Rodziny w kapitalizmie

Rodziny w kapitalizmie

12 kwietnia (czwartek) w Krakowie odbędzie się kolejne spotkanie kółka samokształceniowego w ramach projektu „Po kapitalizmie”. „Nowy Obywatel” jest jednym z partnerów tej inicjatywy.

W czwartek 12 kwietnia spotkanie kółka  samokształceniowego poprowadzi dr Paulina Szkudlarek. Poświęcone ono będzie rodzinie jako konstrukcji dopasowywanej do aktualnych warunków ekonomicznych, instytucji ideologizowanej w nowoczesności (nowożytności) oraz we współczesności.

Na ile prawomocna jest diagnoza „kryzysu rodziny” w kontekście związanego z preferencjami gospodarki kapitalistycznej dyskursu publicznego? W jaki sposób nienormatywne (nienuklearne) konstelacje rodzinne – tu roboczo nazwane neorodzinami i postrodzinami – mogą dowodzić abstrakcyjności, a zarazem niejasności skądinąd powszechnie rozumianego pojęcia rodziny? – między innymi o tych kwestiach będzie się toczyć dyskusja na czwartkowym kółku samokształceniowym.

Kraków, Galeria Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki, pl. Szczepański 3a, godz. 18.30. Wstęp wolny. Zapraszamy!

Więcej informacji o projekcie „Po kapitalizmie” można przeczytać tutaj. Projekt realizowany jest we współpracy z redakcją „Nowego Obywatela”, Stowarzyszeniem DoxoTronica i pismem internetowym „Nowe Peryferie”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Hiperpodatek

Hiperpodatek

Irlandia Północna wprowadziła tzw. podatek Tesco, dotyczący dużych sieci handlowych. Ma on zrównoważyć lukę powstałą wskutek obniżenia podatków płaconych przez małe sklepy, a także ułatwić tym ostatnim konkurowanie z gigantami.

Jak informuje Wyborcza.biz, nowy podatek według wyliczeń rządu przyniesie do budżetu aż 5 mln funtów. Wyrówna to „dziurę” powstałą po planowanym zmniejszeniu obciążeń podatkowych dla małych sklepów. Duże sieci handlowe oczywiście ostro krytykują takie rozwiązanie. Justin King, szef Sainsbury, trzeciej co do wielkości sieci hipermarketów w Wielkiej Brytanii, uważa, że „podatek Tesco” jest niesprawiedliwy w stosunku do supermarketów oraz stanowi zagrożenie w postaci ograniczenia inwestycji i zmniejszenia miejsc pracy. Podobne głosy słychać m.in. ze strony Ikei oraz stowarzyszenia zrzeszającego duże sieci handlowe.

Lokalny rząd broni nowego rozwiązania. Jak podkreśla minister finansów, Sammy Wilson, podatek, który będą musiały zapłacić sieci, stanowi niewielki procent ich olbrzymich zysków. Przeciętna placówka handlowa zapłaci rocznie około 66 tys. brytyjskich funtów.

Samoobrona

Samoobrona

Zaangażowanie i merytoryczne argumenty związkowców z OPZZ pomogły w zahamowaniu bezmyślnej prywatyzacji spółki „Warmia”. Los ponad 700 pracowników miał być zależny od firmy o niejasnej kondycji i zamiarach.

Jak informuje „Kronika związkowa OPZZ”, przedsiębiorstwo stanowi źródło utrzymania dla ponad 700 rodzin. Helena Danielak – przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników „WARMIA” S.A. w Kętrzynie oraz Barbara Szezepuch-Krasowska – przewodnicząca NSZZ Pracowników „WARMIA” S.A. w Mrągowie od kilku miesięcy przedstawiały właścicielowi dane ekonomiczne i statystyczne podważające wiarygodność finansową potencjalnego inwestora – Przedsiębiorstwa Produkcyjnego Infinity Group Sp. z o.o. z siedzibą w Bartoszycach.

Związki zawodowe nalegały na odstąpienie od negocjacji z Infinity Group. W obawie przed utratą miejsc pracy podjęto działania zmierzające do zawiązania spółki pracowniczej, która wzięłaby udział w prywatyzacji „WARMII”. OPZZ wystąpiło w tej sprawie do przedstawicieli Skarbu Państwa, wskazując, że argumenty związków zawodowych powinny zostać wnikliwie przeanalizowane przed podjęciem dalszych decyzji. „Należy zbadać trwający proces prywatyzacji pod kątem zapewnienia ochrony praw ekonomicznych i socjalnych pracowników spółki «Warmia» S.A., jak również zweryfikować wiarygodność i kondycję finansową spółki Infinity Group Sp. z o.o. oraz jej zamiary inwestycyjne” – napisał w piśmie do ministra skarbu państwa Franciszek Bobrowski, wiceprzewodniczący OPZZ.

W efekcie, Minister Skarbu Państwa podjął decyzję o odstąpieniu od negocjacji i zamknięciu bez rozstrzygnięcia dotychczasowej procedury zbycia akcji spółki. Jednocześnie Ministerstwo wystosowało pismo, w którym wyraziło przekonanie, iż zbycie akcji „WARMII” na rzecz podmiotu skupiającego jej pracowników pozostaje optymalnym rozwiązaniem i zachęciło do udziału spółki pracowniczej w kolejnym procesie prywatyzacji, który ma zostać wznowiony za kilka miesięcy.

Caritas nie zastąpi państwa

Caritas nie zastąpi państwa

W roku 2011 aż o 6 mln wzrosła liczba posiłków wydanych przez Caritas. Świadczy to o postępującej pauperyzacji polskiego społeczeństwa.

Jak powiedział „Naszemu Dziennikowi” sekretarz Caritas Polska, ks. Zbigniew Sobolewski, zgłaszające się osoby nierzadko proszą nie tylko o jedzenie, ale także o dofinansowanie zakupu lekarstw, opłaty prądu czy czynszu za mieszkanie. O coraz większej biedzie świadczy także wzrost liczby wydanych posiłków – z 26 mln w 2009 r. do 31 mln w roku 2010.

Co więcej, wbrew „menelskim” stereotypom, do Caritasu często przychodzą samotne, starsze osoby, których renta lub emerytura nie wystarcza na godne życie. O pomoc nierzadko proszą również rodziny, pozbawione środków do życia z powodu bezrobocia, śmierci albo choroby osoby pracującej.

Według zastępcy dyrektora Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, księdza Andrzeja Kołodziejczyka, państwo powinno podjąć bardziej aktywną walkę z ubóstwem, gdyż często osoby otrzymujące zasiłki wciąż pozostają biedne. Jego zdaniem, niepodnoszenie od wielu lat progów uprawniających do przyjmowania rozmaitych świadczeń, jest próbą zakamuflowania postępującej pauperyzacji. Tymczasem utrzymujący się z datków Caritas nie jest w stanie zastąpić państwa.

Piotr Kuligowski