Młodzi, trwale bezrobotni

Młodzi, trwale bezrobotni

Przybywa osób długotrwale bezrobotnych, czyli takich, których łączny czas pozostawania bez pracy w ostatnich dwóch latach przekracza 12 miesięcy. W maju było ich ponad 960 tys. Stanowią aż 48,9 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych – wynika z najnowszych danych resortu pracy.

To dużo gorzej niż przed rokiem, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, kiedy wskaźnik ten osiągnął poziom 42,5 proc. Ich liczba maleje tylko nieznacznie w porównaniu z tym, w jakim tempie ubywa innych bezrobotnych. Od stycznia do końca maja z rejestrów urzędów pracy zniknęło ponad 142 tys. osób. Z tej liczby zaledwie 7,5 tys. to długotrwale bezrobotni.

Do wzrostu bezrobocia przyczynia się  m.in. niedostosowany do potrzeb rynku pracy system edukacji. – Na przykład pracowników od marketingu czy zarządzania jest już tylu, że wystarczy ich na najbliższe 20 lat, a mimo to wciąż przybywa osób z dyplomami poświadczającymi tego rodzaju kwalifikacje – podkreśla prof. Tomasz Panek z SGH. Stąd młodzi w wieku 25-34 lata to najliczniejsza grupa wśród osób przewlekle pozostających bez pracy.

Jest też wiele osób, które po przedłużającym się okresie bezrobocia przestają poszukiwać pracy. – Są one wyjałowione psychicznie. Przyjmują rolę ofiary, od której nic nie zależy. Oskarżają cały świat o niepowodzenia na rynku pracy – mówi Jacek Santorski, psycholog biznesu.

Eksperci twierdzą, że długotrwale bezrobotni powinni być objęci indywidualnymi programami aktywizacji zawodowej. Do tej pory takie osoby często brały udział w robotach publicznych czy pracach interwencyjnych. W tym roku nie ma jednak na to pieniędzy. – Urzędy pracy nie mają już ani grosza na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu – mówi Jerzy Bartnicki, przewodniczący Ogólnopolskiego Forum Dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy. W tym roku radykalnie obcięto środki na aktywizację: Fundusz Pracy wyda na nią tylko 3,2 mld zł – to aż o 54 proc. mniej niż w 2010 r.

Zmniejszeniu liczby długotrwale bezrobotnych nie sprzyja także to, że nie ma gruntownych badań pozwalających zdiagnozować to zjawisko w Polsce. Do walki z nim kopiuje się środki wykorzystywane w innych krajach, choć mogą być one nieadekwatne do naszej rzeczywistości.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Dobra nasza!

Dobra nasza!

Związkowcy zatrudnieni w swoich zakładach na czas określony, w przypadku niezgodnego z prawem zwolnienia, będą mogli ubiegać się o przywrócenie do pracy, tak przewiduje nowelizacja Kodeksu pracy, którą podpisał prezydent Bronisław Komorowski, informuje portal wnp.pl.

Nowela rozszerza krąg pracowników, którzy mogą zgłaszać słuszne roszczenie o związkowców zatrudnionych na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony oraz na podstawie innego rodzaju kontraktu terminowego, tzn. umowy zawartej na czas wykonywania określonej pracy.

Podobna ochrona przysługuje pracownicom w okresie ciąży oraz pracownikom korzystającym z urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, a także ojcom korzystającym z urlopu ojcowskiego.

Szczególna ochrona stosunku pracy dotyczy związkowców bez względu na formę zatrudnienia (umowa o pracę, powołanie, mianowanie, wybór, spółdzielcza umowa o pracę). Nie ma też znaczenia, czy stosunek pracy został nawiązany na czas nieokreślony, czy też na czas określony, ani w jakim wymiarze czasu pracy pracownik jest zatrudniony.

„We don’t need no education”?

„We don’t need no education”?

Samorządy ograniczają zatrudnienie w szkołach. Z sondy przeprowadzonej przez „Dziennik Gazeta Prawna” w blisko 100 gminach wynika, że w niektórych redukcje wśród nauczycieli sięgają nawet 20-30 proc.

Ma to wynikać z niżu demograficznego (w ciągu 20 lat liczba uczniów zmniejszyła się o 2 mln), niższej subwencji oświatowej i obowiązku wypłaty (od dwóch lat) specjalnego dodatku uzupełniającego dla pedagogów.

