Kraj bez opieki

Na 1000 pacjentów przypada w Polsce zaledwie 5,84 pielęgniarki (lepsza sytuacja panuje nawet na Białorusi czy Ukrainie), a wskaźnik ten z roku na rok spada. Stwarza to ogromne ryzyko dla pacjentów, generuje bardzo duże dodatkowe koszty oraz sprawia, że „biały personel” jest skrajnie przemęczony.

W Polsce pielęgniarka na dyżurze ma często pod opieką 30, a nawet 60 pacjentów. Tymczasem portalemedyczne.pl pisze, że zgodnie z raportem przedstawionym przez Kanadyjską Federację Związku Pielęgniarek liczba chorych przypadających na jedną pielęgniarkę ma bezpośredni wpływ m.in. na występowanie powikłań takich jak zakażenia dróg moczowych, zapalenia płuc, zapalenia żył, zakażenia ran pooperacyjnych czy zakończone niepowodzeniem akcje reanimacyjne. Portal powołuje się również na prestiżowy magazyn medyczny Journal of the American Medical Association – na jego łamach wykazano, że każdy dodatkowy pacjent powyżej czterech przypadający na jedną pielęgniarkę w oddziałach chirurgicznych może o 7 proc. zwiększyć prawdopodobieństwo zgonu pacjenta w ciągu 30 dni od przyjęcia oraz spowodować analogiczny wzrost odsetka niepowodzeń w działaniach ratujących życie.

Przeciętny wiek personelu pielęgniarskiego w naszym kraju to jakieś 46-56 lat. Są to osoby z wieloletnim stażem, na których silne piętno odcisnął stres, obciążenia fizyczne oraz niskie zarobki. Dlatego wiele adeptek tego szlachetnego zawodu szuka ratunku w wyjeździe za granicę, gdzie warunki pracy i płace są znacznie korzystniejsze. Jednym z pomysłów na przeciwdziałanie zmniejszaniu się liczby pielęgniarek są wdrażane w kolejnych szpitalach programy delegowania ich do czasowej pracy w zagranicznej placówce. Szpital nie traci więc zaufanych specjalistów, natomiast pracownicy mają szansę zdobyć doświadczenie i nieco więcej zarobić podczas swojej zagranicznej pracy – przekonują eksperci z Programu Mediren, wspierającego polski personel delegowany do placówek w Unii Europejskiej.

4 odpowiedzi na „Kraj bez opieki

  1. marii pisze:

    A kogo to obchodzi ze jest coraz to mniej pielegniarek
    Juz pare lat temu OTTE jeden z radnych.miasta w ktorym mieszkam a był w radzie nadzorczej szpitala powiedział ze Sprowadzi DO ROBOTY PIELEGNIARKI Z UKRAINY.
    Do dzis nie ma ani jednej
    A PIELEGNIARKI PRACUJA w TRZECH CZTERECH
    PLACOWKACH ZEBY ZYC JAK POWINIEN ZYC SZARY CZŁOWIECZEK

    • gosia pisze:

      Za te pieniądze to nawet pielęgniarki z Ukrainy nie przyjdą do nas pracować, bo trzeba się za coś utrzymać i jakieś pieniądze wysłać rodzinie, wiec o to bym sie nie martwila

  2. mimevra90 pisze:

    Jeżdżąc do Niemiec na opiekę miałam na dyżur maks 12 pacjentów… i ciężko było Niemkom bo przecież jest nas na zmianie za malo… to zapraszam do Polski

  3. Strega pisze:

    Polskie pielęgniarki mają lepiej w Niemczech i Skandynawii, wiec wkrótce zostaniemy w ogóle bez nich. Lekarzom się podnosi pensje(choć mają w tym samym czasie po kilka fuch w różnych szpitalach i przychodniach – a w rzeczywistości można ich znaleźć we własnych prywatnych gabinetach), ale dla pielęgniarek pieniędzy nie ma! Więc nie ma co się dziwić, że szukają szczęścia i pieniędzy za granicą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>