Zakończył się strajk w JSW

Zakończył się strajk w JSW

Zakończył się całodobowy strajk w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Związkowcy zapowiadają, że jeżeli protest nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, przeprowadzone zostaną kolejne akcje strajkowe. Decyzja w tej sprawie zapadnie po posiedzeniu rady nadzorczej spółki z udziałem strony społecznej, które najprawdopodobniej odbędzie się 24 października.

Strajk w jastrzębskich kopalniach rozpoczął się w piątek 19 października i był prowadzony na wszystkich zmianach wydobywczych. Pod ziemię zjechały jedynie osoby odpowiedzialne za utrzymanie bezpieczeństwa ruchu w kopalni. – „Po zakończeniu protestu pracownicy spokojnie rozeszli się do domów, tak aby nie utrudniać rozpoczęcia pracy kolegom, którzy przyszli na sobotnią, poranną zmianę. Ludzie są bardzo zdeterminowani. Ze strony pracowników padały nawet propozycje, aby kontynuować akcję strajkową co najmniej do poniedziałku” – mówi Roman Brudziński, wiceprzewodniczący „Solidarności” w JSW.

W trakcie protestu na początku każdej zmiany odbywały się godzinne masówki, podczas których związkowcy relacjonowali przebieg zakończonych fiaskiem negocjacji z zarządem, które odbyły się 17 i 18 października. – „Nie musieliśmy specjalnie tłumaczyć powodów protestu. Ludzie są doskonale poinformowani i bardzo dobrze wiedzą, dlaczego doszło do tego strajku” – podkreśla wiceszef „S” w JSW i dodaje, że większość pracowników wzięła czynny udział w akcji strajkowej. – „Z naszych informacji wynika, że w piątek nikt z zarządu nie przyszedł do pracy, oprócz Artura Wojtkowa, członka zarządu z wyboru pracowników, który uczestniczył w kopalnianych masówkach i zapewniał o swoim poparciu dla naszych postulatów. Wynika z tego chyba, że nawet zarząd przyłączył się do strajku” – żartuje Brudziński.

Jak informuje wiceprzewodniczący, decyzje dotyczące kolejnych akcji strajkowych zapadną po posiedzeniu rady nadzorczej spółki z udziałem przedstawicieli związków zawodowych, które najprawdopodobniej odbędzie się 24 października. – „Liczymy, że rada nadzorcza wyciągnie odpowiednie wnioski z postępowania prezesa Zagórowskiego. Jeżeli tak się nie stanie, będziemy zmuszeni ponownie zastrajkować, bo nie możemy zgodzić się na łamanie prawa w naszej spółce” – zaznacza Roman Brudziński.

Spór w Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwa od wielu miesięcy. Związkowcy domagają się podwyżek wynagrodzeń oraz wycofania nowych, niekorzystnych wzorów umów o pracę, pozbawiających młodych górników m.in. uprawnień wynikających z tzw. Karty Górnika. Zdaniem strony społecznej umowy te są sprzeczne z prawem, co potwierdziły kontrole Państwowej Inspekcji Pracy.

_____

Przedruk za solidarnosckatowice.pl

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

„Nowy Obywatel” na fali

„Nowy Obywatel” na fali

Właśnie zakończony VIII Festiwal Obywatela zaowocował zaproszeniami naszych redaktorów do alternatywnych radiostacji.

I tak, już jutro (środa, 24 października) od 7:00 w Radiu WNET posłuchać będzie można Konrada Malca (całą audycję będzie można następnie pobrać w formie podcastu). Z kolei w najbliższy piątek (26 października) w godzinach 15:00-17:00 Studenckie Radio ŻAK Politechniki Łódzkiej gościć będzie Michała Sobczyka, który przed Festiwalem rozmawiał z łomżyńskim Radiem Nadzieja.

Zapraszamy do słuchania – obie stacje nadają także w Internecie.

Płacą, bo nie mogą czekać

Płacą, bo nie mogą czekać

Polacy zdesperowani czekaniem na wizyty w państwowych placówkach medycznych, coraz częściej decydują się na wykonanie badań prywatnie.

Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez „Dziennik Gazetę Prawną”, w największych firmach oferujących opiekę zdrowotną liczba płatnych wizyt lekarskich w I półroczu br. wzrosła o 30 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Przykładowo, w Medicover liczba abonamentów wzrosła o 13 proc. Jednocześnie liczba osób, które wykupiły indywidualne ubezpieczenie, zwiększyła się o 34 proc., a płacących za jednorazowe badania czy wizyty – o 11 proc. Z kolei w EMC przychody z obsługi klientów komercyjnych wzrosły w tym półroczu o 8 proc. do kwoty 11,6 mln zł, co – jak twierdzi firma – nie wynikało ze wzrostu cen, lecz większej liczby wizyt.

