Przedszkole dla każdego

Przedszkole dla każdego

Związek Nauczycielstwa Polskiego apeluje o przyspieszenie prac nad ustawą wprowadzającą finansowanie przedszkoli z budżetu państwa. Pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie podpisało się w roku 2010 ponad 150 tysięcy polskich obywateli.

W poniedziałek ZNP zorganizował konferencję prasową w związku z ostatnimi deklaracjami polityków partii rządzących. Wicepremier Waldemar Pawlak poinformował o złożeniu przez PSL poselskiego projektu, zakładającego finansowanie przedszkoli z budżetu państwa. Ludowcy w projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty piszą, że proponowane przez nich zmiany umożliwią od początku 2012 r. wsparcie finansowe gmin w prowadzeniu edukacji przedszkolnej najpierw dla dzieci 5-letnich, a od 2014 r. dla 4-letnich. Wicepremier Pawlak zapowiedział także skierowanie projektu na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną.

Tymczasem lider ZNP, Sławomir Broniarz, przypomniał, że „ W Sejmie od roku czeka na procedowanie obywatelski projekt ustawy, zakładający finansowanie publicznych przedszkoli z budżetu państwa. To inicjatywa obywatelska »Przedszkole dla każdego dziecka«, upowszechniająca wychowanie przedszkolne, pod którą Związek Nauczycielstwa Polskiego zebrał w 2010 roku ponad 150 tysięcy podpisów”. Podpisy pod projektem zbierał nie tylko Związek, ale także wiele organizacji pozarządowych, które włączyły się w kampanię na rzecz upowszechnienia edukacji przedszkolnej.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu „Przedszkole dla każdego dziecka” odbyło się w Sejmie jesienią 2010 r. Od roku projekt czeka w tzw. sejmowej zamrażarce na dalsze procedowanie. – „To koalicja PO-PSL odpowiada za wstrzymanie prac nad nim! Teraz PSL, lekceważąc obywatelski projekt, zgłasza swój własny. Pytanie: po co? Jest to strata czasu, bowiem w Sejmie czeka już gotowy obywatelski projekt ustawy zakładający finansowanie przedszkoli z budżetu państwa! Wystarczy tylko rozpocząć nad nim prace” – mówił prezes ZNP.

Sławomir Broniarz zaapelował w imieniu Związku do wszystkich parlamentarzystów, nowej minister edukacji i nowego przewodniczącego sejmowej komisji edukacji o wznowienie prac nad obywatelskim projektem ustawy, gwarantującym każdemu dziecku miejsce w publicznym przedszkolu „Przedszkole dla każdego dziecka”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Polak potrafi harować

Polak potrafi harować

Wedle wyliczeń ZUS, rośnie liczba Polaków pracujących coraz dłużej i nie przechodzący na emerytury mimo posiadania stosownych uprawnień. Do dłuższej pracy zachęcają ich niskie świadczenia emerytalne.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, dla której ZUS sporządził raport dotyczący wieku przechodzenia na emeryturę, pryska mit o masowym przechodzeniu na wcześniejsze emerytury. Coraz dłużej pracują nawet osoby w zawodach objętych prawem do wcześniejszych świadczeń emerytalnych.

Górnicy pracują obecnie średnio o pół roku dłużej niż w 2008 r. W przypadku nauczycieli, wśród których w 2008 r. średni wiek przechodzenia na emeryturę wynosił 54,3 lat, a w roku 2010 już 56,2 lat. Średni staż pracy mężczyzn-kolejarzy wzrósł w tym samym okresie o niemal 3 lata – z 60,4 lat do aż 63 lat, natomiast kobiet zatrudnionych na kolei z 55,5 do 57,6 lat.

Wedle gazety, pracownicy nie przechodzą na emeryturę z powodu niskich świadczeń. Na przykład wśród nauczycieli z prawem do świadczeń kompensacyjnych, czyli rodzajem wcześniejszej emerytury, na ok. 90 tys. uprawnionych pobiera je tylko… 148 osób. Są to tylko ci, którzy mają wysokie świadczenia, wynoszące średnio 2437 zł, natomiast pozostali z uprawnionych otrzymaliby 900 zł, więc pracują tak długo, jak tylko mogą.

Wśród górników zaledwie 4% decyduje się na emeryturę po ukończeniu wymaganego wieku, czyli 55. roku życia. Średni staż pracy górników pobierających emerytury wynosi obecnie 31,1 lat – w 2008 r. było to 30,5 lat.

W szkolnictwie z wcześniejszych emerytur, gwarantowanych przez Kartę nauczyciela, również korzysta się coraz rzadziej. Średni wiek osób składających w 2010 r. wnioski o emerytury wyniósł 56,2 roku (w 2008 roku 54,3). W przypadku mężczyzn było to 59 lat (w 2008 roku – 57,2) a kobiet – 55,3 (w 2008 roku dwa lata mniej). – „Nauczyciele nie chcą odchodzić na emeryturę. Świadczenia są tak niskie, że każdy dodatkowy rok pracy jest dla nich ważny z punktu widzenia domowego budżetu” – powiedział gazecie Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Związkowcy nagrodzeni

Związkowcy nagrodzeni

Dwaj działacze „Solidarności” i jeden Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych to tegoroczni laureaci Nagrody im. Haliny Krahelskiej, przyznawanej przez Państwową Inspekcję Pracy.

