Rewolta zapatystów w Meksyku – wojowniczy Indianie czy świadomi obywatele?

Wiosna 2015 |

1 stycznia 1994 r. meksykański stan Chiapas zwrócił na siebie uwagę świata. Wraz z wejściem w życie traktatu ustanawiającego Północnoamerykańską Strefę Wolnego Handlu (NAFTA), którą utworzyły Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk, Indianie z jednego z najbiedniejszych regionów państw-założycieli podnieśli bunt i pod szyldem Zapatystowskiej Armii Wyzwolenia Narodowego (Ejército Zapatista de Liberación Nacional, EZLN) podjęli walkę z państwem meksykańskim.

EZLN to ruch polityczno-wojskowy walczący o interesy grup ludzi zmarginalizowanych, głównie chłopów i ludności rdzennej. Nazwa ruchu odwołuje się do Emiliano Zapaty Salazara (1879–1919), przywódcy partyzantki chłopskiej w czasie rewolucji meksykańskiej, opowiadającego się po stronie najbiedniejszej części społeczeństwa. Aktywność EZLN jest określana jako guerrilla nowego typu, ponieważ w odróżnieniu od wcześniejszych „podobnych” przedsięwzięć (rewolucjonistów kubańskich, Świetlistego Szlaku w Peru, przedsięwzięć Ernesto Che Guevary w Boliwii itd.) nie dąży do zbrojnego przejęcia władzy w państwie. Kładzie nacisk na polityczną mobilizację społeczeństwa obywatelskiego. Zamiast obalać rząd, zapatyści wzywają do oddolnych reform i budowy alternatywnego systemu polityczno-gospodarczego, a ich taktyka opiera się na zdecentralizowanych działaniach zbrojnych, podejmowanych na niewielką skalę.

Zapatyści są produktem lat 90., które wytworzyły w Meksyku nową sytuację. Rok 1992, rocznica „Spotkania dwóch światów” – jak określa się dotarcie Krzysztofa Kolumba do Ameryki – był ważnym momentem dla ruchu indiańskiego. Nastąpił wzrost kontaktów między różnymi grupami etnicznymi, a ludy rdzenne zaczęły silniej akcentować swoją tożsamość. Wcześniej główną ideą odnoszącą się do ich praw był indygenizm, który przyjmował charakter paternalistyczny i miał na celu włączenie autochtonów do społeczeństwa za pomocą naśladowania przez nich głównego nurtu kultury. Lata 90. to natomiast rozkwit indianizmu, zakładającego dążenie do społeczeństwa, w którym Indianie kultywują tożsamość i sami o sobie decydują. Ruch zapatystów, w skład którego wchodzą głównie różne grupy Majów (Tzotzil, Tzeltal, Tojolab’al, Ch’ol, Mam), walczy o ich prawa, solidaryzując się jednak ze wszystkimi zmarginalizowanymi w Meksyku i na świecie.

Geneza i historia

Początków EZLN można upatrywać w guerrilli utworzonej około 1968 r. Zbrojne grupy chciały wywołać narodowe powstanie i sformować socjalistyczny rząd. Ostre represje w latach 70. i 80. doprowadziły do ostrego kryzysu w łonie opozycji. Ci, którzy przeżyli, przyłączyli się do walczących Indian. Ludność rdzenna w Meksyku tworzyła grupy samoobrony dla indiańskich chłopów i bezrolnych pracowników, którzy organizowali się w związki zawodowe i stowarzyszenia dla przeciwdziałania represjom. W 1974 r. w Chiapas miał miejsce kongres Indian – pierwsze oficjalne spotkanie ludności rdzennej nie podlegające silnej presji ze strony rządu. Przyniosło ono rozbudzenie świadomości i powstanie kanałów komunikacji między społecznościami Indian. Wielcy właściciele ziemscy, od wieków żyjący z półniewolniczej pracy ludności, nie zamierzali z niej rezygnować, a państwo nie chciało popierać „dzikich”. 17 listopada 1983 r. założono organizację polityczno-militarną pod nazwą Ejército Zapatista de Liberación Nacional, która była zbrojnym ramieniem ruchu społecznego. Była to grupa samoobrony, która miała przeciwstawić się uzbrojonym bandytom, zatrudnianym przez właścicieli wielkich majątków ziemskich.

EZLN było początkowo tradycyjną organizacją guerrilli, opierającą się na partyzantce wiejskiej, skrytym poparciu miejscowej ludności i potyczkach z małymi oddziałami. Początkowo organizacja miała charakter marksistowski, jednak przeszła transformację. Decyzja o rozpoczęciu wojny w latach 90. spotkała się z uznaniem reprezentantów wspólnot lokalnych, ale była sprzeczna z wolą większości wykształconych kadr miejskich. Wielu marksistowskich intelektualistów opuściło EZLN, które zostało tym samym zdominowane przez ludność miejscową. Był to pierwszy przypadek, w którym szeregowi członkowie guerrilli zadecydowali o kierunku, w jakim ma ewoluować ugrupowanie. Zazwyczaj decyzja ta należała do przywódców partyzantki (comandantes). Tym samym EZLN pozostało pod kontrolą Indian.

