Prawo do godnej pracy prawem człowieka!

Prawo do godnej pracy prawem człowieka!

28 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy, ustanowiony przez Międzynarodową Organizację Pracy, wspominany także jako Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych.

Dzień ten jest szczególnie ważny dla świata pracy: pracowników, pracodawców, związków zawodowych, społecznego i państwowego nadzoru nad warunkami pracy – oddajemy w nim cześć tym, którzy zginęli, zostali ranni lub ponieśli uszczerbek na zdrowiu z powodu złych warunków pracy.

To czas, aby przypomnieć, że w Polsce warunki pracy są wciąż niezadowalające, a wypadkowość znaczna.

W 2012 roku aż 348 osób poniosło śmierć w wypadku w pracy – oznacza to, że codziennie w pracy ginie 1 pracownik! Niepokojący jest wciąż wysoki udział poszkodowanych w wypadkach młodych pracowników oraz o stażu pracy mniejszym niż rok.

Przypominamy, że także choroby zawodowe i problemy zdrowotne związane z pracą są główną przyczyną zgonów, a tegoroczne obchody 28 kwietnia są poświęcone profilaktyce chorób zawodowych.

Rada Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych apeluje do:

  • ogólnokrajowych organizacji członkowskich oraz wszystkich zakładowych organizacji związkowych OPZZ o godne i uroczyste obchody Dnia Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych,
  • Sejmu RP o przeprowadzenie w bieżącym roku debaty na temat bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w miejscu pracy oraz stanu warunków pracy w Polsce,
  • organów nadzoru i kontroli o wzmożenie działań prewencyjnych, szczególnie w tych sektorach gospodarki narodowej, w których pracownicy najczęściej ulegają wypadkom i zapadają na choroby zawodowe, tj. w budownictwie, górnictwie i transporcie,
  • pracodawców o kontynuowanie i wzmacnianie działań prewencyjnych wraz z promowaniem dobrych praktyk oraz wdrażanie i doskonalenie systemów zarządzania bezpieczeństwem pracy.

1 maja na ulicach Warszawy protestować będziemy przeciw lekceważeniu ludzi pracy. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych wzywa wszystkich, którym los ludzi pracy nie jest obojętny do przyłączenia się do środowej manifestacji. Walczymy o godność i protestujemy przeciw wyzyskowi. Zbiórka o godz.11.30 – ul. Kopernika 36/40 (Warszawa) pod siedzibą OPZZ.

_____

Przedruk za stroną OPZZ

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Autobus na zawołanie

Autobus na zawołanie

Alternatywą dla cięć w komunikacji staje się transport publiczny na telefon.

Przewoźnicy autobusowi nie chcą ryzykować kursów na pusto, więc likwidują połączenia do mniejszych miejscowości oraz poza porami przejazdów uczniów, stanowiących najwierniejszą klientelę pekaesów. Tymczasem w innych krajach lokalna komunikacja autobusowa coraz częściej opiera się na kursach na telefon, które wyruszają w trasę tylko wtedy, gdy ktoś zgłosi chęć przejazdu. Przewoźnik ma pewność, że autobus nie pojedzie pusty, a mieszkańcy mniejszych miejscowości nie są odcinani od świata. W dodatku taka elastyczna oferta – w efekcie rozszerzonych godzin funkcjonowania transportu publicznego i większego zasięgu połączeń – może dodatkowo pobudzić popyt.

Dzwoń i jedź

W Niemczech pierwsze autobusy na żądanie pojawiły się już w latach 70. – kursy realizowane są po wezwaniu telefonicznym. Dziś tego typu systemy, działające pod nazwą Rufbus, stosowane są w różnych częściach Niemiec. Między innymi w powiecie Märkisch-Oderland, rozciągającym się między polsko-niemiecką granicą na Odrze a rogatkami Berlina. W słabiej zaludnionej wschodniej części tego powiatu autobusy na żądanie wprowadzono w sierpniu 2012 r. – są do dyspozycji pasażerów od poniedziałku do piątku w godz. 5.00-20.00. Najpóźniej półtorej godziny przed planowaną podróżą pasażer musi zadzwonić do dyspozytury, która uwzględnia spływające wezwania i na bieżąco planuje trasę pojazdów systemu Rufbus (osoby regularnie podróżujące w tej samej relacji o tej samej porze mogą złożyć stałe zlecenie).

