Kolej Balcerowicza

Kolej Balcerowicza

Do spółek kolejowych ściągają kolejni ekonomiści ze stajni Leszka Balcerowicza.

Przyjęliśmy do spółki PKP Intercity osobę, która poprzednio pracowała w liniach lotniczych Qatar Airways, ściągnęliśmy ją z Doha po to, żeby wprowadziła w PKP Intercity zasady, aby klient był potraktowany jak klient, a nie jak pasażer, żeby było wi-fi i żeby wprowadzić te wszystkie zasady, które przybliżą Intercity do tego, jak funkcjonuje normalna kolej – mówił w listopadzie 2012 r. prezes PKP S.A. Jakub Karnowski o Marcinie Celejewskim, który w lipcu 2012 r. został członkiem zarządu PKP Intercity odpowiedzialnym za sprawy handlowe – taryfy, promocje, sprzedaż biletów, obsługę podróżnych oraz ofertę przewozową.

Znikający pasażerowie

Już pierwsze miesiące rządów Marcina Celejewskiego przyniosły likwidację części ofert promocyjnych – upustu dla osób do 26. roku życia czy tanich biletów „Last Minute” dostępnych na wybranych odcinkach w miarę wolnych miejsc na 30 min. przed odjazdem.

W marcu 2013 r. Celejewski wprowadził rezerwację miejsc we wszystkich pociągach TLK. System miał opierać się na monitoringu sprzedaży, dzięki któremu w popularnych pociągach podróżni mieli przenieść się z korytarzy i przedsionków do dodatkowo dołączonych wagonów. W rzeczywistości rezerwacja sprowadziła się do reglamentacji miejsc i w efekcie podróżni sprzed kas często odprawiani są słowami: „miejscówek brak”.

Przez miniony rok liczba podróżujących pociągami spółki PKP Intercity spadła o ponad 10%. W 2012 r. spółka przewiozła 35 mln podróżnych, a w 2013 r. – 31 mln. Strata przewoźnika za 2013 r. wyniosła 110 mln zł.

Same sukcesy

22 stycznia 2014 r. – po wyjściu na jaw fatalnych wyników PKP Intercity, doprawionych zimowymi kłopotami na kolei – odwołany został prezes spółki Janusz Malinowski. Mimo fatalnych wyników handlowych przewoźnika, Marcin Celejewski nie tylko zachował miejsce w zarządzie, ale wręcz awansował na stanowisko prezesa PKP Intercity.

„Marcin Celejewski do tej pory odnosił same sukcesy” – napisał „Dziennik Gazeta Prawna” tuż po nominacji Celejewskiego na prezesa PKP Intercity. Media łatwo kupiły śpiewkę o tym, że Celejewski przez półtora roku nie mógł rozwinąć skrzydeł z powodu konfliktów w zarządzie PKP Intercity. W efekcie Marcin Celejewski – zmieniając fotel członka zarządu ds. handlowych na fotel prezesa spółki – zamiast tłumaczyć się z odpływu podróżnych, skupił się na snuciu planów: – Postanowiliśmy przyspieszyć początek procesu odzyskiwania pasażerów – mówił portalowi „Rynek Kolejowy”. – W ciągu miesiąca przedstawię szczegółowy plan zmian w PKP Intercity.

Plan zmian w rzeczywistości okazał się być długą listą cięć w ofercie przewozowej: likwidacji połączeń, skrócenia relacji oraz ograniczenia terminów kursowania.

Guru? Leszek Balcerowicz!

„Za swojego guru uważa Leszka Balcerowicza” – czytamy o Celejewskim w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Dziś w Grupie PKP o Balcerowiczu nie wypada mówić inaczej niż w samych superlatywach. Albowiem od dwóch lat to ludzie Balcerowicza rządzą polską koleją.

Od kwietnia 2012 r. prezesem PKP S.A. jest Jakub Karnowski, który w latach 1997-2000 był szefem gabinetu politycznego Leszka Balcerowicza jako ministra finansów i wicepremiera z ramienia Unii Wolności. Następnie Karnowski podążył za Balcerowiczem do Narodowego Banku Polskiego, by zostać tam jego doradcą, a później szefem departamentu zagranicznego.