Ugrupowanie zyskiwało coraz większe poparcie kosztem innych organizacji chłopskich. Zapatyści dawali nadzieję na zmianę trudnego położenia regionu. Stan Chiapas, mimo bogactw (surowców mineralnych i rozwiniętego rolnictwa), niemal od zawsze znajdował się w trudnej sytuacji ekonomicznej. Był na uboczu wielkich wydarzeń i procesów w Meksyku. Nadmierne podatki, oszustwa, manipulacje prawne i wyzysk gospodarczy były powodem licznych buntów przeciwko właścicielom wielkich majątków. Na początku lat 90. prawie 60 proc. mieszkańców żyło za mniej niż 5 dolarów dziennie, 60 proc. dzieci nie chodziło do szkoły, a analfabeci stanowili 30 proc. obywateli stanu. Polityka władz uderzała w ludność rdzenną i chłopów, co postrzegane było jako kontynuacja wcześniejszych działań kolonizatorów, osadników i latyfundystów. Sytuację pogorszyło zniesienie limitów w imporcie kukurydzy i ochrony cen kawy, co sprawiało, że podstawowe produkty miejscowej gospodarki musiały konkurować z tańszymi z importu. Chiapas, jako jeden z najbiedniejszych stanów Meksyku, miał ponieść szczególnie wysokie koszty porozumienia NAFTA z powodu wycofania subsydiów rządowych, komercjalizacji własności indiańskiej oraz liberalizacji cen artykułów rolnych.

W walce

1 stycznia 1994 r. zapatyści rozpoczęli powstanie zbrojne, które przyniosło im międzynarodową sławę. Od 2 do 5 tys. słabo uzbrojonych rebeliantów – mężczyzn i kobiet, Indian z różnych grup etnicznych, a także Metysów i „miejskich intelektualistów” – zajęło główne miejscowości Chiapas: San Cristóbal de las Casas, Altamirano, Ocosingo, Las Margaritas. Choć kontrola zapatystów nad miastami trwała tylko kilka godzin, udało się im poinformować o swojej walce cały świat.

Przywódca buntowników, subcomandante („wicekomendant”) Marcos, z balkonu ratusza w San Cristóbal de las Casas zadeklarował początek rewolucji. Marcos to jeden z głównych przywódców powstania i rzecznik ruchu. Charakterystycznie ubrany (nieodłączne kominiarka, kapelusz i fajka), poruszający się czarnym motocyklem, przyciąga uwagę mediów. Jest on, co warto podkreślić, rzecznikiem i strategiem ruchu, a nie jego przywódcą. Pewien czas temu zrzekł się tytułu „wicekomendanta”, a w maju 2014 r. ogłosił, że jego osoba była „przebraniem”, hologramem ruchu. W wygłoszonym wówczas przemówieniu zadeklarował, że jego postać schodzi ze sceny, co w żaden sposób nie wpłynęło na działalność zapatystów.

Wypowiedziano wojnę armii i rządowi oraz wezwano obywateli do wspierania walki. Głównymi postulatami były: przeprowadzenie uczciwych wyborów, rezygnacja z nowego modelu ekonomicznego, parcelacja państwowych latyfundiów, zakaz sprzedaży ziemi wspólnotowej. Meksykańska armia przystąpiła do kontrofensywy i powstańcy wycofali się na tereny leśne. W walkach zginęło wtedy po kilkadziesiąt osób z grona powstańców, cywilów, żołnierzy i policjantów, a wojsko prawdopodobnie rozstrzelało kilkudziesięciu pojmanych guerrilleros. Powstanie zwalczały nie tylko siły rządowe (17 tys. żołnierzy), ale także właściciele ziemscy i ich oddziały paramilitarne oraz wywiad i wsparcie taktyczne z USA i Gwatemali. 12 stycznia specjalny wysłannik prezydenta Meksyku doprowadził do rozpoczęcia rozmów pokojowych, a 27 stycznia podpisano porozumienie o zawieszeniu broni, uwolnieniu więźniów i rozpoczęciu negocjacji. W marcu nastąpiła stabilizacja granicy między armią a zapatystami. Rozmowy pokojowe znalazły się w impasie, a rebelianci odrzucili propozycje rządowe.

W lutym 1995 r. miała miejsce nieudana akcja wojsk meksykańskich – porwanie dowódców EZLN. Na ulice wyszło 100 tys. obywateli wyrażających poparcie dla zapatystów. W odpowiedzi siły rządowe rozpoczęły okupację wiosek oraz budowę baz wojskowych na terenie stanu. W marcu parlament Meksyku wprowadził nowe prawo, ułatwiające wznowienie dialogu i załagodzenie konfliktu, oraz utworzył specjalną komisję, mającą wesprzeć negocjacje. Pierwsze spotkanie odbyło się w San Miguel; w kolejnych miesiącach rozmowy były wielokrotnie przerywane i wznawiane. W trakcie negocjacji zapatyści zorganizowali konsultacje ludowe, w których wzięły udział (w całym Meksyku) prawie 2 mln obywateli, w większości popierających plan przekształcenia EZLN w siłę polityczną. Zapatyści zachowali jednak broń.