– Rufbus zwiększa możliwości mieszkańców obszarów wiejskich dotarcia transportem publicznym na zakupy, do lekarza czy do pracy – mówił Rainer Schinkel, z władz powiatu Märkisch-Oderland, podczas inauguracji miejscowego systemu autobusów na żądanie.

PubliCar albo nic

Szwajcarską odpowiedzią na potrzeby transportowe mieszkańców obszarów wiejskich i górskich jest PubliCar – działający od 1995 r. system autobusów na żądanie. Na obszarach o małej gęstości zaludnienia autobusy kursujące sztywnymi trasami zastępuje się mniejszymi pojazdami (zwykle kilkunastoosobowymi), których trasy na bieżąco dopasowywane są do aktualnych potrzeb pasażerów. Pasażerowie zazwyczaj najpóźniej godzinę przed podróżą muszą zadzwonić do dyspozytury zarządzającej ruchem pojazdów PubliCar. Transport PubliCar realizowany jest, zależnie od obszaru, na trzy różne sposoby: na określonych ciągach, w oparciu o sieć wyznaczonych przystanków lub nawet – przy wykorzystaniu najmniejszych pojazdów – w systemie od drzwi do drzwi.

Na bieżąco planowane wariantowe kursy pojazdów PubliCar są owszem bardziej okrężne od sztywnych tras tradycyjnych autobusów lokalnych. Jednakże dzięki autobusom na telefon, mieszkańcy obszarów wiejskich mają zapewniony dostęp do transportu publicznego w różnych porach doby, a nie – tak jak dawniej – tylko wtedy, gdy we wsi pojawiało się kilka dziennie rozkładowych kursów tradycyjnego autobusu. Przykładowo w okolicach La Brévine w kantonie Neuchâtel pojazdy PubliCar są do dyspozycji pasażerów od poniedziałku do piątku w godz. 6.00-20.00, a w niedziele i święta w godz. 7.30-20.00 (w weekendowe noce pojazdy PubliCar obsługują pasażerów dodatkowo w godz. 22.45-1.00). Na obszarze każdej strefy PubliCar są punkty, gdzie możliwa jest przesiadka do pociągów czy autobusów kursujących regularnie stałymi trasami.

Poszczególne strefy PubliCar tworzą zwykle obszary wiejskie wokół jednego małego miasta, zamieszkiwane przez około 10 tys. mieszkańców. W Szwajcarii istnieje już 27 obszarów obsługiwanych przez systemy Publicar – najwięcej w południowo-zachodnich kantonach Vaud i Valais. Szwajcarzy przyznają, że gdyby nie takie rozwiązania jak PubliCar, to mieszkańcy wielu mniejszych wsi oraz górskich przysiółków musieliby liczyć się z całkowitym wycofaniem transportu publicznego z ich miejscowości. Co więcej, jak czytamy w „Biuletynie Komunikacji Miejskiej”, oferta PubliCar stała się zachętą dla nowych klientów, by przestawić się na transport publiczny.

Transport publiczny na życzenie

Również w Czechach autobusy kursujące na żądanie stają się alternatywą dla cięć połączeń komunikacyjnych na obszarach wiejskich. W Czechach rozwiązanie funkcjonuje między innymi w Górach Orlickich, gdzie systemem objęte są konkretne przewidziane w rozkładzie jazdy kursy międzyszczytowe oraz wieczorne. Ze względu na słabą frekwencję realizowane są one wyłącznie po wezwaniu telefonicznym. Przykładowo międzyszczytowy kurs relacji Rokytnice v Orlických Horách – Nebeská Rybná wyrusza w trasę, jeśli choć jeden zainteresowany pasażer zadzwoni do dyspozytora na 30 min. przed rozkładową godziną odjazdu ze swojego przystanku. Natomiast realizowany po godz. 21.00 kurs relacji Rokytnice v Orlických Horách – Bartošovice na życzenie pasażerów może zostać wydłużony aż o 18 km – do miejscowości Orlické Záhoří, trasą przez niewielkie przysiółki rozsiane w dolinie Dzikiej Orlicy.

