Nie chcą być śmieciowym pokoleniem

Nie chcą być śmieciowym pokoleniem

„Mniej nagród dla ministrów, więcej pracy dla ludzi”, „Szacunku w pracy i godnej płacy”, „Nie chcemy być śmieciowym pokoleniem” – to niektóre hasła pikiety zorganizowanej przez Komisję Młodych OPZZ pod Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej.

Lewica24 informuje, że związkowcy przynieśli ze sobą śmietnik z napisem „Umowy śmieciowe do kosza”. – „My, młodzi, nie chcemy być nazywani straconym pokoleniem, nie chcemy być nazywani prekariatem, dlatego żądamy godnej pracy i godnej płacy” – skandowała przewodnicząca Komisji Młodych Monika Ditmar. Wskazywała na największą bolączkę swoich rówieśników, czyli kompletny brak stabilizacji. – „Żądamy znacznego ograniczenia stosowania »umów śmieciowych«. Skrócenia wieku emerytalnego, tak by dać szansę młodym ludziom wejścia na rynek pracy. Żądamy identyfikacji głównych barier tworzenia miejsc pracy i ich eliminacji nie tylko na poziomie przedsiębiorstw, ale na poziomie całej gospodarki. Żądamy też opracowania i wdrożenia stabilnych warunków prawno-ekonomicznych, sprzyjających zatrudnieniu młodych oraz tworzeniu miejsc pracy. Zmiany metod funkcjonowania i struktury zatrudnienia w powiatowych urzędach pracy” – usłyszeliśmy.

W imieniu młodych Ditmar domagała się zapewnienia korzyści przedsiębiorcom zatrudniającym młodych absolwentów, opracowania programu gwarancji dla młodych i szybkiego jego wdrożenia. – „Szanowny Panie Ministrze, Komisja Młodych Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych domaga się, by rząd Rzeczpospolitej Polskiej zaczął poważnie traktować problem bezrobocia wśród młodych ludzi. Władze nie pozwalają młodym ludziom spokojnie myśleć o przyszłości i świadomie ją planować. Panie Ministrze, jeżeli nie zmieni Pan swojej polityki, to za kilka lat z kraju wyjedzie kolejne dwa miliony młodych ludzi” – przekonywała. Tadeusz Szmit, przewodniczący zgromadzenia, poprosił o minutę ciszy po 8-godzinnym dniu pracy.

Zdaniem Andrzeja Radzikowskiego, wiceprzewodniczącego OPZZ, to młodych ludzi w największym stopniu dotknął kryzys, a pazerni przedsiębiorcy to właśnie ich w największym stopniu eksploatują, wykorzystując duże bezrobocie do zatrudniania na umowy cywilno-prawne, które nie dają żadnej ochrony i stabilności. – „Niedawno słyszałem, że mówi się o polskim społeczeństwie, iż jest mało mobilne w poszukiwaniu pracy. To ja się pytam, Panie Ministrze: ile jeszcze ludzi musi wyjechać z Polski, żeby uznał Pan, że jesteśmy jednak mobilni? Dwa miliony to mało?” – ironizował Radzikowski.

Podkreślił, że OPZZ przedłożyło wiele propozycji ograniczenia stosowania „umów śmieciowych”, ale także ożywienia rynku zatrudnienia i poprawy warunków pracy. Ostatnie – w sierpniu br. – „Rozmowy nie zostały podjęte przez rząd pod naciskiem polskich przedsiębiorców, którzy kryzys wykorzystują do jeszcze szybszego bogacenia się” – ocenił Radzikowski. W jego opinii fakt, że PKB rośnie, jest dostatecznym dowodem na to, że są pieniądze, jedynie nieuczciwie dzielone. – „Rządzący muszą zrozumieć, że ich konstytucyjnym zadaniem jest działanie na rzecz całego społeczeństwa, a nie tylko wybranych – najbogatszych elit” – podsumował wiceszef Porozumienia.

Delegacja KM OPZZ została wpuszczona do siedziby resortu, gdzie przedstawiła swoje postulaty:

– Tworzenie nowych, godnych miejsc pracy, ponieważ władze publiczne zgodnie z Konstytucją mają obowiązek prowadzić politykę pełnego zatrudnienia
– Znaczące zmniejszenie liczby „umów śmieciowych”, gdyż młodym ludziom należy się godna, etatowa praca
– Zniesienie darmowych staży, bowiem za każdą pracę należy się godne wynagrodzenie
– Wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej w wysokości 11 zł brutto
– Podwyższenie zasiłków dla bezrobotnych i objęcie nimi wszystkich osób pozbawionych pracy
– Radykalne zwiększenie wydatków na politykę rodzinną
– Budowa mieszkań socjalnych i komunalnych zamiast dodatków do kredytów mieszkaniowych, z których korzystają tylko najbogatsi Polacy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Za nasze teksty dają nagrody

Za nasze teksty dają nagrody

Nasi dziennikarze zostali uhonorowani w konkursie na najlepszy artykuł prezentujący lokalne inicjatywy z zakresu ekonomii społecznej, zorganizowanym przez Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich oraz Departament Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Bartosz Oszczepalski zdobył pierwsze miejsce za artykuł „Samorząd pracy chronionej” z letniego numeru „Nowego Obywatela”, traktujący o samorządach, które prowadzą aktywną politykę na rzecz tworzenia podmiotów ekonomii społecznej, a ponadto drugie wyróżnienie za tekst „Nauka prawdziwej demokracji”, znajdujący się na portalu My Obywatele, prowadzonym przez Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom” (wydawca „Nowego Obywatela”).

