Emeryci blokowali ulicę

Emeryci blokowali ulicę

W środę między godziną 13.00 a 14.00 Sekretariat Emerytów i Rencistów NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk zorganizował uliczny protest polegający na przechodzeniu po pasach przez ulicę Piłsudskiego we Wrocławiu. Chociaż co kilka minut przepuszczano pojazdy, to niektórzy kierowcy reagowali wyjątkowo nerwowo. Nie wszyscy widać wiedzą, że większość polskich emerytów i rencistów żyje poniżej godności człowieka.

W trakcie protestu uczestnicy mówili, że życie emerytów to wegetacja, a przewodniczący Sekcji Andrzej Kowalski odczytał List Otwarty do premiera Tuska, w którym pisał m.in.: „Tegoroczna waloryzacja emerytur i rent w wysokości 1,6 jest na żenująco niskim poziomie. W najmniejszym stopniu nie rekompensuje wzrostu różnych świadczeń, które nastąpiły w ostatnich 12 miesiącach. (…) Żądamy takiej waloryzacji, która złagodzi wzrost kosztów utrzymania. Żądamy prowadzenia przez rząd takiej polityki wobec emerytów i rencistów, która nie będzie spychać nas na margines społeczeństwa. Żądamy na koniec podjęcia przez rząd rozmów z naszymi przedstawicielami i dogłębnej analizy naszych racji i argumentów”.

_____

Przedruk za stroną Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Lidl podzielił klientów na biednych i bogatych

Lidl podzielił klientów na biednych i bogatych

W dniu 1 marca 2014 r. w godzinach 12-14 została przeprowadzona ogólnopolska akcja we wszystkich placówkach sieci handlowej Lidl w Polsce. W regionie łódzkim akcja była przeprowadzona w 18 placówkach tej sieci. Akcja polegała na blokowaniu kas poprzez płacenie „groszami” oraz rozdawaniu ulotek klientom, w których byli informowani o powodach protestu. Klienci w większości podchodzili do akcji z dużym zrozumieniem, przyjmowali od związkowców ulotki oraz wyrażali poparcie.

Zrozumienia tego nie wykazywali natomiast kierownicy sklepów. Zdarzały się przypadki, że próbowano wyprosić związkowców, odmawiano przyjęcia bilonu za zakupy lub np. wyznaczano do tego celu tylko jedną kasę w sklepie. Takie działania kierownictwa Lidla świadczą o tym, iż nie tylko nie szanują swoich pracowników i związkowców, ale również klientów nie posiadających kart płatniczych lub pliku banknotów w swoich portfelach. Tak więc Lidl podzielił swoich klientów na biednych i bogatych.

Przypominamy, iż NSZZ „Solidarność” domaga się:

– Przywrócenia do pracy bezprawnie zwolnionych działaczy związkowych
– Utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych
– Zwiększenia zatrudnienia
– Godnych warunków pracy i godnej płacy
– Przestrzegania praw pracowniczych i związkowych

Ireneusz Wach

_____

Przedruk za stroną „Tygodnika Solidarność”

Nasz wywiad na temat oburzającej sytuacji w sieci Lidl przeczytać można tutaj.

Solidarni z Ukrainą

Solidarni z Ukrainą

Wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę wyrażamy solidarność z ukraińskimi obywatelami i ich dążeniami ku niepodległości i demokracji. Z całą mocą podkreślamy, że miejsce Polaków, a w szczególności polskich środowisk prospołecznych, jest dziś przy boku mieszkańców Ukrainy – bez „ale” czy stawiania warunków. Tak nakazuje nam zarówno rozpoznanie sytuacji, jak i nasze ideowe korzenie – dziedzictwo Polskiej Partii Socjalistycznej i posłania „Solidarności” do ludzi pracy Europy Wschodniej, tradycje związane z hasłami „Wolność, Równość, Niepodległość” i „za wolność Waszą i naszą”. Hasła te, w naszym najgłębszym przekonaniu, są nie tylko wyrazem bliskich nam wartości, ale także realistycznego spojrzenia na historię i sytuację geopolityczną naszej części świata.