Rosnący popyt na prywatne usługi medyczne skłania wiele firm do rozbudowywania swoich placówek. Na taki krok zdecydował się m.in. Swissmed, który dzięki temu sprzedał o 25 proc. więcej abonamentów medycznych dla osób indywidualnych i o 9 proc. więcej dla firm.

Polacy korzystają prywatnie przede wszystkim z usług specjalistów – ortopedów, chirurgów i neurologów. Chętnie zapisują się także na badania diagnostyczne (USG, rezonans magnetyczny czy tomograf komputerowy). – „W okresie od stycznia do września 2012 r. odbyło się 48 tys. konsultacji ortopedycznych, co oznacza 18-proc. wzrost w stosunku do analogicznego okresu ub.r.” – mówi Anna Rosińska z Enel-Medu. Liczba badań rezonansem magnetycznym zwiększyła się w przypadku tej firmy nawet o 31 proc.

Do rozwoju systemu prywatnych ubezpieczeń i abonamentów przyczynia się słabość i nieudolność publicznej służby zdrowia. Nie bez znaczenia jest również starzenie się społeczeństwa. Z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że roczne wydatki pacjentów na służbę zdrowia wynoszą w sumie aż 30 mld zł, z czego 11,5 mld zł przeznaczanych jest na opiekę ambulatoryjną.

Według części ekspertów potrzebna jest ustawa wprowadzająca dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. Jednak pomysł współpłacenia przez pacjentów budzi kontrowersje – krytycy tego rozwiązania zwracają uwagę, iż grozi ono powstaniem uprzywilejowanej grupy, mającej dostęp do szybszej i lepszej opieki.

Śledztwo ws. SPEC-jalnej prywatyzacji

Śledztwo ws. SPEC-jalnej prywatyzacji

W rocznicę sprzedaży jednej z największych miejskich spółek francuskiemu koncernowi Dalkia śródmiejska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie utajniania dokumentów przy prywatyzacji.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, zawiadomienie do organów ścigania złożyli radni PiS Jarosław Krajewski i Dariusz Figura po tym, jak władze stolicy odmówiły im m.in. możliwości porównania treści ostatecznego kontraktu z umową wstępną parafowaną przez Dalkię i urzędników w lipcu 2011 r. Nie ujawniły też treści pakietu socjalnego, który gwarantował pracownikom dziewięć lat pracy. Według ustaleń gazety, przedmiotem badań prokuratury będzie m.in. wątek naruszenia ustawy o dostępie do informacji publicznej.

O kulisach prywatyzacji SPEC opowiadał nam Piotr Ciompa – członek Rady Honorowej „Nowego Obywatela”, który próbował zablokować transakcję. Wspominał m.in. o kwestii, której dotyczyć ma śledztwo: „Władze Warszawy utajniły wiele informacji o prywatyzacji SPEC-u, które w przypadku prywatyzacji mienia publicznego powinny być jawne. Na przykład utajniono procedury prywatyzacyjne, odbierając nawet radnym jakąkolwiek możliwość sprawdzenia, czy Dalkia Polska nie była faworyzowana. […] Mimo odpowiedniego artykułu w ustawie, Platforma wzbrania się także przed ujawnieniem przedwstępnej umowy prywatyzacyjnej, na podstawie której radni udzielili zgody na sprzedaż akcji, albowiem jak przypuszczam nie było tam mowy o tym, że pakiet socjalny, który z tytułu samej tylko premii prywatyzacyjnej warty jest nie mniej niż 20 mln zł, ma być finansowany przez SPEC. Od pracowników wiem, że to SPEC wypłaca premię prywatyzacyjną i finansuje ten pakiet. Ale przecież SPEC nie podpisywał tego pakietu, tylko Dalkia, więc to spółka francuska powinna płacić. Czy to sprawia jakąś różnicę mieszkańcom? Tak, ponieważ pakiet socjalny wchodzi w koszty firmy i daje powód do zażądania od URE zgody na podwyżki cen za ciepło. Jeżeli w przypadku prywatyzacji Skarbu Państwa pakiet socjalny finansują zazwyczaj prywatyzowane spółki, to tylko na podstawie odpowiednich zapisów umowy, bo z przepisów prawa to nie wynika. A tu prawdopodobnie przeoczono tę konieczność w umowie wstępnej, która była dla Rady Miasta podstawą udzielenia zgody na prywatyzację. Jednak umowa ostateczna prawdopodobnie obciąża SPEC tymi kosztami, skoro to właśnie przedsiębiorstwo je reguluje. Jeśli tak, to prezydent Miasta przekroczyła mandat udzielony jej przez Radę, a to «gardłowa» sprawa, która może skutkować nawet złożeniem Hanny Gronkiewicz-Waltz z urzędu. Dlatego tak się bronią przed jawnością”.

Cały wywiad przeczytać można tutaj, a o społecznych skutkach prywatyzacji – tutaj.