Wysoka cena komercjalizacji studiów

Miliony zadłużonych studentów i absolwentów, zawiedzione nadzieje pozbawionych perspektyw młodych ludzi, tysiące zwyczajnie oszukanych. Tak działa polityka prywatyzacji zysków i upaństwawiania strat w amerykańskim szkolnictwie wyższym.

Jedna z czołowych sieci komercyjnych uczelni wyższych w USA Corinthian Colleges Inc. ogłosiła bankructwo, pozostawiając na lodzie kilkanaście tysięcy studentów, którzy słono płacili za edukację w jednej z trzech prowadzonych przez korporację szkołach (Everest College, Heald College i WyoTech). Wielu z nich dodatkowo z zaciągniętymi na naukę kredytami. Według relacji portalu gazeta.pl, sieć Corinthian znana była z tego, że kierowała swoją ofertę w szczególności do studentów z rodzin o niskich dochodach, którzy zaciągali specjalne, finansowane przez państwo pożyczki, by opłacić czesne. Dzięki skutecznemu przyciągnięciu gorzej sytuowanych studentów uczelnie Corinthian mogły liczyć na obfite dotacje z budżetu państwa – według „Washington Post” nawet 80 proc. rocznych dochodów firmy pochodziło z środków publicznych. Oprócz pożyczek z budżetu państwa studenci posiłkowali się również kredytami komercyjnymi – wg szacunków przedstawionych przez portal gazeta.pl ich suma sięgała 480 mln dolarów.

Przed kilkoma laty wyszło na jaw, że uczelnie z grupy Corinthian dopuszczały się m.in. fałszowania statystyk dotyczących wyników studentów w nauce oraz zatrudnienia absolwentów. Ponadto zarzucano im, że skłaniają swoich wychowanków do podawania nieprawdziwych danych we wnioskach o kredyty studenckie, by zwiększyć szanse na ich utrzymanie. Bezpośrednią przyczyną bankructwa firmy była decyzja ministerstwa edukacji USA o wstrzymaniu środków na pożyczki dla studentów Corinthian.

Opisany przypadek to element szerszego problemu rosnącej bańki studenckiego zadłużenia w Stanach Zjednoczonych – dziś szacowanego na 1,2 bln dolarów. Amerykanów, którzy zaciągnęli kredyty na naukę, jest dziś 40 mln – ponad 30 proc. więcej niż jeszcze w 2008 r. – a ich liczba wciąż rośnie. Według danych zebranych przez zrzeszającą 5700 placówek organizację College Board spośród zeszłorocznych absolwentów studiów pierwszego stopnia ponad 60 proc. było zadłużonych. Średnia wysokość zaciągniętych przez nich pożyczek wyniosła 30 tys. dolarów. Rok studiowania na publicznej uczelni w Stanach to wydatek rzędu (średnio) 9 tys. dolarów, zaś na prywatnej – 30 tys. Jak sugeruje gazeta.pl lawinowy przyrost zadłużenia studenckiego związany jest z rosnącymi opłatami za studia (w ciągu ostatnich 30 lat ceny wzrosły trzykrotnie), którym nie towarzyszył analogiczny wzrost realnych zarobków Amerykanów (zwłaszcza tych z klasy średniej), oraz trudną sytuacją na rynku pracy, utrudniającą szybką spłatę kredytów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>