Wywodzący się z „Solidarności” poseł Stanisław Szwed, przewodniczący Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność” Marcin Tyrna oraz Eugeniusz Śliwiński – przewodniczący Komisja Obrony Praw Pracowniczych Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce – oto tegoroczni laureaci Nagrody im. Haliny Krahelskiej. Nagroda przyznawana jest od 1989 r. za wybitne osiągnięcia w dziedzinie nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy, prewencji zagrożeń zawodowych, wynalazczości, projektowania bezpiecznych technik i technologii, a także popularyzacji zdrowia, bezpieczeństwa i prawa pracy. Upamiętnia postać Haliny Krahelskiej – aktywnej działaczki niepodległościowej, wieloletniego inspektora pracy, w tym również zastępcy głównego inspektora w II Rzeczypospolitej, autorki wielu opracowań dotyczących ochrony pracy, zamordowanej przez hitlerowców w KL Ravensbrück.

Tegorocznymi laureatami Nagrody im. Haliny Krahelskiej zostali również Eugenia Gienieczko, Józef Gierasimiuk i Ewa Wągrowska-Koski – naukowcy zajmujący się bezpieczeństwem pracy i ochroną pracowników.

Stanisław Szwed w latach 2002-2005 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ „S”. Od 13 grudnia 2006 do 16 listopada 2007 był doradcą premiera Jarosława Kaczyńskiego ds. społecznych i kontaktów ze związkami zawodowymi. Marcin Tyrna od marca 1992 jest przewodniczącym Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Podbeskidzie. Eugeniusz Śliwiński jest od lat przewodniczącym Komisja Obrony Praw Pracowniczych Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Tekst patronki nagrody, Haliny Krahelskiej, można przeczytać na zaprzyjaźnionym z „Nowym Obywatelem” portalu Lewicowo.pl.

Europejska gospodarka społeczna?

Europejska gospodarka społeczna?

Nowy komunikat Komisji Europejskiej zapowiada znaczące zwiększenie wsparcia dla przedsiębiorczości społecznej. Wsparcie Wspólnoty mają zyskać inicjatywy gospodarcze nie nastawione na zysk i oparte na modelu demokratyczno-partycypacyjnym.

Stworzenie nowych instrumentów finansowych, rozwój inwestycji społecznych, promocja przedsiębiorczości społecznej, ułatwienia w zamówieniach publicznych – to zapowiedzi KE, które omawia Krzysztof Cibor na portalu ekonomiaspoleczna.pl. Pod hasłem przedsiębiorczości społecznej Komisja rozumie takie inicjatywy gospodarcze, dla których cel socjalny lub społeczny jest racją bytu działalności komercyjnej, która często charakteryzuje się wysokim poziomem innowacyjności społecznej; których zyski są w większości reinwestowane w realizację tego celu społecznego; których sposób organizacji lub system własności odzwierciedla ich misję, opierając się na demokratycznych lub partycypacyjnych zasadach lub mając na celu sprawiedliwość społeczną.

Komisja Europejska zwraca w dokumencie uwagę na rolę ekonomii społecznej w walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Przedsiębiorstwa społeczne są najczęściej zakorzenione lokalnie, realizują cele społeczne i środowiskowe oraz wzmacniają spójność społeczną. Potrzebują jednak wsparcia, głównie w sferze promocji oraz dostępu do środków finansowych. KE planuje zmiany w tych sferach.

Do końca br. miałyby zostać stworzone ogólnoeuropejskie ramy regulacyjne w kwestii etycznych funduszy inwestycyjnych, aby w większym stopniu finansowały one przedsiębiorstwa społeczne. Podmioty z tego sektora miałyby zostać uznane za priorytetowy cel inwestycyjny w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego. Zreformowane zostać miałyby także zasady mikrokredytów, aby łatwiej można było wspierać za ich pomocą przedsiębiorstwa społeczne. Komisja planuje także stworzenie europejskiego instrumentu finansowego z budżetem w wysokości 90 mln euro, mającego ułatwić dostęp do kredytów dla tego sektora.

Komisja chciałaby również, aby większe niż obecnie znaczenie w procedurze zamówień publicznych miało kryterium jakości i warunków pracy. Jednym z mechanizmów mogącym wpłynąć na realizację tego postulatu są klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, a także „odpowiedzialne społecznie zamówienia publiczne”. Postulowane jest także uproszczenie zasad pomocy publicznej dla podmiotów z tego sektora.

W kwestii promocji priorytetowo potraktowano m.in. stworzenie publicznej bazy danych obejmującej oznakowania i certyfikaty przedsiębiorstw społecznych w Europie, utworzenie elektronicznej, wielojęzycznej platformy wymiany informacji i danych dla przedsiębiorców społecznych, inkubatorów, klastrów i także inwestorów społecznych.

Część postulowanych rozwiązań znajduje się już w fazie zaawansowanych prac przygotowawczych (instrumenty finansowe, regulacje w kwestii etycznego inwestowania).

Stanowisko Komisji Europejskiej w tej sprawie można pobrać i przeczytać tutaj. Tekst Krzysztofa Cibora można w całości przeczytać tutaj.