Agencje o wielu kantach

Agencje o wielu kantach

Najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest nieuzasadnione zatrudnianie pracowników tymczasowych na podstawie umów cywilnoprawnych oraz dyskryminacja pracowników tymczasowych w warunkach pracy i zatrudnienia w porównaniu z pracownikami firmy- użytkownika.

Liczne nieprawidłowości wykryto również przy zawieraniu pisemnych umów z osobami kierowanymi do pracy za granicą u pracodawców zagranicznych (w 2010 r. umów takich nie otrzymało 55 proc. osób objętych kontrolą) oraz zatrudnianiu cudzoziemców przez agencje pracy tymczasowej.

Agencje pośrednictwa pracy starają się poprawić swój wizerunek, organizując szkolenia czy przygotowując specjalne programy dla swoich „klientów”. – Prowadzimy szkolenia ułatwiające integrację, oferujemy pewne świadczenia socjalne, np. paczki, a nawet pomagamy w uzyskaniu kredytu – mówi Agnieszka Zielińska z Polskiego Forum HR. Ciężko jednak nie zauważyć w tej strategii kolejnej patologii, albowiem pomoc pracownikom tymczasowym w zadłużaniu się w bankach może okazać się kręceniem dla nich jeszcze mocniejszego powrozu.

W ub. roku Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała 427 agencji zatrudnienia, w tym 227 świadczących usługi w zakresie pracy tymczasowej. Odsetek agencji łamiących prawo wyniósł 49 proc.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

O luksus chorowania w weekend

O luksus chorowania w weekend

Przez ponad dwie godziny lokalna społeczność blokowała przebiegającą w pobliżu miasta drogę krajową nr 1. Mieszkańcy chcieli w ten sposób zamanifestować swój sprzeciw wobec obowiązujących od 1 marca nowych kontraktów podpisanych przez NFZ. W ich wyniku poza godzinami pracy miejskich przychodni muszą szukać pomocy lekarskiej w oddziale Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w oddalonym o 15 kilometrów Zgierzu – lub płacić za przyjazd prywatnej karetki. Jednym ze skandowanych haseł było „Oddajcie nam lekarza!”. Ozorkowianie zapowiadają protesty aż do skutku, deklarują gotowość konfrontacji z samą minister zdrowia.

NFZ twierdzi, że zgierska placówka powinna zabezpieczyć nocną pomoc medyczną dla Ozorkowa, jednak w podpisanym z nią kontrakcie Fundusz nie przeznaczył na ten cel żadnych środków, zaś sama umowa mówi o zabezpieczeniu świadczeń z siedzibą w Zgierzu. Warto dodać, że wcześniej próbowano drastycznie ograniczyć możliwości oddziału Stacji, pozostawiając do jego dyspozycji jedynie jedną karetkę i jeden zespół lekarsko–pielęgniarski, jednak po protestach społecznych zawieszono realizację tego pomysłu.

Łódzcy anarchiści podkreślają, że w nocy nie kursuje komunikacja publiczna łącząca oba miasta, zaś koszt podróży taksówką to około 150 zł, z kolei w ramach prywatnej opieki medycznej samo wykonanie zastrzyku to koszt 40 zł. Niekorzystne, z punktu widzenia pacjentów i pracowników publicznej służby zdrowia, decyzje na poziomie regionu wpisują się doskonale w politykę Ministerstwa Zdrowia pod kierownictwem Ewy Kopacz, której celem jest z jednej strony komercjalizacja placówek publicznej opieki zdrowotnej w oparciu o zasady wolnego rynku usług medycznych, z drugiej zaś dalsze ograniczenie świadczeń gwarantowanych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego – alarmują w swoim stanowisku. Federacja zareagowała nim m.in. na samorządowe plany komercjalizacji szpitala położniczego im. Rydygiera w Łodzi oraz utworzenia prywatnej kliniki kardiologicznej w zgierskim szpitalu wojewódzkim.

Zapamiętamy tę rozmowę

Zapamiętamy tę rozmowę

W wywiadzie z Krzysztofem Kwiatkowskim poruszonych zostało sporo fundamentalnych problemów, jak traktowanie przypadków łamania prawa pracy przez polskich prokuratorów, instytucja pozwu zbiorowego czy dyskryminacja polskich pracowników za granicą.

Cała rozmowa – tutaj.

Skoro dialog zawodzi…

Skoro dialog zawodzi…

Kilkaset osób wyrażało swoje poparcie dla protestu zorganizowanego przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Demonstracja zgromadziła związki zawodowe pielęgniarek, ale również przedstawicieli kolejarzy oraz Młodych Socjalistów. Przewodniczący Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka uzasadniał demonstrację słowami: Jeśli nie ma dialogu przy stole, to będziemy przenosić go na ulice

W imieniu Młodych Socjalistów przemawiała Aleksandra Bilewicz. Odczytała uchwałę popierającą protesty pielęgniarek, zwracając uwagę, że praca pielęgniarek w szpitalach powinna być uznana w ramach stosunku pracy, ponieważ jej charakter definiuje umowa o pracę. Podkreślono również niedogodności, jakie spotykają pielęgniarki zatrudnione w ramach kontraktów.

Tego samego dnia pięć z protestujących w Sejmie pielęgniarek rozpoczęło protest głodowy.

_____

Przedruk za stroną Młodych Socjalistów. Tytuł pochodzi od „Nowego Obywatela”.