Głównym punktem dyskusji między władzą a powstańcami w latach 1995–1996 stały się zwyczajowe prawa indiańskie: własne trybunały, kolektywna własność ziemi, język, medycyna tradycyjna, szacunek do natury itd. EZLN zaprosiło do rozmów kilkuset lokalnych, krajowych i międzynarodowych doradców, z których wielu było ekspertami w zakresie praw tubylczych. Osiągnięto konsensus w kwestii praw kulturowych (związanych z odrębnością Indian, sposobem ubierania się, leczeniem, kultem przodków, solidarnością, sakralizacją ziemi itp.) i w lutym 1996 r. podpisano Porozumienia z San Andrés, gwarantujące autonomię ludności rdzennej. Rząd nie dotrzymał jednak obietnic. Problem dotyczył przede wszystkim zachowania własności ziemi w kontekście podejrzeń o istnieniu w Chiapas złóż ropy naftowej. Przez stan przeszła fala przemocy, wbrew przyjętym zobowiązaniom nastąpiły ataki wojska. 23 grudnia 1997 r. doszło do ataku wspieranych przez rząd grup paramilitarnych na wieś Acteal w regionie Altos, zakończonego masakrą 43 cywilów.

Od połowy 1998 r. postępowała demobilizacja ruchu, spowodowana ustaleniem granicy między wojskiem i zapatystami oraz względnym spokojem po ostrych represjach. Nasilenie aktywności nastąpiło dopiero pod koniec 2002 r. W międzyczasie, w grudniu 2000 r., doszło do zmiany władzy. Opozycyjna Partia Akcji Narodowej zwyciężyła w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Zapatyści wyrazili wówczas nadzieję na poprawę współpracy oraz sformułowali prośbę o spełnienie trzech warunków niezbędnych dla kontynuacji dialogu: wypełnienie Porozumień z San Andrés, uwolnienie przetrzymywanych zapatystów i likwidację siedmiu baz wojskowych w regionach zapatystowskich. W lutym 2001 r. zapatyści przemawiali w Kongresie, apelując o gwarancje autonomii dla ludności tubylczej. W kwietniu tego samego roku wprowadzono ustawę dotyczącą uznania praw autochtonów, jednak nie była ona zgodna z najważniejszymi postulatami ruchu indiańskiego. Stany o największym udziale ludności rdzennej odrzuciły reformę, odbierając ją jako kolejną zdradę.

Zapatyści postanowili, że Porozumienia z San Andrés zostaną wprowadzone na terytoriach powstańczych metodą faktów dokonanych. Zawieszono kontakty z rządem federalnym i partiami. Zapowiedziano bojkot rządowych programów i odrzucenie władzy państwa. Utworzono strefy autonomiczne, których rząd nie uznał de iure, ale de facto zmuszony był to uczynić. W ten sposób rozpoczęła się nowa faza działalności zapatistas. Pierwszą odpowiedzią prezydenta Carlosa Salinasa de Gortari było oskarżenie rebeliantów o to, że nie są Indianami; w rządowej propagandzie twierdzono, że zapatyści to agitatorzy z zagranicy, gwatemalscy komuniści itp. W rzeczywistości większość bojowników i sympatyków EZLN to Majowie. Również większość przywódców ruchu (poza Marcosem) należała do ludności rdzennej. Strategia rządu polegała też na izolacji rebeliantów i zwiększeniu militaryzacji stanu Chiapas (wysłano tam 70 tys. żołnierzy). Do stanu, gdzie żyło niespełna 4 proc. populacji kraju, skierowano ⅓ armii. Uwięziono niektórych przywódców EZLN oraz mobilizowano i wspierano grupy paramilitarne. Rząd usiłował podzielić wspólnoty Indian i osłabić poparcie dla zapatystów w regionie. Wszystkie te działania nie przyniosły jednak pożądanych skutków.

Przywódcy EZLN pozostają celem ataków oddziałów paramilitarnych, wspieranych przez lokalną administrację. Przykładem może być wydarzenie z maja 2014 r., kiedy w zasadzce zabito nieuzbrojonego compañero Galeano – działacza oświatowego, mówcę, niezależnego doradcę, zapatystę. Brutalny atak miał na celu sprowokowanie zbrojnego odwetu, co z kolei uzasadniłoby dalsze represje i ataki wojsk rządowych. Celem przemocy są nie tylko partyzanci, ale także działacze społeczni związani z zapatystami.

Największym zagrożeniem z punktu widzenia władz jest sukces autonomii, pokazujący, że inny świat jest możliwy. Po wybuchu rewolucji zwiększono pomoc rządową dla Chiapas, m.in. na opiekę zdrowotną, edukację, rozwój wspólnot, kupno ziemi i subwencje rolnicze. Wszystkie działania prowadzone były odgórnie, bez konsultacji społecznych. Równolegle dążono do zniszczenia EZLN, odizolowania go od ludności cywilnej oraz zdobycia jej poparcia. Rząd chciał przede wszystkim zakończyć „stan wojny” i powrócić do „normalności”, co oznaczało dla niego stan sprzed rewolucji, a więc taki, który był przyczyną jej wybuchu.