W NBP w czasie kadencji Balcerowicza kierownikiem jednego z wydziałów był Piotr Ciżkowicz – obecnie członek zarządu PKP S.A. Karnowski i Ciżkowicz są też związani ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie – pracują w katedrze międzynarodowych studiów porównawczych. Jej kierownikiem jest Balcerowicz.

Z Leszkiem Balcerowiczem – zarówno w Ministerstwie Finansów, jak i w NBP – współpracował też Remigiusz Paszkiewicz, od kwietnia 2012 r. kierujący spółką PKP Polskie Linie Kolejowe.

Przydatny okres w karierze

Ściągnięcie dwa lata temu do Grupy PKP ekonomistów ze stajni Leszka Balcerowicza było pomysłem Sławomira Nowaka, ówczesnego ministra transportu.

Dziś minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska kontynuuje tę politykę. I kolejne wysokie stanowiska na kolei przydziela osobom z kręgu Balcerowicza.

13 lutego Bieńkowska powierzyła stanowisko szefa rady nadzorczej PKP S.A. Ryszardowi Petru. Pełnił on funkcję doradcy w Ministerstwie Finansów w czasie gdy Balcerowicz w latach 1997-2000 kierował tym resortem. – Z Leszkiem Balcerowiczem współpracowałem sześć lat, a w Ministerstwie Finansów dwa i pół roku. To był okres bardzo przydatny w dalszej karierze, bo mogłem się przyglądać sposobowi działania czołowego polityka – wspominał Petru w rozmowie z dziennikiem „Polska The Times”. W 2001 r. Ryszard Petru bezskutecznie kandydował do sejmu z list Unii Wolności. Petru pracował w Banku Światowym, Banku BPH, BRE Banku i w PKO BP. W 2011 r. Petru związał się z firmą doradczą PricewaterhouseCoopers.

Ministerstwo, bank, fundacja

Wieloletnim współpracownikiem Leszka Balcerowicza jest także Tomasz Pasikowski, który 5 lutego 2014 r. został prezesem spółki Przewozy Regionalne – na stanowisko to przeszedł z BRE Banku.

Pod koniec lat 90. Pasikowski był dyrektorem generalnym Ministerstwa Finansów, gdy na czele tego resortu stał Balcerowicz. Następnie od 2001 do 2007 r. Leszek Balcerowicz i Tomasz Pasikowski razem kierowali NBP – Balcerowicz był prezesem, a Pasikowski członkiem zarządu.

Później Pasikowski zaangażował się w Forum Obywatelskiego Rozwoju – fundację stworzoną przez Balcerowicza w 2007 r. po odejściu z NBP. Pasikowski do jesieni 2013 r. zasiadał w radzie tej fundacji. W drugiej połowie lat 90. Pasikowski był prezydentem Grudziądza z ramienia Unii Wolności.

Jak widać, ludzie Leszka Balcerowicza przejmują stery nie tylko w spółkach podlegającej resortowi infrastruktury Grupy PKP, ale również w należącej do 16 samorządów województw spółce Przewozy Regionalne. Tomasz Pasikowski to dwunasta osoba kierująca Przewozami Regionalnymi w trzynastoletniej historii tej spółki.

Karol Trammer

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn” nr 2/70 (marzec-kwiecień 2014), www.zbs.net.pl

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Rośniemy w jakość

Rośniemy w jakość

Z dumą informujemy, że rosną szeregi współpracowników naszego pisma oraz portalu, a także społeczność Stowarzyszenia „Obywatele Obywatelom”, stanowiącego organizacyjne zaplecze całego przedsięwzięcia.

W ostatnim czasie status stałego współpracownika „Nowego Obywatela”, a jednocześnie członka SOO, uzyskali (w kolejności alfabetycznej):

Jarosław Górski, nasz felietonista oraz autor tekstów biograficznych publikowanych w papierowym wydaniu gazety w dziale „Z Polski Rodem”. Jarek jest polonistą, nauczycielem i dziennikarzem, autorem setek artykułów publicystycznych i popularyzujących różne dziedziny sztuki, książki eseistycznej „Męska rzecz” (o literackich obrazach męskości) oraz powieści obyczajowej „Wersje”.

