Wspólne uratowane?

Wspólne uratowane?

Podczas sesji sejmiku województwa świętokrzyskiego niemal jednogłośnie zapadła decyzja o przejęciu uzdrowiska w Busku-Zdroju.

Jak przypomina Gazeta.pl, to efekt wrześniowego spotkania samorządowców z przedstawicielami Ministerstwa Skarbu. W ciągu miesiąca zainteresowane samorządy miały złożyć deklaracje, czy chcą przejąć uzdrowiska, a następnie przedłożyć plan rozwojowy na najbliższe lata, określający też sposób finansowania tych miejsc. 29 października, podczas sesji sejmiku woj. świętokrzyskiego, marszałek Adam Jarubas przedstawił te plany i odbyło się głosowanie nad przejęciem uzdrowiska w Busku-Zdroju. Większość była za, od głosu wstrzymała się jedynie radna Jolanta Kręcka.

Jak wyjaśnia decyzję radny sejmiku woj. świętokrzyskiego Marek Bogusławski w wywiadzie dla Radia Maryja: „Uważaliśmy, że komunalizacja to dobra sprawa, gdyż w razie przejęcia przez inwestora prywatnego znacznie zaburzyłaby się relacja jeśli chodzi o dostępność tego typu świadczeń. Myślę tutaj o świadczeniach w zakresie lecznictwa uzdrowiskowego. To wszystko, co zostało wypracowane, będzie zagrożone. Prywatny inwestor wziąłby to, co przynosi dochody, a niekoniecznie to, co może sprawiać kłopoty”.

Samorząd chce wprowadzić w Busku-Zdroju wieloletni plan inwestycji. Z dotychczasowych deklaracji wynika, że w wyniku komunalizacji w uzdrowisku nie dojdzie do redukcji etatów. – „Myślę, że pod nadzorem Sejmiku i zarządu województwa jest taka możliwość, żeby uzdrowisko się rozwijało; przyciągało liczne rzesze pacjentów. Co najważniejsze jest to także spójne z polityką województwa świętokrzyskiego, gdzie jednym z priorytetów jest turystyka zdrowotna” – zaznaczył Marek Bogusławski.

Zewnętrzna firma opracowała analizę budżetową buskiego uzdrowiska. Wynika z niej, że Uzdrowisko Busko – Zdrój S.A. znajduje się w dobrej kondycji finansowej, nie jest zagrożone upadłością ani utratą płynności finansowej oraz posiada duży potencjał rozwojowy.

Zgodę na komunalizację musi jeszcze wyrazić resort skarbu.

Uzdrowisko Busko Zdrój to jeden z najpopularniejszych polskich kurortów. Jego podstawową działalnością jest lecznictwo uzdrowiskowe, prowadzone z wykorzystaniem źródeł wód leczniczych.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Brakuje mieszkań? Zająć pustostany!

Brakuje mieszkań? Zająć pustostany!

Francuska minister mieszkalnictwa Cécile Duflot rozważa wprowadzenie rekwizycji pustostanów w celu rozwiązania problemu mieszkaniowego.

Jak informuje portal Lewica24.pl, w tym celu nie będą potrzebne nowe regulacje prawne. Francja dysponuje ustawami pozwalającymi na zajęcie nieużytkowanych lokali na potrzeby publiczne, choć są one rzadko stosowane. Zgodnie z prawem z 1945 r. lokale pozostające puste od 6 miesięcy mogą zostać zarekwirowane przez państwo.

Reprezentująca interesy bezdomnych organizacja „Droit au Logement”, która od dawna postulowała powrót do systemu rekwizycji, ocenia, że we Francji jest około 2,4 mln pustych lokali mieszkalnych. Minister Duflot chciałaby, aby jak najwięcej z nich zostało zagospodarowanych.

Była sekretarz stanu odpowiedzialna za mieszkalnictwo w rządzie Lionela Jospina w 2001 r., Marie-Noëlle Lienemann, która wówczas próbowała stosować rekwizycje mieszkań na cele komunalne, powołując się na swoje doświadczenia mówi, że samo rozwiązanie prawne nie wystarczy – podstawowe znaczenie ma stworzenie aparatu pozwalającego na egzekwowanie rekwizycji, poczynając od wyszukiwania pustostanów, poprzez ustalanie ich statusu, wykazanie, że istotnie są niezamieszkane, kończąc na pracach adaptacyjnych.

