Warto być rowerzystą

Raport przeprowadzony przez British Cycling wskazuje, że na rowerzystach zyskują wszyscy mieszkańcy miasta, nawet ci, którzy sami nie jeżdżą na rowerach.

O sprawie pisze portal miasto2077.pl. Zacznijmy od korzyści indywidualnych – są wśród nich oczywiście lepsza kondycja, poprawa zdrowia, lepsze samopoczucie. Czego chcieć więcej? Okazuje się, że nasza jazda na rowerze jest korzystna dla wszystkich mieszkańców miasta i okolicy, nawet dla tych, którzy sami nigdy nie wsiadają na dwa kółka.

W jaki sposób? Otóż fakt, że część mieszkańców wybierze rower, wpływa minimalizująco na korki uliczne, na czym korzysta większość kierowców. Biorąc pod uwagę powierzchnię, jaką samochód zajmuje na jezdni, oraz miejsce, jakiego potrzebuje do zaparkowania, jeden pojazd mechaniczny odpowiada około 10-12 rowerom. Użytkowanie przez mieszkańców rowerów sprawia zatem, że mniej i krócej stoi się w korkach, a w miastach jest więcej przestrzeni.

Z badań NYCDoT wynika, że do sklepów położonych przy ulicach ze ścieżkami rowerowymi przychodzi o 24 proc. więcej klientów niż tam, gdzie tych ścieżek nie ma.

W Polsce jednak nadal kierowcy reagują na rowerzystów alergicznie, nie biorąc pod uwagę faktu, że gdyby każdy z nich wsiadł do samochodu, ulice miast zakorkowałyby się jeszcze bardziej, a powietrze byłoby jeszcze silniej zanieczyszczone.

5 odpowiedzi na „Warto być rowerzystą

  1. Antyliberał pisze:

    Ja reaguje alergicznie na kierowców.
    Moje marzenie to:
    Bezpłatna komunikacja miejska
    Bus pasy
    pierwszeństwo dla komunikacji miejskiej
    Wysokie opłaty za wjazd do centrum dla samochodów osobowych
    wysokie opłaty za parkowanie

  2. Barbarus pisze:

    polubię rowerzystów, gdy przestaną doganiać mnie z tyłu na wąskich chodnikach i dzwonić..

    • Samson pisze:

      Barbarus, zastanów się do kogo adresujesz swoje pretensje ? Do rowerzystów ? Czy do miasta, które nie może przez 20 lat wybudować ścieżek tam, gdzie są one najbardziej potrzebne ? Mało tego, miasto nie jest w stanie nawet wydać przepisów o jeżdżeniu rowerzystów, pod prąd na ulicach jednokierunkowych. I co miałbym teraz zrobić ? Nie jeździć chodnikiem, tam, gdzie spychają mnie do krawężnika, a dostawczaki mijają mnie „na gazetę” ( odległość wyprzedzania ) ? Miałbym czekać i siedzieć w domu, albo chodzić piechotą, czekając, aż wybudują infrastrukturę ? To właśnie takie skargi przechodniów mobilizują waaadzę, a nie żadne potrzeby rowerzystów. Tak, że piszcie dalej, bo w tym kraju inaczej nie można.

  3. Krzysztof pisze:

    Tak jak lubię rowerzystów i popieram ten rodzaj komunikacji tak doprawdy nie rozumem dlaczego tak często spotykam ich zasuwających ulicą kiedy obok do dyspozycji jest chodnik (z dopuszczonym ruchem rowerowym) lub niejednokrotnie nawet ścieżka rowerowa.

    Sam sporo śmigam rowerem i nie mam pojęcia skąd taka skłonność do jednoczesnego narażania życia i irytowania kierowców. Ja na ulice zjadę jak nie mam innego wyjścia (jako, że mieszkam w poznaniu oznacza to, że dość rzadko) :D

Odpowiedz na „BarbarusAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>