Stalin wiecznie żywy?

Stalin wiecznie żywy?

„Solidarność Walcząca” apeluje o podpisywanie petycji w obronie prześladowanych Tatarów krymskich.

Jak informuje „Nasz Dziennik”, polscy działacze postanowili zareagować na obojętność prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, który w żaden sposób nie przeciwdziała bojówkom rosyjskim panoszącym się w Autonomicznej Republice Krymu. Piotr Hlebowicz, współprzewodniczący Wydziału Wschodniego „SW”, zwraca uwagę, że Tatarzy krymscy jako naród w całości padli ofiarą deportacji. W 1944 r. zostali zesłani przez Józefa Stalina do Uzbekistanu, a ci, którym udało się powrócić na Krym, cierpią na skutek prześladowań. Hlebowicz wskazuje, że m.in. nocą 1 grudnia 2012 r. w miejscowości Mołodziożnom zniszczono ok. 100 tymczasowych obiektów budowlanych, należących do Tatarów. Akcja została przeprowadzona przez partię „Rosyjska Jedność” oraz prorosyjską organizację kozacką – Kozackie Bractwo „Jedność”.

Z kolei 21 grudnia w Symferopolu znana rosyjska organizacja „Istota Czasu” urządziła wystawę poświęconą 133. rocznicy urodzin Stalina. Organizatorzy ekspozycji oświadczyli, że „deportacja narodu tatarskiego w 1944 r. była wielkim aktem humanizmu”. Oburzeni przedstawiciele Tatarów krymskich powalili na ziemię banery z fotografiami, za co grożą im sankcje karne.

Ponieważ tego typu prowokacje stały się na Krymie niemal codziennością, a prorosyjskie władze Autonomii zachowują się tak, jakby Krym był integralną częścią Federacji Rosyjskiej, „Solidarność Walcząca” postanowiła zorganizować akcję w obronie Tatarów. Utworzyła petycję, pod którą można się podpisać na tej stronie. Gdy zostanie zebrana odpowiednia liczba podpisów, „SW” wyśle oficjalny list do prezydenta Janukowycza oraz Rady Najwyższej Ukrainy, do wiadomości władz Autonomii Krymskiej.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Edukacja do likwidacji

Edukacja do likwidacji

Podobnie jak w zeszłym roku, także w tym samorządy zamierzają likwidować szkoły. Likwidacja nie ominie nawet placówek oświatowych z długoletnimi tradycjami i świetnie wyposażonych.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, taki los spotka m.in. szkołę podstawową w Sarbinowie Drugim (woj. kujawsko-pomorskie), która istnieje od 1824 r. Samorządy tłumaczą, że koszty utrzymania placówek w przeliczeniu na ucznia nawet czterokrotnie przekraczają subwencję oświatową. Likwidowane są nie tylko szkoły, ale też przedszkola, internaty i domy kultury. W woj. lubuskim do kasacji przeznaczonych jest 27 placówek.

Zatrzymać ten proces mogłaby zmiana sposobu naliczania subwencji, która wspierałaby szkoły w małych miejscowościach, gdzie liczba uczniów jest niewielka. Wśród innych propozycji podaje się też przejmowanie niewielkich jednostek przez stowarzyszenia rodziców. Niestety, to rozwiązanie ma bardzo poważne wady, np. standardy zatrudnienia pedagogów są tam zwykle znacznie niższe, gdyż nie gwarantuje ich Karta Nauczyciela.

Ministerstwo Edukacji Narodowej przypomina, że tworzenie w gminach spółek, które zajmować by się miały prowadzeniem szkół z ominięciem przepisów zawartych w Karcie Nauczyciela, będzie stanowiło nadużycie.

Gospodarka rośnie, społeczeństwo traci

Gospodarka rośnie, społeczeństwo traci

Mimo wzrostu zysków duże firmy w Wielkiej Brytanii płacą podatki mniejsze niż 12 lat temu.

