Spółdzielczość po bożemu

Spółdzielczość po bożemu

Globalny kryzys pogarsza szczególnie sytuację żywnościową najuboższych – przypomniał papież w przesłaniu przygotowanym z okazji Światowego Dnia Żywności i zachęcił do rozwoju spółdzielczości.

Jak podało Radio Watykańskie, Benedykt XVI skierował swoje słowa do José Graziano da Silvy, dyrektora generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Papież nawiązał w liście do tegorocznego tematu Światowego Dnia Żywności, którym są kooperatywy rolnicze, postrzegane jako klucz do wyżywienia świata.

Benedykt XVI zwrócił uwagę, iż spółdzielczość to konkretny wyraz zasady pomocniczości, głoszonej w nauczaniu społecznym Kościoła. Zasada ta zapewnia każdemu człowiekowi wkład w rozwój i ochronę praw. „W świecie, który stara się przezwyciężyć kryzys ekonomiczny i nadać globalizacji znaczenie autentycznie ludzkie, spółdzielczość stanowi nowy typ gospodarki, który służy osobie” – pisze przywódca duchowy katolików.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Podróże (rozciągnięte) w czasie

Podróże (rozciągnięte) w czasie

Mimo prowadzonych od kilku lat inwestycji w modernizację torów, pociągi towarowe kursują bardzo wolno i coraz bardziej się spóźniają.

Jak informuje portal ekonomia24.pl, w pierwszym półroczu br. pociągi towarowe poruszały się po polskich torach ze średnią prędkością 25,75 km na godzinę, tymczasem średnia prędkość handlowa w Unii Europejskiej przekroczyła 50 km/h. Przykładowo, średnia prędkość pociągów towarowych francuskiego RFF (Réseau Ferré de France) oscylowała wokół 60 km/h, a dla pociągów długodystansowych (kursujących na trasach powyżej 700-800 km) wyniosła 65 km/h.

Ponadto, polskie pociągi coraz bardziej się spóźniają. O ile jeszcze w pierwszym kwartale tego roku punktualnie przyjeżdżało 52,75 proc. pociągów, to już w II kwartale zaledwie 49,38 proc. Jeśli chodzi o pociągi międzynarodowe, w I kwartale 56 proc. z nich przyjechało na czas, w II kwartale już tylko 51 proc. Średni czas opóźnienia w okresie od stycznia do marca wynosił 277 minut, a od kwietnia do czerwca – 298 minut. Jak podają eksperci, głównym powodem opóźnień pociągów i czynnikiem wpływającym na ich prędkość jest stan torów. Problemem są zwłaszcza zamknięcia tras i tzw. wąskie gardła, czyli punkty na szlakach, które zmuszają maszynistę do znacznego zmniejszenia prędkości.

Związek Niezależnych Przewoźników Kolejowych wskazał 17 tras towarowych do naprawy i 459 „wąskich gardeł”. ZNPK łącznie zgłasza zastrzeżenia do ponad 11,7 tys. km linii, co stanowi większość z 19 tys. km tras, którymi zarządza PKP PLK. Przewoźnicy przekonują, że zwiększenie prędkości handlowej można osiągnąć przez pilny remont linii 131, czyli tzw. magistrali węglowej – połączenie Górnego Śląska z Gdynią. Do pilnego remontu nadają się ich zdaniem również: linia 137 Katowice-Legnica, umożliwiająca wywóz kruszyw z kopalni na Dolnym Śląsku, linia 273 Wrocław-Szczecin, łącząca Dolny Śląsk z portami w Szczecinie i Świnoujściu, linia 8 Warszawa-Kraków, linia 132 Bytom-Wrocław oraz linia nr 2 Warszawa-Terespol.

Hiszpańska równia pochyła

Hiszpańska równia pochyła

Co piąty Hiszpan żyje poniżej progu ubóstwa – informuje Narodowy Instytut Statystyki. Sytuacja w tym kraju jest coraz gorsza.

Jak podaje Informacyjna Agencja Radiowa, w ciągu ostatnich trzech lat podwoiła się liczba Hiszpanów korzystających z darmowych stołówek. Co druga rodzina nie jest w stanie sprostać nieoczekiwanym wydatkom, co dziesiąta zalega z opłatami. Hiszpańskie zarobki są coraz niższe – roczne przychody statystycznej hiszpańskiej rodziny wynoszą obecnie niespełna 25 tys. euro, o jedną trzecią mniej niż na początku kryzysu.

Narodowy Instytut Statystyki podaje, że coraz częściej w domach oszczędza się energię elektryczną i ciepłą wodę. W ciągu roku dwukrotnie wzrosła liczba osób korzystających z łaźni miejskich. – „Płacą 15 centów i mają do dyspozycji umywalki i przez 20 minut kabinę z prysznicem” – wyjaśnia osoba zatrudniona w madryckiej łaźni.

