By żyło się lepiej. Wszystkim?

By żyło się lepiej. Wszystkim?

Główny Urząd Statystyczny informuje, jak żyło się Polakom w 2010 roku. Analiza danych nie napawa optymizmem.

Kronika Związkowa OPZZ podaje za GUS: „w 2010 r. w gospodarstwach domowych przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę był realnie wyższy o 4,3% od dochodu z roku 2009. Jednak tempo jego wzrostu nie było imponujące wobec skali niezaspokojonych potrzeb gospodarstw domowych. (…) Zmniejszyła się ponadto realna dynamika wydatków (1% wobec 2,2% w 2009 roku), co bez wątpienia przełożyło się na poziom konsumpcji i inwestycji”.

Dochody i wydatki

W 2010 r. zarówno przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny, jak przeciętne miesięczne wydatki na osobę najwyższe były w gospodarstwach osób pracujących na własny rachunek poza gospodarstwem rolnym. Dochód w tej grupie gospodarstw domowych był o 23,1% wyższy od dochodu w gospodarstwach ogółem, a wydatki o 21,7% wyższe od przeciętnych wydatków ogółem. Taka tendencja utrzymuje się od wielu lat.

Najniższym dochodem rozporządzalnym dysponowały gospodarstwa rencistów (926 zł), był on o 22,4% poniżej przeciętnej w gospodarstwach ogółem. W grupie tej odnotowano także najwyższy udział wydatków w dochodach, co świadczy o braku możliwości bieżącego oszczędzania.

Dużym obciążeniem dla gospodarstw domowych były wydatki na użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii, które stanowiły 20,2% łącznych wydatków. Wydatki na tę kategorię usług odczuwalne były zwłaszcza w gospodarstwach emerytów i rencistów, którzy przeznaczali na nie odpowiednio 24,1% i 25,6% swoich wydatków.

Rozwarstwienie dochodów

Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny 20% osób o najwyższych dochodach (V grupa kwintylowa) był sześciokrotnie wyższy od analogicznego dochodu 20% osób uzyskujących najniższe dochody (I grupa kwintylowa). Relacje te zarówno w odniesieniu do dochodu jak i wydatków od kilku lat pozostają na podobnym poziomie.

W gospodarstwach ogółem 20% osób znajdujących się w najlepszej sytuacji dochodowej dysponowało około 41,7% (w 2009 – 41,3%) dochodów całej badanej zbiorowości gospodarstw domowych, podczas gdy 20% osób pozostających w sytuacji najgorszej – około 6,9% (w 2009 – 6,6%). Udział wydatków w dochodzie rozporządzalnym w najwyższej grupie kwintalowej wyniósł 73,3%, a w najniższej 119,4% co oznacza, że gospodarstwa najbiedniejsze były zmuszone korzystać ze swoich oszczędności lub z kredytów.

W najlepszej sytuacji dochodowej znajdowały się małżeństwa bez dzieci, których przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę był o 43,5% powyżej średniej krajowej, podczas gdy osoby z przynajmniej jednym dzieckiem na utrzymaniu dysponowały dochodem o 16,8% niższym od średniej krajowej. W najgorszej sytuacji materialnej były małżeństwa posiadające troje i więcej dzieci na utrzymaniu, gdzie dochód na osobę był o ok. 40% niższy niż średnia dla Polski ogółem.

Wydatki gospodarstw domowych z osobami niepełnosprawnymi były o ok. 15,5% niższe od przeciętnych miesięcznych w gospodarstwach ogółem i o ok. 19% niż przeciętna w gospodarstwach bez osób niepełnosprawnych. Udział wydatków w dochodzie w gospodarstwach domowych bez osób niepełnosprawnych wyniósł 82,7%, a w gospodarstwach domowych, w których osoba niepełnosprawna była osobą dostarczającą najwyższe dochody – 89,3%.

Spożycie żywności

W 2010 roku odnotowano dalszy spadek spożycia większości podstawowych artykułów żywnościowych. Najbardziej spadło spożycie owoców (o 9,0%), z wyjątkiem bananów i owoców cytrusowych (wzrost o 17,1% i 5,0%). Nastąpił też spadek spożycia mięsa wołowego (o 8,3%), masła (o 6,9%), cukru (o 5,8%), śmietany i śmietanki (o 5,0%), pieczywa (o 3,7%), warzyw o 3,2% (w tym ziemniaków o 4,7%).

