Cena to jedyne kryterium

Cena to jedyne kryterium

Aż 75% instytucji państwowych nie bierze pod uwagę warunków pracy panujących w wybieranych przez nich firmach ochrony – wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez NSZZ „Solidarność”.

W większości przypadków jedynym kryterium decydującym o wyborze firmy ochrony jest cena. Prowadzi to do nadużyć w wielu firmach. W Polsce w sektorze ochrony zatrudnionych jest ponad 200 tysięcy pracowników.

NSZZ „Solidarność” zrealizował badania na próbie ponad 100 urzędników odpowiedzialnych za zamówienia zewnętrznych usług. Badanie realizowane jesienią 2012 r. objęło m.in. urzędy wojewódzkie, ministerstwa oraz izby skarbowe. Aż 90% respondentów przyznało, że ich instytucja lub podległe im jednostki korzystają z tego typu usług.

Wśród zadawanych pytań pojawiła się kwestia kryteriów stosowanych w przetargu. Jedynie 10% instytucji przyznało, że wybór podyktowany był innymi czynnikami niż cena, a 15% odpowiedziało, że nie wie, czy w przetargach brano pod uwagę kryteria pozacenowe. Wśród instytucji, które deklarują, że zwracają uwagę na kryteria pozacenowe, kierowano się dodatkowo wymogami kompetencji, takimi jak doświadczenie czy możliwości firmy. Tylko 5% badanych instytucji publicznych umieszcza w dokumentach konkursowych pytania o warunki pracy pracowników ochrony.

Chęć wygrania przetargu prowadzi często do zaniechania starań firm ochrony o utrzymanie odpowiednich warunków pracy, w tym warunków dialogu z pracownikami. Faworyzowanie przez instytucje publiczne firm oferujących najniższe stawki prowadzi również do obniżania płac w firmach ochrony. Pośrednio także do zwiększania obciążeń pracowników tego sektora, preferowania niekorzystnych form zatrudnienia, braku świadczeń zdrowotnych itp.

Według raportu firmy doradczej Frost & Sullivan pt. „Rynek ochrony i zabezpieczeń w Polsce”, sektor ten w roku 2009 osiągnął przychody na poziomie blisko 1 648,5 mld EUR. Szacuje się, że w roku 2015 osiągną one pułap ponad 2 925,9 mld EUR.

Badanie zostało zrealizowane przez NSZZ „Solidarność” w ramach projektu na rzecz poprawy warunków dialogu w firmach ochrony. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Więcej na: www.ochronaurzedow.pl

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”

Czy zamówienia publiczne mogą być prospołeczne? My znamy odpowiedź.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Stalin wiecznie żywy?

Stalin wiecznie żywy?

„Solidarność Walcząca” apeluje o podpisywanie petycji w obronie prześladowanych Tatarów krymskich.

Jak informuje „Nasz Dziennik”, polscy działacze postanowili zareagować na obojętność prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, który w żaden sposób nie przeciwdziała bojówkom rosyjskim panoszącym się w Autonomicznej Republice Krymu. Piotr Hlebowicz, współprzewodniczący Wydziału Wschodniego „SW”, zwraca uwagę, że Tatarzy krymscy jako naród w całości padli ofiarą deportacji. W 1944 r. zostali zesłani przez Józefa Stalina do Uzbekistanu, a ci, którym udało się powrócić na Krym, cierpią na skutek prześladowań. Hlebowicz wskazuje, że m.in. nocą 1 grudnia 2012 r. w miejscowości Mołodziożnom zniszczono ok. 100 tymczasowych obiektów budowlanych, należących do Tatarów. Akcja została przeprowadzona przez partię „Rosyjska Jedność” oraz prorosyjską organizację kozacką – Kozackie Bractwo „Jedność”.

Z kolei 21 grudnia w Symferopolu znana rosyjska organizacja „Istota Czasu” urządziła wystawę poświęconą 133. rocznicy urodzin Stalina. Organizatorzy ekspozycji oświadczyli, że „deportacja narodu tatarskiego w 1944 r. była wielkim aktem humanizmu”. Oburzeni przedstawiciele Tatarów krymskich powalili na ziemię banery z fotografiami, za co grożą im sankcje karne.

Ponieważ tego typu prowokacje stały się na Krymie niemal codziennością, a prorosyjskie władze Autonomii zachowują się tak, jakby Krym był integralną częścią Federacji Rosyjskiej, „Solidarność Walcząca” postanowiła zorganizować akcję w obronie Tatarów. Utworzyła petycję, pod którą można się podpisać na tej stronie. Gdy zostanie zebrana odpowiednia liczba podpisów, „SW” wyśle oficjalny list do prezydenta Janukowycza oraz Rady Najwyższej Ukrainy, do wiadomości władz Autonomii Krymskiej.

Wiedzą, co dobre (dla kraju)

Wiedzą, co dobre (dla kraju)

Do 2019 r. Wielka Brytania zamierza wydać na modernizację infrastruktury kolejowej około 37,5 mld funtów.

Jak informuje portal Wnp.pl, brytyjska spółka kolejowa Network Rail zapowiada, iż ok. 600 mln funtów z planowanej do wydania kwoty będzie przeznaczonych na ochronę szlaków i mostów przed powodziami. Najwięcej pieniędzy wesprze jednak dalszą elektryfikację sieci kolejowej, która wzbogaci się o kolejne 1700 km szlaków. Ponadto, kilka miliardów funtów zostanie wydane na odbudowę i ponowne uruchomienie nieczynnych tras. Niektóre z nich w Szkocji przestały działać ponad pół wieku temu.

Inwestycja ma spowodować znaczące zwiększenie zdolności przewozów pasażerskich, zwłaszcza w porannych i popołudniowych godzinach szczytu.

Parę powodów, dla których warto inwestować w transport kolejowy, znaleźć można w „Obywatelu” nr 4(51)/2010.

Czas czynszówek

Czas czynszówek

Zdaniem Związku Banków Polskich lokale czynszowe mogą być kluczem do rozwiązania problemów mieszkaniowych rodaków.

Jak informuje portal Newseria.pl, w Polsce lokale czynszowe stanowią zaledwie kilkanaście procent mieszkań – o połowę mniej niż w krajach Europy Zachodniej. W rekordowej pod tym względem Szwajcarii ich udział w rynku mieszkaniowym przekroczył 60 proc.

Żeby osiągnąć europejską średnią, musielibyśmy zbudować ponad półtora miliona takich lokali. Zdaniem Związku Banków Polskich – warto, bowiem to właśnie tzw. czynszówki pomogłyby poprawić sytuację mieszkaniową społeczeństwa. – „Nie bogacimy się tak szybko, żeby można było powiedzieć, że grupa osób, która mogłaby rozwiązywać swoje problemy mieszkaniowe przy użyciu kredytu komercyjnego, będzie istotnie wzrastać. Dlatego myślę, że 2013 rok będzie rokiem bardzo intensywnych rozmów na temat budownictwa czynszowego” – przewiduje Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

Jego zdaniem powinny się tym zająć głównie samorządy, a inwestycje powinny być stymulowane przez system zachęt dla inwestorów, również podatkowych.