Kapitalizm z wilczym pyskiem

Kapitalizm z wilczym pyskiem

Polecamy wywiad z Janem Guzem, przewodniczącym OPZZ, opublikowany w tygodniku „Przegląd”.

W rozmowie z red. Krzysztofem Pilawskim („Przegląd” 39/2011) Jan Guz stwierdza między innymi: – Mamy bardzo liberalną władzę, która przerzuca koszty utrzymania państwa na pracownika. Obecny powrót do XIX-wiecznego kapitalizmu jest efektem dyktatu pracodawcy nad pracownikiem, umocnionego jeszcze bardziej w ostatnich latach. Zmusza się ludzi, by podpisywali umowy śmieciowe lub zakładali własną działalność i robili to samo, co na etacie.

Na pytanie o płacę minimalną szef OPZZ odpowiada: – Tak naprawdę ma wynosić 1,1 tys. zł netto – bo pracownik żyje z wynagrodzenia netto. W 2009 r., w ramach Pakietu Działań Antykryzysowych, rząd zobowiązał się, że przedstawi mechanizm dojścia do zwiększenia płacy minimalnej do poziomu 50% przeciętnego wynagrodzenia. Do tej pory tego nie zrobił. We wrześniu ub.r. w ramach Komisji Trójstronnej związki zawodowe, pracodawcy i strona rządowa reprezentowana przez wicepremiera Waldemara Pawlaka oraz minister pracy i polityki społecznej Jolantę Fedak uzgodnili, że w 2011 r. minimalne wynagrodzenie wyniesie 1408 zł. To był dla związków trudny kompromis, bo już wówczas proponowa-
liśmy podniesienie płacy minimalnej do 1,5 tys. zł brutto. Nie dość, że zgodziliśmy się na 1408 zł, to zostaliśmy zignorowani, bo ostatecznie rząd ustalił płacę minimalną w wysokości tylko 1386 zł brutto. Cieszę się z każdego podniesienia płacy minimalnej. Wiem jednak, że jej podniesienie w 2012 r. do 1,5 tys. zł brutto ma związek z wyborami i nie uwzględnia szybko rosnących kosztów utrzymania.

Zgodnie z prognozami w tym roku płaca minimalna wyniesie 40,5% przeciętnego wynagrodzenia – w 2009 r. było to 41,1%, a w ubiegłym – 40,8%. To znaczy, że nie przybliżamy się do 50% przeciętnego wynagrodzenia, lecz oddalamy od tej proporcji. Tymczasem, zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej, za zagrożone ubóstwem uważa się osoby, których dochód nie przekracza 60% średniego dochodu w kraju.

Cały wywiad można przeczytać tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Częstochowa: śniadania dla ubogich dzieci

Częstochowa: śniadania dla ubogich dzieci

Uczniowie z najuboższych częstochowskich rodzin zjedzą przed lekcjami darmowe śniadania w szkole. Miasto wznowiło program dożywiania, obejmujący prawie dwa tysiące uczniów w wieku od 7 lat do ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej.

Jesteśmy jedną z nielicznych gmin w kraju, która wydawała śniadania, będące dla wielu dzieci tak naprawdę pierwszym posiłkiem w ciągu dnia. Dlatego zdecydowaliśmy, że mimo trudności finansowych musimy nadal prowadzić dożywanie w ramach dwóch posiłków dziennie, bo zapotrzebowanie jest ogromne – mówi w rozmowie z „Portalem Samorządowym” zastępca dyrektora w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Częstochowie, Iwona Borysiuk.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej podjął decyzję o zmniejszeniu zawartości paczek żywnościowych, które co miesiąc trafiają do rodzin w ramach rządowego programu dożywiania, przez co udało się zaoszczędzić część pieniędzy. Dodatkową pomoc zapowiedział urząd miasta.

Od 24 października uczniowie, którzy do tej pory korzystali z obiadów finansowanych w ramach rządowego programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania”, będą mogli znowu zjeść dwa posiłki.

Program dożywiania skierowany jest do uczniów pochodzących z rodzin znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji materialnej. W 55 szkołach jest 1975 takich uczniów.