Jak informuje portal ekonomia24.pl za agencją Reuters, duże firmy – o rocznym zysku przekraczającym 1,5 mln funtów – w roku obrachunkowym 2011/2012 zapłaciły łącznie 21 mld funtów podatku dochodowego. To o 5 mld funtów mniej niż za 2000/2001, kiedy to rząd Partii Pracy wprowadził przepisy przyjazne dla wielkiego biznesu. W tym samym czasie dochody z działalności dużych prywatnych przedsiębiorców wzrosły o 65 proc. i osiągnęły poziom 329 mld funtów.

Brytyjski podatek dochodowy od firm utrzymywał się na poziomie 30 proc. w okresie 2000-2007, jednak stopniowo był obniżany. W ostatnim roku podatkowym wynosił 24 proc. Według wyliczeń agencji Reuters niższymi podatkami i słabością gospodarki można tłumaczyć jedynie połowę różnicy we wpływach do budżetu od dużych firm pomiędzy 2000/2001 i 2011/2012. Zdaniem Johna Christensena z Tax Justice Network dane świadczą o tym, że rząd stworzył „cieplarniane” warunki dla biznesu. Z kolei Prem Sikka, profesor Essex University, autor wielu prac na temat unikania podatków, twierdzi, że nawet biorąc pod uwagę obniżenie ich wymiaru, dane są niepokojące. – „Firmy wykorzystują dziury w prawie i coraz częściej przelewają zyski osiągane w Wielkiej Brytanii do krajów o niższych podatkach” – uważa naukowiec.

Brytyjski rząd zapowiedział ostatnio walkę z międzynarodowymi korporacjami, które zarabiają na Wyspach miliardy, ale wolą płacić niższe podatki w innych krajach. Wśród tych firm wymienia się takich gigantów jak Google, Apple czy Amazon. Przypomnijmy, iż niedawno globalna sieć barów kawowych Starbucks po fali protestów oświadczyła, że zapłaci brytyjskiemu fiskusowi ok. 10 mln funtów podatku CIT przez dwa kolejne lata obrachunkowe, bez względu na wyniki swoich placówek w Wielkiej Brytanii. Firma przez kilkanaście lat działalności na lukratywnym brytyjskim rynku korzystała z praktyki transferów między podmiotami powiązanymi, traktując zyski wygenerowane w Królestwie jako zapłatę za prawo korzystania ze znaku towarowego, którego właścicielem był jej oddział w Holandii; umożliwiało jej to wykazywanie strat (pisaliśmy o tym tutaj).

Obszerny artykuł o unikaniu przez biznes podatków, na przykładzie Wielkiej Brytanii, przeczytać można w „Obywatelu” nr 46.

Audycja niemodyfikowana!

Audycja niemodyfikowana!

najbliższą środę (16 stycznia 2013 r.) zapraszamy na kolejną audycję „Głosu Obywatela”. Tym razem program będzie dotyczył GMO.

W internetowym Radiu WNET będziemy gościć od 9:07 do 9:55. Audycję poprowadzi Konrad Malec, redaktor „Nowego Obywatela”. Do rozmowy zaprosiliśmy znawców różnorodnych zagadnień związanych z GMO: Dorotę MeteręPiotra Stankiewicza.

Dorota Metera to ekspertka w dziedzinie rolnictwa ekologicznego. Uczestniczy w certyfikowaniu ekologicznych produktów i gospodarstw rolnych, jest autorką licznych publikacji o rolnictwie i ogrodnictwie.

Piotr Stankiewicz jest adiunktem w Instytucie Socjologii UMK w Toruniu, zajmuje się problematyką konfliktu interesów oraz nieformalnych powiązań na styku nauki, biznesu i polityki. Obronił doktorat na podstawie pracy dotyczącej sporu o GMO w Polsce. Polecamy jego ostatni felieton dotyczący tych kwestii na stronie „Nowego Obywatela”: Lobbing zamiast debaty.

Zapraszamy do słuchania!