System autobusów na żądanie działa również na południu Czech – wokół miasta Milevsko. Sieć obejmuje 91 kursów między miastem a 32 okolicznymi wsiami. – Średnio dziennie ludzie korzystają z 30% przewidzianych w ofercie połączeń. Ale mają tę możliwość i nie muszą się obawiać, że donikąd się nie dostaną. Jeśli tylko zadzwonią, autobus po nich przyjedzie – mówił gazecie „Dnes” Karel Coufal, dyrektor handlowy przewoźnika ČSAD z Czeskich Budziejowic.

Bez rozkładu

W Polsce system autobusu na żądanie działa od 2007 r. w Krakowie, gdzie pod nazwą Tele-bus obsługuje peryferyjne osiedla Płaszów, Przewóz i Rybitwy. Strefę obsługują dwa midi-busy, które są do dyspozycji pasażerów w dni robocze w godz. 5.30-23.00 oraz w soboty i niedziele w godz. 6.00-23.00. Wezwanie musi nastąpić najpóźniej 30 min. przed przejazdem. W Tele-busie obowiązuje taryfa biletowa taka jak w całym krakowskim transporcie miejskim.

– Z punktu widzenia pasażera przede wszystkim istotne jest to, że można zamówić przejazd na określoną godzinę. Autobus nie ma ustalonej trasy, ani rozkładu, więc do wyznaczonego przez pasażera miejsca jedzie najkrótszą trasą – mówi dwumiesięcznikowi „Z Biegiem Szyn” Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Krakowie. – Z punktu widzenia przewoźnika taka forma usługi umożliwia przede wszystkim efektywne wykorzystanie taboru – Tele-bus nie wyjeżdża, jeżeli nie ma zamówienia na przejazd.

Strefa obsługiwana przez Tele-busy była już kilkakrotnie rozszerzana o kolejne ulice. Obecnie z krakowskiego systemu korzysta średnio 150 osób dziennie. Kraków to jak na razie jedyne miejsce w Polsce, gdzie jeżdżą autobusy na telefon.

Karol Trammer

Tekst pierwotnie ukazał się w dwumiesięczniku „Z Biegiem Szyn”, nr 64, marzec-kwiecień 2013; http://www.zbs.net.pl

Niesprawiedliwe i nieprzyzwoite

Niesprawiedliwe i nieprzyzwoite

W USA 30 lat temu dochody 5 proc. najbogatszych były 16 razy wyższe niż 20 proc. najbiedniejszych. Teraz są 28 razy wyższe. Duże rozwarstwienie dotyczy wielu krajów, również Polski.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, 37 proc. światowego dochodu znajduje się pod kontrolą jedynie 5 proc. najbardziej majętnych osób, a zaledwie 0,2 proc. leży w rękach 5 proc. najuboższych. Według brytyjskiej organizacji Oxfam, kwota, jaką w 2012 r. wpłaciło na swoje konta stu najbogatszych – 240 mld dol. – wystarczyłaby do tego, aby czterokrotnie (!) rozwiązać problem ekstremalnej biedy na świecie.

Raporty ONZ i OECD sugerują, że chociaż biedniejsze społeczeństwa są coraz bliżej poziomu ekonomicznego bogatszych, to w wielu przypadkach rosną nierówności dochodowe wewnątrz krajów. – „Między 1979 a 2007 r. dochód przeciętnej amerykańskiej rodziny wzrósł o 62 proc., ale dochody najzamożniejszego 1 proc. gospodarstw domowych skoczyły aż o 275 proc. Ilość pieniędzy, którymi dysponuje najbiedniejsza część społeczeństwa USA, wzrosła tylko o 18 proc.” – wylicza Doug Beal z Boston Consulting Group. Według OECD, w ciągu ostatnich 10 lat nierówności rosły nie tylko w tych krajach, w których już były wysokie (Wlk. Brytania jest porównywana pod tym względem do czasów Dickensa), ale i w gospodarkach o bardziej zrównoważonym podziale dochodu: w Niemczech, Danii, Szwecji. Problem dotyczy także Polski. – „Doganiamy UE, ale różnice między województwami się zwiększają. Polskę ciągnie w górę rozwój kilku metropolii, na czele z Warszawą, która wysysa potencjał Mazowsza. Podobnie Kraków w Małopolsce czy Trójmiasto na Pomorzu” – mówi ekonomistka Stanisława Golinowska. Wskaźnik Giniego, określający nierówności dochodowe, w Polsce wynosi ok. 0,34. Mniejsze rozpiętości mają m.in. Niemcy (0,27), Słowacy (0,26), Szwedzi (0,23).

