Firmy mało, obywatele dużo

Od początku kryzysu finansowego w 34 krajach należących do OECD spadają średnie wpływy budżetowe z CIT. Fiskus wystawia za to rachunek osobom fizycznym – stwierdza Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w grudniowym raporcie. Wynika z niego, że w 2000 r. udział CIT w PKB wynosił u nas 2,4 proc., w 2005 r. było to ponad 2,9 proc., a w 2013 r. już tylko 1,76 proc.

OECD porównała wpływy podatkowe w 2014 r. (z uwzględnieniem składek na ubezpieczenia społeczne) w relacji do wypracowanego produktu krajowego brutto. Jakie były wnioski? Zdaniem Pascala Saint-Amansa, dyrektora w departamencie podatkowym Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, są one szczególnie dotkliwe dla osób fizycznych. W krajach należących do OECD wzrósł poziom obciążenia ich składkami ZUS, podatkami dochodowymi i daninami konsumpcyjnymi (VAT i akcyza). W tym samym czasie zmalały średnie wpływy budżetowe z firm. To, zdaniem Pascala Saint-Amansa, potwierdza zasadność prac nad projektem BEPS (Base Erosion and Profit Shifting), który ma przeciwdziałać unikaniu opodatkowania i przerzucaniu dochodów za granicę.

W latach 2007–2014 wpływy z CIT w całej OECD spadły z 3,6 proc. do 2,8 proc. PKB. W tym samym czasie opodatkowanie dochodu osób fizycznych wzrosło z 8,8 do 8,9 proc., a dochody z VAT z 6,5 do 6,8 proc. Wysokość średniej stawki VAT w krajach należących do OECD wzrosła z 17,7 proc. w 2008 r. do 19,2 proc. w 2015 r. Wyższe są także wskaźniki dla ZUS: wynoszą one 9,2 proc. PKB (w 2007 r. stanowiły 8,5 proc.).

Jeśli zestawić wpływy z podatków w relacji do PKB, Polska na tle innych krajów UE wypada słabo. W 2013 r. naszym organom udało się zebrać w sumie równowartość 31,9 proc. PKB. Tymczasem średnia dla OECD z 2014 r. to 34,4 proc., i co roku systematycznie ona rośnie. Wpływy z CIT w Polsce w latach 2008–2014 r. mają tendencję stałą i utrzymują się w wysokości około 30 mld zł. Były wprawdzie przejściowe wzrosty, ale – zdaniem dr. hab. Dominika Gajewskiego, dyrektora Centrum Analiz i Studiów Podatkowych przy SGH w Warszawie – stało się tak za przyczyną projektów unijnych, a i tak wzrosty te były niewspółmiernie małe do poziomu kapitału angażowanego w takie inwestycje. „To w praktyce oznacza, że relacja CIT do polskiego PKB ciągle maleje” – podkreśla Dominik Gajewski. Wskazuje, że jednym z głównych powodów jest międzynarodowe unikanie opodatkowania.

Z raportu OECD wynika, że w 2000 r. udział CIT w PKB wynosił u nas 2,4 proc., w 2005 r. było to ponad 2,9 proc., a w 2013 r. już tylko 1,76 proc. Kolejny raz najwięcej oddali fiskusowi Duńczycy. Relacja podatków do PKB przekroczyła w ich kraju 50 proc. W Belgii, Austrii i Szwecji było to ponad 40 proc. Najmniej fiskus zebrał w Meksyku i Chile (poniżej 20 proc.) oraz w USA i Szwajcarii (niewiele ponad 26 proc.). Jeśli chodzi o nasz region, to mniej na podatki przeznaczają tylko Słowacy. Wpływy podatkowe stanowią tam równowartość 31 proc. PKB i składa się na nie odpowiednio 13,5 proc. ze składek ZUS, 10,7 proc. z VAT i 6,3 proc. z danin od dochodu. W tym czasie na Węgrzech aż 38,5 proc. PKB pochodzi z podatków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>