Bartosz Oszczepalski, którego reportaże od tematyce społecznej ukazują się na naszych łamach już od kilku numerów. Bartek jest absolwentem politologii na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach, od dawna angażującym się w aktywność społeczną, m.in. w ramach Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego. Z czasem nasz kolega wyspecjalizował się w dziennikarstwie obywatelskim, publikując m.in. w regionalnym kieleckim dzienniku „Echo Dnia”oraz portalach o tematyce politycznej i społecznej (m.in. MyObywatele.org oraz PogotowieDziennikarskie.pl).

Marceli Sommer, znany czytelnikom NO przede wszystkim z obszernych wywiadów z inspirującymi postaciami polskiego życia publicznego. Marceli jest redaktorem i publicystą, członkiem-założycielem „Nowych Peryferii”, czyli portalu internetowego poświęconego m.in. specyfice politycznej i kulturowej Europy środkowo-wschodniej oraz postkolonializmowi i teoriom rozwoju.

Co więcej, stałą współpracę z nowyobywatel.pl w charakterze felietonisty podjął niedawno niezwykle interesujący autor z kręgu Klubu Jagiellońskiego. Piotr Wójcik jest redaktorem portalu Jagielloński24.pl, określającym się jako katolik i komunitarysta, fascynat państwa i interwencjonizmu.

W imieniu Czytelników serdecznie witamy na pokładzie!

Emeryci blokowali ulicę

Emeryci blokowali ulicę

W środę między godziną 13.00 a 14.00 Sekretariat Emerytów i Rencistów NSZZ „Solidarność” Region Dolny Śląsk zorganizował uliczny protest polegający na przechodzeniu po pasach przez ulicę Piłsudskiego we Wrocławiu. Chociaż co kilka minut przepuszczano pojazdy, to niektórzy kierowcy reagowali wyjątkowo nerwowo. Nie wszyscy widać wiedzą, że większość polskich emerytów i rencistów żyje poniżej godności człowieka.

W trakcie protestu uczestnicy mówili, że życie emerytów to wegetacja, a przewodniczący Sekcji Andrzej Kowalski odczytał List Otwarty do premiera Tuska, w którym pisał m.in.: „Tegoroczna waloryzacja emerytur i rent w wysokości 1,6 jest na żenująco niskim poziomie. W najmniejszym stopniu nie rekompensuje wzrostu różnych świadczeń, które nastąpiły w ostatnich 12 miesiącach. (…) Żądamy takiej waloryzacji, która złagodzi wzrost kosztów utrzymania. Żądamy prowadzenia przez rząd takiej polityki wobec emerytów i rencistów, która nie będzie spychać nas na margines społeczeństwa. Żądamy na koniec podjęcia przez rząd rozmów z naszymi przedstawicielami i dogłębnej analizy naszych racji i argumentów”.

_____

Przedruk za stroną Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”

Lidl podzielił klientów na biednych i bogatych

Lidl podzielił klientów na biednych i bogatych

W dniu 1 marca 2014 r. w godzinach 12-14 została przeprowadzona ogólnopolska akcja we wszystkich placówkach sieci handlowej Lidl w Polsce. W regionie łódzkim akcja była przeprowadzona w 18 placówkach tej sieci. Akcja polegała na blokowaniu kas poprzez płacenie „groszami” oraz rozdawaniu ulotek klientom, w których byli informowani o powodach protestu. Klienci w większości podchodzili do akcji z dużym zrozumieniem, przyjmowali od związkowców ulotki oraz wyrażali poparcie.

Zrozumienia tego nie wykazywali natomiast kierownicy sklepów. Zdarzały się przypadki, że próbowano wyprosić związkowców, odmawiano przyjęcia bilonu za zakupy lub np. wyznaczano do tego celu tylko jedną kasę w sklepie. Takie działania kierownictwa Lidla świadczą o tym, iż nie tylko nie szanują swoich pracowników i związkowców, ale również klientów nie posiadających kart płatniczych lub pliku banknotów w swoich portfelach. Tak więc Lidl podzielił swoich klientów na biednych i bogatych.

Przypominamy, iż NSZZ „Solidarność” domaga się:

– Przywrócenia do pracy bezprawnie zwolnionych działaczy związkowych
– Utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych
– Zwiększenia zatrudnienia
– Godnych warunków pracy i godnej płacy
– Przestrzegania praw pracowniczych i związkowych

Ireneusz Wach

_____

Przedruk za stroną „Tygodnika Solidarność”

Nasz wywiad na temat oburzającej sytuacji w sieci Lidl przeczytać można tutaj.