Kto do kogo dopłaca

Obciążenia publicznoprawne górnictwa w mln zł

Gdy spółki górnicze przechodzą trudny okres, niczym grzyby po deszczu wyrastają pseudoeksperci opowiadający brednie o miliardach dopłacanych z budżetu do górnictwa. Padają różne liczby, zazwyczaj wyssane z palca. Mimo to liczby te są często bezrefleksyjnie powtarzane przez część polityków i dziennikarzy, przez co stopniowo i systematycznie zadomawiają się w tzw. świadomości społecznej. Tak naprawdę z tym dopłacaniem jest zupełnie odwrotnie. Górnictwo jest potężnym płatnikiem wszelkiego rodzaju podatków i danin publicznoprawnych. Z górnictwa „żyją” nie tylko gminy na terenach, na których mieszczą się kopalnie i wydobywany jest węgiel. Bez corocznego zastrzyku gotówki ze spółek węglowych ogromne kłopoty miałby również budżet państwa.

Najwyższy VAT na węgiel w UE

Łącznie branża górnicza odprowadziła w ubiegłym roku do budżetu państwa 7 mld 152 mln 694 tys. zł. 7 mld zł to jedna czwarta wydatków naszego państwa na obronę narodową czy dwie trzecie wydatków budżetowych na cały wymiar sprawiedliwości.

Bezpośrednio do budżetu państwa z kopalń wpłynęło w ubiegłym roku nieco ponad 3 mld zł. Przeszło 872 mln zł to podatek dochodowy od osób fizycznych. Kolejne 142 mln to podatek dochodowy od osób prawnych. Z kolei VAT-u, czyli podatku od towarów i usług, firmy górnicze zapłaciły w ubiegłym roku prawie 2 mld zł. Sprzedaż węgla kamiennego w Polsce jest opodatkowana najwyższą stawką podatku VAT spośród wszystkich krajów produkujących węgiel w Unii Europejskiej. W Polsce stawka ta wynosi 23 proc. Dla porównania w Czechach i Hiszpanii jest to 21 proc., w Niemczech 19 proc., a w Wielkiej Brytanii 20 proc.

Daniny publiczne górnictwa

Do podatku VAT, CIT, PIT dochodzi jeszcze akcyza oraz wypłata z zysku odprowadzana przez jednoosobowe spółki Skarbu Państwa. Jeszcze w 2011 roku, ostatnim względnie dobrym roku dla branży przed załamaniem się światowego rynku węgla, spółki górnicze odprowadziły do państwowej kasy z tytułu wypłaty z zysku ponad 335 mln zł. W 2011 roku sama Kompania Węglowa, borykająca się dzisiaj z ogromnymi problemami finansowymi, wypracowała ponad 554 mln zł zysku netto. Prawie 80 mln z tej kwoty trafiło do budżetu.

Spółki węglowe to również potężny płatnik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na składki wobec ZUS, a także Funduszu Pracy, Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Funduszu Emerytur Pomostowych spółki węglowe przeznaczyły w 2013 roku ponad 3,6 mld zł. Firmy górnicze są zobligowane również do dokonywania wpłat na rzecz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz narodowego i wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

Kopalnie i zakłady należące do spółek węglowych to także jedno z podstawowych źródeł przychodów tzw. gmin górniczych. Nie chodzi wyłącznie o udział tych gmin w podatku PIT i CIT, choć to kwoty rzędu kilkuset milionów zł rocznie. W 2013 roku wyłącznie z tytułu opłaty eksploatacyjnej, podatku od nieruchomości, a także innego rodzaju podatków i opłat lokalnych spółki węglowe przelały na konta gmin górniczych prawie 280 mln zł.

Ile podatków w tonie węgla?

Nadmierne, rozdęte do granic możliwości obciążenie górnictwa różnego rodzaju daninami publicznoprawnymi bezpośrednio przekłada się na konkurencyjność polskiego węgla. Jak wynika z danych Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, opodatkowanie jednej tony węgla w Polsce w 2000 roku wynosiło 35 zł i 45 groszy. W 2013 roku było to już ok. 95 zł i 15 groszy, czyli niemal 3 razy więcej.

Szukając przyczyn obecnego kryzysu w branży górniczej, pseudoeksperci i część dziennikarzy oraz polityków wskazują najczęściej zbyt duże ich zdaniem wynagrodzenia górników oraz przysługujące im uprawnienia. Tak jest najłatwiej. Zweryfikowanie tego, jak jest naprawdę, wymaga odrobiny wysiłku, co, jak się okazuje, dla większości z nich stanowi zbyt duże wyzwanie.

Łukasz Karczmarzyk

_____

Przedruk za stroną NSZZ „Solidarność” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego

17 odpowiedzi na „Kto do kogo dopłaca

  1. Lewiatan i Morda tego potwora pisze:

    Brakuje dodatkowych obciążeń ZUS z okazji uprawnień górniczych. Oczywistym jest że górnictwo to istotna branża ale takie „wymienianki-opisówki” bez jasnego zestawienia przychodów i kosztów publicznoprawnych (w tym ZUS) razem z projekcją na lata do przodu gdy trzeba będzie płacić na górników z zamkniętych kopalń, jest niczym więcej niż równie stronniczym głosem z przeciwnej strony barykady. Nie pozostaje nic innego niż ze smutkiem zgodzić się ze stanowiskiem że „Tak jest najłatwiej. Zweryfikowanie tego, jak jest naprawdę, wymaga odrobiny wysiłku, co, jak się okazuje, dla większości (…) stanowi zbyt duże wyzwanie.”

  2. Też gornik pisze:

    Nareszcie ktoś pisze prawdę o polskim górnictwie.

  3. Nemo pisze:

    Dopłaty do emerytur górniczych w samym roku 2013 wyniosły 6,5 mld zł (dane Ministerstwa Pracy). I tak misterna konstrukcja artykułu wali się z hukiem…

    • Robert Rostek pisze:

      Dziękuję, bo tej informacji brakowało „przypadkowo” ;)
      Poza tym: podatek VAT i akcyza co prawda rzeczywiście wpływają na konkurencyjność węgla polskiego na rynku konsumecnkim , ale największymi odbiorcami węgla to przedsiębiorstwa, których to zero obchodzi, jaka jest stawka VAT (tutaj ważnejsze byłoby spojrzenie na zwrot tegoż podatku przez organy państwowe – ale to inna dyskusja). A VAT płacą konsumenci, nie producenci węgla, a więc nie „z górnictwa” ten wpływ do budżetu (albowiem jeżeli nie z węgla, to z innych dóbr konsumenckich zostałby wygenerowany ten przychód).
      Sumując to z dopłatami do emerytur i innych przywilejów górniczych bardzo szybko dotrzemy do wniosku, że to jednak nie dość że ekstremalnie mało innowacyjna gałąź przemysłu, to dodatkowo deficytowa i przede wszystkim przerażająco źle zarządzana.

    • XYZ pisze:

      Emerytury i tak będziemy płacić i tak. Bez względu czy te pare miliardów zł więcej wpłynie do kasy czy nie… Ot cała misterna sprawa. W artykule brakuje jeszcze podania chociaż szacunku ile kasy wpłynęło z firm około górniczych, które padną, ile kasy w postaci podatków pośrednich zapłaconych przez górników i pracowników firm około górniczych wpłynęło do budżetu Państwa, Gmin itd itd… popełniono wiele błędów w zakresie zarządzania kopalniami, ale zamknięcie ich to decyzja niezrozumiała i dziwna…

  4. Piotr Blabla pisze:

    Proste rozwiazanie – zlikwidowac przymus placenia na zlodziejskie skladki ZUS. Niech kazdy ma prawo wyboru czy chce sie u nich ubezpieczac czy woli sam sobie ogarnac emeryture czy to prywatnie czy do skarpety.

