„Gorszy” sort pracowników?

Zatrudnieni na umowach śmieciowych i samozatrudnieni nadal nie mają prawa zrzeszania się w związkach zawodowych. Pomimo że w czerwcu 2015 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że to niezgodne z konstytucją, prawo nie zostało dostosowane do wyroku.

Jak wspomina portal wyborcza.biz, kilka dni temu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar skierował wystąpienie do resortu pracy. Wezwał w nim ministerstwo do realizacji wyroku Trybunału. „Wyrok powinien zostać wykonany niezwłocznie po jego ogłoszeniu” – komentuje.

Tymczasem w Stoczni Gdańskiej dwieście pracujących na śmieciówkach osób, nie czekając na realizację wyroku, zrzeszyło się w związku zawodowym i wywalczyło prawo do urlopu. Międzyzakładowa Organizacja Związkowa przy Stoczni Gdańskiej zrzesza już w sumie ok. 150 samozatrudnionych i 50 osób na umowach cywilnych. Związek ma już pierwsze sukcesy: wynegocjował m.in. urlopy dla samozatrudnionych w stoczni i dopłaty do składek do ZUS osób zmuszonych do samozatrudnienia.

Międzyzakładowa organizacja „S” w Częstochowie od kilku lat przyjmuje wszystkich, bez względu na rodzaj umowy. Z kolei w ramach OPZZ działa Konfederacja Pracy. Kogo zrzesza? „Od laweciarzy sprowadzających auta do Polski po didżejów dyskotekowych” – mówi Michał Lewandowski z KP. Zrzeszyć się, będąc zatrudnionym na umowę śmieciową bądź nawet bezrobotnym, można również w związku zawodowym OZZ Inicjatywa Pracownicza, który tworzy komisje międzyzakładowe i komisje środowiskowe dla niepracujących w trybie etatowym. W statucie zapisano, że związek zrzesza nie pracowników, lecz „osoby sprzedające swoją pracę”. Teoretycznie Krajowy Rejestr Sądowy, w którym rejestrowane są związki zawodowe, mógłby odmówić jego rejestracji. Ale jak pokazuje praktyka, tak się nie zdarza. Adam Bodnar zamierza wkrótce wystosować pismo zachęcające wszystkie związki do korzystania z tego rozwiązania. Może to przyspieszyć cywilizowanie umów śmieciowych. „Są dwa sposoby: administracyjny – rząd odgórnie tworzy regulacje. Ale jest też drugi – upodmiotowienie pracowników poprzez danie im możliwości zrzeszania się. Szybciej dojdą swoich praw, organizując protest, niż tylko czekając na regulacje” – mówi Bodnar.

Pomimo możliwości wykorzystania takich sposobów, zmiana prawa jest kluczowa. Niestety, resort udziela dość wymijających informacji na temat projektu nowelizacji: „W projekcie przygotowanym przez ministerstwo będą oczywiście przewidziane pewne dodatkowe mechanizmy ochronne”. To wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>