Extra załoga!

Extra załoga!

Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało 85% akcji Polmosu Bielsko-Biała spółce jego pracowników, w której udziały ma blisko 160 osób.

Wynegocjowana kwota 19,8 mln zł jest o ponad 10 mln zł niższa od tej, jaką jeszcze w ubiegłym roku próbował uzyskać resort, ogłaszając przetarg na bielski Polmos. Wówczas jednak próba prywatyzacji zakończyła się fiaskiem.

Przejęcie Polmosu przez załogę byłoby niemożliwe, gdyby nie wsparcie inwestora finansowego. Spółka pracownicza nie zdradza jego nazwy. „Rz” ustaliła, że jest to szwajcarski fundusz private equity Amidel, który zarejestrował w naszym kraju spółkę Amidel Polska.

Polmos czeka także restrukturyzacja finansowa. Póki co nowi właściciele są pełni zapału. Janusz Męcner, prezes spółki pracowniczej Polmosu Bielsko-Biała, zapowiada, że załoga i inwestor nie zamierzają tracić czasu: –Chcemy zaistnieć mocniej na rynku i odrobić nasze straty do konkurentów.

Jak podało MSP, Polmos Bielsko-Biała miał 2,32 mln zł straty netto w 2010 r. wobec 0,75 mln zł zysku rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio: 193,75 mln zł wobec 248,85 mln zł.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Będą pieniądze na rewitalizację!

Będą pieniądze na rewitalizację!

W ramach unijnych środków na lata 2014-2020 będzie specjalna pula pieniędzy dla miast, wymagających kompleksowej rewitalizacji.

Ministerstwo rozważa obecnie, czy środki na ten cel powinny być ujęte w ramach odrębnego programu, czy też – co bardziej prawdopodobne – będą odrębnym priorytetem w ramach jednego z programów operacyjnych.

Raczej będzie to odrębny, bardzo wymierny pod względem finansowym, priorytet któregoś z programów operacyjnych. Z pewnością dla wszystkich tych miast, które będą wymagały specjalnego traktowania, będziemy mieli specjalne, oddzielne pieniądze w kolejnym budżecie – zapewniła minister Ewa Bieńkowska.

Wśród miast, które na pewno będą mogły skorzystać z takich środków, Bieńkowska wymieniła Bytom (z powodu szkód górniczych w mieście masowo niszczeją domy) czy Wałbrzych.

Obecne przepisy nie pozwalają, aby z unijnych środków budowano także budynki mieszkalne. Tymczasem problemem wielu miast są właśnie zdegradowane budynki komunalne. W ramach programu, nad którym pracuje resort rozwoju regionalnego, będzie można np. zbudować tam, gdzie jest taka potrzeba, nowe centrum miasta, w tym także mieszkania.

Minister Bieńkowska zapowiedziała, że wsparcie dla miast wymagających kompleksowej rewitalizacji będzie częścią polityki miejskiej – dokumentu, który ma być gotowy najdalej w początkach przyszłego roku.

W ramach tego programu będzie specjalne miejsce dla rewitalizacji miast. O ile inne ważne dla polityki miejskiej dziedziny, jak transport, wyższe uczelnie, czy działania służące poprawie jakości życia, będą pojawiać się w wielu rożnych programach, o tyle na rewitalizację miast przewidujemy odrębną pulę – powiedziała Bieńkowska.

Apel spółdzielców

Apel spółdzielców

Namawiamy do lektury apelu Krajowej Rady Spółdzielczej, zachęcającego do udziału w najbliższych wyborach i głosowania na kandydatów sprzyjających rozwojowi ruchu spółdzielczego.

„Szanowni Państwo!
Koleżanki i Koledzy Spółdzielcy!

Od ponad 20 lat polska spółdzielczość nie znajduje zrozumienia w elitach władzy politycznej i państwowej naszego kraju. Skutkiem polityki państwa w stosunku do systemu spółdzielczego jest postępujący jego demontaż. Od 1989 roku liczba spółdzielni zmniejszyła się o połowę, a ich udział w tworzeniu PKB spadł do niespełna 1% przy średniej w Unii Europejskiej wynoszącej około 6%. Wielu członków spółdzielni utraciło udział w majątku, a także z tym związane poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa społecznego. Wielu znalazło się w znacznie trudniejszej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Pracownicy utracili źródło czerpania dochodów nie tylko z pracy ale i z majątku. Rolnicy zaś znaczną część wartości dodanej, która powinna zasilać ich gospodarstwa, oddają licznym pośrednikom.

Trudniejsze warunki funkcjonowanie spółdzielni w stosunku do spółek kapitałowych skłaniają część spółdzielców do poszukiwania dróg wyjścia z systemu spółdzielczego. Nasilają się działania na rzecz przekształcania spółdzielni w spółki kapitałowe. Likwidacja spółdzielni stanowiących w warunkach wszechobecnej komercji i rosnącej konkurencji wielką wartość dla dużej części ludzi będzie skutkować w dłuższej perspektywie ich marginalizacją, pogorszeniem jakości ich życia, a także znacznym zawężeniem podstaw społeczeństwa obywatelskiego.