W USA wskaźnik Giniego osiągnął w 2011 r. rekord – 0,47. W 1980 r. średnie dochody 5 proc. najbogatszych gospodarstw były „tylko” 16 razy wyższe niż najbiedniejszych 20 proc., podczas gdy we wspomnianym roku – niemal 28 razy wyższe. – „Mieliśmy nadzieję, że globalizacja wzmocni wzrost gospodarczy, a wyższy wzrost da korzyści obywatelom. Sprawdziło się w przypadku kilku państw. Ale w ostatnich latach większość obywateli USA i wielu innych krajów wcale na tym nie korzystała. Globalizacja przyniosła pogłębienie nierówności, a gdy one się nasiliły, wzrost gospodarczy osłabł” – stwierdził niedawno noblista Joseph Stiglitz w wypowiedzi dla GlobalPost.

W wielu instytucjach słychać opinie, że koncentracja kapitału w niewielu rękach zmniejsza popyt na dobra i usługi. Bo ile jachtów czy limuzyn może mieć jeden bogacz? – „Pewna kontrola tego zróżnicowania (regulacja i zwłaszcza odpowiedni system podatkowy) jest potrzebna. Gdy bardzo wysokie zarobki niektórych grup są nieakceptowane, a przy tym nieuzasadnione większymi kompetencjami i odpowiedzialnością, są w społecznym odbiorze nie tylko niesprawiedliwe, ale wręcz nieprzyzwoite. Sprzyja to frustracji, narusza spokój społeczny, cofa zgodę na reformy” – wylicza prof. Golinowska. – „Kiedy społeczeństwo staje się bardziej podzielone, coraz silniejsze stają się rządy klas, a procesy demokratyczne działają słabiej” – zauważył Stiglitz.

Działaliśmy w marcu

Działaliśmy w marcu

Oprócz tworzenia czasopisma oraz portalu „nasi ludzie” działają także na innych frontach. Oto prezentacja tego, co redaktorzy „Nowego Obywatela” i członkowie Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom” robili w marcu 2013.

Zimowy numer „Nowego Obywatela”, w tym zwłaszcza ankieta „Prospołeczny gabinet cieni”, został dostrzeżony i doceniony przez największe polskie pismo ruchu pracowniczego „Tygodnik Solidarność” (nr 10, z 8 marca), na łamach którego wyrażono żal, że nasi eksperci nie tworzą prawdziwego rządu.

przeglądzie najciekawszej publicystyki w Sieci, który od marca prowadzi internetowe wydanie dziennika „Polska The Times”, jako godny polecenia został przywołany felieton Jarosława Ogrodowskiego, napisany dla portalu „Nowego Obywatela”, a poświęcony tematyce tzw. ruchów miejskich.

Do Internetu trafił czwarty numer czasopisma „JAK robić biznes społeczny”, w którym przeczytać można m.in. teksty wiceprzewodniczącego SOO, Szymona Surmacza.

2 marca Michał Sobczyk poprowadził kolejne zajęcia w ramach podyplomowego studium zarządzania gospodarką społeczną na Uniwersytecie Warszawskim.

7 marca w Klubie Inteligencji Katolickiej w Warszawie, przy współpracy z czasopismem „Kontakt”, zorganizowaliśmy spotkanie dyskusyjne inspirowane wspomnianą już ankietą nt. najważniejszych wyzwań w zakresie polityk publicznych. W spotkaniu wzięli udział nasi „ministrowie”, Barbara BubulaRyszard Bugaj, a ponadto Jan Mencwel z „Kontaktu” i nasz stały współpracownik, Krzysztof Mroczkowski. Film z najważniejszymi fragmentami spotkania można obejrzeć tutaj.

13 marca odbyła się kolejna audycja z cyklu „Głos Obywatela”, prowadzona przez Konrada Malca. Traktowała ona o katolickim nauczaniu w kwestiach gospodarczo-społecznych, a gośćmi byli Ignacy Dudkiewicz z redakcji magazynu „Kontakt” i stały współpracownik „Nowego Obywatela”, dr hab. Rafał Łętocha. Z nagraniem audycji można się zapoznać tutaj.

W dniach 14-15 marca zespół Stowarzyszenia, w składzie Maciej Kronenberg, Konrad MalecSzymon Surmacz przeprowadził kolejne szkolenia dla spółdzielni socjalnych, poświęcone m.in. społecznemu wymiarowi tej formy przedsiębiorczości, marketingowi oraz tradycjom kooperacji na ziemiach polskich.