Koszt realizacji rządowego programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” od stycznia tego roku wyniósł w Częstochowie 1,3 mln zł (paczki żywnościowe, zasiłki na zakup posiłku), w tym na refundację posiłków w szkołach wydano 755 tys. zł.

Pikieta w Wykrotach

Pikieta w Wykrotach

Związkowcy z DGB Saksonia i Ver di wsparli pikietę przed drukarnią w Wykrotach, zorganizowaną w obronie zwolnionych bezprawnie pracowników.

W pikiecie wzięło udział około 200 członków „Solidarności” z KWB Turów Bogatynia, Elektrownia Turów Bogatynia, Weber Hydraulika Wykroty, PKP Cargo Węgliniec, Nadleśnictw Węgliniec i Bolesławiec, Oświata z Bolesławca i Jeleniej Góry, ZPEC Zgorzelec i Bolesławiec, BWiO Bogatynia, Poczta Polska, ZGKiM Jelenia Góra, Tesco, Filharmonia Jelenia Góra, MZGK Bolesławiec, Kopex-Famago Zgorzelec, PSSE Zgorzelec, Wodnik Jelenia Góra, IZO Jelenia Góra, organizacja Emerytów i Rencistów. W tym samym czasie związkowcy z regionu Mazowsze zorganizowali pikietę przed siedzibą Spółki BDN w Warszawie.

Przedstawiciele pikietujących chcieli wręczyć zarządowi spółki petycję, w której ponowiono propozycję podjęcia dialogu. Zarząd odmówił przyjęcia petycji, co dla organizatorów pikiety było jasną zapowiedzią dalszej eskalacji konfliktu.

Przypomnijmy: we wrześniu pracownicy drukarni w Wykrotach, zarządzanej przez BDN Sp. z o.o, stracili pracę za samo spotkanie z organizatorem z „Solidarności”, który miał im pomóc w założeniu w zakładzie związku. Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” Jelenia Góra podjął starania, aby pomóc wyrzuconym z pracy pracownikom. Związkowa kancelaria prawna skierowała pozwy przeciwko pracodawcy do Sądu Pracy. Do Zarządu BDN skierowano pismo z żądaniem zaprzestania szykan wobec pracowników drukarni. „Brak odpowiedzi Zarządu BDN Sp. z o.o. Sp. k., na pismo Zarządu Regionu w sprawie podjęcia dialogu w sprawach pracowniczych zmusza nas do podjęcia działań protestacyjnych” – stwierdzili przedstawiciele organizacji związkowych. Do przygotowania takich działań zobowiązano Prezydium Zarządu Regionu Jeleniogórskiego NSZZ Solidarność.

Źródło informacji tutaj.

Zamiast realnej pomocy, więcej biurokracji

Zamiast realnej pomocy, więcej biurokracji

Z czterech do ośmiu zwiększyła się liczba stron w niebieskiej karcie, dokumencie, który rozpoczyna procedurę udzielania pomocy ofierze przemocy w rodzinie.

Nowe przepisy zakładają stosowanie czterech formularzy, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Będą one wypełniane na kolejnych etapach przewidzianej w rozporządzeniu procedury.

Eksperci zwracają uwagę, że przygotowane przez rząd przepisy, rozbudowujące dotychczasową procedurę, będą znacznie zwiększały biurokratyczne obowiązki zespołu interdyscyplinarnego.

Do tej pory niebieską kartę stosowali tylko policjant i pracownik socjalny, a jej druk liczył cztery strony. Nowa procedura, która została powiązana z działaniem zespołu interdyscyplinarnego, przewiduje wypełnianie aż ośmiu stron formularza A – stwierdza Renata Durda, kierownik Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia.

Ponadto, wątpliwości budzi zbyt krótki termin na przekazanie przez przewodniczącego formularza A pozostałym członkom zespołu (ma on na to zaledwie trzy dni). W tak krótkim czasie bardzo trudno będzie zwołać posiedzenie zespołu. Przewodniczący będzie musiał wykonać kopie formularza i przekazać je członkom. A takie działanie może nie gwarantować odpowiedniej ochrony danych osobowych ofiar przemocy.