Dziś znów potrzebujemy solidarności społeczeństw Europy środkowo-wschodniej (rozumianej szeroko, od Skandynawii po Bałkany), które doświadczyły rosyjskiej bądź radzieckiej dominacji w przeszłości i które najmocniej zagrożone są wzmagającymi się tendencjami imperialnymi na Wschodzie. Mamy nadzieję, że na wysokości zadania staną władze Polski i innych krajów regionu, które powinny zabiegać o stanowcze działania instytucji międzynarodowych: Unii Europejskiej, NATO, Rady Europy i ONZ. Liczymy, że owe instytucje nie poprzestaną na pustych gestach. Czas zrozumieć, że na władców Rosji nie działają „wyrazy zaniepokojenia” czy nawet oburzenia oraz tym podobne zabiegi dyplomatyczne. Rozumieją oni tylko język, jaki sami w stosunkach międzynarodowych od lat stosują – demonstracje siły i działania realnie uderzające w ich interesy. Popieramy wprowadzenie daleko idących sankcji wobec ludzi Kremla – od cofnięcia wiz, zamrożenia kont bankowych czy embarga na handel bronią, po zawieszenie członkostwa Federacji Rosyjskiej w organizacjach międzynarodowych.

Na co dzień często krytykujemy polityczny i instytucjonalny kształt Unii Europejskiej i innych instytucji międzynarodowych, quasi-kolonialne relacje, jakie wiążą Polskę z tzw. Zachodem oraz bezkrytyczne kopiowanie w naszych warunkach tamtejszych rozwiązań i idei. Model, jaki narzuca w swojej sferze wpływów imperialna Rosja, nie tylko nie stanowi jednak alternatywy, ale i zagraża niepodważalnym zdobyczom europejskiego modelu politycznego i pozostałościom po powojennym, demokratycznym państwie dobrobytu.

Kierując ciepłe myśli do naszych ukraińskich braci i sióstr, życzymy im przede wszystkim pokoju, zachowania integralności terytorialnej oraz utrzymania i stopniowego poszerzania osiągnięć Majdanu, czyli wzmocnienia mechanizmów demokratycznych i wyzwolenia się spod władzy oligarchii. Wyrazy solidarności kierujemy też do wszystkich, którzy wychodzą na ulice, by sprzeciwić się rosyjskiej inwazji, w tym zwłaszcza do Rosjan protestujących w Moskwie i Petersburgu, przypłacających swoje zaangażowanie represjami ze strony władz. Wierzymy, że droga do bezpieczeństwa i pokoju w naszej części Europy jest nierozerwalnie związana ze sprawą suwerenności i ludowładztwa dla wszystkich naszych wschodnich sąsiadów.

Niech żyje więc niepodległa, demokratyczna i sprawiedliwa społecznie Ukraina!

Redakcja „Nowego Obywatela”
Redakcja „Nowych Peryferii”


In the face of Russian military aggression we express solidarity with Ukrainian citizens and their struggle for independence and democracy. We believe that, in the current situation, Poles and Polish socially-minded circles in particular, ought to be giving their full and unconditional support to Ukrainians. We derive this position from our political traditions – the heritage of the Polish Socialist Party and Solidarity’s „Message to the working people of Eastern Europe”, from our mottos: „Freedom, Equality, Independence” and „For our freedom – and yours”. It is our deepest belief that these slogans represent not only just and significant ideals, but also realistic viewpoints on the history and geopolitical situation of our region.

Today, once again, we need solidarity among the societies of Central and Eastern Europe (understood broadly: from Scandinavia to the Balkans), which experienced Russian or Soviet domination in the past and continue to be most threatened by growing imperialist tendencies in the East, today as well as in the future. We hope that the authorities in Poland and in other countries of our region will stand up to the task, that they will form an alliance for firm action and exploit the full potential of international organizations: the European Union, NATO, the Council of Europe and the United Nations. We count on those institutions not to content themselves with empty gestures; it is high time they realized that ‚expressions of concern’ or even indignation mean nothing to the Russian ruling elites. That the Kremlin only understands the kind of language which it has itself employed in international relations for years – demonstrations of force and actions that actually endanger the antagonists’ vital interests. We therefore support the introduction of far-reaching sanctions against Moscow’s officials and oligarchs, extending from visa bans, freezing Western bank accounts and an arms trade embargo, to the suspension of the Russian Federation’s membership in international organizations.

