Nowa aspołeczna poczta?

Kryteria konkursu na operatora wyznaczonego usług pocztowych nie będą premiować firm zatrudniających na umowy o pracę. To naruszenie oczywistych interesów społecznych – alarmują związkowcy.

Trwają przepychanki wokół konkursu na operatora wyznaczonego usług pocztowych. Pod koniec marca o oskarżenia o preferencyjne wobec Poczty Polskiej warunki konkursu wysuwał prezes konkurencyjnej Polskiej Grupy Pocztowej – przypomina portal wyborcza.biz. Tymczasem zapisane przez Urząd Komunikacji Elektronicznej warunki nie premiują – jak od zeszłego roku ma to miejsce w przypadku wszelkich zamówień publicznych – firm zatrudniających na podstawie umów o pracę. Jak zauważają zgodnie związki zawodowe pocztowców, stanowi to naruszenie oczywistych interesów społecznych, grożąc obniżeniem przychodów budżetu państwa oraz standardów powszechnych usług pocztowych. „Nie ma racjonalnego uzasadnienia dla wspierania przez państwo niestabilnych form zatrudnienia w postaci umów śmieciowych, tylko dlatego, że są one preferowane przez prywatnych operatorów” – pisał jeszcze w lutym w liście do ministra administracji i cyfryzacji przewodniczący OPZZ Jan Guz.

Szefowa UKE Magdalena Gaj tłumaczy, że jest związana zliberalizowanym przed 3 laty prawem pocztowym, zaś do zadań Urzędu należy ochrona konkurencji. W tej sytuacji wpisanie umów o pracę do warunków konkursu oznaczałoby „ustawienie konkursu pod Pocztę Polską” – przekonuje. Prezes UKE uspokaja zarazem, że o wynikach konkursu nie zadecyduje deklarowana przez oferentów cena świadczenia usług, co premiowałoby minimalizujących koszty, w tym koszty pracy, operatorów prywatnych. „Cena świadczenia usług nie jest tu nawet jednym z kryteriów. Przy wyborze będziemy brać pod uwagę takie kwestie jak to, czy będzie zachowana ciągłość przedsiębiorstwa, czy dysponuje ono odpowiednią ilością placówek, doręczycieli, czy spełnia warunki bezpieczeństwa obrotu korespondencji itd.” – zapewnia.

Według ostatnich informacji UKE, wyniki konkursu mamy szanse poznać jeszcze przed wakacjami. Wyłoniony operator świadczył będzie powszechne usługi pocztowe od roku 2016 aż do 2025. Przypomnijmy, że będzie to pierwszy otwarty konkurs na operatora wyznaczonego w Polsce, a zarazem w Unii Europejskiej. Jan Guz określa przyjęty przez władze „innowacyjny” kierunek zmian w sektorze jako błędny: „(…) decyzja o liberalizacji rynku pocztowego zamiast zapowiadanych korzyści przynosi przede wszystkim wymierne straty i wiele negatywnych zjawisk społecznych”. „Konsekwencje tego widać dzisiaj” – dodaje – „na przykładzie opisywanych przez media problemów z odbiorem przesyłek z sądów i prokuratury, za które odpowiada jeden z prywatnych operatorów”.

Więcej argumentów przeciwko opacznie rozumianej konkurencji na rynku usług pocztowych znaleźć można w tekście Michała Sobczyka „Poczta solidarna kontra liberalna?”, pochodzącym z aktualnego numeru „Nowego Obywatela”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>