Sukces pracowników Nestlé

Sukces pracowników Nestlé

W Nestlé Polska S.A. w Namysłowie zarejestrowana została organizacja zakładowa NSZZ „Solidarność”. To sukces pracowników i pozytywny skutek seminariów o rozwoju Związku, podczas których powstały regionalne plany rozwoju.

Organizacja została założona pod koniec stycznia. – „Zorganizowaliśmy się po to, aby zadbać o nasze prawa pracownicze, żebyśmy byli partnerem w rozmowach z pracodawcą” – mówi Marcin Bochniak, przewodniczący „S” w Nestlé Polska S.A. w Namysłowie. – „Celem naszego Związku nie jest walka, ale efektywna współpraca, która wszystkim nam może przynieść korzyści. Dla każdego z nas praca jest ważna, dlatego chcemy dialogu” – zapewnia.

Nowa organizacja w Nestlé wpisuje się w strategię wypracowaną na seminariach poświęconych rozwojowi „S”. – „To efekt realizacji planu podjętego przy udziale Regionu Opolskiego i Działu Rozwoju Związku Komisji Krajowej” – komentuje Grzegorz Adamczyk, wiceprzewodniczący Regionu Opolskiego NSZZ „S”. – „Przede wszystkim jednak decyzja o powstaniu organizacji jest sukcesem pracowników, którzy podjęli decyzję o zorganizowaniu się. To zakład perspektywiczny, a naszą rolą jest wpieranie ich działań” – dodaje.

Nestlé Polska S.A. zajmuje się produkcją i sprzedażą produktów żywnościowych. Oddział w Namysłowie produkuje lody na rynek krajowy oraz na eksport do 20 krajów Europy. Nestlé zatrudnia w swoich polskich firmach łącznie ponad 5100 pracowników, z czego ponad 200 osób pracuje w namysłowskim zakładzie.

Więcej o seminariach na temat rozwoju Związku można przeczytać tutaj.

_____

Przedruk za NSZZ „Solidarność”

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Daleka droga do integracji

Daleka droga do integracji

Szkoły publiczne nie są przygotowane do tego, by włączać uczniów niepełnosprawnych do ogólnego systemu edukacji – stwierdza Najwyższa Izba Kontroli.

Jak przypomina Izba, Polska w 2012 r. ratyfikowała Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, która przewiduje stworzenie systemu tzw. edukacji włączającej w ogólnodostępnych szkołach publicznych. Dzięki niej uczeń nie tylko integruje się z pełnosprawnymi rówieśnikami, lecz także uczestniczy w społeczności klasowej na równych zasadach, mając takie same prawa i obowiązki. System taki jest też tańszy – średni miesięczny koszt kształcenia ucznia w szkole integracyjnej jest o ok. jedną piątą niższy niż w szkole specjalnej.

Tymczasem szkoły publiczne, które mają być głównym miejscem realizacji edukacji włączającej, nie są odpowiednio przygotowane do pracy z uczniami niepełnosprawnymi o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Nauczyciele w większości przypadków nie mają odpowiednich kwalifikacji ani doświadczenia w zakresie pedagogiki specjalnej. Nie są też przekonani do tej idei – z anonimowej ankiety przeprowadzonej wśród 1800 nauczycieli wynika, że tylko 17 proc. popiera pomysł włączenia uczniów niepełnosprawnych do ogólnego systemu edukacji. Dyrektorzy często nie zatrudniają specjalistów w zakresie pedagogiki specjalnej, tłumacząc się brakiem etatów i takiego obowiązku prawnego. Zaledwie 14 spośród spytanych o to 97 dyrektorów szkół publicznych zatrudniło dodatkowo wykwalifikowanych nauczycieli dla swoich niepełnosprawnych uczniów. Kontrola NIK w 40 szkołach pokazała, że z powodu braku specjalistycznej kadry w 18 szkołach publicznych z oddziałami integracyjnymi i 4 szkołach specjalnych nie prowadzono lub ograniczano zajęcia zalecone uczniom z niepełnosprawnościami przez publiczne poradnie psychologiczno-pedagogiczne.

Problemem w szkołach publicznych jest też brak odpowiedniego wyposażenia oraz bariery architektoniczne. W 12 szkołach uczniowie z niepełnosprawnością ruchową nie mogli swobodnie poruszać się po budynku z powodu braku podjazdów czy wind przy schodach. W 16 szkołach uczniowie nie mieli bezpiecznych i higienicznych warunków do nauki. Sale lekcyjne w 26 szkołach publicznych nie były w pełni przystosowane do prowadzenia zajęć np. z uczniami słabowidzącymi.

Większość szkół (32 na 40 skontrolowanych), zarówno publicznych z oddziałami integracyjnymi, jak i specjalnych, prawidłowo zorganizowała nauczanie indywidualne i umożliwiła uczniom uczestnictwo w życiu szkoły. W 12 placówkach kontrolerzy wykryli działania niezgodne z przepisami, np. brak odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej dla dzieci i rodzin (w 7 szkołach), nieopracowanie indywidualnych programów edukacyjno-terapeutycznych dla każdego ucznia (w 2 szkołach).