Ideologia, postulaty i metody walki

Korzeni zapatyzmu można doszukiwać się w socjalizmie, municypalizmie (decentralizacji, samorządności, konfederacji miast), ruchu Indian i teologii wyzwolenia. Zwłaszcza ta ostatnia odegrała dużą rolę w krystalizacji oblicza ruchu. Księża katoliccy nie tylko wspierali i legitymizowali działania opozycyjne, ale także pomagali kształcić aktywistów chłopskich, choć przeciwstawiali się walce zbrojnej.

Zapatismo stanowi kombinację dwóch elementów. Pierwszy to tradycyjny światopogląd Majów, postrzegających świat jako twór zróżnicowany kulturowo, ale zarazem oparty na fundamencie uniwersalnych wartości oraz dialogu. Prowadzi to do odnalezienia wspólnego języka i konsensusu, który pozwala zbudować lepszy świat. Drugi nurt to natomiast alterglobalizm i krytyka neoliberalizmu. Ruch zapatystów to nowy, postmodernistyczny nurt guerilli (guerilla posmoderna). Zaprzestali używania siły inaczej niż w samoobronie, przy atakach wojska, policji czy oddziałów paramilitarnych na ich pozycje. Rozwiązania militarne miały także pozostać możliwym do wykorzystania sposobem na zwrócenie uwagi elit rządzących.

Nie uważają się za rewolucjonistów, lecz za buntowników (rebeldes), których motywacją jest dążenie do demokracji i sprawiedliwości. Nie chcą władzy, ich hasłem jest: „Dla wszystkich wszystko, dla nas nic” (Para todos todo, para nosotros nada). Ruch zapatystów uznał społeczeństwo za „katalizator demokratycznego przełomu w Meksyku”. Chciał zmobilizować obywateli przeciwko elitom oraz budować autentyczny samorząd lokalny. Jak stwierdził subcomandante Marcos: to społeczeństwo obywatelskie musi przekształcić Meksyk – my jesteśmy tylko małą częścią tego społeczeństwa, uzbrojoną częścią – naszą rolą jest bycie gwarantami przestrzeni politycznej, której to społeczeństwo potrzebuje.

Ideologia zapatystów koncentruje się wokół sprzeciwu wobec neoliberalizmu oraz rozwijania autentycznej, oddolnej demokracji. Są przeciwni globalizacji, wolnemu rynkowi, elitom finansowym. W swoich deklaracjach stwierdzają, że: Kapitalizm wraz z neoliberalną globalizacją niszczy państwa, które zdobywa, ale także dostosowuje i zmienia wszystko na swój sposób, który przynosi mu korzyści i pozbywa się sprzeciwu. […] niszczy to, co stanowi o tych państwach, niszczy ich kulturę, ich język, ich system gospodarczy, ich system polityczny, a także zależności między mieszkańcami tych państw. Uważają, że globalny neoliberalizm przekształca świat w jeden „kraj”, w którym podstawową wartość stanowi kapitał. Tradycyjne przekonania ludności rdzennej dotyczące podboju, wyzysku, eksploatacji, ucisku i wykluczenia zostały więc powiązane z poglądami na porządek globalny. Zapatyści chcą walczyć ze skutkami reform gospodarczych oraz z istniejącym porządkiem geopolitycznym. Ich ideologię cechuje wyraźny dualizm: decydującą rolę odgrywają podziały między globalną finansjerą i biznesem a lokalnymi grupami etnicznymi, między bogatym centrum a biednymi peryferiami, między rządem a obywatelami. Wierzą, że istnieje alternatywa: system oparty na realnej równości szans obywateli i narodów.

Sprzeciwiają się polityce w takim kształcie, jaki zakłada demokracja przedstawicielska. Czy mówimy, że polityka nie służy żadnemu celowi? Nie, chcemy powiedzieć, że TAKA polityka nie służy żadnemu celowi. Nie służy, ponieważ nie bierze pod uwagę ludzi, nie słucha ich, ignoruje, a zbliża się do nich tylko na czas wyborów. Zapatyści chcą działać inaczej: zamierzamy słuchać i rozmawiać bezpośrednio, bez mediatorów, ze zwykłymi i skromnymi Meksykanami i, zgodnie z tym, co usłyszymy i czego się dowiemy, […] zaczniemy budować, razem z tymi ludźmi […] narodowy program walki […] o sprawiedliwość, demokrację i wolność dla ludu meksykańskiego […] spróbujemy innej drogi uprawiania polityki.

Inny z celów to dbałość o interesy różnych grup etnicznych, społecznych, religijnych i ideologicznych, żeby w ten sposób budować solidarną wspólnotę. Domagają się więc tolerancji i gwarancji praw ludności indiańskiej do zachowania różnic kulturowych, etnicznych i ideologicznych. Zabiegają także o prawa i lepszy los robotników rolnych i przemysłowych, ludzi zmarginalizowanych, studentów, kobiet, młodych ludzi, mniejszości seksualnych, księży, zakonnic i ludzi świeckich, którzy wspierają lud w jego walce, działaczy ekologicznych oraz aktywistów społecznych, poświęcających życie walce o lepszy los ludzi wyzyskiwanych. Odwołują się do tradycji indiańskiej demokracji wspólnotowej i walczą z wykluczeniem i autorytarnym podejmowaniem decyzji. Dążą do zapewnienia wszystkim obywatelom pracy, ziemi, mieszkań, żywności, opieki zdrowotnej, bezpłatnej edukacji.

