Pomoc bez warunków

Utrecht wkrótce rozpocznie eksperyment, który pokaże, czy społeczność funkcjonuje efektywnie, gdy każdy jej członek ma zagwarantowane pieniądze pozwalające na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Miasto zapewni mieszkańcom dochód w kwocie 900 euro miesięcznie.

Jak pisze portal gazeta.pl, w najnowszym pomyśle radnych oraz socjologów z Utrechtu chodzi o to, by zobaczyć, jak ludzie zachowają się, gdy nie muszą zarabiać, by przeżyć. „Podstawowy dochód” to bezwarunkowa forma comiesięcznej płatności, którą miasto będzie wypłacać wszystkim potrzebującym.

Tuż po wakacjach miasto we współpracy z miejscowym uniwersytetem rozpocznie eksperyment na grupie osób, które już korzystają z pomocy socjalnej. W styczniu 2016 roku ma wdrożyć kolejne kilka typów „podstawowego dochodu” przydzielanego tym, którzy poproszą o taką pomoc. Władze nie stawiają żadnych innych wymogów, nie interesuje ich status materialny ani stan cywilny obywatela.

Na około 300 osób otrzymujących obecnie pomoc od państwa 50 otrzyma 900 euro miesięcznie lub 1,3 tys. euro na rodzinę. Miasto rozda pieniądze bezwarunkowo – oznacza to, że nie będzie rozliczać ludzi z tego, co z nimi zrobią, oraz nie odbierze im ich nawet, gdyby znaleźli pracę lub inne źródło utrzymania. Eksperyment ma stawić czoło powszechnej opinii, że ludzie, którzy otrzymują pieniądze od państwa, muszą być kontrolowani i w razie potrzeby karani. Krytyka podstawowego dochodu często opiera się na założeniu, że korzystający z niego nie mają motywacji do pracy i szkodzą społeczeństwu i gospodarce. „Ludzie mówią, że takie osoby nie szukają pracy. Ale musimy się najpierw o tym przekonać. Po to robimy ten eksperyment” – mówi Nienke Horst, koordynatorka eksperymentu.

Jeśli eksperyment się sprawdzi, w przyszłości będą mogli z niego korzystać nie tylko biedni, ale także pracujący na niepełny wymiar godzin, chcący się dokształcać, pracujący wolontaryjnie. Wszyscy, którzy tego chcą, bez żadnych dodatkowych wymagań.

Do tej pory tego typu eksperymenty były testowane w kilku różnych państwach, w tym m.in. w Indiach i Malawi, jednak najbardziej znanym przykładem jest kanadyjskie miasto Dauphin w Kanadzie. W liczącym wtedy 7,5 tys. mieszkańców mieście stworzono program „Mincome”. W jego trakcie, w latach 1974-79 pieniądze dostawał każdy mieszkaniec w zależności od tego, ile zarabiał. Program nie tylko zmniejszył ubóstwo w mieście, ale i rozwiązał parę innych problemów – w analizie „Miasto bez biedy” ekonomistka Uniwersytetu Manitoby Evelyn L.Forget udowodniła, że choć ogólna liczba godzin, jaką przepracowywali mieszkańcy miasta, spadła, stało się to głównie za sprawą młodych mężczyzn, którzy mogli kontynuować swoją edukację, a także matek, które mogły poświęcić się wychowaniu dzieci. Co więcej, mieszkańcy uczestniczący w programie zaczęli rzadziej trafiać do szpitala. Było to związane z mniejszą liczbą wypadków w pracy, mniejszą liczbą wypadków na drogach oraz przemocy domowej.

5 odpowiedzi na „Pomoc bez warunków

  1. Konrad B. pisze:

    To jest jeden z najważniejszych celów każdej prawdziwej cywilizacji. W barbarzyństwie osobniki walczą ze sobą oraz innymi gatunkami o zasoby niezbędne do zachowania życia własnego, a pośrednio reszty swego gatunku. Natomiast cywilizacja polega na budowie gospodarki, która wzbogaca dokładnie każdego osobnika, chociaż zależnie od jego osobistego wkładu (ogólnie rzecz biorąc) a ostatecznym celem jej postępu powinno być uwolnienie wszystkich jednostek od walki o podstawy bytu. Dlatego BDP – bezwarunkowy dochód podstawowy to całkowicie podstawowa idea, która nadaje sens dążeniom do realizacji wartości takich jak postęp, sprawiedliwość, reprezentatywność i godność ludzka. Odrzucając tą ideę nieuchronnie utrzymamy dzisiejsze rozwarstwienie, kryzys solidarności oraz wyścig szczurów. Nie można przy tym zapomnieć, że ta podstawowa wolność ekonomiczna nie zwalnia człowieka od pracy nad sobą i dla innych – wymaga dobrej edukacji i regulacji ekonomicznych dostrojonych do BDP.

    • Niedźwiedź pisze:

      W pełni się zgadzam z Tobą – jak zawsze B.M.Z. słusznie prawi :-)

    • Andrzej Jan Kuśpit pisze:

      „Bezwarunkowo” zgadzam się z tą wypowiedzią i postawą, która z niej wynika.
      Dodam od siebie krótko, że ów B.D.P. dopiero spełniać będzie warunek podstawowy dla głoszenia czy twierdzenia o „prawach człowieka”w danym miejscu czy kraju. Dotychczas prawa te ograniczały się tylko do praw politycznych (prawo wyborcze), wyboru religii czy bycia niereligijnym, a także praw socjalnych, które w praktyce nie są często realizowane dostatecznie. W Polsce chociażby stosowane są nadal eksmisje na bruk, jest kiepska podstawowa służba zdrowia, są nierówności w dostępie do edukacji, bezrobocie bez zasiłków i długotrwałe bezrobocie, jest żebranina, szukanie nawet jedzenia w śmieciach komunalnych. Róbmy my coś w swym własnym kraju dla bycia rzeczywiście cywilizowanym i demokratycznym państwem.

  2. Aleks pisze:

    Jestem skłonna uwierzyć w to, co opisujesz, eksperyment działa jak piramida Maslova, zaspokojenie podstawowych potrzeb rodzi potrzeby wyższe… Ciekawym jest też efekt Peltzmana, o którym możesz przeczytać na moim blogu: https://wordpress.com/post/74968580/37/

    Zapraszam!

  3. Niestety nie nastąpiło udostępnienie „pomocy bez warunków” na FB!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>