Jak zauważa Lieneman: „Często jest tak: zajmuje się pustostan i wtedy momentalnie pojawia się jego właściciel, który twierdzi, że wkrótce będzie użytkował ten lokal. Trzeba weryfikować, czy mówi prawdę, czy nie”. I dodaje, że podjęcie zorganizowanych, systemowych działań jest konieczne, żeby rekwizycje stały się realnym, skutecznym rozwiązaniem. Dowodzą tego jej doświadczenia z 2001 r. – po odejściu rządu Jospina cały program rekwizycji upadł, a w ciągu krótkiego czasu działania przyniósł jedynie nieznaczne efekty.

Skuteczna walka z hiper-oszustami

Skuteczna walka z hiper-oszustami

Producenci coraz chętniej występują przeciwko sieciom handlowym, domagając się zwrotu tzw. opłat półkowych. W tym roku przed sądami toczy się ponad 300 takich spraw, dwa razy więcej niż w 2010 r.

Wzrost liczby spraw potwierdzają kancelarie prawne specjalizujące się w takich procesach – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Łukasz Misiak, radca prawny współpracujący ze spółką Wertus Profesjonalna Windykacja, twierdzi, że ma dwa razy więcej klientów niż rok temu, a niemal każdy składa pozew przeciwko kilku sieciom jednocześnie. Rekordziści domagają się zwrotu opłat półkowych od ponad 10 sieci.

Na procesy coraz częściej decydują się też syndycy upadających spółek. Syndykowi jednej ze spółdzielni mleczarskich udało się w tym roku wygrać już z Selgrosem, od którego otrzymał ok. 100 tys. zł tytułem zwrotu nienależnie pobranych opłat, oraz podpisać ugodę z Intermarchem i Carrefourem. Ten ostatni wypłacił odszkodowanie w wysokości ponad miliona złotych. Obecnie trwają jeszcze sprawy przeciwko Kauflandowi i Polomarketowi, a w planach są pozwy przeciw Realowi, Makro Cash & Carry oraz Stokrotce.

Dostawcy coraz częściej wygrywają sprawy. Przyznają, że chętniej walczą o swoje, bo ostatnio szybciej zapadają rozstrzygnięcia – w ciągu kilku miesięcy, najwyżej roku. Nie trzeba już czekać, jak kiedyś, kilka lat. Bywa, że sieci godzą się na ugodę już na etapie postępowania pojednawczego. Warto próbować także dlatego że – jak pokazuje doświadczenie firm, które już wygrały – do odzyskania w ten sposób są miliony. – „W portfelu naszych spraw znajdują się wierzytelności od kilkudziesięciu tysięcy do 5 milionów złotych” – deklaruje Marcin Gąszczak, prezes SAF, spółki windykacyjnej.

„Głos Obywatela” w Twoim domu!

„Głos Obywatela” w Twoim domu!

W najbliższą środę rusza autorski program radiowy „Nowego Obywatela” w radiu WNET, zatytułowany „Głos Obywatela”. Pierwsza z audycji będzie poświęcona lewicy niepodległościowej.

radiu WNET będziemy gościć co dwa tygodnie, w środy, od 9:07 do 9:55. Audycje poprowadzi jeden z redaktorów „Nowego Obywatela”, Konrad Malec. Audycji można słuchać w Internecie pod podanym adresem.

Pierwszy program poświęcony będzie lewicy niepodległościowej, w kontekście dwóch dat ważnych w dziejach Polski i rodzimej lewicy: 7 i 11 listopada. Chcemy przypomnieć tradycje lewicy demokratycznej, niepodległościowej, patriotycznej. Będziemy też rozmawiać o marszu „Polska Socjalna”, który odbędzie się 11 listopada w Warszawie i ruszy o godzinie 11.00 z Placu Grzybowskiego. Naszymi gośćmi będą: prof. Andrzej Mencwel, Cezary Miżejewski i Wiktor Sadłowski.

Zapraszamy do słuchania!