Powrót tradycyjnych sadów

Powrót tradycyjnych sadów

W gospodarstwach rolnych położonych na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego powstanie ok. 40 sadów ze starymi odmianami jabłoni i grusz. Mają być odporne na mróz, a ich owoce – smaczniejsze niż te obecnie dostępne na rynku.

Jak informuje portal Farmer.pl, sady powstaną w ramach projektu „Ochrona tradycyjnych sadów przydomowych w Suwalskim Parku Krajobrazowym”. Projekt powstał, ponieważ nowe, niskopienne odmiany jabłoni czy grusz są mało odporne na mróz i trudne warunki wegetacyjne, w związku z czym nie sprawdziły się na „polskim biegunie zimna” – jak nazywana jest Suwalszczyzna. Stąd powrót do wysokopiennych, odporniejszych na mróz gatunków jabłoni, takich jak ananas bereżnicki, kosztela, papierówka i pąsówka oraz gatunków grusz, takich jak cukrówka litewska czy gruszkowe rewelskie. Wymienione odmiany występowały kiedyś masowo na Suwalszczyźnie. Zdaniem dyrektor SPK, Teresy Świerubskiej, owoce z takich przydomowych sadów są smaczniejsze i zdrowsze niż te z sadów towarowych.

Wdrażanie projektu rozpoczęło się w zeszłym roku. Każdy z sadowników otrzymał po 60 tzw. podkładek, które zasadził u siebie w gospodarstwie. Następnie gospodarze dokonali szczepień konkretnych gatunków jabłoni i grusz. Niebawem okaże się, ile szczepów się przyjęło, przetrwało zimę i będzie mogło posłużyć do założenia sadu. Świerubska przewiduje, że jesienią powstanie ich ok. 40. W ramach projektu właściciele sadów mają też przekazać sadzonki kolejnym mieszkańcom.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Przeciw handlowi zdrowiem

Przeciw handlowi zdrowiem

Kwidzyńska „Solidarność” domaga się referendum w sprawie sprzedaży przez lokalne samorządy udziałów w spółce Zdrowie, która zarządza kwidzyńskim szpitalem.

W przetargu ma być sprzedanych 80% akcji, w tym wszystkie należące do miasta i większość będących w posiadaniu powiatu – informuje „Dziennik Bałtycki”. „Solidarność” obawia się, że przekazanie kwidzyńskiego szpitala w ręce prywatnego zarządcy utrudni dostęp mieszkańców powiatu do usług medycznych. Związkowcy oceniają tę sytuację jako przejaw uciekania władzy publicznej od odpowiedzialności za zdrowie obywateli.

Podpisy pod wnioskiem o referendum w tej sprawie są już zbierane. Aby do niego doszło, potrzeba podpisów od minimum 10% uprawnionych do głosowania, czyli od ok. 6500 osób.

Kanada pachnąca rozsądkiem

Kanada pachnąca rozsądkiem

Większość Kanadyjczyków jest gotowa płacić większe podatki dla zmniejszenia nierówności społecznych, a niemal wszyscy są za zwiększeniem podatków dla zamożnych.

Jak informuje portal ekonomia24.pl za Agence France Presse, w Kanadzie na fali dyskusji dziejących się „za miedzą”, czyli w USA, postanowiono sprawdzić preferencje społeczne ws. podatków. W Stanach Zjednoczonych pomysły podwyższenia podatków wywołują burzliwe dyskusje, stając się głównym tematem kampanii wyborczej. Okazało się, że w  Kanadzie nawet najlepiej zarabiający są za podwyższeniem progów podatkowych.

Takie wyniki przyniosły badania ankietowe Broadbent Institute. Około 64 proc. z 2 tys. zapytanych stwierdziło, że byłoby skłonnych płacić większe podatki dla zapewnienia sprawnej państwowej służby zdrowia, programów podnoszenia kwalifikacji po ukończeniu szkoły średniej, systemu emerytur. 23 proc. oceniło takie pomysły ze znacznym entuzjazmem.

Przytłaczająca większość, bo aż 83 proc. ankietowanych, w tym najlepiej zarabiający,  popiera podwyższenie progów dla najbogatszych Kanadyjczyków. Do tej grupy należy też spora część elektoratu prorynkowej Partii Konserwatywnej – 58 proc. tych ankietowanych, którzy okazali się jej wyborcami, popiera lekkie podwyższenie progów podatkowych na sfinansowanie wydatków socjalnych budżetu.

69 proc. ankietowanych popiera też przywrócenie podatku spadkowego, który zlikwidowano w latach 80. Optują oni za tym, żeby 35-procentowy podatek spadkowy dotyczył każdej odziedziczonej nieruchomości wartej ponad 5 milionów dolarów.

Ekologia prospołeczna

Ekologia prospołeczna

Realizacja programu głębokiej termomodernizacji w polskim budownictwie to szansa m.in. na powstanie nawet 250 tys. nowych miejsc pracy, ograniczenie emisji CO2, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego i obniżenie kosztów energii.

Opracowany przez Instytut na rzecz Ekorozwoju raport „Wpływ na rynek pracy programu głębokiej modernizacji energetycznej budynków w Polsce” wykazał, że zakrojona na dużą skalę głęboka termomodernizacja budynków w całym kraju umożliwiłaby zmniejszenie do 84% ilość energii zużywanej do ogrzewania budynków oraz ograniczenie związanej z tym emisji CO2 – informuje portal wnp.pl. – „Korzyści z wdrożenia ambitnej polityki zwiększania efektywności energetycznej budynków jest jednak dużo więcej. To szansa na zwiększenie niezależności energetycznej Polski, poprawę konkurencyjności polskich przedsiębiorstw, wzrost ekoinnowacyjności oraz poprawę komfortu życia obywateli” – wyjaśnia Henryk Kwapisz, przedstawiciel Saint-Gobain, firmy produkującej materiały budowlane.

Autorzy raportu przekonują, że realizacja programu głębokiej termomodernizacji polepszy kondycję polskiej gospodarki poprzez zwiększenie zatrudnienia, szybki rozwój produkcji urządzeń oraz materiałów do termomodernizacji i zarządzania energią, poprawę bezpieczeństwa energetycznego, a także umożliwienie zamknięcia luki w bilansie energetycznym państwa, związanej z wyłączaniem przestarzałych bloków w elektrowniach węglowych, planowanym na lata 2013-2020.

Pozytywne skutki termomodernizacji odczują również gospodarstwa domowe – niższe rachunki zmniejszą zagrożenie ubóstwem energetycznym, wzrośnie wartość nieruchomości. Poza tym zmniejszą się koszty zewnętrzne związane z produkcją energii, co sprawi, że np. dzięki niższym zanieczyszczeniom powietrza spadnie zachorowalność na choroby układu oddechowego i inne.

Programy poprawy efektywności energetycznej od lat podejmowane są w ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Funduszu Termomodernizacji i Remontów. W ramach polityki spójności są i w najbliższej perspektywie będą dostępne środki na działania proefektywnościowe. Warto również zwrócić uwagę, że zgodnie z artykułem 10. dyrektywy ETS 2003/87/EC, minimum 50% zysków z handlu uprawnieniami do emisji CO2 powinno być przeznaczonych na przedsięwzięcia przyczyniające się do ochrony klimatu – podkreślają eksperci Instytutu na rzecz Ekorozwoju.