Samoobrona

Samoobrona

Zaangażowanie i merytoryczne argumenty związkowców z OPZZ pomogły w zahamowaniu bezmyślnej prywatyzacji spółki „Warmia”. Los ponad 700 pracowników miał być zależny od firmy o niejasnej kondycji i zamiarach.

Jak informuje „Kronika związkowa OPZZ”, przedsiębiorstwo stanowi źródło utrzymania dla ponad 700 rodzin. Helena Danielak – przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników „WARMIA” S.A. w Kętrzynie oraz Barbara Szezepuch-Krasowska – przewodnicząca NSZZ Pracowników „WARMIA” S.A. w Mrągowie od kilku miesięcy przedstawiały właścicielowi dane ekonomiczne i statystyczne podważające wiarygodność finansową potencjalnego inwestora – Przedsiębiorstwa Produkcyjnego Infinity Group Sp. z o.o. z siedzibą w Bartoszycach.

Związki zawodowe nalegały na odstąpienie od negocjacji z Infinity Group. W obawie przed utratą miejsc pracy podjęto działania zmierzające do zawiązania spółki pracowniczej, która wzięłaby udział w prywatyzacji „WARMII”. OPZZ wystąpiło w tej sprawie do przedstawicieli Skarbu Państwa, wskazując, że argumenty związków zawodowych powinny zostać wnikliwie przeanalizowane przed podjęciem dalszych decyzji. „Należy zbadać trwający proces prywatyzacji pod kątem zapewnienia ochrony praw ekonomicznych i socjalnych pracowników spółki «Warmia» S.A., jak również zweryfikować wiarygodność i kondycję finansową spółki Infinity Group Sp. z o.o. oraz jej zamiary inwestycyjne” – napisał w piśmie do ministra skarbu państwa Franciszek Bobrowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

W efekcie, Minister Skarbu Państwa podjął decyzję o odstąpieniu od negocjacji i zamknięciu bez rozstrzygnięcia dotychczasowej procedury zbycia akcji spółki. Jednocześnie Ministerstwo wystosowało pismo, w którym wyraziło przekonanie, iż zbycie akcji „WARMII” na rzecz podmiotu skupiającego jej pracowników pozostaje optymalnym rozwiązaniem i zachęciło do udziału spółki pracowniczej w kolejnym procesie prywatyzacji, który ma zostać wznowiony za kilka miesięcy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Caritas nie zastąpi państwa

Caritas nie zastąpi państwa

W roku 2011 aż o 6 mln wzrosła liczba posiłków wydanych przez Caritas. Świadczy to o postępującej pauperyzacji polskiego społeczeństwa.

Jak powiedział „Naszemu Dziennikowi” sekretarz Caritas Polska, ks. Zbigniew Sobolewski, zgłaszające się osoby nierzadko proszą nie tylko o jedzenie, ale także o dofinansowanie zakupu lekarstw, opłaty prądu czy czynszu za mieszkanie. O coraz większej biedzie świadczy także wzrost liczby wydanych posiłków – z 26 mln w 2009 r. do 31 mln w roku 2010.

Co więcej, wbrew „menelskim” stereotypom, do Caritasu często przychodzą samotne, starsze osoby, których renta lub emerytura nie wystarcza na godne życie. O pomoc nierzadko proszą również rodziny, pozbawione środków do życia z powodu bezrobocia, śmierci albo choroby osoby pracującej.

Według zastępcy dyrektora Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, księdza Andrzeja Kołodziejczyka, państwo powinno podjąć bardziej aktywną walkę z ubóstwem, gdyż często osoby otrzymujące zasiłki wciąż pozostają biedne. Jego zdaniem, niepodnoszenie od wielu lat progów uprawniających do przyjmowania rozmaitych świadczeń, jest próbą zakamuflowania postępującej pauperyzacji. Tymczasem utrzymujący się z datków Caritas nie jest w stanie zastąpić państwa.

Piotr Kuligowski

Nie oddadzą cukru

Nie oddadzą cukru

Skutek odniosły protesty plantatorów buraków cukrowych i pracowników Krajowej Spółki Cukrowej przeciwko nieprawidłowościom w prywatyzacji spółki. Prywatyzacja KSC została wstrzymana.

Ministerstwo Skarbu Państwa zostało poinformowane o nieprawidłowościach w procesie prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej przez organizacje rolnicze – informuje portal Farmer.pl. – „Poprzez podstawione osoby, tzw. słupy, instytucje i firmy chciały przejąć akcje KSC. Bo jak inaczej o nich mówić, skoro osoba, która gospodaruje na 5 ha, otrzymała kredyt na zakup akcji na 20 mln zł” – opisuje sytuację Stanisław Lubaś, szef NSZZ „Solidarność” w KSC.

