Stacja ponadpartyjna

Jak w Ciechanowie wywalczyli postoje pociągów ExpressInterCityPremium

205 kilometrów. Tyle do połowy grudnia 2015 r. liczył najdłuższy na sieci połączeń ExpressInterCityPremium odcinek bez postojów pociągów tej kategorii – po odjeździe z Warszawy składy Pendolino zatrzymywały się dopiero w Iławie. Niedawno jednak układ postojów na tym odcinku został dogęszczony. W niedzielę 13 grudnia 2015 r. pociągi Pendolino po raz pierwszy zatrzymały się w Ciechanowie na północy Mazowsza oraz w Działdowie w województwie warmińsko-mazurskim.

Trzy z pięciu

Wprowadzenie nowych postojów jest związane z decyzją spółki PKP Intercity o zmianie sposobu obsługi ciągu Warszawa – Gdynia. Do połowy grudnia 2015 r. każdy pociąg kategorii ExpressInterCityPremium między Warszawą a Trójmiastem zatrzymywał się trzy razy: zawsze w Iławie, Malborku i Tczewie. Wraz z ostatnią zmianą rozkładu nastąpiło odejście od tego sztywnego układu postojów.

Obecnie większość pociągów Pendolino po drodze z Warszawy do Trójmiasta nadal zatrzymuje się w trzech miejscach – z tą różnicą, że są to trzy spośród pięciu następujących stacji: Ciechanów, Działdowo, Iława Główna, Malbork i Tczew. Ponadto uruchomione zostały pociągi, które między Warszawą a Trójmiastem stają tylko raz – na stacji Iława Główna.

Pociągi z jednym postojem pośrednim pokonują relację z Warszawy Centralnej do Gdańska Głównego w 2 godz. 37 min. – 2 godz. 38 min. Czas jazdy osiągany przez pociągi zatrzymujące się po drodze trzy razy wynosi natomiast od 2 godz. 45 min. do 2 godz. 49 min.

Postój, który porusza

Na północnym Mazowszu walka o postoje pociągów Pendolino zaczęła się długo przed premierą tych składów, która miała miejsce ponad rok temu – 14 grudnia 2014 r.

Uchwały domagające się wpisania do rozkładu jazdy postojów pociągów ExpressInterCityPremium w Ciechanowie zostały przyjęte w pierwszej połowie 2014 r. nie tylko przez radę powiatu ciechanowskiego, ale także przez – przekonane do sprawy – radę sąsiedniego powiatu przasnyskiego oraz sejmik województwa mazowieckiego. W kwietniu 2014 r. ówczesny prezydent Ciechanowa Waldemar Wardziński z Platformy Obywatelskiej skierował wniosek do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, by to liczące 45 tys. mieszkańców miasto uwzględniono w siatce połączeń ExpressInterCityPremium.

Z kolejnymi interpelacjami w sprawie zatrzymania Pendolino na północy Mazowsza już od 2013 r. występował Jan Maria Jackowski, senator Prawa i Sprawiedliwości z okręgu ciechanowskiego. Gdy wreszcie 13 grudnia 2015 r. Pendolino pierwszy raz zgodnie z rozkładem stanęło w Ciechanowie, senator Jackowski powiedział: „To pokazuje, do jakich efektów może doprowadzić współpraca ponad podziałami politycznymi, w ramach różnych środowisk – i samorządowych, i parlamentarnych”.

Stacja premium

Wprowadzenie nowych zatrzymań dla pociągów ExpressInterCityPremium musiało zostać poprzedzone uzyskaniem przez spółkę PKP Intercity zgody Komisji Europejskiej na postoje na innych stacjach niż te, które przewoźnik pierwotnie wskazał we wniosku o unijne dofinansowanie zakupu składów ED250 Pendolino.

