Czytajmy o Korczaku

Czytajmy o Korczaku

Zaprzyjaźniony z „Nowym Obywatelem” portal Lewicowo.pl zamieścił bardzo ciekawy tekst o niemal zapomnianych koncepcjach społecznych Janusza Korczaka. To drobny wkład naszego środowiska w niedawno rozpoczęty Rok Korczakowski.

Na portalu Lewicowo.pl, prowadzonym przez redaktora naczelnego „Nowego Obywatela”, zamieszczono nigdzie dotychczas nie publikowany tekst Jarosława Górskiego pt. „Aksjologia »Szkoły życia« Janusza Korczaka”. Tekst pod tym może mało chwytliwym tytułem poświęcony jest bardzo ciekawemu, a całkiem zapomnianemu aspektowi życia Janusza Korczaka. Autor przypomina mianowicie przesłanie i wymowę jednej z wczesnych książek Korczaka, utopijnej powieści „Szkoła życia”. Co ciekawe, książka ta dotychczas, od ponad stu lat, nie została wznowiona w osobnym tomie, a wielu znawców twórczości Korczaka nie traktuje jej nawet – wskutek nieporozumień interpretacyjnych – jako osobnej powieści.

W tym roku mija 70. rocznica bohaterskiej i męczeńskiej śmierci Janusza Korczaka z rąk hitlerowców. Z tej okazji obchodzony jest ogólnopolski Rok Korczaka. Jarosław Górski w swoim tekście przypomina jednak znacznie mniej znany wymiar postawy „Starego Doktora”. Jego powieść „Szkoła życia” to swoisty manifest ideowy późniejszego bohatera – manifest silnie inspirowany najlepszymi tradycjami polskiej inteligencji zaangażowanej społecznej. W swoim tekście Górski ukazuje nie tylko rozmaite wymiary koncepcji autorstwa Korczaka, ale także ich bliskie pokrewieństwo z dorobkiem takich postaci, jak Edward AbramowskiStanisław Brzozowski.

Zapraszamy do lektury! Tekst można przeczytać tutaj.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

345 Spartan?

345 Spartan?

Zielonogórska „Solidarność” apeluje o wsparcie dla strajkujących pracowników ND Polska w Płotach. Od 2 stycznia strajkuje tam ponad 300 pracowników. Ty też możesz im pomóc!

– „Protest zaczęło 100 pracowników. Dzisiaj strajkuje ponad 300 kierowców. Do protestu przyłączyło się również kilkudziesięciu kierowców, którzy byli w trasie na przykład we Francji” – mówi Bogdan Motowidełko z zielonogórskiej „Solidarności”. Rozpoczęte 3 lutego późnym wieczorem rozmowy nie przyniosły rozstrzygnięcia. – „Dotychczas pracodawca nie uznawał sporu zbiorowego. Próbowano zastraszyć pracowników, mówiąc im, że protestują nielegalnie. To nieprawda, ponieważ wszystkie procedury zostały zachowane” – tłumaczy Motowidełko.

Spór zbiorowy o podwyżkę płac i poprawę warunków pracy w ND Polska Sp. z o.o. rozpoczął się w lipcu 2011 r. Ponieważ pracodawca unikał prowadzenia sporu zbiorowego, 15 grudnia ubiegłego roku związkowcy przeprowadzili strajk ostrzegawczy, a z powodu braku rokowań i zastraszania pracowników zwolnieniami za udział w rzekomo nielegalnym przystąpili do strajku czynnego. Obecnie strajkuje 345 kierowców. ND (Norbert Dentressangle) to francuska firma logistyczna zajmująca się transportem i jego organizacją. Posiada 162 lokalizacje w 11 krajach. Zatrudnia ponad 26 tys. pracowników.

Region Zielona Góra NSZZ „Solidarność” zwraca się z prośbą o przesłanie poparcia dla protestujących pracowników ND. Zajmie Ci to tylko kilka minut! Poniżej wzór pisma i adresy mailowe:

 

Szanowny Panie,

Zgodnie z polską ustawą o związkach zawodowych, do zakresu działania zakładowej organizacji związkowej należy m.in. zajmowanie stanowiska wobec pracodawcy w sprawach dotyczących zbiorowych interesów i praw pracowników. Jednym z tych praw jest prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę, dlatego Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w ND Polska, w lipcu 2011 roku, rozpoczęła spór zbiorowy z pracodawcą w przedmiotowej sprawie.