    Wtedy caly problem zniknie rowno bo wszyscy sie zawina z ZUSU z korzyscia dla samych siebie, a o to wlasnie chodzi.

  5. Piotr pisze:

    Dwie uwagi:
    1) Stosowana jest standardowa stawka VAT – jak widać w innych krajach też.

    2) „opodatkowanie jednej tony węgla w Polsce w 2000 roku wynosiło 35 zł i 45 groszy. W 2013 roku było to już ok. 95 zł i 15 groszy, czyli niemal 3 razy więcej.” — Przy cenie z 2000 [385,91 PLN] podatek wynosił zatem 9,2% kwoty. W 2013 [przy cenie 809,15 PLN] wynosił 11,7%. Czyli nie 300%, a 2,5% :P :)

  6. Głupi baca z murzasichla pisze:

    Po co to pierniczenie z wyliczankami o podatkach, które płaci górnictwo skoro wszyscy je płacą. Każde zwolnienie z podatku (ZUS) oznacza uprzywilejowana pozycję górnictwa wobec innych podatników.

  7. edekzkrainykredek pisze:

    Wspominali o tym przedmówcy ale może jak powtórzę to lepiej dotrze: artykuł w którym przedstawia się tylko jedną stronę rachunku (wpływy do budżetu, bez kosztów) jest zwyczajnie nierzetelny.

  8. adamovski pisze:

    Cala ta dyskusja o doplatach do gornictwa jest bezprzedmiotowa, i sluzy jedynie jako medialna podkladka pod proba „sprywatyzowania” gornictwa. Przypomne jak sie skocznylo po prywatyzacji Hut Stali w Polsce. Tez oglupioano ludzi propaganda ze doplacaja do hutnictwa, a po jego „prywatyzacji” nowy wlsciciele momentalnie podniesli ceny wyrobow hutniczych. o okolo 30%. Przez to obecnie obywatele Polscy dolplacaja do kieszeni miedzynarodowych magnatow stalowych. Ot i koniec bajki.

  9. Niestety każdy ma tutaj częściowo rację ale musimy pamiętać o tym że jak zabiorą górnikom tak zwane przywileje to my zwykli obywatele więcej mieć nie będziemy a panowie w zarządach dalej będą obsypywani grubą kasą . . . . .pomyślcie o zubożałym społeczeństwie o szukających pracy górnikach ,mimo wszystko dalej pracownikach którzy na już tak wyśrubowanym rynku pracy stworzą konkuręcję,a pracodawcy będą zacierać ręce ;poco dać zarobić TOBIE jak zatrudni górnika za mniejszą stawkę (WTEDY BĘDZIESZ MU JESZCZE BARDZIEJ ŻLE ŻYCZYŁ NIŻ DZIŚ) Pomyślcie że komuś zależy żeby nas, nas obywateli, polaków ,skłócić bo wiedzą że w jedności siła i nawet komuna nie dała rady narodowi ,chociaż tyle lat nas ciemiężyła i kolejnym pokoleniom ładowała do głów propagandę

  10. Dar-pax pisze:

    Myślę, że trochę rozjaśnię sytuacje kto, do kogo dopłaca, podając linka do artykułu o tym traktującego. Jest tam o dopłatach, zusie na górników, a nawet okradaniu spółek węglowych.
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/w_obronie_gornikow_324697.html

  11. Konrad pisze:

    VATu nie płaci kopalnia, tylko nabywca węgla. Twierdzenie, że to kopalnia płaci, kompromituje autora wystarczająco. Przepraszam Panie Łukaszu, ale pisząc takie rzeczy stawia się pan w jednym szeregu z innymi pseudo ekspertami gospodarczymi.

    Ostatnia rzecz: dlaczego Pan nie napisał ani grosza o górniczych emeryturach, które co roku kosztują podatnika circa 7 miliardów złotych? Czyli ok. 100 zł na tonę wydobywanego węgla. Podsumowując, proszę jeszcze raz pociągnąć cały rachunek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>