PKOl chce grać fair

PKOl chce grać fair

Polski Komitet Olimpijski odpowiedział na apel „Solidarności” w sprawie włączenia się do kampanii „Fair Play” przed Igrzyskami w Londynie i Rio de Janeiro.

Podczas spotkania w siedzibie PKOl jego przewodniczący Andrzej Kraśnicki zapewnił szefa „Solidarności” Piotra Dudę, że PKOl w swych działaniach będzie pamiętał o problemach łamania praw człowieka i pracowniczych podczas budowy obiektów sportowych czy produkcji artykułów sportowych. Efektem tego spotkania jest apel do Stowarzyszenia Europejskich Komitetów Olimpijskich oraz Stowarzyszenia Światowych Komitetów Olimpijskich wysłany przez PKOl.

W liście Polski Komitet Olimpijski zwraca uwagę na zagrożenia związane z procesem przygotowań do dużych imprez sportowych. Do najczęstszych należą praca dzieci, praca przymusowa, zaniżone wynagrodzenia, niebezpieczne i zagrażające zdrowiu warunki pracy. Nierzadkie są też dyskryminacja i prześladowania działaczy związkowych oraz nadmierne korzystanie z podwykonawców, co może prowadzić do naruszania warunków zatrudnienia.

„Solidarność” po raz kolejny zaangażowała się w kampanię „Fair Play”. Na początku kwietnia Piotr Duda wystosował do Andrzeja Kraśnickiego list w tej sprawie. Wyjaśnił w nim cele akcji i wezwał do podjęcia konkretnych kroków w kierunku poszanowania podstawowych praw wszystkich pracowników biorących udział w przygotowaniach do Igrzysk.

Pisma o podobnej treści związki zawodowe na całym świecie wysłały do swoich narodowych komitetów olimpijskich. Ich kopie trafiły też do Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych, która zbiorczo skierowała je do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

O to powalczą związkowcy

O to powalczą związkowcy

19 maja w Atenach zakończył się XII Kongres Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych. W ostatnim dniu obrad zebrani przyjęli Manifest Ateński EKZZ.

EKZZ pilnie domaga się w nim m.in. efektywnego wsparcia dla krajów w kłopotach oraz krytykuje pakt na rzecz konkurencyjności Euro Plus (wśród innych przyczyn – za jego wrogie nastawienie do indeksacji płac i bardziej ogólnie dla scentralizowanych negocjacji oraz za presję na obniżanie płac w sektorze publicznym oraz emerytur). Europejscy związkowcy zapowiadają walkę o to, by prawa podstawowe miały pierwszeństwo przed wolnościami gospodarczymi, żądają skoordynowanej walki ze zjawiskiem bezrobocia osób młodych oraz skutecznej regulacji rynków finansowych, obiecują wspierać usługi publiczne i przeciwstawiać się ich demontażowi.

Wśród priorytetów organizacji pracowniczych znalazła się także ochrona pracowników migrujących poprzez promocję zasady wzajemnego uznawania członkostwa w związkach oraz domaganie się prawa do strajku w kwestiach transnarodowych i stworzenia specjalnej izby ds. pracy w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.

Cały dokument przeczytać można tutaj.

Daleko od Europy

Daleko od Europy

Rośnie skala łamania praw pracowniczych – alarmuje Państwowa Inspekcja Pracy.

Coraz więcej pracodawców nie przestrzega przepisów o zagwarantowaniu pracownikom 11-godzinnego odpoczynku dobowego oraz 35-godzinnego odpoczynku tygodniowego. Co czwarta kontrolowana firma nie prowadzi nawet ewidencji czasu pracy. W porównaniu z 2008 r. ilość tego typu nieprawidłowości zwiększyła się ponad sześciokrotnie: z 7 proc. do 46 proc.

Coraz częstszym procederem jest także zatrudnianie pracowników na dodatkowe umowy, by uniknąć płacenia nadgodzin. Zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych lub kolejnych umów o pracę pracują dużo ponad ustawowe 8 godzin dziennie, za standardową stawkę.

Skandaliczne jest również uniemożliwianie kontroli PIP, nawet jeśli przybywają one w asyście policji. Nieuczciwi właściciele firm kierują się racjonalnym przekonaniem, że w razie zawiadomienia prokuratury odmówi ona wszczęcia postępowania. W ubiegłym roku umorzono 338 postępowań w sprawach skierowanych do prokuratury przez inspektorów pracy, natomiast aż 170 razy w ogóle odmówiono wszczęcia postępowania.

