Czas na nowe parki narodowe

Czas na nowe parki narodowe

Już w najbliższą środę (28 sierpnia) o 9:07 odbędzie się kolejna audycja stanowiąca radiowe przedłużenie naszego czasopisma. Tym razem rozmawiać będziemy o parkach narodowych, które jeszcze nie powstały.

W Polsce mamy 23 parki narodowe, które łącznie zajmują ok. 1% powierzchni Polski. By w pełni reprezentowały wszystkie najważniejsze typy ojczystej przyrody, powinny powstać minimum trzy kolejne: Jurajski (w pobliżu Częstochowy), Turnicki (na Pogórzu Karpackim) i Mazurski. Inne, jak Białowieski, powinny być poszerzone. Niestety, po 1997 r. tworzenie i powiększanie obszarów chronionych właściwie ustało. O przyczynach takiego stanu rzeczy porozmawiamy z prof. Ludwikiem Tomiałojciem, światowej sławy ornitologiem z Uniwersytetu Wrocławskiego i ministrem ochrony środowiska i przyrody w naszym gabinecie cieni, oraz z Radosławem Ślusarczykiem, przedstawicielem Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Audycji będzie można słuchać tutaj. Tradycyjnie będzie można zadawać pytania naszym gościom, listownie pod adresem malec@nowyobywatel.pl lub za pośrednictwem Facebooka.

O problemach z powołaniem kolejnych parków narodowych pisaliśmy w numerze 3(41)/2008 „Obywatela” (tekst ten można przeczytać tutaj), zaś w numerze 1/2011 „Nowego Obywatela” przypominaliśmy polskich społeczników i naukowców walczących o ochronę rodzimej przyrody. Wydaliśmy także książkę Jana Gwalberta Pawlikowskiego „Kultura a natura”, poświęconą ochronie m.in. Tatr.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Niż, czyli tłok

Niż, czyli tłok

W polskich szkołach dzieci coraz mniej, ale w klasach coraz ciaśniej, przede wszystkim w dużych miastach.

„Gazeta Wyborcza” przypomina, że samorządy dostają pieniądze z budżetu państwa według liczby uczniów. Mniej dzieci znaczy mniej pieniędzy, gminy oszczędzają więc, ile się da – np. zwiększając liczebność klas. Uniemożliwia to skuteczne przekazywanie oraz przyswajanie wiedzy. – „W ławkach przede mną 28 trzecioklasistów. Temat lekcji: dialog »W sklepie«. Ćwiczą w parach. Jak ich nadzorować? Ja głuchnę, oni i tak nic nie łapią” – opowiada Michał, anglista w jednej z gorzowskich podstawówek.

Gazeta przytacza też opowieść Agnieszki, historyczki w gimnazjum na Śląsku. – „Wykładam temat, dyktuję wnioski, zadaję wypisanie notatki z podręcznika. Uczniowie dopiero w domu zabierają się do pracy, często z korepetytorem. Czasem myślę, że dobrze, że mają internet i portale ze ściągawkami” – mówi nauczycielka, która posiada aż 36 uczniów w klasie.

Ok. 400 szkół ma iść do likwidacji, tyle samo zlikwidowano w ubiegłym roku. Od września zabraknie pracy dla ok. 7 tys. nauczycieli. Uzasadnieniem dla cięć jest niż demograficzny: w polskich szkołach uczy się teraz o ponad milion mniej uczniów niż w roku 2005 r. Zdaniem m.in. nauczycielskich związków zawodowych niż jest okazją, by zmniejszyć wielkość klas, co zwiększyłoby możliwości skutecznej nauki i wychowania.

Bo pracowniczy czas to pieniądz

Bo pracowniczy czas to pieniądz

11 złotych brutto na godzinę, niezależnie od formy zatrudnienia – taką minimalną stawkę dla polskich pracowników postuluje Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

To nowy pomysł związku na walkę ze złymi skutkami umów cywilnoprawnych. Przewodniczący centrali, Jan Guz wyjaśnia, że godzinową płacę minimalną stosuje się między innymi za naszą zachodnią granicą. Godzinowa stawka obowiązywałaby zarówno w odniesieniu do umów o pracę, jak i cywilnoprawnych. Guz w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową zgłosił postulat, żeby wymóg takiej stawki zapisać także we wszystkich przetargach przeprowadzanych przez państwowe firmy oraz instytucje.

Członek zarządu TMS Brokers Marek Wołos chwali pomysł związków zawodowych, ale zastrzega, że zaproponowana przez OPZZ stawka wydaje mu się nieco wygórowana. Przyznaje, że podobne rozwiązania obowiązują w wielu krajach na świecie i sprawdzają się.

Minimalne wynagrodzenie powinno zdaniem Porozumienia wynosić połowę średniej pensji – dziś byłoby to ponad 1900 zł. Według szacunków związkowców miesięcznie pracujemy średnio 170 godzin.

PO chce likwidować związki. Jest projekt ustawy

PO chce likwidować związki. Jest projekt ustawy

Wrześniowy protest staje się walką nie tylko o prawa pracownicze, ale o prawo do legalnej działalności związków zawodowych w Polsce – zwraca uwagę Piotr Duda po zapoznaniu się z projektem ustawy autorstwa posła Jarosa.

Poseł Michał Jaros (PO) jest przewodniczącym Zespołu Parlamentarnego ds. Wolnego Rynku, który konsultuje za pośrednictwem organizacji Pracodawcy RP projekt ustawy o zmianie ustawy o związkach zawodowych oraz ustawy Kodeks pracyProponowana ustawa ma na celu likwidację struktur związkowych w  zakładach poprzez : • pozbawienie działaczy związkowych prawa do płatnego zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy na czas pełnienia funkcji związkowych, • pozbawienie organizacji związkowych, działających na terenie zakładu pracy, prawa do korzystania z pomieszczeń i urządzeń technicznych, • zwolnienie pracodawców z obowiązku przekazywania składek związkowych na konta organizacji zakładowych. Skutkiem wprowadzenia powyższych zmian będzie gwałtowne zahamowanie rozwoju ruchu związkowego w Polsce, a de facto jego likwidacja. A przecież w zakresie zbiorowych praw pracowniczych związki zawodowe reprezentują interesy nie tylko swoich członków – pisze przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda w liście do przewodniczących Zarządów Regionów i Sekretariatów Branżowych.

Proponowany przez posła Jarosa projekt jest sprzeczny ze standardami Międzynarodowej Organizacji Pracy, do których należy ułatwianie działalności związkowej. – „Paradoksem jest, że taki projekt pojawia się w czasie, gdy trwają obchody rocznicy Sierpnia” – komentuje Duda.

Podkreśla też, że w tej sytuacji wrześniowe protesty staną się również protestami w sprawie legalnej działalności związków w naszym kraju.  Musimy wykazać pełną mobilizację i wszyscy podjąć działania w ich obronie. Nie wyobrażam sobie, żeby 14 września br. zabrakło w Warszawie kogokolwiek z nas – apeluje Duda.

Projekt został przesłany do konsultacji za pośrednictwem organizacji Pracodawcy RP. – „To potwierdzenie faktu, o którym już mówiliśmy” – przypomina przewodniczący KK. – „Dialog w Polsce funkcjonuje, ale jest to, niestety, dialog dwustronny między rządzącymi a pracodawcami” – wyjaśnia.

Z pełną treścią listu Piotr Dudy można zapoznać się tutaj.

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność”