Eldorado? Nie wszędzie

Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce jest obecnie najniższa od 1990 roku i wynosi 8,3 proc. Niestety w niektórych regionach kraju sytuacja wygląda dużo mniej kolorowo.

Jak pisze forsal.pl, w końcu 2016 r. stopa bezrobocia była najniższa od 26 lat. Ale nie wszystkie regiony mają powody do optymizmu. Wśród 16 województw aż w siedmiu stopa bezrobocia była dwucyfrowa i wynosiła od 10,3 do 14,2 proc. Nadal więc w połowie kraju odsetek osób pozbawionych zajęcia jest wysoki. Dotyczy to głównie województw na wschodzie kraju.

Mapa wysokiego bezrobocia od lat pozostaje niezmieniona. „Utrwala się więc podział na zachodnią, lepiej rozwiniętą Polskę A i słabiej rozwiniętą wschodnią Polskę B” – ocenia prof. Zenon Wiśniewski z UMK w Toruniu. Wysokie bezrobocie pogłębia to, że w rejonach tych nie powstają nowe inwestycje, a więc i miejsca pracy. Biznes się tam nie pojawia ze względu na kiepską infrastrukturę drogową, brak wykwalifikowanych pracowników oraz słaby popyt, wynikający z niskich dochodów mieszkańców. Najlepiej wykształceni fachowcy z terenów o wysokim bezrobociu wyjeżdżają za granicę albo do dużych miast, gdzie łatwiej jest znaleźć pracę i uzyskać godne zarobki.

PKB liczony na mieszkańca Polski wschodniej wciąż może być więc o blisko 30 proc. niższe niż przeciętna dla kraju.

2 odpowiedzi na „Eldorado? Nie wszędzie

  1. Michał pisze:

    Lubię to powtarzać w odniesieniu do pojawiających się zewsząd uroczych statystyk na temat niskiego bezrobocia – W Polsce problemem jest nie stopa bezrobocia, która faktycznie ostatnio może już napawać pewnym optymizmem, ale tragiczna „jakość” oferowanych stanowisk i zawodów!!! Nie każdy sobie zdaje sprawę z tego, że z Polski uciekają w zdecydowanej większości ludzie, którzy w kraju mieli pracę, często stałe i w miarę pewne zatrudnienie, czyli po prostu jakoś radzili sobie tutaj, często trafiają się nawet przedsiębiorcy! Tyle że właśnie w Polsce bardzo trudno prowadzić biznes… 90% oferowanych stanowisk to gówniane prace, króluje potężna niestabilność zatrudnienia, co w odniesieniu do niektórych stanowisk (np. zwykły szeregowiec w markecie) jest wręcz śmieszne! No i konieczność lizania tyłeczka…

    • Kubanek pisze:

      To prawda, generalnie rzecz biorąc, patrząc na „jakość” rynek pracy to kompletne dno, na poziomie takich cywilizowanych inaczej, krajów jak Turcja czy Ukraina. O ile Turcja jest jeszcze w miarę rozwinięta ekonomicznie, o tyle porównanie do Ukrainy, wcale nie napawa optymizmem.
      Polska pod wieloma względami, wg. mnie przypomina Rumunię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>