Do 31 grudnia 2011 roku pracodawca nie przystąpił do rokowań. W takiej sytuacji związek „Solidarność” przystąpił 2 stycznia 2012 r. do akcji strajkowej. Oczekujemy od pracodawcy niezwłocznego podjęcia rokowań w celu osiągnięcia porozumienia z reprezentującym pracowników NSZZ „Solidarność”.

Zdecydowanie popieramy działania NSZZ „Solidarność” ND Polska Sp. z o.o. w walce o godziwe wynagrodzenie i warunki pracy dla zatrudnionych pracowników. Jednocześnie wyrażamy swoje ubolewanie z powodu braku dialogu ze strony pracodawcy oraz straszenie pracowników zwolnieniami za udział w legalnym strajku.

Opinia publiczna w Polsce i Europie powinna się o tym wszystkim dowiedzieć.

Z poważaniem

…………………………………………

 

List należy wysłać na następujące adresy:

yves.montignot@norbert-dentressangle.com

norbert.dentressangle@norbert-dentressangle.com

herve.montjotin@norbert-dentressangle.com

ludovic.oster@norbert-dentressangle.com

a kopię wysłanej wiadomości warto przesłać do: region@solidarnosc.zgora.pl

Ludzki głos przeciwko ujadaniu

Ludzki głos przeciwko ujadaniu

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych przedstawiło oświadczenie w sprawie propozycji Business Center Club. Zdaniem Związku, dążenie do maksymalizacji zysków przedsiębiorców w Polsce zaczyna przekraczać wszelkie granice przyzwoitości.

Oto całe stanowisko OPZZ:

Oświadczenie
Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych
w sprawie propozycji zmian w prawie pracy i ustawie o związkach zawodowych zgłoszonych przez Business Center Club

BCC uznał, że koniec ustawy antykryzysowej to dobry moment na dalsze pogorszenie praw i wolności pracowniczych w Polsce.

Proponują między innymi: nie wypłacanie świadczenia za pierwsze 3 dni zwolnienia lekarskiego, likwidację urlopu na żądanie, więzienie za strajk, zniesienie ochrony działaczy związkowych, likwidację doby pracowniczej, likwidację obowiązku doręczania pracownikowi informacji o warunkach zatrudnienia, wprowadzenie zawierania umów na czas określony bez ograniczeń, likwidację instytucji odszkodowania za wypowiedzenie umowy o pracę z winy pracodawcy, wprowadzenie sankcji za „porzucenia pracy przez pracownika”, likwidację płacy minimalnej, likwidację wszelkich kosztów związanych z utrzymaniem zakładowych organizacji związkowych, referendum strajkowe przeprowadzane w obecności pracodawcy.

Inspiracją do tych pomysłów jest kryzys ekonomiczny. Kryzys, który w Polsce dotyka tylko pracowników. Przedsiębiorcy mają się bardzo dobrze i jeszcze nigdy w historii nie mieli tyle pieniędzy na kontach. Według danych NBP na koniec listopada 2011 r. było to 193 miliardy złotych. Dla porównania dochody budżetu państwa w 2011 r. mają wynieść 273 miliardy zł. Od dwóch lat działające w Polsce firmy odnotowują systematyczny wzrost zysków.

Dążenie do maksymalizacji zysków przedsiębiorców w Polsce zaczyna przekraczać wszelkie granice przyzwoitości. Systematycznie wzrasta rozwarstwienie dochodów z pracy i jest już największe w całej Unii Europejskiej.

Od początku polskiej transformacji zachwiano równowagę między elastycznym zatrudnieniem i bezpieczeństwem socjalnym pracowników.

Obserwujemy spadkowe tendencje relacji płacy minimalnej do płacy przeciętnej czy zasiłków dla bezrobotnych. Zasiłków tych już w praktyce nie ma, bowiem ponad 86% bezrobotnych nie ma do nich prawa. W ostatnich latach znacznie zmniejszono dostęp do świadczeń społecznych i obniżono ich przeciętną wartość w stosunku do przeciętnego wynagrodzenia za pracę.

Polska nie wywiązuje się z realizacji Konwencji 102 MOP dot. minimalnych norm zabezpieczenia społecznego. Jak podaje doroczny raport Komisji Europejskiej, jeszcze nigdy w Polsce nie mieliśmy tylu biednych pracujących – ponad 2 miliony.