NIK docenia działania Ministerstwa Edukacji Narodowej na rzecz stworzenia odpowiedniego systemu kształcenia osób niepełnosprawnych, m.in. przygotowanie 489 liderów w dziedzinie kształcenia specjalnego, którzy organizowali szkolenia w całej Polsce dla dyrektorów szkół, nauczycieli i samorządowców. Izba zwraca jednocześnie uwagę, że wdrożenie Konwencji wymaga przygotowania zmian organizacyjnych i prawnych, do czego konieczna będzie współpraca z resortami zdrowia oraz pracy i polityki społecznej.

Więcej o wynikach kontroli można przeczytać tutaj.

Problemy szkół specjalnych i ich uczniów szczegółowo omówimy w numerze z lata 2013 r.

Ręka wyciągnięta do PES-ów

Ręka wyciągnięta do PES-ów

Aż 30 mln zł zostanie przeznaczonych na projekt systemowy wspierający tzw. podmioty ekonomii społecznej, tj. prowadzące działalność nastawioną nie na zysk, a generowanie korzyści społecznych.

Jak informuje Portal Samorządowy, Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych SA podpisały umowę o finansowanie projektu systemowego „Wsparcie inżynierii finansowej na rzecz ekonomii społecznej”. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego i ma charakter pilotażowy. Na wsparcie podmiotów ekonomii społecznej, takich jak spółdzielnie socjalne czy organizacje pozarządowe, przeznaczona zostanie kwota 30 mln zł. Podmioty te, ze względu na swoją specyfikę, wynikającą z nadrzędności celu społecznego nad ekonomicznym, mają ograniczone możliwości korzystania z pożyczek bankowych i innych źródeł finansowania dostępnych na warunkach komercyjnych.

Operatorem środków jest Bank Gospodarstwa Krajowego, który jako tzw. beneficjent systemowy w tym projekcie wybrał w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych SA do pełnienia roli pośrednika finansowego. Jego zadaniem będzie udzielanie preferencyjnych pożyczek podmiotom ekonomii społecznej, a następnie świadczenie bezpłatnych usług doradztwa na ich rzecz. Działalność TISE obejmować będzie cały kraj.

Wszystkie pożyczki mają być udzielone do 30 czerwca 2015 r. Projekt zakłada, że będą one miały charakter zwrotny.

Nie tak miało być

Nie tak miało być

Związkowcy apelują o podjęcie działań ratujących znajdujące się w upadłości Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury. Przypominają też o niespełnionych obietnicach wobec ponad 600 pracowników, którzy wzięli udział w Programie Dobrowolnych Odejść.

Jak informuje portal Wnp.pl, 6 lutego pełnomocnik zarządcy sądowego poinformował organizacje związkowe w PNI, że zwolnienia grupowe mają objąć od 50 do 80 proc. załogi, czyli 400-640 pracowników. Świadczenia z tytułu zwolnień mają mieć wartość trzech miesięcznych wynagrodzeń (zapisy w Pakiecie Gwarancji Pracowniczych mówią o wypłacie 30 pensji jako odprawy przy zwolnieniach grupowych). NSZZ „Solidarność” stanowczo zaprotestował przeciwko zwolnieniom w kolejowej spółce. Organizacja przypomina też, że wcześniejsze ustalenia, związane z zeszłorocznymi zwolnieniami, nie są przestrzegane.

„W duchu współodpowiedzialności za los Firmy i aby zminimalizować negatywne skutki dla zwalnianych pracowników, 18 maja 2012 roku Organizacje Związkowe i Pracodawca w PNI zawarły Porozumienie w sprawie zasad Programu Dobrowolnych Odejść i zwolnień grupowych. 623 pracowników odeszło z naszego Zakładu i pomimo zobowiązań Pracodawcy i Budimeksu w osobie pana Prezesa Blochera, zobowiązania w stosunku do pracowników, którzy zdecydowali się odejść, nie są regulowane. Pieniądze, które miały zabezpieczyć przekwalifikowanie się, opłatę kursów i szkoleń czy też utrzymanie do momentu znalezienia innej pracy, do tych pracowników nie dotarły” – czytamy w oświadczeniu. Wobec tego, „Solidarność” przestrzega wszystkich pracowników i związki zawodowe w Grupie PKP przed zgodą na prywatyzację, „ponieważ jak widać na naszym przykładzie z trudem wynegocjowane i podpisane w dobrej wierze Pakiety Gwarancji Pracowniczych i tak nie są potem realizowane przez prywatnego właściciela”.

W połowie września 2012 r. Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił upadłość układową PNI, które Budimex kupił od PKP w listopadzie 2011 r. za 225 mln zł. Niedawno koncern poinformował, że wpływ utraty wartości aktywów grupy związanych z PNI na zysk z działalności operacyjnej i zysk brutto grupy Budimex w 2012 r. wyniósł minus 151 mln zł.