W Ciechanowie pociągi Pendolino zatrzymują się sześć razy dziennie – można bezpośrednio dojechać nimi nie tylko do Trójmiasta oraz Warszawy, ale też do miast południowej Polski: Sosnowca, Katowic, Gliwic czy Krakowa. Prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński z Polskiego Stronnictwa Ludowego: „Kiedy byłem na pierwszym roku studiów w Krakowie, to dojeżdżałem bezpośrednim pociągiem z Ciechanowa do Krakowa w 8-9 godz. Dzisiaj, dzięki Pendolino, ten dojazd to 3 godz. i 22 min.”.

Z Ciechanowa do Katowic pociągiem Pendolino jedzie się 3 godz. 30 min. Czas podróży z Ciechanowa do Gdańska wynosi natomiast 1 godz. 52 min. – 1 godz. 53 min.

Peryferie w centrum

Kolejnym obok Ciechanowa i Działdowa nowym punktem zatrzymania połączeń ExpressInterCityPremium jest Zawiercie w województwie śląskim. Postoje w tym mieście u stóp Jury otrzymał jeden poranny pociąg z Gliwic do Warszawy i jeden jadący z powrotem popołudniu.

Ponadto nowe postoje pociągów Pendolino zostały wprowadzone w miastach położonych na odcinkach do Rzeszowa, Gliwic i Bielska-Białej, o które w grudniu 2015 r. wydłużyła się sieć połączeń ExpressInterCityPremium. Do Pendolino można więc teraz wsiąść także w Dębicy, Tarnowie, Czechowicach-Dziedzicach, Pszczynie, Tychach oraz Zabrzu.

Obecnie – po zwiększeniu liczby punktów zatrzymania na północnym ramieniu obsługi połączeń ExpressInterCityPremium –najdłuższym fragmentem siatki bez postojów składów Pendolino jest odcinek między stacjami Warszawa Zachodnia i Włoszczowa Północ. Liczy on 181 km długości, co oznacza wyłączenie z siatki połączeń ExpressInterCityPremium sporego obszaru w centrum Polski.

Na ciąg ten składa się głównie Centralna Magistrala Kolejowa, charakteryzująca się ograniczoną liczbą stacji pasażerskich. Mimo to także tu możliwa jest poprawa dostępności do połączeń ExpressInterCityPremium – taki efekt dałoby wprowadzenie zatrzymań części pociągów Pendolino na stacji Opoczno Południe. Ta decyzja przybliżyłaby układ siatki ExpressInterCityPremium do europejskich standardów – w Niemczech przyjęta jest zasada, że pożądana odległość między punktami zatrzymania na sieci najszybszych połączeń InterCityExpress nie powinna przekraczać 75 km.

Karol Trammer

Tekst pochodzi z dwumiesięcznika „Z Biegiem Szyn”, nr 1/81 (styczeń-luty 2016)
www.zbs.net.pl

4 odpowiedzi na „Stacja ponadpartyjna

  1. ort. pisze:

    Prawdę powiedziawszy nie bardzo rozumiem to całe swego rodzaju zamieszkanie z postojami pociągów Pendolino. Zacznijmy może od tego, iż owo Pendolino jest pociągiem jak każdy inny (ale niektórym wydaje się za Bóg wie co). Poza nowoczesnym pudłem, choć z drugiej strony wcale nie aż tak już nowoczesnym, tudzież poza paroma podobnymi d.perelami, niczym szczególnie istotnym pociąg (skład) ten nie różni się od pozostałych. Zakwalifikowany jest jako Express InterCity Premium (czy jakoś tam tak). Czyli tak czy owak jako ekspres. Cóż więc za kombinowanie z przystankami? Skoro jest ekspresem niech zatrzymuje się gdzie zawsze stawały ekspresy. Dla przykładu na doskonale znanej mi LK 8 Warszawa-Kraków stawały one w Radomiu, Skarżysku-Kamiennej, Kielcach. Kiedyś jako Ex Krakus i Ex Tatry, potem jako Ex Nida (tj. po zabraniu nam Krakusa i Tatr i przerzuceniu ich na pędzącą pustymi polami tzw. CMK); na dobijającej w Radomiu odnodze z Lublina, obsługiwanej przez Ex Jagiełło i zdaje się Ex Bolko, dodatkowo zatrzymywały się w Puławach. Po LK 8 Pendolino oczywiście nie jeździ, ale podaję tylko taki przykład. Zresztą zajrzałem przed chwilą do rozkładu jazdy pociągów z II połowy lat 90. Na trasie Warszawa-Gdynia, o której mowa w newsie, większość expresów zatrzymywała się naonczas zarówno w Ciechanowie (typowym mieście średniej wielkości, wtedy ponadto wojewódzkim), jak i w Działdowie (ważnej stacji węzłowej). W czym więc problem by i teraz tam stawały? Dlaczego w Ciechanowie czy Działdowie trzeba o to „walczyć”? Czy np. w Gdańsku też trzeba było walczyć o postoje na stacji lub stacjach w tej miejscowości? Albo w Malborku i Tczewie, nb. miastach dokładnie tej wielkości co Ciechanów.

    Reasumując. Nie kombinować jak koń pod górę (chyba że chodzi o zmiany dla samych zmian, czyli jedno z upośledzeń umysłowości liberalnej). Wystarczy wrócić do rozwiązań istniejących przez całe długie dekady (i choćby z tego względu sprawdzonych).

  2. mbbm pisze:

    Kiedyś pociągami jeździło więcej osób i sens zatrzymywania się na mniejszych stacjach był większy.

    Samo Pendolino ma przewagę nad innymi składami IC, jeździ 200km/h. Tylko na małym odcinku, ale z czasem tych odcinków będzie więcej, a Darty i Flirty nadal będą ‚szaleć’ 160 km/h.

    Więcej zatrzymań EIP to dobry pomysł, wydłużanie tras już niekoniecznie. Ceny na tych krótkich odcinkach nie są dostosowane do możliwości pasażerów, i w Tychach zapewne bardziej ucieszyliby się z dodatkowego TLK, zamiast drogiego EIP, które na dłuższych trasach nie ma praktycznie przewagi w czasie przejazdu.

  3. ort. pisze:

    „Kiedyś pociągami jeździło więcej osób i sens zatrzymywania się na mniejszych stacjach był większy” (mbbm 16-01-2016 o 13:08)

    Moim zdaniem jest to błędne założenie. W każdej bowiem dziedzinie istnieje (tudzież powinna istnieć) pewna nienaruszalna podstawa. W tym przypadku będą to miejsca zatrzymywania się pociągów danej kategorii. I tak np. pociągi ekspresowe zatrzymywały się przez dziesiątki lat na stacjach pośrednich w miastach od plus minus tej wielkości co Ciechanów, Puławy czy Stargard Szczeciński, a także w miastach i innych miejscowościach od nich wprawdzie mniejszych, niekiedy nawet znacznie, kilka czy kilkunastokrotnie, ale będących stacjami węzłowymi, czyli pełniących ważną rolą na sieci kolejowej, jak Dęblin, Działdowo, Krzyż, Laskowice Pomorskie, Stróże, Sucha Beskidzka. Nie bardzo rozumiem po co było to ruszać (tym bardziej że pasażerowie przyzwyczaili się i każdy jeżdżący koleją wiedział gdzie co staje bez konieczności sprawdzania za każdym razem w rozkładzie, co obecnie niestety musi mieć miejsce).

    Dziś pociągami rzeczywiście jeździ mniej osób. Jednym z powodów tego jest sztuczne wygaszenie popytu (do czego z kolei jednym z środkow było właśnie manipulowanie przy miejscach zatrzymywania się pociągów).

  4. xxxx pisze:

    Mam propozycję do autora artykułu, by napisał o tym http://stalowemiasto.pl/artykuly/artykuly.php?mode=pokaz&id=28112

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>