Ważnym elementem koncepcji zapatystowskich jest także szacunek dla natury. Na terenach kontrolowanych przez EZLN nie używa się pestycydów, nie buduje zapór wodnych, nie wycina lasów. Indianie promują ekoturystykę i zrównoważony rozwój. Terytoria przez nich zarządzane to lasy o jednym z największych na świecie wskaźników różnorodności biologicznej. Majowie od wieków prowadzili zrównoważoną gospodarkę wiejską w taki sposób, aby jednocześnie chronić różnorodność biologiczną oraz produkować żywność potrzebną do przetrwania lokalnych społeczności. Według miejscowej kosmowizji Indianie stanowią jedność z naturą i mają obowiązek chronić jej równowagę, gdyż śmierć ekosystemu oznaczać będzie także śmierć dla nich.

Komunikacja i symbole

Bardzo ważne miejsce w działaniach EZLN zajmuje podejście do komunikacji ze światem. Ruch zapatystów nazywany jest pierwszym ruchem informacyjnym lub postmodernistycznym. Od początku zapewniono mediom stosunkowo wolny dostęp do informacji o działalności zapatystów, nawet w strefach objętych działaniami zbrojnymi, a także do kwater głównych ruchu. Dzięki temu wytworzyła się sytuacja, w której istniało wielu nadawców informacji i nikt nie był w stanie kontrolować ich przepływu. Media alternatywne demaskowały rządową propagandę, wywierając nacisk na oficjalne ośrodki informacyjne. Raporty dziennikarzy, działaczy humanitarnych, obserwatorów religijnych i indiańskich potwierdzały wersje zapatystowskie i obciążały meksykański rząd.

Główną bronią zapatystów stało się słowo, rozpowszechniane dzięki relacjom z prasą międzynarodową i użytkownikami internetu. Wykorzystywano różne środki przekazu. Zapatyści publikowali także communiqués dla prasy, deklaracje (tzw. Deklaracje z Selwy Lakandońskiej – główne manifesty ideologiczne ruchu), książki, eseje, wywiady, artykuły, opowiadania. Zwoływali konferencje prasowe, organizowali marsze (m.in. do stolicy) i masowe zebrania. Uwagę przyciągały także przypadki uwalniania więźniów, konsultacje społeczne, publiczne głosowania i proces podejmowania decyzji we wspólnotach zapatystowskich. Społeczeństwo obywatelskie zostało uznane przez zapatystów za największego sprzymierzeńca i wiele wysiłków poświęcono nie tylko propagowaniu inicjatyw EZLN, ale także wymianie poglądów i doświadczeń. W dużej mierze dzięki temu udało się zapobiec represjom wojska i oddziałów paramilitarnych wobec ludności cywilnej Chiapas.

Indianie zyskali światowy rozgłos i miliony zwolenników. Nacisk międzynarodowej opinii publicznej sprawił, że rząd meksykański został zmuszony do ustępstw: negocjacji, ograniczenia represji, zwrócenia uwagi na prawa ludności. Zagraniczne wsparcie przyjmowało różne formy: od czysto moralnego, przez polityczne, po pomoc materialną (leki, ubrania, opatrunki, komputery itd.).

Bardzo ważnym elementem symboliki zapatystów jest czarna kominiarka. Ma ona pokazać, że do ich grona może przystąpić każdy, bez względu na kolor, płeć czy przynależność etniczną – wszystko to znajduje się pod spodem i jest nieważne, liczy się tylko chęć wspólnej walki. Kominiarka podkreśla też jedność ruchu oraz ma chronić przed represjami ze strony rządu, gdyż zapewnia anonimowość. Sprawia również, że wizerunek polityka/lidera jest nieistotny – liczy się tylko jego skuteczność i to, jak spełnia obowiązki powierzone mu przez obywateli.

Świat kupił chwytliwy wizerunek zrewoltowanych autochtonów. Fotogeniczni Indianie, często pozujący do zdjęć, noszący kolorowe ubrania, kominiarki, balaclavas (chusty na twarzy i szyi) itp., przyciągają uwagę mediów. Zapatystowskie wspólnoty pełne są murali z Che Guevarą, Zapatą, Matką Boską z Guadalupe z balaclava na szyi oraz rewolucyjnymi hasłami.

Autonomia i ustrój

Gdy mowa o ustroju wprowadzonym przez zapatystów, musimy mieć na uwadze dwie kwestie: strukturę organizacyjną samego EZLN oraz autonomie municypalne tworzone na obszarach zapatystowskich.