Tak jak i w roku 2009 w gospodarstwach domowych ogółem osiągających najwyższe dochody (V grupa kwintylowa) spożywano w porównaniu z rodzinami o najniższych dochodach (I grupa kwintylowa): pięciokrotnie więcej soków warzywnych, ponad czterokrotnie więcej napojów mlecznych. W gospodarstwach domowych o najniższych dochodach (I grupa kwintylowa) spożywano więcej pieczywa, mąki, ziemniaków i cukru.

Subiektywna ocena sytuacji materialnej

Podobnie jak w roku 2009 ponad połowa badanych gospodarstw domowych (ok. 55%) oceniała swoją sytuację materialną jako przeciętną, co czwarte gospodarstwo postrzegało ją jako raczej dobrą i bardzo dobrą i prawie co piąte jako raczej złą i złą.

Najlepiej oceniały swoją sytuację materialną (bardzo dobrze lub raczej dobrze) gospodarstwa domowe pracujących na własny rachunek (48,2%) oraz gospodarstwa domowe pracowników (29%), natomiast zdecydowanie najgorzej (raczej źle lub źle) – gospodarstwa rencistów (42,4 %).

Całość czytaj tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Spółdzielcy, spotkajcie się!

Spółdzielcy, spotkajcie się!

W nadchodzącą sobotę zapraszamy wszystkich zainteresowanych do Warszawy, na Ogólnopolskie Forum Spółdzielcze.

Forum rozpocznie się 18 czerwca o godzinie 11.30, w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki.

Przedstawiciele spółdzielczości polskiej spotkają się, aby wyrazić swój poważny niepokój związany z kolejną próbą ograniczenia ich konstytucyjnych praw oraz łamania międzynarodowych zasad spółdzielczych. Podczas Forum przedstawione zostaną opinie spółdzielców odnośnie poselskich projektów ustaw o spółdzielczości i o spółdzielniach mieszkaniowych. Szczególny niepokój wzbudzają proponowane zmiany w ustawie o spółdzielczości mieszkaniowej, których wprowadzenie może spowodować poważne negatywne skutki dla blisko 10 milionów mieszkańców spółdzielczych osiedli. Środowiska spółdzielcze zostały całkowicie wykluczone z udziału w pracach komisji sejmowych i możliwości wyrażania swoich opinii na temat projektów tych ustaw – informują organizatorzy.

Warto wziąć udział w spotkaniu, podejmującym próbę uratowania raczkującej przecież, polskiej spółdzielczości.

Obywatelski Poznań

Obywatelski Poznań

W nadchodzący weekend zapraszamy wszystkich do Poznania na Kongres Ruchów Miejskich. Organizatorem Kongresu jest Stowarzyszenie My-Poznaniacy. W spotkaniu weźmie udział Magdalena Włodarczyk ze Stowarzyszenia Obywatele Obywatelom, wydawcy „Nowego Obywatela”.

Obrady Kongresu rozpoczyna sesja plenarna w sobotę 18 czerwca o godz. 11.00, podczas której zostaną syntetycznie przedstawione problemy reprezentowanych na Kongresie polskich miast. O 14.00 rozpoczną się dyskusje w 8 zespołach roboczych.

W niedzielę, 19 czerwca, w trakcie sesji plenarnej zostaną m.in. przedstawione wyniki prac w zespołach. W niedzielę po obradach nastąpi przemarsz uczestników przez centrum Poznania z udziałem zaproszonych poznaniaków na ulicę Wrocławską, gdzie odbędzie się happening na rzecz uczynienia z tej ulicy pieszego deptaka. Po nim będzie konferencja prasowa.

Inicjatorem i organizatorem Kongresu jest Stowarzyszenie My-Poznaniacy, działające na rzecz zrównoważonego rozwoju miasta i społeczeństwa obywatelskiego, prawa do miasta i demokracji miejskiej. W ostatnich wyborach zorganizowany oddolnie przez My-Poznaniacy społeczny komitet wyborczy uzyskał blisko 10% głosów i ani jednego mandatu w radzie miasta (skutek obowiązującej ordynacji wyborczej).

W polskich miastach od lat narastają zasadnicze problemy, hamujące ich rozwój i obniżające jakość życia mieszkańców. Nie zależą one od społeczności lokalnych i ich władz, bowiem sprzyjają im niekorzystne regulacje prawne albo polityki centralnej, poczynając od braku strategicznej dla rozwoju miast polityki miejskiej. Te problemy to chaos przestrzenny, zapaść transportu miejskiego, mieszkalnictwa, gentryfikacja zamiast rewitalizacji miast, problemy metropolizacji, stratyfikacja społeczna i brak partycypacji mieszkańców, kryzys finansów. Partie polityczne zajęte polityką symboliczną i wzajemnymi sporami, Związek Miast Polskich czy Unia Metropolii niewiele w tych sprawach zrobiły od wielu lat, więc my, zorganizowani mieszkańcy miast – jesteśmy zdani na siebie.