W żadnym kraju Unii Europejskiej nie ma tak wysokiej skali zatrudnienia na umowach terminowych. W Polsce prawie 1 milion osób pracuje na umowach cywilno-prawnych. Żyją bez prawa do urlopu, zwolnienia lekarskiego, płatnych nadgodzin, ochrony w razie ciąży, bez ubezpieczenia społecznego (umowa o dzieło).

A co na to rząd? Rząd milczy. Dlatego musimy działać My Związkowcy. Nie ma naszej zgody na takie zmiany!

Kierownictwo
Ogólnopolskiego Porozumienia
Związków Zawodowych
Warszawa, 3 stycznia 2011 r.

Rada Rolników Polskich już działa – przeciw GMO

Rada Rolników Polskich już działa – przeciw GMO

21 grudnia w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli organizacji zainteresowanych nowym projektem ustawy o nasiennictwie i legalności upraw roślin genetycznie modyfikowanych. Powołano do życia Radę Rolników Polskich, która ma działać w opozycji do agrobiznesu popierającego GMO.

– „Podczas dyskusji podsumowaliśmy aktualną sytuację prawną dotyczącą GMO w Polsce” – poinformowała Danuta Pilarska, prezes Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych św. Franciszka z Asyżu, który włączył się w działania nowo powołanej Rady.  – „Sytuacja prawna jest niezwykle skomplikowana, dynamiczna. Musimy wyprzedzać zmiany i nie popełniać strategicznych błędów. Dlatego też związek nasz aktywnie przystępuje do działań wspierających istnienie Rady Rolników Polskich. Rada ma się zajmować sprawami tzw. trudnymi i w naszym zamyśle ma się stać platformą dla wszystkich rolników chcącym zatrzymać ekspansję GMO w Polsce Jest to nasza odpowiedź na działania niektórych producentów rolnych, bezpośrednio zainteresowanych wielkoprzemysłową uprawą roślin GMO, a co za tym idzie zdominowaniem polskiego rolnictwa przez zachodnie koncerny biotechnologiczne” – dodała Pilarska.

Rada Rolników Polskich wystosowała apel do polskiego rządu. Oto jego treść:

Apelujemy do Rządu RP o podejmowanie takich decyzji w sprawie genetycznie zmodyfikowanych organizmów, które będą zgodne z Ramowym Stanowiskiem z 2008 r. Wiemy, że na forum Unii toczy się dyskusja nad umożliwieniem państwom członkowskim swobody wyboru, jeśli chodzi o dopuszczenie do upraw poszczególnych GMO. Kraje UE, które wprowadziły u siebie zakazy upraw GMO, nie zapłaciły żadnych kar z tego tytułu. Polska zwlekając z wprowadzeniem jasnego zakazu upraw GMO naraża wiarygodność rolników  polskich jako producentów żywności wysokiej jakości. Konsumenci zarówno w Polsce jak i w całej UE opowiedzieli się jednoznacznie za żywnością bez GMO. W 2009 roku milion konsumentów zażądało obowiązkowego znakowania produktów pochodzących od zwierząt karmionych GMO.W obliczu tych faktów, brak zdecydowanego egzekwowania zapisów o GMO zawartych w ustawach o nasiennictwie i paszach, jest działaniem na szkodę naszego rolnictwa.

Domagamy się również umożliwienia rolnikom polskim zaopatrywanie się w pasze niemodyfikowane genetycznie. Obecna sytuacja na rynku pasz jest wynikiem monopolizacji importu soi i zupełnego braku woli ze strony monopolistów, aby umożliwić zaistnienie na rynku pasz bez GMO. Przedłużenie vacatio legis ustawy o paszach wcale nie skłoniło przemysłu paszowego do jakichkolwiek działań zmierzających do uniezależnienia się od dostaw soi GMO. Ograniczono się tylko do wzniecenia szumu medialnego strasząc konsumentów podwyżkami cen żywności i wymuszono przedłużenie vacatio legis ustawy. W dalszym ciągu nie podejmuje się żadnych działań, aby umożliwić zastąpienie soi GMO innymi komponentami. Rolnicy obecnie nie mają żadnej możliwości wyboru przy zakupie pasz, bowiem 100% jest oparta na soi GMO. W konsekwencji konsumenci też nie mają wyboru przy zakupie żywności pochodzenia zwierzęcego, ponieważ wszystkie produkty pochodzą od zwierząt karmionych GMO. Ta sytuacja musi się zmienić i oczekujemy od Rządu RP zdecydowanych działań wychodzących naprzeciw oczekiwaniom rolników i konsumentów.