Nauczyciele nie zbijają kokosów

Związek Nauczycielstwa Polskiego wygrał w sądzie z tygodnikiem „Wprost”. Naczelny, Tomasz Wróblewski, został zobowiązany do opublikowania sprostowania, w którym wycofa się z pomówień na temat zarobków nauczycieli.

18 marca br. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację Tomasza Wróblewskiego, redaktora naczelnego tygodnika „Wprost”. Apelacja dotyczyła wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 30 grudnia 2015 r., wydanego na skutek powództwa wniesionego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Tym samym Tomasz Wróblewski został zobowiązany do bezpłatnego opublikowania w tygodniku „Wprost” sprostowania następującej treści:

Działając w imieniu Związku Nauczycielstwa Polskiego, celem sprostowania nieprawdziwych informacji zawartych w publikacji pt. „Zawrzyjmy pakt dla szkół”, opublikowanej w nr 16 tygodnika „Wprost” z dnia 13-19 kwietnia 2015 r., niniejszym oświadczamy, że nieprawdą jest, że więcej niż połowa nauczycieli zarabia ponad 5 tys. zł i że nauczyciele zarabiają średnio po ok. 4,6-4,7 tys. zł miesięcznie. Średnie wynagrodzenie nauczyciela, które autorzy ww. publikacji błędnie utożsamiają z zarobkami, jest skomplikowaną, teoretyczną konstrukcją prawną, a nie realną comiesięczną pensją. Na średnie wynagrodzenie nauczyciela składają się między innymi świadczenia wypłacane raz w całym okresie jego kariery, takie jak odprawa emerytalna, świadczenia wypłacane incydentalnie jak odprawa z tytułu rozwiązania stosunku pracy (odprawy te w świetle prawa pracy nie są wynagrodzeniem, a świadczeniami o charakterze socjalnym). Na średnie wynagrodzenie nauczyciela składają się również świadczenia wypłacane jedynie kadrze kierowniczej, takie jak dodatek funkcyjny za sprawowanie funkcji dyrektora czy wicedyrektora. Do średniego wynagrodzenia wliczane jest również wynagrodzenie za pracę ponad pełen etat. Z obliczeń ZNP wynika, że nauczyciel zatrudniony na „gołym” etacie, po doliczeniu 1/12 tzw. trzynastki, otrzymuje co miesiąc pensję wynoszącą średnio poniżej 3,5 tys. zł brutto.

Nieprawdziwa jest informacja, że nauczyciele otrzymują co miesiąc 250 zł z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Ok. 2/3 nauczycielskiego odpisu na ZFŚS włączana jest do funduszu, z którego korzystają też pracownicy niepedagogiczni oraz emeryci i renciści. Część z nich jest przeznaczana na zwrotne pożyczki.

Nieprawdą jest, że Karta Nauczyciela nie daje dyrektorom szkół instrumentów pozwalających doceniać najlepszych nauczycieli i zatrudniać lepszych nauczycieli w miejsce gorszych. Najlepsi nauczyciele mogą otrzymywać wyższe dodatki motywacyjne oraz nagrody. Karta Nauczyciela daje również możliwość podwyższenia najlepszym nauczycielom pensji zasadniczej. Ponadto przewiduje ona wobec nauczyciela zatrudnionego na podstawie mianowania dziesięć przesłanek obligujących dyrektora szkoły do wypowiedzenia lub stwierdzenia ustania stosunku pracy. Jedną z nich jest negatywna ocena pracy nauczyciela, która upoważnia dyrektora do zwolnienia nauczyciela w każdym czasie za trzymiesięcznym wypowiedzeniem.

Nieprawdą jest, że z raportu „Education at a Glance” wynika, że polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie. Z raportu OECD „Education at a Glance” z 2014 r. wynika, że co najmniej w kilku krajach UE czas pracy nauczyciela jest krótszy niż w Polsce, a w przypadku przedszkoli czas pracy polskich nauczycieli jest jednym z najdłuższych spośród krajów OECD. Raport nie wskazuje czasu, w jakim polski nauczyciel jest dostępny w szkole.

Ponadto Tomasz Wróblewski został zobowiązany do zwrotu kosztów procesu w wysokości 1240 zł. Publikacja sprostowania winna nastąpić w ciągu 14 dni od dnia ogłoszenia wyroku.

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie internetowej www.znp.edu.pl

3 odpowiedzi na „Nauczyciele nie zbijają kokosów

  1. Marta pisze:

    I bardzo dobrze! Już nie mogę słuchać ile to rzekomo zarabiamy, ludzie są naprawdę zawistni i zazdrośni. Nikt im nie zabroni zostać nauczycielem i zobaczyć te kokosy na swoim koncie, szczególnie na początku kariery. Po 5 latach studiów i 2 latach kursu pedagogicznego jako nauczyciel stażysta w 8 co do wielkości mieście w Polsce zarabiam 1500 na rękę. Wszystkie umowy na zastępstwo do końca czerwca (za wakacje nie płacą) i od września znowu szukanie wolnej posady. Już mam trochę tego dosyć, bo nawet kredytu nie mogę na mieszkanie dostać. Taka jest rzeczywistość!

    • chojnas pisze:

      Zgadzam sie w pełni. Ale jak zapytasz kogokolwiek to powiedzą że czego My chcemy..że w dupach Nam sie przewraca….ale jak zapytasz czy sie zamieni to gdzie skąd. Hipokryci

      • JSC pisze:

        Jak macie bupy to zawalczcie oto, żeby „wynagrodzenie” nie było jakąś skomplikowaną strukturą cywilno-prawną, a odzwierciedlało prawdziwe wynagrodzenie… Np. 14-stki (vide górnicze) naprawdę kłują w oczy tych co mają tylko 12stki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>