Kongresowi przyświecają dwa cele. Pierwszym jest zainicjowanie systematycznej, pogłębionej i kompleksowej współpracy między kilkudziesięcioma organizacjami miejskimi z kilkunastu miast. Drugi to przygotowanie się do wspólnego wystąpienia w parlamentarnej kampanii wyborczej.

Na Kongresie zostaną wstępnie przedyskutowane możliwości wspólnego wystąpienia w przedwyborczej debacie publicznej z postulatami dotyczącymi poniższych tematów: ład przestrzenny w miastach i jego warunki prawne, Maciej Wudarski;  rewitalizacja miast i potrzeba ustawy rewitalizacyjnej, dr Hanna Brendel; budżet partycypacyjny i finanse miejskie, Anna Wachowska; miejski transport publiczny i jego prawne uregulowanie, Włodzimierz Nowak; problematyka aglomeracyjno-metropolitalna, Włodzimierz Nowak; dekoncentracja scentralizowanego państwa, Jan Mausch; samorządowa ordynacja wyborcza i partycypacja społeczna, Piotr Kucharski; problemy społeczne w kontekście kryzysu finansów miast, Agnieszka Ziółkowska.

W Kongresie uczestniczy około stu przedstawicieli 48 ruchów i organizacji miejskich z Poznania, Warszawy, Łodzi, Wrocławia, Trójmiasta, Krakowa, Katowic, Gliwic, Lublina, Szczecina, Opola, Koszalina, Gniezna, Sulechowa i Podkowy Leśnej. Uczestnikami są nie tylko działacze społeczni, ale także specjaliści urban studies, architekci, urbaniści.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej Kongresu: www.kongresmiejski.pl

___

W bieżącym numerze „Nowego Obywatela” (nr 2/2011) opublikowaliśmy artykuł Marcina Mutha poświęcony działalności Stowarzyszenia My-Poznaniacy, „My-Pyrrusowie, czyli fiasko demokracji lokalnej”.

 

Młodzi, wykształceni, niezadowoleni

Młodzi, wykształceni, niezadowoleni

Co trzeci młody Polak podjął pracę, która go nie satysfakcjonuje. Co drugi narzeka na problemy związane z ogromnym stresem w pracy, nie potrafi zachować równowagi między życiem zawodowym i osobistym.

Stres i nadmierna presja powodują,że młodzi pracownicy nie czują się zaangażowani w swoje obowiązki zawodowe – uważają eksperci instytutu badawczego GFK Custom Research. Ośrodek przebadał ponad 30 tys. pracowników w 29 krajach na świecie. Wyniki badania – komentuje „Rzeczpospolita” – są mało optymistyczne, a te dotyczące Polski, jeszcze mniej.

Największy problem to podwyższony poziom stresu, równocześnie prawie czterech na dziesięciu młodych Polaków narzeka na brak pewności zatrudnienia. Mamy rekordowo wysoki udział czasowych umów o pracę, nie zapewniających poczucia bezpieczeństwa zatrudnienia. Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce takie umowy ma aż 62 proc. młodych ludzi, poniżej 25 roku życia.

Według ekspertów GfK, na frustrację młodych Polaków może wywierać wypływ sytuacja ekonomiczna – 38 proc. z nich przyznaje, że musiało z tego powodu zmienić swe plany życiowe (w tym podjąć niezadowalającą pracę). Jedna trzecia młodych Polaków bierze pod uwagę wyjazd z kraju w poszukiwaniu lepszej pracy.

„Rzeczpospolita” zauważa: „brak pracy dla absolwentów wyższych uczelni, którzy chwytają się jakiegokolwiek zajęcia za kiepskie wynagrodzenie nie dające szans na samodzielne życie, to problem także Hiszpanii i Włoch. Na pracę, którą w wyniku spowolnienia gospodarczego nie chcą, ale muszą wykonywać, narzeka ponad jedna trzecia młodych pracowników. Dodatkowo frustruje ich to, że pracodawcy wykorzystują kryzys dla wyśrubowania wymagań – trzech na dziesięciu odczuwa presję by zostawać po godzinach”.

Jeszcze mniej zmotywowani w pracy są młodzi Brytyjczycy (12 proc.). Ranking zamykają Czesi i Węgrzy (tylko sześciu na stu jest „bardzo zaangażowanych”). W Polsce badania firmy Deloitte i SGH pokazały, że „niemal 60 proc. studentów i absolwentów czołowych uczelni zadeklarowała gotowość wyjazdu za granicę dla ciekawej oferty pracy”.