Marian nigdy się nie poddaje

Marian Zagórny, lider Związku Zawodowego Rolników RP „Solidarni” i członek Rady Honorowej „Nowego Obywatela”, został zatrzymany przez policję podczas kolejnego protestu w obronie polskiej wsi.

26 listopada 2014 r. podlascy rolnicy okupowali siedzibę Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku, wylali też gnojowicę. Jak wyjaśnia Zagórny w swoim stanowisku, od wielu miesięcy walczą oni o ogłoszenie w swoim regionie stanu klęski żywiołowej, m.in. ze względu na trwającą od kwietnia suszę, brak skupu trzody chlewnej oraz duże zniszczenia w plonach dokonane przez dziki. 10 listopada na spotkaniu z wojewodą zostało zawarte porozumienie w tej sprawie i wystąpił on ze stosownym wnioskiem do Ewy Kopacz. Do 25 listopada rząd w żaden sposób nie zareagował.

Zagórny podkreśla, że policja traktowała go jak groźnego przestępcę. W areszcie został osadzony o 4:00 nad ranem, po wizytach na kilku komisariatach. O godz. 12:00 odbyło się przesłuchanie, po czym w trybie przyspieszonym postawiono mu zarzuty dokonania wybryku chuligańskiego, za co grożą nawet trzy lata za kratkami. W Sądzie Rejonowym w Białymstoku już o 14:00 odbyła się rozprawa. Zostałem kolejny raz skuty w kajdany, mimo tego że chodzę o dwóch kulach, i tak zostałem przewieziony do Sądu. Przed rozpoczęciem przewodu sądowego wyjaśniłem Wysokiemu Sądowi, że działałem w ramach ustawy o związkach zawodowych i ta akcja wylania gnojowicy była częścią akcji protestacyjnej, a nie jak wnioskował prokurator wybrykiem chuligańskim – pisze związkowiec.

Po wysłuchaniu wyjaśnień sąd wyznaczył rozprawę w normalnym trybie na 5 grudnia 2014 r.

Nasz wywiad z Marianem Zagórnym można przeczytać tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>