Jak dodaje z kolei Wyborcza.biz, już co najmniej 8 mln Hiszpanów korzysta z pomocy społecznej, 20 proc. więcej niż rok temu. Aż 33 proc. zarejestrowanych bezrobotnych nie dostaje żadnego zasiłku. Wskutek drakońskich oszczędności rządu budżet publicznej pomocy społecznej został obcięty o 65 proc., choć już co trzecia osoba starsza i co czwarta rodzina z małymi dziećmi potrzebuje pomocy, by zapłacić rachunki za gaz, wodę czy kupić jedzenie. W ponad 1,7 mln rodzin bez pracy są wszyscy ich członkowie. Braki w państwowym systemie pomocy społecznej próbuje rekompensować w miarę swoich możliwości katolicki Caritas – pomaga już 6,6 mln Hiszpanów (najwięcej od utworzenia organizacji 60 lat temu).

To wszystko powoduje, że według badań Eurostatu Hiszpania ma obecnie jedne z największych w UE nierówności społecznych, mierzonych współczynnikiem Giniego (im jest wyższy, tym nierówności większe). Wskaźnik ten wyniósł w 2011 r. 34, gorzej jest tylko na Łotwie (35). Średnia w UE to 30,5.

Świetlica lepsza niż ulica!

Świetlica lepsza niż ulica!

Z powodu nowych przepisów, które zaczną obowiązywać od 2013 roku, może zniknąć wiele świetlic środowiskowych i ognisk wychowawczych w całej Polsce.

Jak wyjaśnia portal ngo.pl, świetlice są prowadzone głównie przez organizacje pozarządowe w miejscach, gdzie są najbardziej potrzebne – na zaniedbanych osiedlach, w biedniejszych dzielnicach. Formalnie nazywane placówkami wsparcia dziennego, działają pod różnymi nazwami: świetlice środowiskowe, ogniska wychowawcze, kluby. Placówki tego typu istnieją od wielu lat w całej Polsce. Organizują czas dzieciom zaniedbanym wychowawczo lub pochodzącym z najuboższych rodzin; często takim, którym grozi zabranie z domu rodzinnego do domu dziecka. Chronią je przed wypadnięciem z systemu szkolnego, głodem i włóczeniem się po ulicach. W świetlicach dzieci odrabiają lekcje z pomocą wychowawców, mają dodatkowe zajęcia edukacyjne, uczą się nawyków higienicznych i dostają ciepły posiłek. Większość placówek organizuje też dzieciom wakacje, czy święta – stanowi po prostu ich drugi dom. Ponadto, świetlice pomagają też rodzicom dzieci, prowadząc grupy wsparcia lub warsztaty pozwalające zdobyć różne umiejętności. Osoby ze środowisk zagrożonych marginalizacją wiedzą, że tam mogą znaleźć pomoc.

Niestety, ustawa, na mocy której te placówki działają obecnie, wygasa. A nowa (z dn. 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej) zakłada, że działające od lat świetlice nie przechodzą płynnie do nowego rejestru, lecz są zobowiązane do ubiegania się od nowa o zezwolenie na prowadzenie takiej działalności – żeby je uzyskać, muszą zdobyć pozytywną opinię Sanepidu i Straży Pożarnej.

Może to oznaczać likwidację wielu placówek, ponieważ większość lokali, w których prowadzone są świetlice, nie spełnia restrykcyjnych norm dotyczących m.in. wysokości pomieszczeń, liczby toalet, szerokości klatki schodowej. Są to z reguły lokale wynajmowane organizacjom pozarządowym przez urząd miasta. Ponieważ znajdują się w biedniejszych dzielnicach, na zaniedbanych osiedlach czy w starych kamienicach, ich standard nie jest bardzo wysoki. Organizacje, które je prowadzą, nie mają dodatkowych funduszy na dostosowanie lokali. Czasem jest to wręcz niemożliwe z przyczyn architektonicznych, np. gdy lokal jest za niski.

Sprawą świetlic zainteresował się Rzecznik Praw Dziecka i zwrócił się do Ministra Pracy i Polityki Społecznej, Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz do Przewodniczącego Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, Sławomira Piechoty z apelem o przełożenie wprowadzenia w życie przepisów o 36 miesięcy. Wywalczony czas ma pozwolić na nowelizację ustawy i złagodzenie przepisów.

Jeśli chcesz pomóc, możesz napisać list do Premiera. Gotowy formularz listu i adres, na który należy go wysłać, są dostępne tutaj.