Zmiana stosunku państwa do spółdzielczości wyrażająca się stanowionym prawem, uwarunkowana jest wyborem do parlamentu większej liczby osób rozumiejących spółdzielczość i nie kierujących się w stosunku do niej uprzedzeniami ideowymi i politycznymi. To jest w naszych rękach. Stanowimy dużą grupę społeczno-zawodową, której celem jest podnoszenie własnego poziomu życia poprzez troskę o dobro wspólne. Jest nas w Polsce ponad 8 milionów. Wraz z rodzinami stanowimy połowę polskiego społeczeństwa. Nasze głosy w zbliżających się wyborach do Sejmu i Senatu stanowią wielką siłę. Zróbmy z nich właściwy użytek. Wybierzmy do parlamentu swoich przedstawicieli, którzy uchwalą dla naszych spółdzielni dobre, nowoczesne, europejskie prawo.

W imię obrony naszego dorobku, wspólnego majątku, miejsc pracy oraz pozycji na rynku weźmy w sposób powszechny udział w tych wyborach. Od tego zależeć będzie nie tylko przyszłość ruchu spółdzielczego, ale także byt materialny wielu ludzi związanych ze spółdzielczością. Zapytajmy przedstawicieli poszczególnych ugrupowań czym dla nich jest rynek i jakie miejsce na nim widzą dla sektora spółdzielczego. Zapytajmy jak widzą budowanie w najbliższej perspektywie, zgodnie z naszą Konstytucją, podstaw społecznej gospodarki rynkowej. Zapytajmy bardziej i mniej znanych nam kandydatów o ich poglądy i stosunek do spółdzielczości. Zapytajmy nie o ogólne wrażenia, ale o konkretne rozwiązania prawne, które ich zdaniem powinny być uchwalone dla stworzenia spółdzielniom korzystnych warunków funkcjonowania. Zapytajmy, w jaki sposób chcieliby podkreślić odmienność spółdzielni od spółki kapitałowej i jak mocno są zdeterminowani, aby tej odmienności bronić w parlamencie. Zapytajmy, czym dla nich jest konsultacja społeczna i jak odpowiedzą na postulaty naszego środowiska. Wybierzmy tych, którzy zasłużą na nasze zaufanie i poparcie, i których będziemy mogli zapytać o wywiązanie się ze złożonych obietnic.

Ludzi rozumiejących spółdzielczość znajdziemy we wszystkich opcjach politycznych, chociaż ich wpływ na zachowanie się danego środowiska politycznego nie jest wszędzie wystarczający. Dlatego od początku transformacji ustrojowej mamy do czynienia z ciągłym manipulowaniem prawem dla spółdzielni i postępującym odchodzeniem od międzynarodowych zasad spółdzielczych. Stosunek poszczególnych Posłów na Sejm RP do spółdzielczości wyraża się poprzez głosowanie konkretnych projektów ustaw. Wyniki tych głosowań dostępne są na stronie internetowej Sejmu RP. Do apelu niniejszego dołączamy jedynie wyniki głosowań nad ostatnim projektem ustawy o spółdzielniach autorstwa posłów PO.

Jako środowisko jesteśmy zainteresowani wzmacnianiem pozycji polityków w każdym Klubie Parlamentarnym, dla których spółdzielczość stanowi ważny element systemu społeczno-gospodarczego naszego państwa. Po wyborach będziemy proponowali utworzenie w Sejmie RP ponadpartyjnego zespołu poselskiego do spraw spółdzielczości. Zależeć to jednak będzie od ilości Posłów zainteresowanych pracą w takim zespole.

Jeszcze raz zwracamy się do kierownictwa i członków Waszej Spółdzielni o aktywny udział w najbliższych wyborach i głosowanie na kandydatów sprzyjających rozwojowi ruchu spółdzielczego.

Ze spółdzielczym pozdrowieniem
Zarząd Krajowej Rady Spółdzielczej”

___

Źródło informacji tutaj.

Przeciw supermarketowi

Przeciw supermarketowi

Mieszkańcy Puszczykowa k. Poznania protestują przeciwko budowie supermarketu, w trosce o ład przestrzenny w swojej okolicy.

Dziś w Puszczykowie na sesji rady miasta o godz. 17.00, przy ul. Podleśnej 4 odbędzie się dyskusja nad planami budowy supermarketu, o warunki zabudowy dla którego wystąpił inwestor.

Wzbudza to opór mieszkańców, czemu zamierzają dać wyraz na dzisiejszej sesji.

Każdy planowany poważny akt dewastacji przestrzeni, zwłaszcza w tak drogocennym mieście-ogrodzie jak Puszczykowo, godzien jest publicznej uwagi. Dewastację przestrzenną należy w końcu powstrzymać!

Działania mieszkańców Puszczykowa wspiera Stowarzyszenie My-Poznaniacy.

___

Polecamy nasz wywiad z Lechem Merglerem, sekretarzem Stowarzyszenia My-Poznaniacy. Ponadto w „Nowym Obywatelu” (nr 2/2011) opublikowaliśmy artykuł Marcina Mutha poświęcony działalności Stowarzyszenia, „My-Pyrrusowie, czyli fiasko demokracji lokalnej”.