Lewica i Niepodległość

Lewica i Niepodległość

11 listopada w Warszawie odbędą się obchody Święta Niepodległości pod hasłem „Polska socjalna”. To próba przypomnienia o wkładzie polskich socjalistów w odzyskanie niepodległości oraz o socjalnych początkach niepodległej Polski. Organizatorzy mówią: „Zamierzamy pokazać, że w Polsce prawica nie ma prawa do monopolu na patriotyzm”.

Organizatorzy napisali: Jako reprezentanci lewicy niepodległościowej pragniemy zaprosić Państwa na obchody Święta Niepodległości pod hasłem „Polska Socjalna”. Wydarzenie to ma w naszej intencji stanowić alternatywę wobec dwóch zwalczających się stron, które zapowiedziały swoje demonstracje 11 listopada (środowiska związane z Marszem Niepodległości oraz Porozumieniem 11 listopada). Naszą odpowiedzią na odwołania do odległej nam tradycji endeckiej jest przypomnienie roli formacji socjalistycznych i ludowych (ze szczególnym uwzględnieniem PPS) w odzyskaniu niepodległości i promocja idei, jakie im przyświecały. Nawiążemy zatem do lewicowego rozumienia niepodległości i patriotyzmu, opartego na demokracji, sprawiedliwości społecznej i wolności obywateli. Zależy nam także na przywróceniu społecznej świadomości daty 7 listopada 1918 roku, momentu powstania pierwszego rządu Niepodległej Rzeczpospolitej – Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej z premierem Ignacym Daszyńskim na czele. Tym samym zamierzamy pokazać, że w Polsce prawica nie ma prawa do monopolu na patriotyzm.

Prócz przypominania naszych tradycji, nie będziemy stronić też od współczesnego wymiaru bliskich nam, socjalno-niepodległościowych postaw. Chcemy zamanifestować, że patriotyzm, socjalizm i walka o dobro wspólne nie tylko nie wykluczają się, ale wzajemnie dopełniają, także w realiach XXI wieku. Tylko solidarna wspólnota, nie pozostawiająca najsłabszych jednostek samym sobie, jest wyrazem pełnej demokracji. Z kolei projekt socjalny, który abstrahuje od faktu istnienia wspólnoty narodowej, który traktuje taką wspólnotę jako coś niepożądanego, jest w najlepszym razie utopią. Warte podkreślenia jest to, że najwybitniejsi przedstawiciele polskiej lewicy rozumieli patriotyzm nie tylko jako walkę o państwową suwerenność i niepodległość, ale również wspólne działanie na rzecz praw socjalno-bytowych Polaków. Tak rozumiane ideały lewicowo patriotyczne wydają się nam szczególnie potrzebne i pożądane tu i teraz, wobec kwestionowania prawa obywateli RP do wyboru ścieżki społeczno-ekonomicznego rozwoju oraz niedemokratycznych decyzji, podmywających podstawy bezpieczeństwa socjalnego społeczeństwa (jak w sprawie tzw. reformy emerytalnej).

Spotkamy się 11 listopada w Warszawie o godzinie 11.00 na Placu Grzybowskim i przemaszerujemy wspólnie na Krakowskie Przedmieście. Najważniejszym elementem wydarzenia będą postoje, podczas których przedstawimy, wykorzystując różnorodne formy i środki przekazu – od pikiety i wiecu po happening czy grę miejską – wydarzenia i idee związane z historią lewicy niepodległościowej.

Kontakt do organizatora: Wiktor Sadłowski, telefon: 511 040 542

Strona internetowa:

http://polska-socjalna.pl/

Profil na facebooku:

http://www.facebook.com/LudowyMarszNiepodleglosci

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Miłość, komunizm, biopolityka

Miłość, komunizm, biopolityka

Zapraszamy w czwartek w Krakowie na kolejne spotkanie kółka samokształceniowego organizowanego w ramach projektu „Po kapitalizmie”. „Nowy Obywatel” jest jednym z partnerów tej inicjatywy.