In our comments and analyses we have often criticized the political and institutional status quo in the EU and other international organizations. We have exposed the quasi-colonial character of Poland’s relations with the West and questioned the tendencies for indiscriminate imitation of Western solutions and ideologies. The model that has been imposed by Russia upon the countries in its ‚zone of influence’, however, is not an alternative. Moreover, it threatens the indisputable achievements of the European political system and the remnants of the post-war democratic welfare state that we believe ought to be safeguarded.

We pass our sincere and warmest thoughts to our Ukrainian brothers and sisters. Most of all, we wish them peace, territorial integrity and preservation of the accomplishments of Maidan, expansion of democracy and emancipation from oligarchy. We stand in solidarity with all those who go out on the streets to oppose the invasion of Ukraine, particularly with the Russian protesters who risk repressions from their government. We believe that the path to security and peace in our part of Europe is inseparably connected with the purpose of sovereignty and people’s rule for all of Poland’s eastern neighbours.

Long live the independent, democratic and socially just Ukraine!

The Editors of „Nowe Peryferie” [New Peripheries] and „Nowy Obywatel” [New Citizen] magazines

Oświadczenie ukazało się równolegle na nowe-peryferie.pl.

NIK o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych

NIK o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych

Cudzoziemcy stają się posiadaczami gruntów rolnych w Polsce w drodze nabycia udziałów w polskich spółkach, które są właścicielem ziemi. MSW nie posiada jednak pełnych danych o skali nabywania polskich gruntów przez cudzoziemców. Dane resortu są 3-4 krotnie niższe od stanu rzeczywistego. Wynika to z luki w przepisach, które nie zobowiązują spółek kontrolowanych przez obcokrajowców do składania informacji o posiadanych gruntach.

Odpowiedzialna za sprzedaż państwowej ziemi Agencja Nieruchomości Rolnych nie monitoruje występujących na rynku wtórnym procesów koncentracji gruntów w rękach jednej osoby.

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała sprzedaż ziemi należącej do Skarbu Państwa w latach 2011-2013 (do 30.04) w trzech oddziałach Agencji Nieruchomości Rolnych (w Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu).

Ustalenia kontroli

ANR zgodnie z obowiązującymi przepisami ogłasza i przeprowadza postępowania dotyczące sprzedaży nieruchomości, a także w prawidłowy sposób zabezpiecza interesy Skarbu Państwa. Oddziały agencji rzadko korzystały z prawa pierwokupu gruntów na rynku wtórnym. Przyczyn było kilka: Agencja na danym terenie posiadała nierozdysponowaną jeszcze ziemię, cena transakcyjna nieruchomości była zbyt wysoka, często zdarzało się, że ziemia była obciążona hipotekami, umowami dzierżawy i pożyczek.

Podjęta przez NIK kontrola miała odpowiedzieć między innymi na pytanie, czy sprzedawane przez ANR grunty trafiają do podstawionych osób (tzw. metoda na „słupa”), działających na zlecenie zagranicznych inwestorów, z którymi polscy rolnicy nie są w stanie konkurować. Najwyższa Izba Kontroli nie stwierdziła jednak przypadku zakupu przez cudzoziemców nieruchomości od rolników, którzy nabyli je od Agencji w przetargu ograniczonym.

Głównym mechanizmem przejęcia przez cudzoziemców z Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) praw do gruntów rolnych w Polsce było nabycie udziałów w spółkach z kapitałem polskim, które były właścicielami ziemi. Na tę czynność cudzoziemcy nie muszą mieć zezwolenia MSW. Wszystkie transakcje odbywały się legalnie, na prywatnoprawnym rynku obrotu gruntami. Cudzoziemcy najczęściej reprezentowali kapitał holenderski, duński i luksemburski.

W okresie objętym kontrolą w szczecińskim Oddziale ANR obcokrajowcy kupili bezpośrednio od Agencji jedynie 23 ha ziemi, z kolei spółki z mniejszościowym udziałem kapitału zagranicznego nabyły w przetargach nieograniczonych aż 2.995 ha. Oprócz tego cudzoziemcy, po nieskorzystaniu przez Odział z prawa pierwokupu, nabyli udziały spółek, które były właścicielami łącznie 4.577 ha ziemi.