Większość dyrektorów szkół otrzymało zalecenie od gmin, by szukać oszczędności m.in. przez ograniczenie zatrudnienia, co prowadzi do redukcji etatów nauczycielskich.

Z sondy, jaką przeprowadził „DGP” wynika, że w ostatnich trzech latach w Kielcach zlikwidowano 46 etatów. Natomiast w tym roku aż 212 nauczycieli przestało pracować w szkołach. Z tego 58 wypowiedziano umowę lub przeniesiono w tzw. stan nieczynny, a ze 154 z nich nie przedłużono umów.

W Łodzi, gdzie od 2008 roku w ogóle nie było zwolnień, w tym roku wypowiedziano umowę 128 nauczycielom, a z 57 nie przedłużono umów czasowych.

Podobna sytuacja jest w Bydgoszczy. Tam w ostatnich trzech latach zlikwidowano 116 etatów. Z kolei na koniec maja wypowiedzenia otrzymało 47 osób, a z 375 pedagogami nie przedłużono umów okresowych.

Sytuacja kadrowa w najbliższych latach nie ulegnie poprawie. Wciąż będzie utrzymywać się tendencja spadkowa, a nauczyciele będą zwalniani – mówi Magdalena Buschmann z wydziału edukacji Urzędu Miasta w Bydgoszczy.

Samorządy z powodu trudnej sytuacji budżetowej szukają oszczędności nie tylko wśród nauczycieli. Np. w Jaśle redukcje dotkną także pozostałych pracowników szkoły.

Na zwolnienia decydują się też małe miejscowości. W Limanowej od września 2008 r. do września 2010 r. liczba etatów nauczycielskich zmniejszyła się o 21. W tym roku tyle samo pedagogów straciło pracę. Podobnie w Nowej Soli: tam po wakacjach do pracy nie wróci 31 nauczycieli.

Działanie samorządów krytykują związki oświatowe.

Samorządy pod pretekstem niżu demograficznego dokonują zbyt dużych redukcji zatrudnienia. Takie działania sprawiają, że jakość nauczania w szkołach może diametralnie spaść. Zwolnienia nie obejmują tylko najsłabszych, bo dyrektorzy nie kierują się jakimikolwiek kryteriami – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Ministerstwo Edukacji Narodowej, pisze „DGP”, zdając sobie sprawę z negatywnych skutków spadającej liczby uczniów, przygotowało projekt zmian przepisów, które miały pomóc zarówno samorządom, jak i nauczycielom przetrwać trudny okres. W projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty resort proponował łączenie np. gimnazjów z liceami w zespoły. Ponadto samorządy mogłyby, zamiast likwidować szkoły, przekazywać je bez żadnych ograniczeń stowarzyszeniom rodziców.

Prace nad projektem zablokował m.in. ZNP, który przeciwstawił się powszechnemu przekazywaniu szkół stowarzyszeniom.

NowyObywatel.pl w Twoim telefonie!

NowyObywatel.pl w Twoim telefonie!

Teraz możesz nas czytać w tramwaju, w kolejce na poczcie, a nawet w wannie.

Od kilku dni NowyObywatel.pl posiada specjalną wersję przeznaczoną na urządzenia mobilne, takie jak iPhone, BlackBerry czy telefony z systemem Android. Nasz system automatycznie rozpozna, gdy połączysz się korzystając z któregoś z nich i w miejsce standardowej witryny wyświetli „skórkę” specjalnie skrojoną na potrzeby Twojego smartfona. Interfejs pozwala w wygodny sposób czytać wszystkie nowe teksty (aktualności, opinienasze rozmowy), jak i przeglądać archiwalne numery kwartalnika. Mamy nadzieję, że to idące z duchem czasu rozwiązanie będzie udogodnieniem dla części naszych dotychczasowych czytelników, a być może przysporzy nam kolejnych.

A to jeszcze nie ostatnia nowinka, jaką przygotowała odpowiedzialna za techniczne aspekty „Nowego Obywatela” agencja Kooperatywa.org. Uchylając rąbka tajemnicy zdradzimy, że kolejny numer kwartalnika będzie dostępny nie tylko na papierze, ale również na e‑papierze!