Prywatyzacja PKP CARGO S.A.: związki protestują

Prywatyzacja PKP CARGO S.A.: związki protestują

Związki zawodowe piszą do premiera list protestacyjny w sprawie trybu prywatyzacji PKP CARGO S.A.

Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych przeciwko prywatyzacji PKP CARGO S.A. przemawiają następujące argumenty:

– PKP CARGO S.A. nie jest przygotowana do prywatyzacji, gdyż nie została zgodnie z ustawą wyposażona w majątek konieczny do jej funkcjonowania;

– wycena akcji PKP CARGO S.A. wykonana ponad rok temu uległa całkowitej dezaktualizacji, co grozi ogromnymi stratami Budżetu Państwa;

– absurdalna i szkodliwa dla interesu Polski jest decyzja Prezes Zarządu PKP S.A. o sprzedaży PKP CARGO S.A. tzw. inwestorowi strategicznemu zamiast przyjęcia trybu prywatyzacji przez giełdę.

Ponadto związkowcy stwierdzają w liście do premiera Tuska: „odmawia się nam ujawnienia listy firm, które złożyły zainteresowanie zakupem spółki i które są. zainteresowane poznaniem tajemnic handlowych i organizacyjnych oraz standingu ekonomicznego naszej firmy, to nie ulega wątpliwości, że są wśród nich najwięksi konkurenci PKP CARGO S.A. tj. państwowa kolej niemiecka DB, państwowa kolej francuska SNCF oraz państwowe koleje rosyjskie RZD. Koleje te uzyskają zatem za darmo, poprzez wykonywanie due diligence, dostęp do wszystkich najważniejszych informacji gospodarczych o naszej spółce. Prosimy Pana Premiera o zapobieżenie takiemu rozwojowi wypadków”.

Z całościową argumentacją związków zawodowych można zapoznać się tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Częstochowa: śniadania dla ubogich dzieci

Częstochowa: śniadania dla ubogich dzieci

Uczniowie z najuboższych częstochowskich rodzin zjedzą przed lekcjami darmowe śniadania w szkole. Miasto wznowiło program dożywiania, obejmujący prawie dwa tysiące uczniów w wieku od 7 lat do ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej.

Jesteśmy jedną z nielicznych gmin w kraju, która wydawała śniadania, będące dla wielu dzieci tak naprawdę pierwszym posiłkiem w ciągu dnia. Dlatego zdecydowaliśmy, że mimo trudności finansowych musimy nadal prowadzić dożywanie w ramach dwóch posiłków dziennie, bo zapotrzebowanie jest ogromne – mówi w rozmowie z „Portalem Samorządowym” zastępca dyrektora w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Częstochowie, Iwona Borysiuk.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej podjął decyzję o zmniejszeniu zawartości paczek żywnościowych, które co miesiąc trafiają do rodzin w ramach rządowego programu dożywiania, przez co udało się zaoszczędzić część pieniędzy. Dodatkową pomoc zapowiedział urząd miasta.

Od 24 października uczniowie, którzy do tej pory korzystali z obiadów finansowanych w ramach rządowego programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania”, będą mogli znowu zjeść dwa posiłki.

Program dożywiania skierowany jest do uczniów pochodzących z rodzin znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji materialnej. W 55 szkołach jest 1975 takich uczniów.

Koszt realizacji rządowego programu „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” od stycznia tego roku wyniósł w Częstochowie 1,3 mln zł (paczki żywnościowe, zasiłki na zakup posiłku), w tym na refundację posiłków w szkołach wydano 755 tys. zł.

Pikieta w Wykrotach

Pikieta w Wykrotach

Związkowcy z DGB Saksonia i Ver di wsparli pikietę przed drukarnią w Wykrotach, zorganizowaną w obronie zwolnionych bezprawnie pracowników.

W pikiecie wzięło udział około 200 członków „Solidarności” z KWB Turów Bogatynia, Elektrownia Turów Bogatynia, Weber Hydraulika Wykroty, PKP Cargo Węgliniec, Nadleśnictw Węgliniec i Bolesławiec, Oświata z Bolesławca i Jeleniej Góry, ZPEC Zgorzelec i Bolesławiec, BWiO Bogatynia, Poczta Polska, ZGKiM Jelenia Góra, Tesco, Filharmonia Jelenia Góra, MZGK Bolesławiec, Kopex-Famago Zgorzelec, PSSE Zgorzelec, Wodnik Jelenia Góra, IZO Jelenia Góra, organizacja Emerytów i Rencistów. W tym samym czasie związkowcy z regionu Mazowsze zorganizowali pikietę przed siedzibą Spółki BDN w Warszawie.

Przedstawiciele pikietujących chcieli wręczyć zarządowi spółki petycję, w której ponowiono propozycję podjęcia dialogu. Zarząd odmówił przyjęcia petycji, co dla organizatorów pikiety było jasną zapowiedzią dalszej eskalacji konfliktu.

Przypomnijmy: we wrześniu pracownicy drukarni w Wykrotach, zarządzanej przez BDN Sp. z o.o, stracili pracę za samo spotkanie z organizatorem z „Solidarności”, który miał im pomóc w założeniu w zakładzie związku. Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” Jelenia Góra podjął starania, aby pomóc wyrzuconym z pracy pracownikom. Związkowa kancelaria prawna skierowała pozwy przeciwko pracodawcy do Sądu Pracy. Do Zarządu BDN skierowano pismo z żądaniem zaprzestania szykan wobec pracowników drukarni. „Brak odpowiedzi Zarządu BDN Sp. z o.o. Sp. k., na pismo Zarządu Regionu w sprawie podjęcia dialogu w sprawach pracowniczych zmusza nas do podjęcia działań protestacyjnych” – stwierdzili przedstawiciele organizacji związkowych. Do przygotowania takich działań zobowiązano Prezydium Zarządu Regionu Jeleniogórskiego NSZZ Solidarność.

Źródło informacji tutaj.

Zamiast realnej pomocy, więcej biurokracji

Zamiast realnej pomocy, więcej biurokracji

Z czterech do ośmiu zwiększyła się liczba stron w niebieskiej karcie, dokumencie, który rozpoczyna procedurę udzielania pomocy ofierze przemocy w rodzinie.

Nowe przepisy zakładają stosowanie czterech formularzy, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Będą one wypełniane na kolejnych etapach przewidzianej w rozporządzeniu procedury.

Eksperci zwracają uwagę, że przygotowane przez rząd przepisy, rozbudowujące dotychczasową procedurę, będą znacznie zwiększały biurokratyczne obowiązki zespołu interdyscyplinarnego.

Do tej pory niebieską kartę stosowali tylko policjant i pracownik socjalny, a jej druk liczył cztery strony. Nowa procedura, która została powiązana z działaniem zespołu interdyscyplinarnego, przewiduje wypełnianie aż ośmiu stron formularza A – stwierdza Renata Durda, kierownik Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia.

Ponadto, wątpliwości budzi zbyt krótki termin na przekazanie przez przewodniczącego formularza A pozostałym członkom zespołu (ma on na to zaledwie trzy dni). W tak krótkim czasie bardzo trudno będzie zwołać posiedzenie zespołu. Przewodniczący będzie musiał wykonać kopie formularza i przekazać je członkom. A takie działanie może nie gwarantować odpowiedniej ochrony danych osobowych ofiar przemocy.