Europejska „solidarność” w niedożywieniu

Europejska „solidarność” w niedożywieniu

Federacja Polskich Banków Żywności alarmuje, że z powodu zmniejszenia środków na realizację Europejskiego Programu Pomocy Żywnościowej (PEAD) w przyszłym roku blisko 800 tys. podopiecznych organizacji może zostać bez pomocy – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

W czerwcu Komisja Europejska opublikowała rozporządzenie dot. zasad PEAD na 2012 r., przeznaczając na ten cel tylko 113 mln euro. W poprzednich latach było to ok. 500 mln euro. W roku 2011 wartość programu dla Polski wyniosła 75,3 mln euro. Środki na przyszły rok stanowią zaledwie 20% tej kwoty. Sześć państw członkowskich – Niemcy, Wielka Brytania, Szwecja, Dania, Holandia i Czechy – nie chce przeznaczać środków finansowych na realizację programu, choć Komisja Europejska oraz 21 krajów UE wykazuje wolę jego kontynuowania programu w skali, która pozwala na zabezpieczenie potrzeb najuboższych. Za jego realizacją opowiedziało się również 85% posłów Parlamentu Europejskiego.

Pomoc zmniejszono w efekcie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że pomoc w ramach programu może pochodzić jedynie z zapasów publicznych Unii i wykluczył kupowanie żywności na wolnym rynku. W związku z tym na 2012 r. przewidziano rozdzielanie jedynie istniejących nadwyżek produktów rolnych, czyli ok. 162 tys. ton zboża i 54 tys. ton odtłuszczonego mleka w proszku. Produkty, które trafią do Banków Żywności pozwolą na zapewnienie pomocy w dotychczasowym wymiarze tylko ok. 250 tys. potrzebujących w skali roku, pod opieką BŻ znajduje się w sumie około miliona osób.

Program PEAD jest w Polsce realizowany od 2004 r. Do tej pory jego wartość dla naszego kraju wyniosła łącznie 470 mln euro. Z regularnej pomocy żywnościowej korzystają 4 mln osób, z czego żywność dystrybuowana przez Banki Żywności dociera do ponad miliona potrzebujących Polaków. Federacja Polskich Banków Żywności zrzesza 27 Banków Żywności działających na terenie całego kraju, które udzielają pomocy 3,4 tys. organizacjom i instytucjom społecznym, za pośrednictwem których trafia ona do potrzebujących.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Związek z sensem

Związek z sensem

27 października obradowała Rada OPZZ Województwa Podlaskiego. Przyjęła ona stanowisko, które z uwagi na ciekawe zapisy podajemy poniżej w całości:

STANOWISKO
Rady OPZZ Województwa Podlaskiego w Białymstoku w sprawie roli i zadań związków zawodowych w obecnej sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej kraju.

Związki zawodowe w dzisiejszej dekadzie stoją przed historycznym wyzwaniem: albo przekształcą się w organizację nowego typu, dostosowaną do wymogów gospodarki rynkowej, albo zasklepią się w marazmie, stopniowo obumierając.
Należy jak najszybciej odrzucić złudzenia, że da się jakoś niepogodę dla związków przeczekać czy też że nowy rząd rozwiąże za nas problemy świata pracy. Nic na to nie wskazuje. Wręcz przeciwnie. Życie pokazuje, że ten rząd jest związany z wielkim biznesem, a nie z pracobiorcami i związkami zawodowymi.
W tej sytuacji uważamy za nieodzowne, niezwłoczne podjęcie działań zmierzających m.in. do:

  • integracji ruchu związkowego i stałej partnerskiej współpracy z innymi centralami związkowymi;
  • tworzenia nowych, mobilnych struktur związkowych, w tym delegatów i kół związkowych w zakładach pracy nie posiadających samodzielnej organizacji związkowej;
  • pozyskiwania członków i sympatyków w środowisku ludzi wolnych zawodów, absolwentów, bezrobotnych itp.;
  • korzystania z doświadczeń ruchu związkowego w krajach Unii Europejskiej;
  • szukania i pozyskiwania nowych możliwości zapewnienia związkom zawodowym środków na działalność statutową;
  • profesjonalnej i konsekwentnej obrony swoich członków i działaczy przed represjami i szykanami ze strony pracodawców;
  • szerszej i zdecydowanej prezentacji problemów związkowych świata pracy i bezrobotnych wobec władz państwowych i samorządowych na wszystkich szczeblach, a także w środkach masowego przekazu.