Doceniony przez komisję został także artykuł Konrada Malca zatytułowany „Wielka Orkiestra Codziennej Samopomocy”, który ukazał się ponad rok temu w „Nowym Obywatelu”. Tekst opowiadający o Stowarzyszeniu Wzajemnej Pomocy „Flandria” otrzymał pierwsze wyróżnienie. Wreszcie, za wartościowy uznano adresowany do lokalnych radnych tekst Kamila Nowaka (członek Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom”), wyjaśniający ideę centrów integracji społecznej.

Ogłoszenie wyników konkursu odbyło się 15 listopada w siedzibie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej przy okazji odbywającej się tego dnia konferencji poświęconej realizacji Priorytetu I Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

Naszym kolegom gratulujemy!

Kolej śpieszy się powoli

Kolej śpieszy się powoli

Na linii Warszawa – Białystok nie uda przebić się przedwojennego czasu jazdy.

Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe ujawniła czasy przejazdu, jakie mają być osiągane na głównych trasach w grudniu 2015 r., a więc na zwieńczenie realizacji „Wieloletniego Programu Inwestycji Kolejowych do roku 2015”. Mimo wynoszącej około 40 mld zł łącznej wartości projektów inwestycyjnych ujętych w programie, wciąż na istotnych odcinkach sieci kolejowej nie uda się pobić czasów jazdy sprzed kilkunastu lat.

W grudniu 2015 r. linię z Poznania do Wrocławia najszybszy pociąg ma pokonać w 1 godz. 40 min. Dokładnie tyle samo przejechanie tej trasy zajmowało pociągom ekspresowym „Piast” i „Pomorzanin” w rozkładzie jazdy 2000/2001.

2 godz. 5 min. zajmować ma najszybszym pociągom pokonanie relacji z Warszawy Centralnej do Lublina. 5 min. szybciej jechał pociąg InterCity „Bystrzyca”, który w rozkładzie jazdy 1997/1998 z Warszawy do Lublina docierał w równo dwie godziny.

Wciąż niepokonany pozostanie również czas jazdy z Warszawy Centralnej do Białegostoku z rozkładu jazdy 1994/1995, w ramach którego pociąg pospieszny „Balti” pokonywał tę relację w 2 godz. 4 min. Dokładnie tyle samo potrzebowały na pokonanie trasy z Warszawy do Białegostoku ekspresowe pociągi motorowe w… 1939 r. Tymczasem pod koniec 2015 r., po zakończeniu pierwszego etapu modernizacji linii Warszawa – Białystok, najszybsze pociągi mają przejeżdżać tę trasę w 2 godz. 10 min.

Karol Trammer

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn” nr 6/68 (listopad-grudzień 2013), www.zbs.net.pl

Trafiamy pod (związkowe) strzechy

Trafiamy pod (związkowe) strzechy

Największe polskie pismo związkowe, „Tygodnik Solidarność”, opublikowało recenzję wydanej przez nas książki oraz relację z niedawnego Festiwalu Obywatela.

By Polacy mogli stać się gospodarzami we własnym kraju, trzeba go wyrwać z uzależnienia od międzynarodowej finansjery, korporacji i banków, które czynią z pracowników niewolników jak w podległej kolonii. Nie odpuszczajmy zdrajcom, nie dajmy sobie wmówić, że sprawiedliwość społeczna i państwo opiekuńcze to relikty komunizmu, budujmy polski kapitał, związki zawodowe i prawdziwą lewicę – tak „Tygodnik Solidarność” odczytuje przesłanie publicystyki Joanny Dudy-Gwiazdy. Zbiór felietonów słynnej działaczki Wolnych Związków Zawodowych, napisanych dla naszego pisma i portalu internetowego w latach 2000-2013, wydaliśmy niedawno w postaci książkowej, pod tytułem „Krótki kurs nowomowy”.

Teksty autorki działają jak widły – są ostre, pozwalają oczyścić umysły czytelników z chwastów wrzuconych przez liberalne telewizje i gazety, a w tak oczyszczoną glebę wrzucić świeże ziarna – zachwala gazeta w omówieniu, które przeczytać można tutaj.

W jednym z kolejnych numerów „Tysol” zamieścił ponadto sprawozdanie swojego reportera z IX Festiwalu Obywatela, który pod hasłem „Walka trwa!” odbył się w Łodzi w drugiej połowie października. Z roku na rok festiwal przyciąga coraz liczniejszych i bardziej zróżnicowanych, chyba ciekawszych, gości. Niezły okazał się pomysł, żeby zapraszać, oprócz osób dobrze znanych, do tej pory anonimowych działaczy ruchów obywatelskich – czytamy w relacji, która znajduje się tutaj. Tygodnik był jednym z patronów medialnych wydarzenia.