Budżet kosztem najsłabszych

Budżet kosztem najsłabszych

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? – tak można podsumować opinię NSZZ „Solidarność” do przyszłorocznego budżetu państwa.

Przy obecnym poziomie niepewności w gospodarce, trudno powiedzieć skąd w projekcie przyszłorocznego budżetu tyle optymizmu. Konstruowanie budżetu przy nierealnych założeniach wysokiego wzrostu gospodarczego, niskiej inflacji i spadającym bezrobociu, wygląda jak kampania wyborcza – mówi Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

W przygotowanej opinii, „S” zwraca uwagę, że największym motorem wzrostu PKB w Polsce jest popyt indywidualny. Tymczasem brak podwyżek wynagrodzeń w sferze budżetowej, wysoki poziom bezrobocia, rosnące stopy procentowe, niskie świadczenia emerytalne i rentowe oraz zaostrzone kryteria kredytowe będą w przyszłym roku ograniczać zakupy Polaków. Na wzrost gospodarczy negatywnie wpłynie również ograniczenie inwestycji publicznych ze względu na cięcia budżetowe oraz wprowadzoną regułę wydatkową. Za niemożliwy do osiągnięcia NSZZ „Solidarność” uznaje również zaplanowany do 10 proc. spadek bezrobocia. – Pomimo dobrej sytuacji finansowej, przedsiębiorstwa powstrzymują decyzje inwestycyjne. Do trwałego wzrostu zatrudnienia potrzebne byłyby zachęty inwestycyjne dla przedsiębiorców. Niestety tego nie ma. Co więcej, na 2012 rok planuje się zmniejszenie wydatków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu – dodaje Nakonieczny.

Optymistycznym założeniom zaprzeczają cięcia budżetowe w sferze polityki społecznej. W przyszłym roku, mimo rosnących kosztów utrzymania nie wzrosną progi dochodowe uprawniające do pomocy społecznej oraz same świadczenia. Również najmniej zarabiający rodzice nie mogą liczyć na pomoc państwa. Zapowiedziana weryfikacja progów dochodowych uprawniających do świadczeń rodzinnych zapobiegnie jedynie dalszemu spadkowi liczby uprawnionych. Nie obejmie natomiast wszystkich potrzebujących dzieci.

W politykę oszczędności na najsłabszych wpisuje się również brak środków w budżecie na podwyżki najniższych świadczeń emerytalno-rentowych czy zaniżanie dotacji dla PFRON przeznaczonej na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Zdaniem NSZZ „Solidarność” rząd w ten sposób dopuszcza się złamania ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych. – Planowana dotacja budżetowa dla PFRON jest niewystarczająca, ponieważ wynosi zaledwie 24 proc. kwoty przewidywanych wydatków. Oznacza to poważne ograniczenia w rehabilitacji społecznej i zawodowej osób niepełnosprawnych – mówi Ewa Kędzior, pełnomocnik NSZZ „S” ds. osób niepełnosprawnych.

Krytycznie NSZZ „Solidarność” ocenia również niską subwencję oświatową i nakłady na szkolnictwo wyższe, brak środków na podwyższenie najniższych świadczeń emerytalno-rentowych i budowę tanich mieszkań czynszowych.

W opinii przesłanej do Ministerstwa Finansów prezydium Komisji Krajowej przypomina również o nieprzestrzeganiu przez rząd ustawy o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego. Propozycja drastycznego skrócenia czasu pracy nad projektem budżetu państwa na 2012 rok oraz odstąpienie rządu od konsultacji wstępnych prognoz wielkości makroekonomicznych, stanowiących podstawę do prac nad projektem ustawy budżetowej, pozbawiło możliwości wypracowania i ujęcia propozycji partnerów społecznych, reprezentatywnych organizacji związków zawodowych i pracodawców. Jest to wydarzenie bez precedensu, podważające wiarygodność strony rządowej, które może prowadzić do skierowania ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego – czytamy w opinii. W sprawie łamania przez rząd prawa dotyczącego dialogu społecznego, NSZZ „S” złożył doniesienie do Prokuratury Generalnej.

Przeczytaj całą opinię prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”