W cyklu spotkań czytamy świeżo wydaną w języku polskim książkę Michaela Hardta i Antonio Negriego „Rzecz-pospolita. Poza własność prywatną i dobro publiczne”.

Kolejne spotkanie odbędzie się w czwartek o godz. 18.30 w „Bunkrze Sztuki” Plac Szczepański 3a. Poprowadzi je Michał Pospiszyl.

Kolejna już, trzecia część „Rzecz-pospolitej” podejmuje kwestię zmian form produkcji, jakie dokonały się w kapitalizmie. W XIX wieku Marks wraz z Engelsem diagnozowali przejście do hegemonii produkcji przemysłowej. Hardt i Negri przekonują o wyczerpywaniu hegemonii przemysłowej czy – szerzej – materialnej, na rzecz produkcji poznawczej czy afektywnej. Zastanowimy się nad znaczeniem takiej zmiany dla ewentualnej rewolucji komunistycznej. Czy dałaby ona  szansę na wytworzenie nowych, niepodlegających rozkładowi instytucji dobra wspólnego?

Bugaj i Zybertowicz w naszej Radzie Honorowej!

Bugaj i Zybertowicz w naszej Radzie Honorowej!

Z wielką przyjemnością i satysfakcją informujemy, że do Rady Honorowej „Nowego Obywatela” dołączyli dwaj renomowani naukowcy i komentatorzy życia publicznego, znani z krytycznych ocen polskich realiów – Ryszard Bugaj i Andrzej Zybertowicz.

Zaproszenie do Rady jest skromnym sposobem, w jaki pragniemy docenić drogę życiową szczególnie szanowanych przez nas osób publicznych oraz wyrazem wdzięczności za inspirowanie i życzliwe wspieranie naszych działań. Ma także stanowić sygnał dla Czytelników, jakie wartości są nam bliskie i gdzie powinni szukać wzorów do naśladowania w swoich działaniach na rzecz dobra wspólnego. Ma być wreszcie sposobem na dobitne przypomnienie, że autentyczne i bezinteresowne zaangażowanie społeczne łączy ludzi niezależnie od wszelkich różnic politycznych czy biograficznych. Bardzo się cieszymy, że do Rady Honorowej dołączyły kolejne tak znamienite postaci. Dotychczas skład Rady Honorowej „Nowego Obywatela” można poznać w dziale „Ludzie”.