Struktura zbrojnego ramienia zapatystów składa się z trzech poziomów: 1) baz wsparcia (bases de apoyo), złożonych z organizacji, które zapewniają EZLN zaplecze logistyczne i ekonomiczne, 2) członków milicji, którzy mają okresowe szkolenia wojskowe i mogą być powołani do służby w zależności od potrzeb, 3) powstańców, którzy są na stałej służbie, zorganizowani według rang i uzbrojeni. Najwyższy szczebel to Dowództwo Generalne (Comandancia General), na której czele stał subcomandante Marcos, a obecnie jest to subcomandante insurgente Moisés. Struktura polityczna jest połączona z militarną na najwyższym szczeblu, ale opiera się na zorganizowanych oddolnie organizacjach delegatów i na zgromadzeniach lokalnych, a kończy na Tajnym Rewolucyjnym Komitecie Indiańskim (Comité Clandestino Revolucionario Indígena, CCRI). Jest on sformowany spośród cywilnych przywódców obojga płci z każdej z 11 autochtonicznych grup oraz z Metysów. Komitet reprezentuje najwyższą władzę polityczną w ruchu i sprawuje zwierzchnictwo także nad Dowództwem Generalnym EZLN. Zadaniem komitetu jest dowodzenie operacjami wojskowymi, a do 2003 r. odpowiadał on również za sprawy cywilne. W lipcu tegoż 2003 r. doszło do reformy: CCRI zachowało wojskowe i polityczne funkcje, ale kwestiami gospodarczymi i cywilnymi oraz usługami dla ludności zajęły się organy cywilne. Wojskowe skrzydło zapatystów znalazło się więc pod kontrolą obywateli i w zasadzie utraciło decyzyjność, zachowując jedynie funkcję doradczą.

Niektórzy twierdzą, że zapatyści demokrację mają we krwi, ponieważ są Indianami. Ma to związek z funkcjonującą od wieków romantyczną wizją Indianina – dumnego, wolnego, posiadającego szczególne relacje z naturą. Należy jednak pamiętać, że w praktyce demokracja zapatystowska pozostaje kwestią problematyczną. Wiele wspólnot żyjących w Chiapas cechuje system autokratyczny. Co więcej, zapatyści mieli początkowo charakter nie tubylczy, lecz chłopski i meksykański. W zasadzie nie wiadomo do końca, na ile EZLN funkcjonuje w zgodzie z głoszonymi przez siebie demokratycznymi regułami, ponieważ ma ono charakter półjawny, a groźba represji państwa powoduje, że wiele informacji musi być trzymanych w tajemnicy. Inaczej jest z systemem wspólnot zapatystowskich, których funkcjonowanie zostało zbadane.

Gdy kolejne rundy negocjacji z rządem nie przyniosły rozwiązania konfliktu i konkretnych zmian legislacyjnych, zapatyści skoncentrowali się na tworzeniu autonomicznych rządów we wspólnotach lokalnych w tych strefach, nad którymi utrzymali kontrolę. W rezultacie powstały 32 autonomie zapatystowskie (Municipios Autónomos y Rebeldes Zapatistas; MAREZ), do których należy ponad 2200 wspólnot, zamieszkanych przez ok. 100 tys. ludzi. Poprzez system komunalnych zebrań i narzędzia demokracji uczestniczącej organizują one ochronę zdrowia i edukację oraz nadzorują system sprawiedliwości i redystrybucji. Ich strategia polega na samoorganizacji przeciwko niesprawiedliwemu i skorumpowanemu systemowi politycznemu, bez użycia przemocy. W systemie tym każdy może brać bezpośredni udział w rządach. Warunkiem jest posłuszeństwo wobec wspólnoty, która go wybrała – innymi słowy, funkcjonuje tu mandat imperatywny. Rozwiązanie to polega na tym, że nikt z zewnątrz nie przychodzi tu, by rządzić, ale to sami ludzie decydują miedzy sobą, kto i jak będzie rządził, a jeśli nie jest posłuszny – musi odejść. Jest to tzw. zarządzanie przez posłuszeństwo (mandar obedeciendo), wyrażające całkowitą zależność władzy wykonawczej od decyzji ustalonych przez obywateli.

Model zapatystowski to wizja oddolnej demokratyzacji rozwijana na poziomie wiosek. System jest tak skonstruowany, żeby mieszkańcy mieli jak największy wpływ na proces podejmowania decyzji. Podczas zgromadzeń w wioskach każdy ma prawo głosu, niezależnie od płci, wieku czy przynależności etnicznej. Decyzja podejmowana jest 66-procentową większością głosów, co wymaga większej jednomyślności niż 50 proc. znane z demokracji przedstawicielskiej. Zawsze jednak dąży się do konsensusu i próbuje wypracować rozwiązanie, które odpowiada wszystkim.

Istotne problemy są omawiane z innymi wspólnotami zapatystowskimi poprzez system konsultacji i ponadlokalnych zgromadzeń. Organizuje się też zgromadzenia regionalne. Żadna ważna decyzja strategiczna czy polityczna nie może być podjęta bez przedyskutowania i przyjęcia przez wszystkie zgromadzenia. Podjęcie ważnych decyzji zabiera zwykle ok. 6 miesięcy. Lokalne zgromadzenia rozstrzygają natomiast wszelkie kwestie dotyczące życia danej wspólnoty oraz organizują wybory do rządu zapatystowskiego. Obecność na zebraniach wspólnotowych jest obowiązkowa dla wszystkich ludzi starszych niż 12 lub 15 lat – usprawiedliwienie nieobecności stanowić mogą tylko praca lub choroba. Zebrania gromadzą zwykle od 50 do 200 ludzi, zależnie od wielkości wspólnoty. Ich przebieg jest zawsze podobny: tzw. koordynator wyjaśnia problem, toczy się dyskusja (która może mieć różny przebieg), zazwyczaj wyłania się kilka pomysłów czy propozycji i koordynator je podsumowuje. Potem uzgadnia się wspólne stanowisko. Na zgromadzeniach każdy może się wypowiedzieć, a podjęcie decyzji poprzedzają niekiedy długie debaty. Panują przy tym zasady pełnej otwartości i wolnego przepływu informacji.

