Obywatelska zrzutka na jakość

Obywatelska zrzutka na jakość

W ciągu ośmiu dni 17 tys. Holendrów uzbierało ponad milion euro, dzięki czemu powstanie nowe czasopismo, dostępne w Internecie i za pośrednictwem urządzeń mobilnych.

Jak informuje Wyborcza.biz, przyszli czytelnicy „De Correspondent” wpłacali po 60 euro. W zamian za wsparcie dostaną roczny abonament na pismo. Ekipa nowego tytułu prasowego zapowiada, iż będzie przywiązywać większą wagę do jakości tekstów niż większość redakcji. W gazecie mają się znaleźć przede wszystkim długie formy dziennikarskie, publicystyka, analizy oraz bieżące informacje. Ponadto, ma być ona pozbawiona reklam.

Za projekt odpowiadają dwie dobrze znane na holenderskim rynku osoby: Rob Wijnberg, były szef tabloidu NRC Next, oraz Harald Dunnink, założyciel agencji interaktywnej Momkai – zwraca uwagę Marek Miller, redaktor naczelny serwisu prasa.info. Jego zdaniem tylko osoby o wyrobionej renomie są w stanie zachęcić odpowiednią liczbę osób do wzięcia udziału w podobnej akcji crowdfundingowej (czyli opartej na finansowaniu społecznościowym).

W Polsce zaś niedawno ruszył bezpłatny magazyn publicystyczny „W Punkt”, wyłącznie w wersji na tablety. Tworzą go dziennikarze i redaktorzy związani z takimi tytułami jak „Polityka”, „Tygodnik Powszechny” czy „Forbes”. Na pierwszy numer, którego wydanie kosztowało 5 tys. zł, zrzuciło się 39 czytelników.

My natomiast zachęcamy do finansowania społecznościowego „Nowego Obywatela” – za pośrednictwem wybranego z rodzajów prenumeraty bądź wpłacając darowiznę.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Nie idźcie tą trasą!

Nie idźcie tą trasą!

Małopolscy kolejarze twierdzą, że w małych miejscowościach nie opłaca się im prowadzić tradycyjnych okienek z biletami i chcą je zastąpić automatami.

Jak informuje „Dziennik Polski”, Przewozy Regionalne w ciągu dwóch lat zlikwidowały w Małopolsce blisko 20 kas biletowych. A to dopiero początek. Według związkowców, zarząd spółki chce, by do końca roku kasy pozostały tylko na dworcach w Krakowie i Tarnowie.

Henryk Sikora z Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” zwraca uwagę, że kasa często służy nie tylko do sprzedaży biletów, ale też informacji, tak potrzebnej podróżnym. Działanie zarządu Przewozów Regionalnych ogranicza dostęp do profesjonalnej obsługi, zwalniani są pracownicy, a kolej przestaje być atrakcyjna dla ludzi – ocenia.

Dyrektor Małopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych Andrzej Siemieński nie ukrywa, że likwidacja kas to element restrukturyzacji spółki. Jak dodaje, podjęte będą starania, by przekazać część kas prywatnym najemcom. Na stacjach, na których się to nie uda, pojawią się biletomaty. Na likwidacji okienek najbardziej ucierpią podróżni, którzy nie radzą sobie z nowymi technologiami. Za bilet zapłacą zdecydowanie więcej niż dotychczas, ponieważ – jak informuje Barbara Węgrzynek z biura prasowego MZPR – jeśli nie skorzystają z biletomatu, będą musieli dopłacić w pociągu za wypisanie bloczka przez konduktora.

O podobnych zmianach na Opolszczyźnie pisaliśmy wcześniej tutaj.

Are you loving it?

Are you loving it?

W Nowym Jorku ok. 400 osób zatrudnionych w barach szybkiej obsługi protestowało przeciwko zbyt niskim płacom.

Jak informuje „The Guardian”, w strajku wziął udział personel największych sieci restauracji typu fast food, m.in. McDonald’s, Wendy’s, Yum! Brands, Burger King Worldwide, Domino’s Pizza, Papa John’s International, Pizza Hut oraz KFC.

Pracownicy, którzy zarabiają średnio 7,25 dol. za godzinę, domagali się podwyżki stawki do 15 dolarów. Protestujący podkreślali, że aktualna wysokość wynagrodzenia nie pozwala im na normalne życie. – „Mam żonę i dziecko. Dla nas przeżycie za taką pensję jest niemożliwe. Zasługujemy na więcej pracując tak ciężko” – powiedział Gregory Reynoso, 26-letni pracownik Domino’s Pizza.

Jonathan Westin, szef kampanii Fast Food Forward (ruchu na rzecz podniesienia wysokości pensji pracowników restauracji typu fast food) powiedział, że w Nowym Jorku w barach szybkiej obsługi zatrudnionych jest ok. 50 tys. osób, które zarabiają od 10 tys. do 18 tys. dolarów rocznie, a żyją w mieście znanym z wysokich czynszów i cen. – „Oni nie są w stanie zapłacić za czynsz” – stwierdził Westin. I zwrócił uwagę, że firmy, dla których pracują ci ludzie, osiągają ogromne zyski.

Obecne protesty to kontynuacja listopadowej akcji, która zgromadziła ok. 200 pracowników. Według Westina, część z nich zostało ostrzeżonych przez swoich przełożonych, by nie brać udziału w kolejnych strajkach, jeśli nie chcą zostać zwolnieni. Dlatego teraz protestujący domagają się nie tylko wyższych pensji, ale i prawa do organizowania się bez strachu przed zemstą ze strony pracodawców.

Strajkujących wsparło m.in. nowojorskie duchowieństwo – kapłani z różnych kościołów, synagog i meczetów.

Lewica, patriotyzm, dialog

Lewica, patriotyzm, dialog

Zapraszamy mieszkańców Krakowa i okolic na niedzielną dyskusję o relacjach między lewicą a patriotyzmem. W debacie, którą organizuje tamtejszy oddział Polskiej Partii Socjalistycznej, weźmie udział nasz redaktor.

Czy wspólnota narodowa jest dobrą odpowiedzią na liberalny cynizm? Ile twarzy ma polski patriotyzm? Czy socjaliści mogą zawrzeć sojusz ze społecznym katolicyzmem?

Na te i inne pytania spróbują odpowiedzieć Krzysztof Wołodźko, redaktor „Nowego Obywatela” i Piotr Puldzian Płucienniczak – socjolog, aktywista, tłumacz, poeta. Spotkanie poprowadzi Antoni Grześczyk (PPS Kraków).

Czas i miejsce: 14 kwietnia (niedziela), godz. 18.00, kawiarnia Massolit, ul. Felicjanek 4.

Zapraszamy do udziału!

Strona wydarzenia na Facebooku