Przeciwko manipulacjom i prowokacjom

Przeciwko manipulacjom i prowokacjom

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych odniosło się do niedawnego protestu pracowników KGHM.

W sformułowanym po pikiecie w Lubinie oświadczeniu OPZZ czytamy: Manipulacją jest podawanie informacji o średnich zarobkach w KGHM, bez ich rozkładu w poszczególnych grupach zawodowych. Prezentowanie wysokości zarobków łącznie z nadgodzinami jest karygodne. Blisko dwa tysiące pracowników KGHM ma podstawowe stawki zaszeregowania poniżej 1500 zł, a równocześnie następują stuprocentowe podwyżki płac członków Zarządu, którzy i tak zarabiają rocznie ok. 2,5 mln zł. Podkreślamy również, że przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Polskiej Miedzi (OPZZ), poseł Ryszard Zbrzyzny nie pobiera wynagrodzenia w KGHM.

Zachowanie Zarządu, którego członkowie ograniczyli się w ubiegły czwartek do wygłoszenia jednostronnych oświadczeń i bez podejmowania dyskusji wycofali się do swojej siedziby, organizacje pracownicze odebrały jako oczywistą i zaplanowaną prowokację wobec zgromadzonych pracowników KGHM. Świadczy o tym umieszczenie w budynku Zarządu ochroniarzy i policji.

W całym polskim przemyśle, w tym również w spółkach Skarbu Państwa, już od wielu miesięcy toczą się rokowania płacowe. W części zakładów pracy wynegocjowano podwyżki płac. KGHM jest jednym z największych na świecie koncernów miedziowych, przynoszącym do Skarbu Państwa ogromne zyski. W tej sytuacji jest dla nas oczywiste, że ciężko pracujący górnicy i hutnicy zatrudnieni w KGHM mają prawo do udziału w tych zyskach, poprzez waloryzację stawek płacy zasadniczej, czego Zarząd odmawia im od trzech lat. Te fakty woli się przemilczać – podsumowują autorzy oświadczenia.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Noc Kooperatystów

Noc Kooperatystów

14 maja podczas warszawskiej Nocy Muzeów będzie miało miejsce wyjątkowe wydarzenie.

Stań twarzą w twarz z duchem spółdzielczości!
Dowiedz się, czym była, jest i może być spółdzielczość.

W programie m.in:

  • zwiedzanie ekspozycji Muzeum Historii Spółdzielczości i wyjątkowych wnętrz Domu pod Orłami
  • wystawa unikatowych, przedwojennych plakatów spółdzielczych
  • instalacje multimedialne przygotowane przez redakcję „Nowego Obywatela”
  • „tą marchewką, proszę pani, planujemy zwalczyć kapitalizm” – warsztaty z malowania szablonów na torbach na zakupy z Warszawską Kooperatywą Spożywców (torby gratis)

14 maja, godz. 19:00 – 1:00
Dom Pod Orłami, ul. Jasna 1
Zobacz na mapie

Organizatorzy:

Pracownicy zjadani przez nerwy

Pracownicy zjadani przez nerwy

Polacy są najbardziej zestresowanymi pracownikami na świecie, ustaliła firma Extended DISC – informuje „Dziennik Polski”.

Poziom stresu w pracy pokazuje tzw. Narodowy Wskaźnik Stresu (National Stress Indicator, NSI). Im jest on wyższy, tym miejsce pracy i środowisko, w którym żyjemy, odbieramy jako mniej stabilne, spokojne i bezpieczne. Jego wartość dla Polski wynosi 2,22. Za nami jest Korea Płd. ze wskaźnikiem 1,98, trzecie miejsce zajmuje Dania (1,81), a dalej: Finlandia (1,74), Chiny (1,68), Tajlandia (1,53), Niemcy (1,53), Kanada (1,53), USA (1,51), Wielka Brytania (1,47), Hiszpania (1,41).

Gazeta przypomina, że naukowcy od dawna wiedzą, że nadmierny stres jest jednym z najpotężniejszych, o ile nie najpotężniejszym czynnikiem chorobotwórczym. Najbardziej narażeni są na niego mieszkańcy dużych aglomeracji. W ich przypadku jest on związany nie tylko z wykonywanymi obowiązkami czy relacjami z przełożonymi, ale też np. długim dojazdem do pracy, korkami.

Najmniej zestresowanych Polaków mieszka na południu i wschodzie kraju, ale i tak czterech na pięciu zatrudnionych tam zżerają nerwy. Wśród pracujących w stolicy tylko jedna osoba na dwadzieścia nie skarży się na stres.

Reformy kosztem kobiet

Reformy kosztem kobiet

Reformy realizowane w Wielkiej Brytanii pod hasłem „Wielkiego Społeczeństwa” cofają ten kraj do czasów międzywojennych, m.in. jeśli chodzi o podmiotowość kobiet.

Tak twierdzi Selma James, znana aktywistka ruchu kobiecego, która pisze: Polityka dostosowania strukturalnego, czyli prywatyzacji i cięć socjalnych, która zasiała spustoszenie w krajach nieuprzemysłowionych w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, opierała się na przejmowaniu przez kobiety coraz większej ilości nieodpłatnej pracy lub pozbawianiu ich środków do życia – nawet jeśli oznaczało to głód. W bardzo podobny sposób „wielkie społeczeństwo” oznacza plan skłonienia kobiet do wzięcia na siebie nieodpłatnej pracy w ramach zastępowania niszczonych usług publicznych.

Cały tekst przeczytać można tutaj.

_____

Obszerne teksty poświęcone zbliżonej tematyce przeczytać można w „Nowym Obywatelu” nr 2/2011.