Zgromadzenia mieszkańców wybierają dwie lub cztery osoby reprezentujące ich w samorządach obejmujących po kilkanaście wsi. Reprezentanci wybierani są w jawnym i otwartym głosowaniu na 1–3 lata. Zmieniają się co 7–10 dni tak, aby mieć możliwość prowadzenia swoich gospodarstw lub innej działalności. Dodatkowo każda wspólnota wspiera przedstawicieli za pomocą projektów wspólnotowych (głównie związanych z hodowlą), a także opiekując się ich gospodarstwami, dostarczając żywność lub opłacając transport, kiedy pełnią oni funkcje publiczne. Te ostatnie są bowiem zajęciami nieodpłatnymi. Wprowadzono też mechanizm rotacji, by zabezpieczyć zgromadzenia przed przerostem władzy personalnej.

W zapatystowskiej strefie wpływów utworzono 5 regionalnych centrów (caracoles), które koordynują działania rządu cywilnego, zarządzają stosunkami z zagranicą, funduszami i projektami poprawy usług dla ludności oraz organizują plany produkcyjne dla zaspokojenia podstawowych potrzeb ludności. Mieszkańcy przy pomocy zapatystów sami tworzą i zajmują się sprawami edukacji, zdrowia i pracy. Nie ma tam narzucania decyzji ani rozwiązywania problemów za kogoś. Niektóre usługi, jak edukacja, ochrona zdrowia czy żywność, dostępne są także dla nie-zapatystów – ludzi, którzy nie biorą udziału w systemie i nie deklarują związku z ruchem.

W 2003 r. powołano Zgromadzenia Dobrych Rządów (Juntas de Buen Gobierno) – po jednym w każdym centrum zapatystowskim. Przejęły one od EZLN funkcje administracyjne we wspólnotach. Podział administracyjny autonomii zapatystowskich jest inny niż rządowy, ma na celu równą dystrybucję usług, dóbr oraz pomocy z zewnątrz. Caracoles stały się w efekcie centrami administracyjnymi i przejęły formalne kontakty ze światem zewnętrznym. Zadania Zgromadzeń to natomiast koordynacja działalności gmin, ułatwienie wymiany informacji, mediacje. Miały one pokazać m.in., że do sprawowania władzy nie trzeba „profesjonalnych polityków” i każdy nadaje się do uczestnictwa w rządzie – tym, czego chcemy uniknąć, jest sytuacja, w której polityka jest uprawiana przez profesjonalistów i przekształca się w zawód czy sposób życia. Ustrój jest elastyczny: zasady, które się nie sprawdzają, są zmieniane przez wspólnoty. Decyzja obywateli ma tu zawsze charakter nadrzędny wobec istniejących reguł.

Zapatyści nie akceptują przejawów obecności państwa meksykańskiego na swoim terenie. Obywatele sami stanowią prawo i domagają się uznania przez państwo tradycyjnych indiańskich procedur, związanych ze sposobem życia, organizowaniem się, kolektywnym podejściem do pracy i podejmowania decyzji. Zapatystowskie struktury władzy są równoległe i konkurencyjne wobec rządowych. Organy autonomii pozostają w konflikcie z oficjalną władzą, zwłaszcza w kwestii kontroli nad surowcami naturalnymi oraz wymiaru sprawiedliwości i edukacji. Zapatyści i ich sympatycy stosują wobec oficjalnych instytucji bierny opór oraz wielowymiarowy bojkot, w tym podatkowy. Nie biorą także udziału w wyborach. Do roku 1997 zapatyści byli radykalnie przeciwni rządzącej partii i nakłaniali do głosowania na opozycję, jednak później zaprzestali udziału w wyborach i konsekwentnie wzywali do ich bojkotu. Odmówili zgody na umieszczenie na swoim terenie urn i zbrojnie odpierają próby narzucenia im obowiązku wyborczego (w Meksyku, jak w wielu państwach Ameryki Łacińskiej, funkcjonuje przymus wyborczy).

Odrzucają też wsparcie finansowe od agend rządowych. Jak sami twierdzą: Oczywiście, że brak akceptacji dla rządowej „pomocy” jest czasami trudny – bardzo trudny. Ale to, co oznacza dla nas „pomoc”, to mówienie nam, jakie są nasze problemy, narzucenie nam ich modelu rozwoju, mówienie nam, jak powinniśmy żyć […], często oznacza to przeniesienie na bardziej zurbanizowane tereny albo w miejsca, gdzie możemy po prostu zostać zapomniani. Obywatele Chiapas nie chcą jałmużny, lecz szansy na stworzenie innej rzeczywistości dla siebie samych. Odrzucenie programów socjalnych państwa nie oznacza, że zapatyści dążą do secesji czy autarkii, ale ma być sprzeciwem wobec braku uznania państwa dla ich praw obywatelskich i postulatów. Wspólnoty otrzymują natomiast wsparcie od organizacji pozarządowych. Samowystarczalność wiosek i lokalnie wybranej administracji uzupełnia więc globalna sieć organizacji humanitarnych.

