Jaki region, taka emerytura

W ubiegłym roku najniższe świadczenie emerytalne pobierali mieszkańcy województwa podkarpackiego, a najwyższe – śląskiego. Na wysokość świadczenia wpływa liczba lat zatrudnienia, ale również w dużej mierze wysokość pobieranego za pracę wynagrodzenia.

Jak pisze Portal Samorządowy, różnice dotyczące wieku przechodzenia na emeryturę, wysokości wynagrodzeń czy stopy bezrobocia powodują zróżnicowanie wysokości przeciętnego świadczenia emerytalnego wypłacanego przez ZUS w poszczególnych regionach Polski. Średnią krajową przekraczają tylko dwa regiony: Górny Śląsk i woj. mazowieckie. Z danych GUS wynika, że w 2015 roku najniższe przeciętne emerytury pobierali mieszkańcy woj: podkarpackiego (84,9 proc. średniej krajowej), podlaskiego (87 proc.) i świętokrzyskiego (87,5 proc.). Najwyższe przeciętne świadczenia emerytalne otrzymywali zaś mieszkańcy Śląska – 117 proc. średniej krajowej i woj. mazowieckiego – 100,4 proc.

„Ponieważ wysokość świadczenia zależy od przebiegu kariery zawodowej, a więc zarówno od tego jak długo ludzie pracowali, ale przede wszystkim od tego, jaka była wysokość ich wynagrodzeń, od których opłacane są składki na ubezpieczenia społeczne, stąd i struktura gospodarki, to, czy mamy do czynienia z dużą liczbą wysokopłatnych stanowisk pracy, czy nie, rzutuje na to, jak wyglądają późniejsze świadczenia emerytalne” – podkreśla prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego.

Jedna odpowiedź na „Jaki region, taka emerytura

  1. ort. pisze:

    To nie zależy od żadnego regionu, lecz od zarobków. Największe zarobki były w przemyśle ciężkim, a zwłaszcza w górnictwie i branżach pokrewnych, stąd też i największe świadczenia emerytalne są na Śląsku. Proste (i nie ma potrzeby podpierania się tu zdaniem profesora).

    Przy okazji, moi znajomi z pokolenia rodziców, no ciut może młodsi. Jedni w woj. świętokrzyskim (precyzyjniej w przemysłowej jego części, czyli powiedzmy kielecko-radomskiej), drudzy zaś w sąsiednim woj. mazowieckim (Warszawa). Ci pierwsi, czyli z kielecko-radomskiego, pracowali w przemyśle metalowym, w wielkich tamtejszych jego zakładach, ci drudzy zaś, czyli z Warszawy, pracowali w prasie, w różnych drugorzędnych czy trzeciorzędnych czasopismach. Jak myślicie, kto z nich ma teraz większą emeryturę? Były pracownik dla przykładu Huty Ostrowiec Świętokrzyski albo Stacji Rozrządowej PKP Skarżysko-Kamienna, czy może były korektor miesięcznika w rodzaju jakiegoś „Świata Zwierząt”?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>