Ryszard Bugaj (ur. 1944) – doktor habilitowany nauk ekonomicznych, polityk socjaldemokratyczny, publicysta. Jako student brał udział w działalności opozycyjnej wobec władz komunistycznych (m.in. w protestach Marca ’68), co przypłacił relegowaniem z uczelni. Związany z KOR oraz „Solidarnością” od ich powstania, był m.in. przedstawicielem Krajowej Komisji Porozumiewawczej w rządowej Komisji ds. Reformy Gospodarczej. Po 13 grudnia 1981 r. zaangażowany w działalność podziemną. Od 1982 r. do dziś pracuje w Instytucie Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk. W latach 1988-1990 działał w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie; uczestnik obrad Okrągłego Stołu w zespole ds. gospodarki i polityki społecznej, współprzewodniczący grupy roboczej ds. samorządu i form własności; poseł na Sejm kontraktowy. W wolnej Polsce zaangażowany w budowę lewicy skoncentrowanej na interesach pracowników najemnych i odcinającej się od PRL. Był posłem na Sejm I kadencji (z listy Solidarności Pracy, której był współzałożycielem) i II kadencji (z listy Unii Pracy, którą współtworzył w 1992 r. i której przewodniczył w latach 1993-1997). W 1998 r. odszedł z Unii Pracy, w proteście przeciwko polityce nowych władz partii, które dążyły do współpracy z postkomunistami. Był doradcą społecznym Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ds. ekonomicznych. Odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Andrzej Zybertowicz (ur. 1954) – dr hab., socjolog i historyk, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, komentator życia politycznego. Naukowo zajmuje się głównie socjologią wiedzy i zakulisowymi wymiarami życia społecznego. Studiował historię na uniwersytetach w Toruniu (specjalizacja: archiwistyka) i Poznaniu. Doktorat zyskał na tej drugiej uczelni, habilitację (poprzedzoną wieloletnimi zagranicznymi wyjazdami stypendialnymi) – na Wydziale Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, na podstawie rozprawy „Przemoc i poznanie: Studium z nie-klasycznej socjologii wiedzy”. Założyciel i pierwszy kierownik Podyplomowego Studium Socjologii Bezpieczeństwa Wewnętrznego przy Instytucie Socjologii UMK. Pełnił funkcję głównego doradcy ds. bezpieczeństwa państwa premiera Jarosława Kaczyńskiego, od stycznia 2008 r. był doradcą prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego ds. bezpieczeństwa państwa. Opublikował m.in. „W uścisku tajnych służb. Upadek komunizmu i układ postnomenklaturowy” (1993), „Prywatyzowanie państwa policyjnego: przypadek Polski” (Privatizing the Police State: The Case of Poland, z Marią Łoś; 2000), „Transformacja podszyta przemocą: o nieformalnych mechanizmach przemian instytucjonalnych” (z Radosławem Sojakiem; 2008).

Albo spółdzielcze, albo państwowe

Albo spółdzielcze, albo państwowe

Ministerstwo Skarbu Państwa po raz kolejny próbuje sprywatyzować Przedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie w Stoisławiu. Poseł Michał Jach uważa, że spółka powinna trafić w ręce rolników.

Jak informuje portal Farmer.pl, po opublikowaniu zaproszenia do negocjacji w sprawie nabycia akcji spółki, odpowiedź w tej sprawie złożyło pięć podmiotów: Altus 16 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty, Dellingate 4 Sp. z o.o., PCC SE z siedzibą w Duisburgu (Niemcy), a także Krajowa Spółka Cukrowa S.A. oraz Spółdzielnia Producentów i Przetwórców Zbóż z siedzibą w Koszalinie. Zdaniem posła Michała Jacha (PiS) to ta ostatnia powinna nabyć akcje, tak aby spółka, która przynosi zyski, trafiła w ręce producentów rolnych i przetwórców, a nie wzbogacała obcy kapitał.

– „PZZ Stoisław odgrywa bardzo istotną rolę nie tylko na terenie województwa zachodniopomorskiego, ale ma szerszy zasięg, bo obejmuje całą północno-zachodnią Polskę. PZZ Stoisław pełni tutaj rolę regulatora rynku, jeśli chodzi o ceny skupu zboża, ale także jako regulator rynku przetworów zbożowych, gdyż też jest istotnym producentem” – mówił podczas spotkania w Sejmie poseł Jach. Namawiał on do podjęcia działań, aby właśnie ta spółdzielnia w interesie nie tylko rolników, ale całego regionu, została nabywcą akcji. – „Dostali propozycję, że chcąc wziąć udział w przetargu, muszą w krótkim czasie zgromadzić 3 mln wadium. Tego spółdzielnia w krótkim czasie nie jest w stanie przejąć. Uważamy, że ministerstwo powinno albo zrobić wszystko, żeby ci spółdzielcy przejęli to, albo żeby status Stoisławia został utrzymany w stanie dotychczasowym. Jest to zakład, który nie przynosi strat” – podkreślał Jach.

Jach ma świadomość, iż ścieżka prywatyzacji wyklucza preferencyjne potraktowanie spółdzielni, natomiast nalega, by rozpatrzyć możliwość przejścia na specjalną ścieżkę prywatyzacji lub zatrzymać Spółkę w zasobach Skarbu Państwa.