Walka o wolne niedziele

9 sierpnia, czyli już jutro, związek zawodowy „Solidarność” przeprowadzi w centrach polskich miast skoordynowaną zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.

Serwis solidarnosc.org.pl opisuje przyczyny podjęcia działań: „Pora skończyć z nową świecką tradycją, że w niedziele rodziny chodzą do supermarketu. W 1980 roku strajkujący domagali się wolnych sobót. Teraz związkowcy upominają się o wolne niedziele. By projekt trafił pod obrady parlamentu, trzeba zebrać 100 tys. podpisów. Miesiąc pozostał do zakończenia całej akcji”.

Ok. 70 proc. osób zatrudnionych w handlu wielkopowierzchniowym to kobiety. Jak przekonuje Beata Ostaszewska z „Solidarności” w Auchan, konieczność pracy w niedziele całkowicie rujnuje ich życie rodzinne – „Czujemy się jak obywatele drugiej kategorii. Nie możemy jak inni spędzić niedzieli z rodzinami, pobawić się z dziećmi czy spotkać się ze znajomymi. Cóż z tego, że w zamian za niedziele dostajemy dzień wolny w środku tygodnia, skoro wtedy nasze dzieci są w szkole” – mówi. Na wejście w życie ustawy czekają również tysiące właścicieli małych sklepów, którzy od lat są wypierani z rynku przez wielkie sieci handlowe. Jak wynika z analiz Polskiej Izby Handlu, jeszcze w 2008 roku niewielkie sklepy stanowiły 51 proc. rynku. Dziś udział ten zmalał do 37 proc. i wciąż spada. Jednocześnie trwa ekspansja zagranicznych sieci.

W skład Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej weszły nie tylko związki zawodowe i stowarzyszenia społeczne, ale również organizacje zrzeszające pracodawców, m.in. Polska Grupa Supermarketów, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług czy Kongregacja Przemysłowo-Handlowa. „W Polsce, podobnie jak w innych krajach dawnego bloku wschodniego, na początku lat 90. stworzono zagranicznym sieciom warunki funkcjonowania nieporównywalnie lepsze niż rodzimej branży. Z tego powodu udział wielkich sieci w rynku jest u nas znacznie większy niż w krajach Zachodniej Europy. Ograniczenia zawarte w naszym projekcie ustawy nie są jakimś ewenementem i wyłącznie polskim wynalazkiem. To powrót do normalności i standardów obowiązujących w cywilizowanym świecie” – mówi Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.
.

2 odpowiedzi na „Walka o wolne niedziele

  1. JSC pisze:

    (…)Pora skończyć z nową świecką tradycją, że w niedziele rodziny chodzą do supermarketu.(…)

    Pora zacząć nową… teraz rodziny mają chodzić do prawdziwych Polaków. Wnioskując przynajmniej z katalogu wyłączeń, który zadaje kłam narracji o trosce o pracownika.

  2. Anna Lozinska pisze:

    Solidarność zamieniła się w Sodalicję. W każdym kraju, który ma poważne związki zawodowe, praca w niedzielę jest płatna o wiele lepiej, więc ludzie są zadowoleni. Związki zawodowe w Szwecji już w latach siedemdziesiątych ustalono dopłatę 25 procent w niedzielę i święta, takie święta jak Nowy rok, czy Wiekanos 50 procent, a praca w tak zwanych niewygodnych godzinach, między 18tą a 6tą rano 12.5 procenta. Jeśli się pracuje więcej niż 40 godzin tygodniowo, można wziąc wolne, wtedy za 1 dzień pracy dostaje się dwa. Nie ma głosów niezadowolonych. Polskie związki zawodowe to kpina, należy je rozwiązać i założyć nowe, na normalnych, europejskich zasadach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>