak absolutnie nie można zrezygnować ze szczególnych, wynikających ze specyfiki zawodu nauczycielskiego, zawartych w niej regulacji. W dalszej części prezes Broniarz wymienił pięć grup zagadnień. Pierwsza z nich dotyczy zasad zatrudniania i zwalniania nauczycieli, w tym na podstawie mianowania; druga – maksymalnego wymiaru pensum dydaktycznego nauczycieli zatrudnionych na poszczególnych stanowiskach; trzecia – gwarantowanej minimalnej wysokości wynagrodzenia nauczycieli, składającego się z określanego corocznie przez ministra właściwego ds. oświaty wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatków, określanych na poziomie organów prowadzących; czwarta – awansu zawodowego nauczycieli, opartego o indywidualny rozwój i osiągnięcia, przyznawanego przez zewnętrzne, niezależne instytucje administracji szkolnej (nadzór pedagogiczny); piąta – przysługujących nauczycielom świadczeń pracowniczych, w tym zwłaszcza kwestia rodzaju i wysokości świadczeń socjalnych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ofiara reprywatyzacji i urzędników

Ofiara reprywatyzacji i urzędników

Jako ciało wybitnej społecznicy, od pewnego czasu zaginionej, zidentyfikowano zwęglone zwłoki odnalezione niedawno w Lesie Kabackim. Pani Jolanta, która w dniu śmierci miała 64 lata, od niepamiętnych czasów wraz z mężem stawiała czoła sławetnemu kamienicznikowi Markowi Mossakowskiemu, który chciał ją wyrzucić z mieszkania w zreprywatyzowanym budynku (Brzeska procesowała się z nim w sądzie, była ostatnią lokatorką, której nie udawało się usunąć). Państwo Brzescy nie poprzestawali na tym – choć wielokrotnie im grożono czy szantażowano, angażowali się w walkę o prawa także innych lokatorów, w ramach Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Windowany przez kamienicznika czynsz sprawił, że mieszkanie było zadłużone, kobieta spodziewała się eksmisji. Działacze lokatorscy powątpiewają jednak w samobójstwo. Przypominają, że p. Jolanta była wyjątkowo silną kobietą, która nie odpuściła żadnej manifestacji, spotkania z urzędnikami, chodziła na zajęcia Uniwersytetu Trzeciego Wieku, nieustannie pomagała innym. Komitet Obrony Lokatorów, który współorganizował protest pod urzędem, przekonuje, że niezależnie od konkretnych przyczyn śmierci p. Jolanta jest ofiarą bezwzględnego systemu, który stawia lokatorów w sytuacji bez wyjścia, nie oferując żadnej pomocy. Jolanta jest symbolem, gdyż jej los jest losem setek i tysięcy lokatorów, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji jak ona. To ludzie, których życie i zdrowie zniszczyła bezduszna polityka lokalowa miasta i którzy zostali pozbawieni nadziei. Podobnie sprawę widzi Andrzej Smosarski z WSL: Cokolwiek wykryje śledztwo, Jola była ofiarą przemocy mieszkaniowej. Była zaszczuwana.

W Warszawie jest ponad 12 tys. osób, które zostały wraz z budynkami przekazane w prywatne ręce. Podczas niedawnego protestu ich przedstawiciele skandowali: wszystkich nas nie spalicie!

_____

Nasz tekst o warszawskich kamienicznikach-bandytach, zatytułowany „Zreprywatyzowani”, przeczytać można tutaj.

Chcą rozmawiać i działać

Chcą rozmawiać i działać

Zaproszenie wystosowano do wszystkich, którym chodzą po głowie różne pomysły na działanie, mają dość grabienia i niszczenia wspólnego dobra, których złości, że coraz mniej można kupić za swoją wypłatę, a znalezienie pracy graniczy z cudem, a jednocześnie wiedzą, że nic samo się nie zrobi.

Słowo wprowadzające do spotkania („Naród na rozstajach. Diagnoza i zadanie”) wygłosi prof. Andrzej Zybertowicz.

Miejsce: Sala Kinowa Politechniki Łódzkiej (Al. Politechniki 3A)
Czas: 12 marca 2011 r. (sobota), początek o godz. 12.00.

Kolejny głos w dyskusji o lewicy

Kolejny głos w dyskusji o lewicy

Zdaniem tego ostatniego nasze pismo, przez dogmatyczną lewicę oskarżane o odchylenie „prawicowo-nacjonalistyczne”, stara się reprezentować punkt widzenia autentycznej lewicy socjalnej, wskazując między innymi przykłady alternatyw dla zglobalizowanego, opartego na paradygmatach neoliberalnych i skrajnie indywidualistycznych porządku społecznego. Wydawać się może, że to właśnie perspektywa dla dyskursu lewicowego w Polsce […].

Krzysztof przypomina zaś w swojej wypowiedzi dla „PN” m.in. artykuł „Mieszkania sprzedam. Ludzie gratis” („Obywatel” nr 42), którego z Michałem Sobczykiem był współautorem.