Zwracamy się do wszystkich związkowców zrzeszonych w OPZZ, do organizacji zakładowych i ogólnokrajowych organizacji związkowych, do kierownictwa OPZZ, o wspieranie tych działań zmierzających do uczynienia z ruchu związkowego organizacji na miarę potrzeb XXI wieku.

Rada OPZZ
Województwa Podlaskiego

Białystok, 27 października 2011 r.

Są tacy, którym jest lepiej

Są tacy, którym jest lepiej

Zarobki dyrektorów czołowych spółek giełdowych notowanych w Londynie wzrosły w ciągu ostatniego roku finansowego średnio o 49 proc.

Obecnie zarabiają średnio po prawie 2,7 mln funtów (3,1 mln euro) więcej, bo dostali premie od prezesów spółek tworzących wskaźnik FTSE 100, których apanaże wzrosły o 43 proc. wynika z raportu niezależnej firmy badawczej Income Data Service. Dyrektorzy skorzystali ze zwiększenia o 23 proc. do 906 044 funtów rocznych premii – wynika ze sprawozdań firm. Dane przytacza „Rzeczpospolita”.

W czasie, gdy pracownicy doświadczają redukcji realnych zarobków i grozi im utrata źródła utrzymania, spółkom z grona FTSE 100 trudno będzie bez dodatkowych wyjaśnień uzasadnić tak znaczące podwyżki przyznane swym dyrektorom – stwierdził autor opracowania Steve Tatton. Jak podkreślił, dysproporcja między kierownictwem a zwykłymi pracownikami nie wykazuje żadnych oznak zmniejszania się.

Raport o płacach dyrektorów IDS opublikowano w czasie, gdy niezależna Komisja ds. Wysokich Płac HPC prowadzi postępowanie wyjaśniające dotyczące tego zjawiska w Wielkiej Brytanii.

Przewodnicząca HPC Deborah Hargreaves skomentowała ustalenia raportu: – Moim zdaniem będzie bardzo trudno uzasadnić tego rodzaju podwyżki płac, kiedy obserwujemy spadek wartości tych firm, mniejsze zyski, firmy zwalniają pracowników, a średnie zarobki rosną o 1-2 proc., nie dotrzymując nawet tempa inflacji.

W gronie spółek FTSE 100 znajdują się m.in. największy bank w Europei HSBC, koncern naftowy BP, gigant farmaceutyczny GlaxoSmithKline, wydobywczy Rio Tinto, operator łączności Vodafone czy producent luksusowej odzieży i dodatków Burberry.

Praca na zmiany: nie dla kobiet

Praca na zmiany: nie dla kobiet

Praca na zmiany jest dla kobiet związana ze zwiększonym ryzykiem chorób serca, tak wynika z badań przeprowadzonych na kanadyjskim Queen’s University w Kingston.

Prawie 20 proc. kobiet w średnim wieku, wykonujących pracę w systemie zmianowym, jest już dotkniętych trzema czynnikami zwiększającymi ryzyko chorób serca, przekazuje wyniki badań portal wnp.pl. Są to niski poziom tzw. dobrego cholesterolu (HDL), wysokie ciśnienie, otyłość brzuszna.

Autorzy badania przypuszczają, że wzrost występowania czynników ryzyka powodują zakłócenia rytmu biologicznego, wynikające z realiów pracy na zmiany.

Badania przeprowadzono w dwóch szpitalach w prowincji Ontario, wśród pielęgniarek, pracowników administracji, laboratoriów i techników.

Wcześniejsze badania na Queen’s University wykazały z kolei, że praca na nocną zmianę obniża produkcję melatoniny, chroniącej przed rakiem.