16 marca Wiktor Sadłowski jako przedstawiciel Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom”/„Nowego Obywatela” wziął udział w spotkaniu zorganizowanym przez NSZZ „Solidarność” w historycznej Sali BHP w Gdańsku. Podczas zebrania tzw. Platformy Oburzonych nasz współpracownik publicznie zaapelował do zgromadzonych o koncentrację na kluczowych problemach społecznych, takich jak wzmacnianie praw pracowniczych i zwiększanie skuteczności działania związków zawodowych oraz krytykował ideę jednomandatowych okręgów wyborczych, której realizacja oznaczałaby dalszą oligarchizację polityki.

Kamil Nowak w połowie marca znalazł się w gronie współzałożycieli fundacji „CIS Ziemi Kozielskiej”. Ma ona zorganizować Centrum Integracji Społecznej na terenie powiatu.

18 marca Małgorzata OłdakKonrad Malec wzięli udział w pikiecie w drugą rocznicę tragicznej śmierci Jolanty Brzeskiej, niezłomnej działaczki warszawskiego ruchu lokatorskiego. Dwa lata temu zwłoki kobiety spalonej żywcem przez tzw. nieznanych sprawców znaleziono w Lesie Kabackim. W związku z rocznicą mordu przypominamy wywiad z Andrzejem Smosarskim, działaczem ruchu lokatorskiego.

W Niedzielę Palmową Krzysztof Wołodźko gościł w Radiu Kraków w programie z cyklu „Rozmowy o wierze”. Rozmowa dotyczyła m.in. perspektyw pontyfikatu papieża Franciszka, Kościoła ubogiego i dla ubogich. Gośćmi audycji byli także Marta Zdanowska, redaktor miesięcznika „Znak” oraz jezuita Jerzy Sermak.

26 marca członkowie i sympatycy Stowarzyszenia brali udział w zorganizowanych przez największe związki zawodowe protestach przeciwko antyspołecznej polityce rządu i w imię poparcia dla strajku generalnego na Śląsku. „Nasi ludzie” uczestniczyli w manifestacjach w Kielcach, Łodzi, SosnowcuWarszawie.

27 marca Konrad Malec poprowadził w Radiu WNET audycję dotyczącą strajku generalnego na Śląsku. Gośćmi audycji byli Marek Lewandowski, rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” oraz Wacław Czerkawski, wiceprezes Związku Zawodowego Górników w Polsce. Audycji można wysłuchać pod tym adresem.

27 marca miała miejsce oficjalna premiera raportu Forum Odpowiedzialnego Biznesu, poświęconego społecznej odpowiedzialności w polskiej gospodarce. Na prośbę wydawcy „Nowy Obywatel” zamieścił w nim swój komentarz na temat przesłanek rozwoju społeczno-ekonomicznego, który przygotował nasz stały współpracownik, Krzysztof Mroczkowski. W jednej z poprzednich edycji publikacji również można było przeczytać nasz tekst.

Bartosz Oszczepalski opublikował artykuł w lokalnym dwutygodniku „Extra Gmina” z woj. świętokrzyskiego o planowanych przez rząd i klub poselski PO zmianach w Kodeksie pracy i reakcji na nie NSZZ „Solidarność”. Pierwszy numer pisma, zawierający wspomniany tekst, ukazał się 28 marca.

W marcu nasza organizacja rozpoczęła współpracę z portalem liquiddemocracy.pl, zajmującym się tematyką tzw. demokracji płynnej (więcej na temat tej idei dowiedzieć się można z „Nowego Obywatela” z jesieni 2012 r. oraz z przygotowanej przez nas strony demokracjaplynna.org). Łącznikiem między obiema organizacjami został Mateusz Batelt.

Również w marcu Maciej Kronenberg poprowadził kolejny wykład z serii „Zabytki regionu łódzkiego” na kursie na Społecznych Opiekunów Zabytków organizowanym przez PTTK Łódź.

