Do kosza zamiast do głodnych brzuchów

Do kosza zamiast do głodnych brzuchów

Nawet połowa produkowanej w skali globu żywności marnuje się – alarmuje międzynarodowy Instytut Inżynierów Mechaników.

Jak informuje Polskie Radio, przytaczając raport Instytutu, na świecie produkuje się cztery miliardy ton żywności rocznie. Duża część, być może nawet dwa miliardy ton – nie jest konsumowana. W krajach bogatych jedzenie jest często wyrzucane, zarówno przez osoby prywatne, jak i restauracje, a supermarkety nie przyjmują warzyw ani owoców, które są za małe albo nieładnie wyglądają.

Jak dodaje portal Newseria.pl, w samej Unii Europejskiej marnuje się 90 mln ton żywności rocznie, a Polska ma w tym aż 10-procentowy udział. To oznacza, że w kraju co roku wyrzucanych jest 9 mln ton jedzenia, zarówno na etapie produkcji, dystrybucji, jak i przez gospodarstwa domowe. Tendencja od kilku lat jest rosnąca. Podczas świąt ilość marnowanej żywności podwaja się. – „Gdybyśmy to przeliczyli na złotówki, to statystyczny Polak wyrzuca w ciągu roku żywność za 270 zł” – mówi dr Krystyna Rejman ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Stalin wiecznie żywy?

Stalin wiecznie żywy?

„Solidarność Walcząca” apeluje o podpisywanie petycji w obronie prześladowanych Tatarów krymskich.

Jak informuje „Nasz Dziennik”, polscy działacze postanowili zareagować na obojętność prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, który w żaden sposób nie przeciwdziała bojówkom rosyjskim panoszącym się w Autonomicznej Republice Krymu. Piotr Hlebowicz, współprzewodniczący Wydziału Wschodniego „SW”, zwraca uwagę, że Tatarzy krymscy jako naród w całości padli ofiarą deportacji. W 1944 r. zostali zesłani przez Józefa Stalina do Uzbekistanu, a ci, którym udało się powrócić na Krym, cierpią na skutek prześladowań. Hlebowicz wskazuje, że m.in. nocą 1 grudnia 2012 r. w miejscowości Mołodziożnom zniszczono ok. 100 tymczasowych obiektów budowlanych, należących do Tatarów. Akcja została przeprowadzona przez partię „Rosyjska Jedność” oraz prorosyjską organizację kozacką – Kozackie Bractwo „Jedność”.

Z kolei 21 grudnia w Symferopolu znana rosyjska organizacja „Istota Czasu” urządziła wystawę poświęconą 133. rocznicy urodzin Stalina. Organizatorzy ekspozycji oświadczyli, że „deportacja narodu tatarskiego w 1944 r. była wielkim aktem humanizmu”. Oburzeni przedstawiciele Tatarów krymskich powalili na ziemię banery z fotografiami, za co grożą im sankcje karne.

Ponieważ tego typu prowokacje stały się na Krymie niemal codziennością, a prorosyjskie władze Autonomii zachowują się tak, jakby Krym był integralną częścią Federacji Rosyjskiej, „Solidarność Walcząca” postanowiła zorganizować akcję w obronie Tatarów. Utworzyła petycję, pod którą można się podpisać na tej stronie. Gdy zostanie zebrana odpowiednia liczba podpisów, „SW” wyśle oficjalny list do prezydenta Janukowycza oraz Rady Najwyższej Ukrainy, do wiadomości władz Autonomii Krymskiej.

Wiedzą, co dobre (dla kraju)

Wiedzą, co dobre (dla kraju)

Do 2019 r. Wielka Brytania zamierza wydać na modernizację infrastruktury kolejowej około 37,5 mld funtów.

Jak informuje portal Wnp.pl, brytyjska spółka kolejowa Network Rail zapowiada, iż ok. 600 mln funtów z planowanej do wydania kwoty będzie przeznaczonych na ochronę szlaków i mostów przed powodziami. Najwięcej pieniędzy wesprze jednak dalszą elektryfikację sieci kolejowej, która wzbogaci się o kolejne 1700 km szlaków. Ponadto, kilka miliardów funtów zostanie wydane na odbudowę i ponowne uruchomienie nieczynnych tras. Niektóre z nich w Szkocji przestały działać ponad pół wieku temu.

Inwestycja ma spowodować znaczące zwiększenie zdolności przewozów pasażerskich, zwłaszcza w porannych i popołudniowych godzinach szczytu.

Parę powodów, dla których warto inwestować w transport kolejowy, znaleźć można w „Obywatelu” nr 4(51)/2010.

Czas czynszówek

Czas czynszówek

Zdaniem Związku Banków Polskich lokale czynszowe mogą być kluczem do rozwiązania problemów mieszkaniowych rodaków.

Jak informuje portal Newseria.pl, w Polsce lokale czynszowe stanowią zaledwie kilkanaście procent mieszkań – o połowę mniej niż w krajach Europy Zachodniej. W rekordowej pod tym względem Szwajcarii ich udział w rynku mieszkaniowym przekroczył 60 proc.

Żeby osiągnąć europejską średnią, musielibyśmy zbudować ponad półtora miliona takich lokali. Zdaniem Związku Banków Polskich – warto, bowiem to właśnie tzw. czynszówki pomogłyby poprawić sytuację mieszkaniową społeczeństwa. – „Nie bogacimy się tak szybko, żeby można było powiedzieć, że grupa osób, która mogłaby rozwiązywać swoje problemy mieszkaniowe przy użyciu kredytu komercyjnego, będzie istotnie wzrastać. Dlatego myślę, że 2013 rok będzie rokiem bardzo intensywnych rozmów na temat budownictwa czynszowego” – przewiduje Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

Jego zdaniem powinny się tym zająć głównie samorządy, a inwestycje powinny być stymulowane przez system zachęt dla inwestorów, również podatkowych.