W 2005 r. rozpoczęto tzw. Inną Kampanię (Otra Campaña), czyli projekt, w ramach którego meksykańskie społeczeństwo obywatelskie poznaje i uczy się, z pomocą zapatystów i ich sympatyków, alternatywnych metod uprawiania polityki i zarządzania wspólnotą. Inicjatywa miała na celu m.in. zerwanie z marginalizowaniem Indian i innych poszkodowanych grup. Skierowana była zaś do tych, którzy są „na dole i po lewej” w strukturze społecznej. Zapatyści chcieli w ten sposób wyjść ze swoimi ideami poza caracoles i pokazać całemu Meksykowi, że ich system może skutecznie zwalczać korupcję, nepotyzm, klientelizm i wyzysk.

Podsumowanie

W regionie Chiapas trwa nieprzerwana walka zapatystów z armią meksykańską. Wojna jest określana jako „konflikt o małym nasileniu”. Od 1994 r. ginie tam około 100 osób rocznie. Jednocześnie postępuje pauperyzacja ludności Chiapas, co powoduje z kolei radykalizację jej dążeń. Zapatystów jest prawdopodobnie mniej niż kilkanaście lat temu, ale też jest to ruch o trwałym charakterze, do którego przystępują wciąż nowi członkowie.

Według niektórych danych sytuacja społeczna w Chiapas pogarsza się – zwiększa się ilość analfabetów, biednych (78 proc. obecnie w porównaniu z 75 proc. w roku 1994), niedożywionych (48 proc. obecnie w porównaniu z 46 proc. w roku 1990). Trudno powiedzieć, na ile są to skutki polityki rządu i neoliberalizacji, a na ile porażka projektów zapatystów. Należy pamiętać, że obszar kontrolowany przez rebeliantów to tylko część Chiapas, a pogarszająca się sytuacja w regionie może świadczyć w równym stopniu o błędach zapatystów, co o fiasku rządowej polityki socjalnej.

Z drugiej strony, dzięki współpracy między wspólnotami udało się rozwiązać wiele problemów. Skutkiem działalności EZLN jest uznanie wielokulturowego charakteru Meksyku, nadanie nowych praw Indianom i wzrost szacunku dla tej grupy etnicznej. Sami Majowie twierdzą: Nie jesteśmy tymi, którzy oczekują łaski i jałmużny od tych, którzy udają, że pomagają, podczas gdy w rzeczywistości – kupują, i którzy nie ułaskawiają, ale poniżają tych, którzy przez samo istnienie wyrażają bunt i stanowią dla nich wyzwanie. We wspólnotach indiańskich zreformowano działanie służby zdrowia i oświaty. Wydano podręczniki szkolne w językach tubylczych. Trwa walka z biedą, brakiem ziemi, niedożywieniem, niewystarczającą opieką medyczną i analfabetyzmem. Są to problemy, które mają źródło w podboju Meksyku przez Hiszpanów, w polityce Europejczyków wobec regionu, we wpływach Stanów Zjednoczonych oraz w polityce kolejnych rządów meksykańskich – i nie da się rozwiązać ich z dnia na dzień. Za sukcesy na terenach autonomicznych uznaje się stopniowy spadek absencji szkolnej, niedożywienia i śmiertelności niemowląt, a także zmniejszenie zasięgu alkoholizmu i przemocy domowej. Są także pozytywne wskaźniki dotyczące warunków życia, związane ze zmniejszeniem przeludnienia, poprawą warunków mieszkaniowych czy dostępem do wody. Tutaj również trudno powiedzieć, czy dzieje się tak dzięki sytuacji w caracoles, czy też jest to szerszy proces, obejmujący cały region.

Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała przyszłość zapatismo. Wydaje się, że ruch ten jest na tyle trwałym zjawiskiem, iż dalej będzie się rozwijał, choć prawdopodobnie bez spektakularnych akcji czy radykalnego zwiększenia poparcia. Przykładem na to, że zapatyści nadal działają, może być cichy marsz około 20 tys. zapatystów w październiku 2014 r. w proteście przeciwko „zniknięciu” i najprawdopodobniej zamordowaniu 43 studentów, o co oskarża się lokalne władze i policję współpracującą z lokalnym gangiem narkotykowym.

Warto pamiętać o postawie tysięcy zwykłych ludzi, którzy chwycili za broń: karabin (często będący jedynie drewnianą atrapą), słowo i działanie, aby walczyć o swoje przekonania i zrzucić jarzmo niewoli. Jak twierdzą zapatyści w jednym z manifestów: ludzie, którzy nie kontrolują swoich przywódców, są skazani na bycie niewolnikami, a my walczymy o to, aby być wolnymi, a nie o zmianę pana co 6 lat.

Marcin Rzepa

(ur. 1983) – absolwent stosunków międzynarodowych na UMK, Centrum Studium Europejskich im. Jeanna Monneta w Toruniu oraz Centrum Studiów Latynoamerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego. Obserwator, poszukiwacz, cyklista, weganin.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>