Zgodnie z prawem cudzoziemcy, także z EOG, którzy chcą kupić grunty rolne i leśne w Polsce muszą uzyskać zezwolenie od MSW (ustawa o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców). Dopiero po 1 maja 2016 r. kończy się wynegocjowany przez Polskę i zawarty w Traktacie Akcesyjnym okres przejściowy na zakup bez ograniczeń nieruchomości rolnych przez cudzoziemców. Każde nabycie udziałów i akcji w spółkach musi być zgłoszone do Krajowego Rejestru Sądowego. Takie same wymogi są w przypadku, gdy zmienia się status spółki na spółkę kontrolowaną przez cudzoziemców (powyżej 50 proc. głosów na zgromadzeniu wspólników lub walnym zgromadzeniu). Spółka kontrolowana przez obcy kapitał nie ma jednak obowiązku przekazywania do rejestrów sądowych informacji o posiadanych gruntach rolnych. Z tego powodu KRS nie przekazywał do MSW danych niezbędnych do ewidencjonowania transakcji z udziałem cudzoziemców.

Na skutek luki w przepisach MSW nie miało pełnych danych o tym, ile ziemi w Polsce kupili cudzoziemcy. Z danych ministerstwa wynikało, że w latach 2011-2012 w woj. dolnośląskim obcokrajowcy nabyli 397 ha, a w zachodniopomorskim – prawie 1.506 ha. NIK w toku kontroli ustaliła jednak, że w tym okresie cudzoziemcy kupili w rzeczywistości trzy, cztery razy więcej ziemi. Powierzchnia gruntów należących do spółek przez nich kontrolowanych wyniosła na terenie woj. dolnośląskiego – 1.578 ha, a w woj. zachodniopomorskim – 4.577 ha.

Nieprawidłowości stwierdzone w toku kontroli

Agencja nierzetelnie wykonywała zadania dotyczące poprawy struktury obszarowej gospodarstw rolnych. Oddziały nie znały struktury obszarowej gospodarstw rolnych w poszczególnych gminach, choć należy brać ją pod uwagę przy sprzedaży nieruchomości. Oferty sprzedaży przygotowywano przede wszystkim na podstawie doświadczenia pracowników Agencji oraz ogłaszanej przez Prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa średniej powierzchni gospodarstw w województwie, która i tak różniła się od danych publikowanych przez urzędy statystyczne.

Ponadto ANR nie monitorowała procesów na wtórnym rynku obrotu gruntami rolnymi, choć jest to istotne ze względu na przeciwdziałanie nadmiernej koncentracji gruntów (mówią o tym założenia polityki rolnej państwa). W trakcie kontroli ustalono, że w latach 2011-2012 w woj. zachodniopomorskim 2,3 proc. nabywców (12 z 509 kupców) nabyło aż 33,7 proc. powierzchni oferowanych gruntów, tj. 9.835 ha.

NIK stwierdziła również brak przejrzystych procedur typowania nieruchomości rolnych do sprzedaży, a także ich powierzchni. Wybór gruntów nie był też poprzedzony żadną udokumentowaną analizą. Taka praktyka urzędników grozi dowolnością postępowania i sprzyja powstawaniu mechanizmów korupcjogennych.

Obowiązujący system kwalifikacji uczestników przetargów umożliwiał udział w nich rolnikom, którzy kupowali grunty w innym celu niż na powiększenie własnego gospodarstwa rodzinnego. Dopiero na początku 2013 r. Prezes ANR wprowadził zapisy w procedurach wewnętrznych ograniczające takie postępowanie, ale zdaniem NIK przyjęte zasady powinny być uregulowane ustawowo.

Wnioski de lege ferenda

Wyniki kontroli wskazują na potrzebę podjęcia działań zmierzających do wszczęcia inicjatywy legislacyjnej przez:

Ministra Spraw Wewnętrznych w zakresie zapewnienia pozyskiwania pełnej informacji o nabywanych (obejmowanych) udziałach lub akcjach przez cudzoziemców, w spółkach będących właścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości rolnych.
Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w porozumieniu z Prezesem Agencji Nieruchomości Rolnych w zakresie ustawowego określenia okoliczności uzasadniających wykluczenie z przetargu ograniczonego kandydata na nabywcę nieruchomości rolnych z Zasobu ANR.

_____

Przedruk za stroną Najwyższej Izby Kontrol

Nasz wywiad poświęcony m.in. problemowi wykupu ziemi z zasobów publicznych można przeczytać tutaj.