Wolą Skarbu Państwa było powołanie na bazie KSC spółki pracowniczo-plantatorskiej. Próby przejęcia większościowego pakietu udziałów przez prywatne firmy przekreślały tę ideę.

PortalSpożywczy.pl przytacza słowa Stanisława Barnasia, prezesa Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego oraz przedstawiciela spółki Nasz Polski Cukier, według którego to Grupa Maspex chciała skupić udziały w największej polskiej firmie produkującej cukier: „Firma Maspex chciała nabyć akcje KSC poprzez swoją spółkę zależną Lubella. Firma złożyła na piśmie propozycję spółce Nasz Polski Cukier i proponowała 400 tys. zł za każdy 1% akcji KSC. Firma chciała mieć ponad 60% udziału w kapitale zakładowym spółki”. Dodał, że firmie udało się porozumieć z ok. 60 plantatorami. Rzecznik prasowy Grupy Maspex, Dorota Liszka, przyznała, że spółka udostępniła środki finansowe w formie pożyczek plantatorom i pracownikom uprawnionym do zakupu akcji Krajowej Spółki Cukrowej.

Decyzja ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego o przerwaniu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej i odstąpieniu od oferty oznacza, że zgodnie z zapisami prospektu emisyjnego spółki, zapisy złożone na akcje KSC zostaną uznane za nieważne, dokonane płatności zostaną zwrócone bez jakichkolwiek odsetek i odszkodowań, a ustanowione zabezpieczenia zostaną uchylone, nie później niż 14 dni po dacie ogłoszenia o odstąpieniu od przeprowadzenia oferty. Zwrot środków nastąpi w sposób zadeklarowany przez osobę uprawnioną w momencie składania zapisu. – „Decyzja została podjęta na podstawie analizy ryzyk związanych z realizacją transakcji, z uwzględnieniem aktualnej sytuacji ekonomiczno-finansowej spółki i interesu Skarbu Państwa” – poinformował Tomasz Lenkiewicz, podsekretarz stanu w MSP i zapowiedział, że jeszcze w tym roku proces prywatyzacji zostanie wznowiony.

Kapitał dla czasopism

Kapitał dla czasopism

Zapraszamy na nietypowe spotkanie poświęcone finansowaniu czasopism niskonakładowych. Nasze redakcje nie są skazane jedynie na finansowe wsparcie ze strony Ministerstwa Kultury.

Fundacja Schumana zaprasza na spotkanie poświęcone możliwości współpracy wydawców czasopism niskonakładowych z partnerami komercyjnymi i społecznymi. Odbędzie się ono w Warszawie w środę, 11 kwietnia w godzinach 9.45 – 13.30. Jest pokłosiem spotkań, w których aktywnie uczestniczyła przez ponad rok redakcja „Nowego Obywatela”, a które doprowadziły do korekt w sposobie przyznawania ministerialnych dotacji dla czasopism – system wciąż nie jest doskonały, ale obecna formuła jest bardziej przejrzysta i egalitarna.

Celem spotkania jest wskazanie na możliwości rozwoju oraz finansowania działalności wydawniczej i innych inicjatyw. W jakim zakresie czasopisma niskonakładowe mogą być partnerem dla fundacji partyjnych w Polsce i innych instytucji grantodawczych? Jak wygląda współczesny rynek reklamy i jak ją pozyskać? CSR – Społeczna Odpowiedzialność Biznesu, czyli jaki biznes w Polsce zainteresowany jest wspieraniem podmiotów z misją? – na te pytanie odpowiemy na spotkaniu.

Zgłoszenia należy kierować na adres: poczta@schuman.org.pl do wtorku, 10 kwietnia.

Program spotkania:

Kapitał dla czasopism
Środa, 11 kwietnia 2012 roku
Fundacja Schumana, Warszawa, Al. Ujazdowskie 37/5
9.45-10.00
Anna Radwan. Powitanie i wprowadzenie do spotkania

10.00-11.00
Fundacje (także partyjne) w Polsce.
Hanna Dmochowska, Fundacja Konrada Adenauera
Przedstawiciele Fundacji Boscha i Eberta w Polsce

11.15-12.15
Reklama dźwignią handlu. Jaka szansa na reklamę?
Weronika Szwarc-Bronikowska, Dom Mediowy MediaOM

12.30-13.30
Biznes, misja i pieniądze. Komu na tym zależy?
Mirella Panek-Owsińska, Prezes Forum Odpowiedzialnego Biznesu

13.30 Zakończenie

O wcześniejszych spotkaniach i naszych postulatach zmian w sposobie przyznawania dotacji przez MKiDN pisaliśmy m.in. tutaj oraz tutaj.