W ubiegłym miesiącu Rafał Bakalarczyk wystąpił podczas konferencji naukowej pt. „Nietypowe formy zatrudnienia”, która odbyła się w Instytucie Polityki Społecznej UW, z prezentacją na temat społecznych skutków umów cywilnoprawnych. W Częstochowie zaś wziął udział w debacie poświęconej przeciwdziałaniu przez Centra Integracji Społecznej wykluczeniu społecznemu. Jego wystąpienie wprowadzające dotyczyło koncepcji aktywnej polityki społecznej i roli zatrudnienia socjalnego w walce z problemem wykluczenia społecznego. Ponadto, wystąpił w Poznaniu podczas debaty promującej książkę „Socjaldemokratyczna polityka społeczna”, której jest współautorem (publikację, wśród której autorów znajduje się także nasza stała współpracowniczka Janina Petelczyc, pobrać można pod tym adresem). Rafał wziął również udział w kolejnym proteście ruchu Rodzin Osób Niepełnosprawnych, po którym rząd zaproponował częściowe zrealizowanie postulatu rodzin, czyli podniesienie wysokości świadczenia pielęgnacyjnego. Następnie Rafał – jako delegat rodzin – brał udział w spotkaniu z marszałek Ewą Kopacz, poświęconym perspektywom dalszych zmian. Ponadto, opublikował artykuł w naukowym czasopiśmie „Problemy Polityki Społecznej”. Tekst Rafała dotyczył opieki nad osobami starszymi w ramach szwedzkiego systemu polityki społecznej. Tekst można przeczytać na stronie www.problemyps.pl.

Tradycyjnie aktywni byli członkowie Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” zaangażowani w działania na rzecz odrodzenia spółdzielczości oraz rozwój tzw. ekonomii społecznej. Małgorzata Ołdak wzięła udział w posiedzeniu Komisji Rewizyjnej Krajowej Rady Spółdzielczej (6 marca) oraz w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej (19 marca). Z kolei Cezary Miżejewski: uczestniczył w inauguracji Podyplomowych Studiów Ekonomii Społecznej w Zielonej Górze (1-2 marca); prowadził posiedzenie Zespołu ds. programów i funduszy Rady Działalności Pożytku Publicznego w sprawie Funduszu Inicjatyw Obywatelskich 2014-2020 oraz prowadził spotkanie przedstawicieli Wojewódzkich Rad Działalności Pożytku Publicznego w sprawie ich udziału w dyskusji nad nowym okresem programowania, a ponadto moderował spotkanie w szkole na warszawskiej Pradze Północ w sprawie rewitalizacji społecznej (wszystko 4 marca); prowadził posiedzenia grupy strategicznej Zespołu ds. rozwiązań systemowych w zakresie ekonomii społecznej (7 i 15 marca); ponownie prowadził spotkanie Zespołu ds. programów i funduszy oraz uczestniczył w posiedzeniu Rady Działalności Pożytku Publicznego, gdzie przedłożył uchwałę w sprawie działań FIO na lata 2014-2020, a ponadto moderował spotkanie w szkole na Pradze Południe w sprawie rewitalizacji społecznej (13 marca); moderował spotkanie w zakresie rewitalizacji społecznej w szkole podstawowej na Targówku w Warszawie (14 marca); uczestniczył w spotkaniu w Departamencie Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w sprawie Ośrodków Wsparcia Ekonomii Społecznej (15 marca); uczestniczył w Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej (CAL) w spotkaniu grupy eksperckiej dyskutującej nad Krajowym Programem Walki z Ubóstwem (20 marca) oraz w panelu na temat innowacji społecznych (21 marca).

Wreszcie, aktywny publicystycznie był Krzysztof Wołodźko. W tygodniku „#Sieci” nr 12 (16) 2013 opublikował tekst „Platforma Oligarchii”, w którym stwierdzał: „Krytyka rządów Platformy Obywatelskiej obarczona jest na ogół poważnym mankamentem. W debacie publicznej niewiele miejsca poświęca się na analizę strukturalnych, społeczno-gospodarczych założeń przyświecających gabinetowi Donalda Tuska. [Lewica społeczna] wciąż dostrzega zapoznaną dziś niesłusznie relację między kwestiami klasowymi a wyobrażeniami społecznymi, ideologicznymi”. Nasz redaktor powołuje się w obszernym tekście m.in. na artykuł prof. Ryszarda Szarfenberga, „Szarość zielonej wyspy”, opublikowany na łamach NO (jesień 2012) i daje krótką prezentację naszego środowiska.

Ponadto Krzysztof opublikował m.in. teksty poświęcone: